Clicks1.9K
PiotrM
3

NIESAMOWITA HISTORIA W SKLEPIE 😥😥

..." Stałem w kolejce do kasy, przede mną stała taka mała starowinka. Trzęsły jej się ręce, miała kompletnie zagubiony wzrok, mocno tuliła do piersi malutką portmonetkę – taką zrobioną na szydełku – widzieliście może kiedyś takie portmonetki? Ja widziałem u swojej prababci… I zabrakło jej 4 zł, żeby zapłacić za zakupy, a w koszyku miała chleb, mleko, jakąś kaszę i maciupeńki kawałeczek pasztetowej. A kasjer był bardzo niemiły i rozmawiał z nią po chamsku. Staruszka stała taka przybita, ze łzami w oczach, no i nie wytrzymałem, dałem kasjerowi te 4 złote i zwróciłem mu uwagę, że nie wolno tak źle traktować żadnego człowieka.
Ale serce mało mi nie wyskoczyło z piersi i nagle wziąłem staruszkę za rękę i poszedłem z nią z powrotem do sklepu. Babulinka szła pokornie ze mną, a ja wkładałem do koszyka produkty dla niej, te co myślałem, że będą najbardziej potrzebne: mięso, porcje rosołowe, jajka, kasze różne, a ona szła obok i wszyscy się na nas patrzyli. Doszliśmy do owoców i zapytałem ją, jakie lubi, a staruszka patrzyła na mnie w milczeniu wielkimi oczami i mrugała. Wziąłem wszystkiego po trochu, mam nadzieję, że starczy jej na długo.
Wróciliśmy do kasy, ludzie się rozstąpili, puścili nas bez kolejki. No i przy kasie zrozumiałem, że nie mam przy sobie dość pieniędzy, by zapłacić za jej zakupy i za swoje, więc swój koszyk zostawiłem, zapłaciłem za zakupy babulinki, cały czas trzymając ją za rękę. Wyszliśmy na zewnątrz. Spojrzałem staruszce w twarz i zobaczyłem łzy na policzku… Zapytałem, dokąd ja zawieźć, zaprosiłem do samochodu, a ona zaproponowała, ze w domu poczęstuje mnie herbatą. Zaniosłem jej zakupy. Staruszka poszła do kuchni robić herbatę, a ja rozglądałem się po bardzo ubogim, ale czystym i przytulnym wnętrzu. A kiedy postawiła na stole dwie obtłuczone filiżanki i talerzyk, na którym leżały dwa pierożki z cebulą – to nagle dotarło do mnie jak żyją nasi staruszkowie… Wyszedłem od niej, wsiadłem do samochodu i wtedy już nie wytrzymałem. Płakałem chyba z kwadrans…
Quas Primas
Piękna historia.
W podobnej, choć nie tak pięknej sytuacji byłam również ja w Biedronce. Starszemu Panu zabrakło ok. 3 zł do skromnych zakupów. Stałam za nim i słyszałam, jak zastanawiał się co odłożyć, aby mu starczyło. W końcu westchnął, że wszystko jest mu potrzebne, a pani kasjerka nie wypowiadając słów, ale robiąc głupie miny czekała, co Pan zrobi. Wyciągnęłam 3 zł i dałam kasjerce. Pan mi …More
Piękna historia.
W podobnej, choć nie tak pięknej sytuacji byłam również ja w Biedronce. Starszemu Panu zabrakło ok. 3 zł do skromnych zakupów. Stałam za nim i słyszałam, jak zastanawiał się co odłożyć, aby mu starczyło. W końcu westchnął, że wszystko jest mu potrzebne, a pani kasjerka nie wypowiadając słów, ale robiąc głupie miny czekała, co Pan zrobi. Wyciągnęłam 3 zł i dałam kasjerce. Pan mi serdecznie podziękował. Pytał gdzie mieszkam, to syn (jego syn) mi te pieniądze zwróci. Odpowiedziałam, że nie potrzeba i jeśli chce, to niech zmówi za mnie 1 "zdrowaśkę". Obiecał to zrobić i myślę, że zrobił.
Jakiś miesiąc po tym zdarzeniu ja byłam w podobnej sytuacji. Będąc na zakupach zauważyłam, że nie wzięłam portfela. Mam jednak zawsze w torebce takie etui do kluczy i w jednej kieszonce zawsze parę drobnych (ok 20 zł). Zabrakło mi do zapłaty niewiele, bo ok 2 zł.... No i znalazł się ktoś, kto za mnie te pieniądze wyłożył. Pan Bóg zawsze wynagradza za dobro.
ps. To może niewielkie kwoty, ale liczy się intencja.
PiotrM
Mnie to często spotyka. Dobrze że zawsze mam parę groszy więcej. Widziałem takie sytuacje i znieczulicę ludzi. Przykre. Dobrze że jestem zawsze przy takiej sytuacji. Bóg wie jakie mamy serca i nas tam stawia. To fakt. Dzięki ci Boże że dałeś mi takie serce.
Weronika....S
Dziękujmy Bogu za dobrych ludzi i za tych, którym możemy pomoc, tak jak Pan Jezus pomagał.