Clicks1.7K

Sprostowanie błędnych tez ks. Konstantyna Najmowicza

Duszpasterski Sobór Watykański II jest najmniej ważnym soborem w historii Kościoła i musi być podporządkowany wszystkim poprzednim soborom dogmatycznym.

Treść Vaticanum secundum (poza fragmentami zawierającymi powtórzenie dawnego i niezmiennego nauczania nieomylnego) dotyczyła specyficznej sytuacji lat 60-tych, gdy ludzkość otrząsnęła się z horroru II wojny światowej, na skutek czego zaczęto kłaść silny akcent na prawdę o niezbywalnej godności każdego człowieka stworzonego na obraz Boży.

W dodatku na skutek powstania bomby atomowej (odtąd każda wojna mogła zakończyć się totalną zagładą ziemi) Kościół zmuszony został do zrewidowania dotychczasowego nauczania na temat wojny i zaczął kłaść nacisk na dążenie do pokoju między narodami i religiami. Nagły rozwój techniki sprawił, że Kościół wyszedł z dotychczasowego stanu izolacji wobec świata i zmuszony został do skonfrontowania się z nowymi, nieznanymi dotychczas wyzwaniami.

Niestety doszło do nieprawdopodobnego i wręcz niewiarygodnego zjawiska, polegającego na tym, że wielu zaczęło myśleć, iż Kościół zaczął się na ostatnim soborze. Zaczęto pomijać sobory dogmatyczne i całą Tradycję Kościoła, koncentrując się niemal wyłącznie na tym najmniej ważnym i jedynie duszpasterskim soborze.

Jednak mimo tak niskiej rangi ostatniego soboru nie wolno przedstawiać nauczania soborowego w fałszywy sposób, jak notorycznie robią to lefebryści, którzy mimo wielu racji głoszą bardzo wiele nieprawdy i szkalują papieży posoborowych, a ponadto notorycznie wyrywają niektóre zdania z kontekstu, przez co zmienia się cały sens.

W ten sposób nawet ateizm można udowodnić na podstawie wyrwanych z kontekstu słów Pisma Świętego: Nie ma Boga (Ps 53, 2). Dopiero kontekst nadaje właściwy sens: Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga» (Ps 53, 2).

Ksiądz Konstanty Najmowicz FSSPX w swoim niedawnym wystąpieniu opublikowanym na kanale You tube dopuścił się wielu nieprawdziwych stwierdzeń (lefebryści rozpowszechniają taką propagandę od pół wieku). Warto zwrócić uwagę przynajmniej na cztery przykłady zawarte we fragmencie wystąpienia opublikowanego na stronie www.youtube.com/watch.

1). W 6 minucie i 47 sek. filmu ks. Najmowicz mówi: Widzimy chociażby to, co papież Jan Paweł II napisał w swojej pierwszej encyklice „Redemptor hominis”. Napisał wprost, że to człowiek jest drogą Kościoła, gdzie dotychczas drogą Kościoła był Chrystus...

Stałą taktyką lefebrystów jest wyrywanie cytatów z kontekstu, przez co zmienia się sens wypowiedzi, dlatego nie dziwi fakt, że ks. Najmowicz pominął słowa św. Jana Pawła II:

Jezus Chrystus jest tą zasadniczą drogą Kościoła. On sam jest naszą drogą „do domu Ojca” ( Redemtor hominis 13; źródło: www.vatican.va/…/hf_jp-ii_enc_04…).

To prawda, że św. Jan Paweł II napisał, iż człowiek jest drogą Kościoła, ponieważ Kościół jest przeznaczony dla ludzi (nie dla zwierząt i roślin), dlatego w tym sensie drogą Kościoła jest człowiek.

Jednak św. Jan Paweł wyraźnie podkreślił, że Jezus Chrystus jest tą zasadniczą drogą Kościoła. On sam jest naszą drogą do domu Ojca ( Redemtor hominis 13; źródło: www.vatican.va/…/hf_jp-ii_enc_04…), ponieważ Kościół prowadzi ludzi do zbawienia w Chrystusie.

Całe nauczanie św. Jana Pawła II naznaczone jest chrystocentryzmem, dlatego naprawdę trzeba złej woli lub ignorancji, aby tego nie zauważyć.

Warto przeczytać:

Św. Jan Paweł II: Tylko Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem, a wiara w Trójcę Przenajświętszą jest źródłem nadziei dla Europy

Św. Jan Paweł II wzywa całą ludzkość: Narody wszystkie, otwórzcie drzwi Chrystusowi!

