Pierwsze objawienia dotyczące wojny nastąpiły 26.06.1981 roku między godziną 6 a 7 po południu. …

Módlcie się, a zobaczycie Z ojcem Slavko Barbaricem rozmawiają Jan Grzegorczyk i Paweł Kozacki OP Jak ojciec zetknął się z widzącymi z Medjugorie?
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
O. Gabriel Amorth
Najbardziej znany Egzorcysta świata
OJCIEC GABRIEL AMORTH
W MOCNYCH SŁOWACH O TYCH, KTÓRZY IGNORUJĄ MEDZIUGORJE

,,A jeśli chodzi o tych, którzy uważają siebie za inteligentnych, mówiąc, że poczekają na zatwierdzenie przez Kościół? To głupcy!”
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Tak, jak miłość łatwo wierzy we wszystko, co nie jest przeciwstawne wierze ani dobrym obyczajom: Charitas omnia credit12, podobnie pycha ma tendencję do zaprzeczenia wszystkim opowieściom, rzetelnie dowiedzionym, pod pretekstem, że nie widnieją one w Piśmie Świętym. To jest zasadzka szatana, w którą wpadli heretycy zaprzeczający tradycji i w którą krytycy naszych czasów również wpadają. Nie …More
,,Tak, jak miłość łatwo wierzy we wszystko, co nie jest przeciwstawne wierze ani dobrym obyczajom: Charitas omnia credit12, podobnie pycha ma tendencję do zaprzeczenia wszystkim opowieściom, rzetelnie dowiedzionym, pod pretekstem, że nie widnieją one w Piśmie Świętym. To jest zasadzka szatana, w którą wpadli heretycy zaprzeczający tradycji i w którą krytycy naszych czasów również wpadają. Nie wierzą w to, czego nie rozumieją, albo co im nie odpowiada, bez żadnego innego powodu jak tylko z pychy i samozadowolenia.''
Przedziwny sekret Różańca świętego aby się nawrócić i się zbawić
MementoMori+++
Objawienia Maryjne nie są potwierdzeniem świętości wizjonerów tzn. świętość widzących nie jest warunkiem aby Bóg przez swoją Matkę objawiał swoje zamiary. Widać to na przykładzie widzących z La Salette.
W objawienianiu w La Salette jest coś zaskakującego, szczególnie dla dobrze ułożonych i wychowanych chrześcijan,którzy chcieliby, by Matka Boża ukazywała się jeśli nie siostrom zakonnym, to …More
Objawienia Maryjne nie są potwierdzeniem świętości wizjonerów tzn. świętość widzących nie jest warunkiem aby Bóg przez swoją Matkę objawiał swoje zamiary. Widać to na przykładzie widzących z La Salette.
W objawienianiu w La Salette jest coś zaskakującego, szczególnie dla dobrze ułożonych i wychowanych chrześcijan,którzy chcieliby, by Matka Boża ukazywała się jeśli nie siostrom zakonnym, to przynajmniej dzieciom z rodzin wierzących, które same prowadzą choćby minimalne życie religijne. Mieszczańska moralność skłania do myślenia, że tak powinno być. A jednak jak wskazuje ks. Roggio, to właśnie takie myślenie jest niechrześcijańskie:
„ Prawdziwym problemem jest to, że niektóre cechy tradycyjnej powszechnej świadomości chrześcijańskiej nie są ewangeliczne. Trudno nie zadać pytania: kogo spotykał Chrystus? On nie bał się spotykać z ludzmi, których możemy nazwać „dalekimi” od Boga; a nawet więcej, poszukiwał ich, by mieli możliwość przemiany, za darmo i niezasłużonej, tej „dalekości” w „bliskość”.Kościół nigdy nie nauczał, że świętość swiadków objawienia jest koniecznym warunkiem autentyczności objawienia. Nauczał zawsze, że autentyczne objawienia są powołaniem do świętości, powołaniem, na które można odpowiedzieć także negatywnie, to znaczy mówiąc „nie”. Ewangelia nie jest dla świętych, ale dla grzeszników, aby zmienili swoje życie. Nie istnieje profil świadka objawienia, uniwersalny dla wszystkich czasów i miejsc. Myślenie, że taki profil istnieje, jest owocem powszechnej świadomości chrześcijańskiej, która wymazała ewangeliczny skandal nawrócenia, przebaczenia i pojednania. Kościół jdnak rodzi się nie dzięki świętym, lecz dzięki grzesznikom, którym ich grzechy zostały wybaczone, dzięki apostołom, którzy odpowiadając „tak” na to niezasłużone przebaczenie, stali się świętymi. Pan Jezus nie przyszedł tylko do sprawiedliwych, pobożnych, i wiernych, ale do grzeszników, ludzi zagubionych, odrzuconych. „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci , którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników Mk ” 2,17 ”
Nawiązując do objawień w La Salette Matka Boża objawiła się dzieciom z rodzin pokaleczonych, pogardzanych, trudnych. Matka Boża staje się „osobową formą współczucia Odwiecznego Ojca. W Maryi Bóg idzie za człowiekiem, szuka go po jego krętych drogach historii, a znalazłszy go, stara się wziąć na ramiona i przynieść na powrót do owczarni. W Maryi Bóg zarazem współodczuwa trud drogi człowieczej.

