V.R.S.
"We wstępie Anderson wyjaśnia, że starożytne cnoty były autentyczne, w tym sensie, że wymagały od ludzi określonych form zachowania"
---

No i tu mamy pierwszy, zasadniczy problem językowy, bo w ujęciu katolickim cnota uzdalnia do dobrego (natomiast po zachowaniu można wnioskować - indukcyjnie o istnieniu lub nie danej cnoty) a nie "wymaga zachowania".

"Cnota ta, wyjaśnia, napotkała trudności, …More
"We wstępie Anderson wyjaśnia, że starożytne cnoty były autentyczne, w tym sensie, że wymagały od ludzi określonych form zachowania"
---

No i tu mamy pierwszy, zasadniczy problem językowy, bo w ujęciu katolickim cnota uzdalnia do dobrego (natomiast po zachowaniu można wnioskować - indukcyjnie o istnieniu lub nie danej cnoty) a nie "wymaga zachowania".

"Cnota ta, wyjaśnia, napotkała trudności, ponieważ można ją zrozumieć i przeżyć tylko w kontekście szerszej teologii chrześcijańskiej."
---
Wszystkie cnoty można zrozumieć w oparciu o teologię i filozofię chrześcijańską. Przykładowo: punkt odniesienia cnoty roztropności nie jest sytuacyjny czy subiektywny, lecz tym punktem jest cel ostateczny - osiągnięcie zbawienia. Zatem roztropność uzdalnia człowieka do rozeznawania co czynić żeby zmierzać do powyższego celu. Zatem np. uniknięcie śmierci i wyparcie się Boga by ocalić życie doczesne nie jest świadectwem posiadania cnoty roztropności.
Co to za potwór językowy to "przeżywanie cnoty" - wolę się nie zastanawiać.
Weronika....S
Upadek moralności poprzedza wszelkie możliwe upadki w życiu społecznym i politycznym.
V.R.S.
Tyle że przed upadkiem moralności następuje upadek wiary.