Św. Jan Paweł II o bezbożnym humaniźmie

Święty Jan Paweł II: „Męczeństwo — najwyższe potwierdzenie nienaruszalnej świętości prawa Bożego”

2). W 7 minucie i 38 sek. filmu ks. Najmowicz krytykuje św. Jana Pawła II z powodu międzyreligijnego spotkania w Asyżu. Nie chodzi o bezkrytyczną apologię tego kontrowersyjnego spotkania, a poza tym trzeba brać pod uwagę nadzwyczajne okoliczności spowodowane nagłym zagrożeniem wojny nuklearnej i totalnej zagłady ziemi (warto przeczytać: Święty Jan Paweł II Wielki zawsze i wszędzie głosił Jezusa Chrystusa, także w Asyżu oraz: Święci też mylili się i popełniali błędy).

Krótko mówiąc chodzi o to, że ks. Najmowicz nie krytykuje Piusa XI, który jako pierwszy papież w historii Kościoła nauczał, iż oprócz chrześcijan, ogromna większość ludzkości wierzy w Boga i oddaje Mu cześć (talmudyści i mahometanie nie stanowili większości ludzkości). Dlaczego ks. Najmowicz nie skrytykuje Piusa XI? Dlatego, że taka jest ideologia lefebrystów (przy okazji warto przeczytać: Posoborowi papieże znajdowali się w nadzwyczajnej sytuacji).

Nie można krytykować posoborowych papieży i jednocześnie w pełni akceptować nauczania tych przedsoborowych papieży, którzy w kwestii stosunku innowierców wobec Boga nauczali tego samego. W przeciwnym razie będzie to nielogiczne i niekonsekwentne.

Oto słowa Piusa XI:

Żywimy niezłomną nadzieję, że do walki przeciw mocom ciemności, usiłującym wyrywać z serc ludzkich pojęcie Boga, staną mężnie obok wyznawców Chrystusa także ci wszyscy, stanowiący zresztą ogromną większość ludzkości, którzy wciąż wierzą w Boga i oddają Mu cześć (Pius XI, encyklika "Divini Redemptoris" 72; żródło: opoka.org.pl).

Jeszcze raz należy powtórzyć, że talmudyści i mahometanie nigdy nie stanowili większości ludzkości. O kim więc pisał Pius XI? O tych, którzy kilkadziesiąt lat później zgromadzili się w Asyżu. Co z tego, że Pius XI potępiał wspólne modlitwy z innowiercami, skoro jednocześnie nauczał. iż oprócz chrześcijan ogromna większość ludzkości wierzy w Boga i oddaje Mu cześć?

Podobnie nauczał Pius XII:

Nie możemy tu pominąć milczeniem, jak bardzo miłe Nam były życzenia i wyrazy szacunku nadesłane również przez tych, którzy do widzialnego ciała katolickiego Kościoła nie należą. Kierując się wszakże wrodzoną szlachetnością i szczerością ducha, nie zapomnieli o tym, co ich z Nami łączy z racji miłości, jaką mają ku osobie Chrystusa, lub z racji wiary w Boga. Dziękujemy im za to serdecznie i polecamy ich wszystkich razem i każdego z osobna, opiece i kierownictwu Boga i uroczyście ich zapewniamy, że jedno tylko pragnienie Nas ożywia i jednym tylko życzeniem się kierujemy, byśmy mianowicie, idąc pilnie w ślady Dobrego Pasterza, doprowadzili wszystkich do prawdziwego szczęścia tak, by wszyscy "życie mieli i obficie mieli" (Encyklika "Summi Pontificatus" 10: źródło: opoka.org.pl/…/summi_pontifica…).

Wcześniej sam Pius X (patron lefebrystów) wydał katechizm, który uczy:

Niewiernymi są ci, którzy nie zostali ochrzczeni i nie wierzą w Jezusa Chrystusa, gdyż albo wierzą w bożki i oddają im cześć, tak jak poganie, albo przyjmując co prawda jedynego prawdziwego Boga, nie wierzą w Mesjasza, który już przyszedł w osobie Jezusa Chrystusa, ani nawet w takiego, który miałby dopiero przyjść, jak na przykład muzułmanie i im podobni ("Katechizm Katolicki św. Piusa X"; Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu; str. 60; żródło: wds.pl/rozne-katechizm… patrz także wersja internetowa w jęz. angielskim: CATECHISM OF SAINT PIUS X: The Ninth Article of the Creed, Those Outside the Communion of Saints, 12 Q. Who are infidels?; źródło: sensusfidelium.us/…/the-ninth-artic…).

Warto przeczytać:

Św. Jan Paweł II naśladował św. Pawła Apostoła

Św. Jan Paweł II kontynuował i rozwinął nauczanie przedsoborowych papieży

Posoborowi papieże znajdowali się w nadzwyczajnej sytuacji

3). W 19 minucie i 30 sek. filmu ks. Najmowicz mówi: Na Soborze Watykańskim II, w "Dei Verbum"...w konstytucji o Objawieniu Bożym bardzo unikano mowy o dwóch źródłach Objawienia. Dwa źródła objawienia to jest: Pismo Święte (jedno źródło) i drugie źródło: Tradycja.