Matka Boża w La Salette objawiła się na peryferiach, w rodzinach z marginesu społecznego i religijnego. Maksymin wcześnie utracił swoją mamę, a ojciec poślubił inną kobietę. Melania pochodziła z licznej rodziny, w każdym znaczeniu tego słowa. Melania była zmuszona do żebrania na ulicach. Melania nie uczyła się , mówiła jedynie po prowansalsku, nie uczęszczała na katechezę a jej rodzice bardzo długo pozostawali w związku cywilnym. Uchodziła za dziecko wiecznie nadąsane i wrogie. Jean Baptiste Pra gospodarz u którego pracowała mówił o niej że była leniwa, nieposłuszna, i nadąsana do tego stopnia że czasem nie chciała odpowiadać na pytania. Matka miała jej nie lubić. Gdy ustalano prawdziwość objawień i rozmawiano z matką Melani, to wypowiadała się o Melani wyłącznie negatywnie. Ciężko było zobaczyć choć ślad miłości i czułości. Mówiła że „ miała zbyt tępą głowę, by nauczyć się choćby katechizmu” Dzieciństwo Maksymina Girarda również naznaczone jest tragizmem. Gdy ma szesnaście miesięcy umiera jego matka Anna Maria, a trzy miesiące później jego ojciec żeni się ponownie z Marią Court, która nie darzy pasierba sympatią. Do rodzinnego domu często zagląda głód, ponieważ ojciec Germain choć jest zdolnym rzemielśnikiem, za dużo pije. Życie religijne Maksymina przed objawieniem nie istniało. Ojciec jak wskazuje ks. Stern- opinię człowieka niewierzącego, chętnie odwiedzającego karczmę. Aż do momentu objawienia jego noga nie przekroczyła progu kościoła. Maksymin tak jak jego ojciec nie modlił się, nie chodził do kościoła, nie uczył się. Jeśli mówił po francusku trochu lepiej niż Melania to dlatego że jako dziecko często przysłuchiwał się rozmowom toczonym na rynku w Corps gdzie całymi dniami przebywał. Choć na wsiach katolicyzm był religią żywą, to ludzie biedni często i tam nie praktykowali- bo nie mieli na to czasu i tak też było w życiu dwojga dzieci jak podkreśla ks. Roggio.
„Po pierwsze, oni musieli sobie nieustannie radzić z trudnościami życia oraz brakiem podstawowych środków koniecznych do życia, i właśnie temu musieli poświęcić cały swój czas. Na religijność już go nie starczało. Po drugie, te dzieci musiały pracować, a to oznaczało, że musiały respektować rytm dnia i czas pracy narzucony przez ewentualnych pracodawców. I wreszcie po trzecie, ich praca nie buła „chroniona” jak dziś, była to praca ciężka, bez urlopu, i uczciwej zapłąty. Pracować trzeba było zawsze, zarówno podczas zimna, deszczu, słońca czy śniegu .