To jest nieprawda, ponieważ sobór naucza:

Tradycja święta zatem i Pismo Święte ściśle się ze sobą łączą i komunikują. Obydwoje bowiem, wypływając z tego samego źródła Bożego, zrastają się jakoś w jedno i zdążają do tego samego celu. Albowiem Pismo Święte jest mową Bożą, utrwaloną pod natchnieniem Ducha Świętego na piśmie, a święta Tradycja, słowo Boże, przez Chrystusa Pana i Ducha Świętego powierzone Apostołom, przekazuje w całości ich następcom, by oświeceni Duchem prawdy, wiecznie je w swym nauczaniu zachowywali, wyjaśniali i rozpowszechniali. Stąd to Kościół osiąga pewność swoją co do wszystkich spraw objawionych nie przez samo Pismo Święte. Toteż obydwoje należy z równym uczuciem czci i poważania przyjmować i mieć w poszanowaniu. Święta Tradycja i Pismo Święte stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego powierzony Kościołowi (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum 9, 19; ptm.rel.pl/…/142-konstytucja…).

Warto przeczytać:

Abp Lefebvre - zanim popadł w schizmę - podpisał wszystkie dokumenty Soboru Watykańskiego II

Leon XII jako pierwszy papież zaakceptował masoński świat

4). Nieco później w 30 minucie filmu ks. Najmowicz mówi: Arcybiskupowi Lefebre`owi został postawiony zarzut, że ma niewłaściwe i niepełne rozumienie Tradycji, i dlatego też został potępiony i ostatecznie (po konsekracjach biskupich w 1988 roku) został ekskomunikowany przez Jana Pawła II...

Jest to nieprawda, ponieważ św. Jan Paweł nie nałożył ekskomuniki na abp Lefebvre`a, lecz jedynie potwierdził fakt zaciągnięcia ekskomuniki automatycznej, która nastąpiła natychmiast po nielegalnej konsekracji czterech biskupów.

Abp Lefebvre miał bardzo wiele racji, lecz niestety sam ściągnął na siebie ekskomunikę automatyczną (excommunicatio latae sententiae) wiążącą mocą samego prawa (taka ekskomunika następuje natychmiast po czynie) z powodu nielegalnej konsekracji biskupów bez zgody papieża (akt schizmatycki). Św. Jan Paweł II ze smutkiem jedynie potwierdził ten fakt, natomiast Benedykt XVI potwierdził ważność tej ekskomuniki (nie ogłosił nieważności ekskomuniki, lecz zdjął ekskomunikę).

Poniżej znajduje się fragment listu św. Jana Pawła II "Ecclesia Dei" (źródło: ekai.pl/…/list-apostolski…):

Kościół Boży ze smutkiem przyjął wiadomość o nielegalnych święceniach, udzielonych 30 czerwca tego roku przez abpa Marcela Lefebvre'a. Obróciło to wniwecz wszystkie od lat podejmowane wysiłki, zmierzające do zapewnienia pełnej komunii z Kościołem Kapłańskiej Konfraterni św. Piusa X, założonej przez abpa Lefebvre'a. Na nic się zdały owe wysiłki, zwłaszcza podejmowane w ostatnich miesiącach, kiedy to Stolica Apostolska wykazała zrozumienie posunięte do granic możliwości .

Ów smutek odczuwa w sposób szczególny Następca Piotra, na którym spoczywa obowiązek pierwszego stróża jedności Kościoła, bo chociaż ilość osób bezpośrednio zaangażowanych w te wydarzenia jest niewielka, to przecież każdą osobę Bóg kocha dla niej samej i każda została odkupiona krwią Chrystusa przelaną na Krzyżu dla zbawienia wszystkich. Szczególne okoliczności - obiektywne i subiektywne - w jakich spełniony został czyn abpa Lefebvre'a, stanowią dla wszystkich okazję do głębokiej refleksji oraz nowego zaangażowania w wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi.

Czyn ten sam w sobie był
aktem nieposłuszeństwa wobec Biskupa Rzymu w materii najwyższej wagi, mającej kapitalne znaczenie dla jedności Kościoła, jaką jest wyświęcanie biskupów, poprzez które urzeczywistnia się w sposób sakramentalny sukcesja apostolska. Tak więc tego rodzaju nieposłuszeństwo, zawierające w sobie praktyczną odmowę uznania prymatu rzymskiego, stanowi akt schizmatycki. Spełniając ten czyn - pomimo formalnego upomnienia przesłanego przez Kardynała Prefekta Kongregacji Biskupów 17 czerwca - abp Lefebvre oraz kapłani Bernard Fellay, Bernard Tissier de Mallerias, Richard Williamson i Alfonso de Galarreta ściągnęli na siebie przewidzianą przez prawo kościelne ciężką karę ekskomuniki.