Maksymin chciał zostać kapłanem, ale to nie było jego powołanie, ponoć założył fabrykę bimbru/ alkoholu ale zbankrutował, nie mógł znaleźć swojego miejsca. Czasami przymierał głodem i raz gdy się modlił do św. Józefa , pomógł raz nieznajomy który go zaprowadził do restauracji , pozwolił mu się najeść do syta na koszt tego gościa, i dał mu spadek i prawdopodobnie tym tajemniczym gościem był św. Józef
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Anieobecny
Jest to dowód , że objawienia są prawdziwe. Szatan nie zna przyszłości i nie mógłby przepowiedzieć wojny i to z taką dokładnością.
By Cię Chronić
Szatan nie zna przyszłości - to prawda, ale zna swoje plany. I w fałszywych objawieniach mówi o swoich planach. Jedyne, co może jego plany powstrzymać to brak dopustu Bożego. Jeśli jednak ten dopust będzie to łykacie fałszywe objawienia jak pelikany i sami idziecie na zatracenie i jeszcze innych za sobą ciągniecie. Myślicie, że szatan jest głupcem? Na początku będzie mówił prawdę w objawieniach, …More
Szatan nie zna przyszłości - to prawda, ale zna swoje plany. I w fałszywych objawieniach mówi o swoich planach. Jedyne, co może jego plany powstrzymać to brak dopustu Bożego. Jeśli jednak ten dopust będzie to łykacie fałszywe objawienia jak pelikany i sami idziecie na zatracenie i jeszcze innych za sobą ciągniecie. Myślicie, że szatan jest głupcem? Na początku będzie mówił prawdę w objawieniach, żeby zyskać Wasze zaufanie, a w kluczowym momecie zwiedzie Was i wszyscy pójdziecie na zatracenie
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
By Cię Chronić
Szatan może tylko tyle uczynić na ile mu Bóg pozwoli. A Objawienia w Medjugorie są prawdziwe ponieważ Matka Boża Przepowiedziała 10 lat wcześniej wojnę z dokładnością co co do minuty!More
By Cię Chronić

Szatan może tylko tyle uczynić na ile mu Bóg pozwoli. A Objawienia w Medjugorie są prawdziwe ponieważ Matka Boża Przepowiedziała 10 lat wcześniej wojnę z dokładnością co co do minuty!
By Cię Chronić
Żadne objawienia, które się NIE zakończyły NIE mogą być traktowane jako prawdziwe. Trzeba do reszty postradać rozum i nie mieć żadnego zmysłu katolickiego, żeby wierzyć w coś, co nadal trwa. Nawet gdyby Gospa 40 lat mówiła prawdę, to jaką masz pewność, że w kluczowym momencie, jak pojawi się np. znamię bestii, Gospa nie skłamie, że to bezpieczne i że coś innego będzie znamieniem? Trzeba być …More
Żadne objawienia, które się NIE zakończyły NIE mogą być traktowane jako prawdziwe. Trzeba do reszty postradać rozum i nie mieć żadnego zmysłu katolickiego, żeby wierzyć w coś, co nadal trwa. Nawet gdyby Gospa 40 lat mówiła prawdę, to jaką masz pewność, że w kluczowym momencie, jak pojawi się np. znamię bestii, Gospa nie skłamie, że to bezpieczne i że coś innego będzie znamieniem? Trzeba być szalonym człowiekiem, żeby wierzyć w NIEzakończone objawienia. A takie objawienia to genialny plan szatański, na to, żeby zwieźć wierzących katolikó, którym już się nie da wcisnąć bajeczki, że Bóg nie istnieje. Gdyby każdy katolik, choć raz w życiu zadał sobie trud przeczytania Bibli w całości, KKK i szczegółowego życiorysu choćby jednego świętego Kościoła, to nikt by się nie dał nabrać na takie cuda. A tak miliony mogą pójść na zatracenie.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
By Cię Chronić
Wszystko po owocach poznajemy!
By Cię Chronić
Nie da się poznać po owocu, kiedy drzewo jest ciągle w stanie owocowania, a proces ten nie jest zakończony. Rozwagi życzę.
MementoMori+++
@By Cię Chronić
"Trzeba do reszty postradać rozum i nie mieć żadnego zmysłu katolickiego, żeby wierzyć w coś, co nadal trwa." "Gdyby każdy katolik, choć raz w życiu zadał sobie trud przeczytania Bibli w całości, KKK i szczegółowego życiorysu choćby jednego świętego Kościoła, to nikt by się nie dał nabrać na takie cuda" "Trzeba być szalonym człowiekiem, żeby wierzyć w.."
_______
Kościół nadal trwa…More
@By Cię Chronić
"Trzeba do reszty postradać rozum i nie mieć żadnego zmysłu katolickiego, żeby wierzyć w coś, co nadal trwa." "Gdyby każdy katolik, choć raz w życiu zadał sobie trud przeczytania Bibli w całości, KKK i szczegółowego życiorysu choćby jednego świętego Kościoła, to nikt by się nie dał nabrać na takie cuda" "Trzeba być szalonym człowiekiem, żeby wierzyć w.."
_______

Kościół nadal trwa , więc ludzie mieliby nie mieć "zmysłu" wiary dlatego że Kościół nadal trwa ? Nie musisz wierzyć . To że coś trwa nie znaczy że jest demoniczne . Bóg jest Bogiem żyjących a nie umarłych. Bóg nadal udziela łaski NADAL i to TRWA. To że objawienia cokolwiek trwa nie znaczy że trzeba z automatu potępiać jak to się często przekłada w nowym świecie pseudokatolickim na potępianie również osób które nie wierzą w Kościół. Może okazać się że potępiasz Matkę Bożą.
Wiara w objawienia prywatne nie równa się temu że objawienia stawia się na równi z Bogiem lub że się neguje się nauczanie Kościoła oparte na Biblii. Od fałszywych nauk i nauczycieli roi się w życiu codziennym, w sferze kulturalnej, społecznej, zawodowej a nie bijesz na alarm a jest cały ich wysyp .
A nawet w kontaktach z ludzmi człowiek posługuje się kredytem zaufania czy wiarą nie poznawszy jeszcze z kim ma do czynienia. Więc można by każdego traktować z nieufnością i mówić że z gruntu jest fałszywy

Jeżeli drzewo "owocuje" to wydaje owoce i jest w trakcie wydawania owoców . Jeżeli nie wydaje owoców to jest chore bo owoców nie ma jak to było z uschłym figowcem.
Skąd taka pewność że nie ma tu takich co znają Pismo Święte i świętych? Objawienia Maryjne wpisują się w prorocze zapowiedzi zwycięstwa Maryi Niewiasty nad szatanem.

Znam wiele świadectw nawróconych osób które przyjechały do Medjugorie nie wierzące i sceptyczne a po powrocie wróciły do sakramentów świętych i katolickiej wiary . Uważasz to więc to za demoniczne objawienia ?

Spójrz na swój "wybawicielski" pseudonim nie komponuje się z wyzywaniem od szaleńców, a potem przeanalizuj kim był anioł światłości.

I. Kryteria do rozróżniania prawdziwych a fałszywych objawień
Anieobecny
@By Cię Chronić
Czy kiedy w Fatimie trwały objawienia, to nie wolno było w nie wierzyć...?
To po cóż ludzie przyszli w ostatnim miesiącu objawień...?
(a ileż to miesięcy było? bo wielu myśli, że tylko raz...)
Myślę, że przyszli li tylko - bo wierzyli...
I Bóg im zapłać...More
@By Cię Chronić

Czy kiedy w Fatimie trwały objawienia, to nie wolno było w nie wierzyć...?
To po cóż ludzie przyszli w ostatnim miesiącu objawień...?
(a ileż to miesięcy było? bo wielu myśli, że tylko raz...)
Myślę, że przyszli li tylko - bo wierzyli...
I Bóg im zapłać...
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
By Cię Chronić
NIGDY BYM SIĘ NIE ODWAŻYŁA negować i bluźnić przeciwko jakimkolwiek Objawieniom. Nawet gdyby Kościół uznał, że są nieprawdziwe.
Anieobecny
O ile mnie pamięć nie myli, w Kibeho również, na 10 lat przed masakrą, zaczęły się objawienia...
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Jeśli chodzi o samego bp. Perie'a, on nie rozmawiał z ani jednym z widzących -- nigdy. On nigdy nie był obecny w czasie ekstazy, nigdy. On nigdy nie był na wieczornym programie modlitewnym, żeby zobaczyć, co w tym Medjugorie w końcu się dzieje. Co w takim razie znaczy jego oświadczenie: "nie widzę w tym nic nadprzyrodzonego"? W Medjugorie ludzie się nawracają i dają potem świadectwa.''