Korzenie tego
schizmatyckiego aktu można dostrzec w niepełnym i wewnętrznie sprzecznym rozumieniu Tradycji. Niepełnym, bowiem niedostatecznie uwzględniającym żywy charakter Tradycji, "która - jak z całą jasnością uczy Sobór Watykański II - wywodząc się od Apostołów, czyni w Kościele postępy pod opieką Ducha Świętego. Zrozumienie przekazanych rzeczy i słów wzrasta bowiem dzięki kontemplacji oraz dociekaniu wiernych, którzy je rozważają w swoim sercu, dzięki głębokiemu, doświadczalnemu pojmowaniu spraw duchowych oraz dzięki nauczaniu tych, którzy wraz z sukcesją biskupią otrzymali pewny charyzmat prawdy". Przede wszystkim jednak wewnętrznie sprzeczne jest takie rozumienie Tradycji, które przeciwstawia ją powszechnemu Magisterium Kościoła przysługującemu Biskupowi Rzymu i Kolegium Biskupów. Nie można pozostać wiernym Tradycji, zrywając więź kościelną z tym, któremu, w osobie apostoła Piotra, sam Chrystus powierzył w swoim Kościele posługę jedności


Oto niepodważalny dowód potwierdzający ważność ekskomuniki abp Lefebvre`a (oraz czterech biskupów), która została zdjęta (nie została uznana za nieważną, lecz została zdjęta) przez Benedykta XVI w celu ułatwienia powrotu lefebrystów do Kościoła:

Ekskomunika dotyczy osób, a nie instytucji. Udzielenie święceń biskupich bez papieskiego zezwolenia grozi schizmą, ponieważ oznacza zakwestionowanie jedności kolegium biskupów z Papieżem. Dlatego Kościół musi reagować, stosując najsurowszą karę, ekskomunikę, by ukarane osoby poczuły żal i pragnienie powrotu do jedności. Niestety, po dwudziestu latach od owych święceń ten cel nie został jeszcze osiągnięty. Zdjęcie ekskomuniki ma służyć temu samemu, czemu służy kara: jeszcze raz zachęcić biskupów do powrotu (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Zdjęcie ekskomuniki z czterech biskupów, konsekrowanych w 1988 r. przez abpa Lefebvre'a... (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a ).

...odwołanie ekskomuniki... (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Skromny gest miłosierdzia wobec czterech biskupów, wyświęconych w sposób ważny, ale bezprawny (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Zaproszenie do pojednania z grupą kościelną, która się oddzieliła (List Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Fakt, że Bractwo św. Piusa x nie posiada statusu kanonicznego w Kościele, w ostatecznym rozrachunku nie jest umotywowany racjami dyscyplinarnymi, lecz doktrynalnymi. Dopóki Bractwo nie ma statusu kanonicznego w Kościele, także jego szafarze nie pełnią prawnie posług w Kościele (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

...dopóki nie są wyjaśnione kwestie dotyczące doktryny, Bractwo nie ma żadnego statusu kanonicznego w Kościele, a jego szafarze — nawet jeśli została z nich zdjęta kara kościelna — nie pełnią w sposób uprawniony żadnej posługi w Kościele (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Czyż możemy zachować całkowitą obojętność wobec wspólnoty, w której jest 491 kapłanów, 215 seminarzystów, 6 seminariów, 88 szkół, 117 braci zakonnych, 164 siostry zakonne oraz tysiące wiernych? Czy naprawdę powinniśmy spokojnie pozwolić, by szli swoją drogą z dala od Kościoła? (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Oczywiście, od dłuższego czasu, a potem znów przy tej konkretnej okazji, pojawiało się na ustach przedstawicieli tej wspólnoty wiele rzeczy niestosownych — pycha i zarozumiałość, obsesyjna jednostronność itp (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Autorytet Magisterium Kościoła nie może zastygnąć na 1962 r. — Bractwo musi to sobie jasno uświadomić (Benedykt XVI do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Levebvre'a).

Warto przeczytać:

Św. Jan Paweł II na temat abp Lefebvre`a: Tego rodzaju nieposłuszeństwo... stanowi akt schizmatycki

Benedykt XVI zdjął ekskomunikę z lefebrystów aby pomóc im w powrocie do Kościoła

Dogmatyczna nauka Kościoła o koniecznym do zbawienia posłuszeństwie papieżowi