22Cecylia

Kontrowersyjny Anioł Ave

Długo zastanawiałem się jak poruszyć dosyć delikatny temat orędzi Anioła Ave dla Polski, by nikogo przy tym nie urazić. Zdaję sobie bowiem sprawę z tego, że mogą one mieć grono szczerych i uczciwych w swych intencjach zwolenników, także wśród naszych czytelników. Pozwólcie jednak, że podzielę się tu z Wami garścią uwag, które powodują, że osobiście patrzę na te orędzia z pewną rezerwą.

Może mi ktoś zarzucić, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest to, iż od ponad dwudziestu już lat zajmuję się (jako świecki teolog, publicysta i katecheta) sektami i fałszywą duchowością i mam w związku z tym takie małe „skrzywienie zawodowe”. Może i coś w tym jest, choć z drugiej strony zawsze staram się „dmuchać na zimne”, mając na uwadze znane słowa św. Pawła: Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła (1 Tes 5:22). Zapewne jesteście już ciekawi, Drodzy Czytelnicy, naszego anielskiego pisma, gdzie dostrzegam ów pawłowy „pozór zła” w proroczym jakoby przesłaniu Anioła Ave?
Zacznę może od przypomnienia, że nikt z nas nie jest zobowiązany do wiary w objawienia prywatne i to nawet te uznane przez Kościół za prawdziwe, jak np. w Fatimie czy Lourdes (objawienia Anioła Ave do takich nie należą). Jeśli ktoś – z sobie wiadomego, istotnego powodu - nie przyjmuje ich, nie ma grzechu. Nie stanowią one bowiem nowego dogmatu naszej wiary. Mogą ją oczywiście umocnić czy ożywić. Czasem stanowią impuls do poprawy życia; są więc dla nas ważne, choć – jak wspomniałem – do zbawienia nie są nam niezbędne. Nas, ludzi wierzących, obowiązuje Objawienie Boże (zwane też publicznym), zawarte w Piśmie Świętym i przekazywane przez Tradycję.
Nie wiem jak Wy, Drodzy Czytelnicy, ale ja, jeśli już chcę wierzyć jakimś objawieniom prywatnym, to chciałbym mieć choć pewną dozę pewności, iż nie jest to jakieś oszustwo, pomyłka, lub – co gorsza – że nie stoi za tymi „objawieniami” zły duch (nie bez powodu zwany przez niektórych najlepszą „małpą Pana Boga”).
Musimy mieć świadomość, że każdego roku pojawiają się informacje o nowych, prywatnych objawieniach, jednak zdecydowaną większość stanowią te fałszywe czy niepewne, a w każdym razie nie uznane przez Kościół.
Według danych z „International Marian Research Institute”, tylko w XX wieku zarejestrowano na świecie 386 rzekomych objawień samej Matki Bożej – nie wspominając o pojawiającym się gdzieniegdzie Jezusie, aniołach czy różnych świętych! Już same te suche liczby, zdają się mówić, że „nie wszystko złoto, co się świeci”. Jak to się jednak ma do prawdziwości orędzi Anioła Ave?

„Anielskie” czary-mary
Stali Czytelnicy naszego dwumiesięcznika pamiętają zapewne, że Aniołowie niechętnie ujawniają swe imiona. Przykładowo, kiedy biblijny Jakub zmagał się z Aniołem nad potokiem Jabcok, zapytał go o imię, lecz ten nie udzielił mu odpowiedzi. Zresztą spośród ogromnej rzeszy niebiańskich duchów Biblia podaje imiona jedynie trzech Archaniołów: Rafała (Pan uzdrawia!), Michała (Któż jak Bóg!) i Gabriela (Bóg jest mocą!). Tyle! O tym, że należy uważać z używaniem anielskich imion, wiedział już starożytny Kościół. Imiona pozabiblijnych Aniołów, oficjalnie odrzucił już bowiem za czasów papieża Zachariasza (w 745 r.), jak i podczas synodu odbywającego się w Aix-la-hapelle w 789 roku.
Wszystkie pozabiblijne imiona aniołów pochodzą min. ze współczesnej literatury New Age oraz ze starej literatury apokryficznej, gnostyckiej, apokaliptycznej, kabalistycznej, czy nawet pewnych traktatów magicznych i ksiąg zaklęć. Gdzie zatem – skoro nie na kartach Biblii – należy szukać anioła Ave?
Otóż aby się o tym przekonać, należy znać choć kilka faktów na temat praktykowanej potajemnie do dnia dzisiejszego „magii enochiańskiej”. Jest to system ceremonialnej magii, oparty na przyzywaniu bytów anielskich. Stworzony on został na podstawie XVI-wiecznych pism Johna Dee i Edwarda Kelleya. Dee i Kelley przekonywali w nich, że sami kontaktują się z aniołami, które miały przekazywać im różne informacje w języku enochiańskim. W tym samym języku spisane są także tzw. Klucze Enochiańskie, mające służyć do wzywania Aniołów. Stanowią one istotny fragment czwartej księgi Biblii Szatana i do dnia dzisiejszego są niezbędnym elementem obrzędów satanistycznych.
Magia enochiańska nawiązuje do apokryficznej Księgi Henocha, a wstęp do jej nowszych wydań napisał protoplasta współczesnego satanizmu, Aleister Crowley.
Do tzw. „trójcy”, tworzącej „Magię Enochiańską”, należy m.in. „Mistyczna Heptarchia”. Jak przekonują jej XVI-wieczni twórcy, jest ona pierwszym system magii planetarnej, który przekazał im – UWAGA! - anioł o imieniu… Ave.
Czy nie wydaje się Wam co najmniej zastanawiające, Drodzy Czytelnicy, że ten sam (?) Anioł Ave „pojawia się” niespodziewanie po pięciu wiekach, bo w 2009 r., i przedstawia jako… „Anioł Stróż Polski” oraz „Anioł Maryi”? Przypadek?
W swoich orędziach, które jakoby kieruje do anonimowej osoby, podpisującej się jako „Adam Człowiek”, Ave przekonuje, że my, Polacy, jesteśmy narodem wyjątkowym, mesjańskim, wybranym przez Boga. Kładzie nacisk na konieczność i niezbędność intronizacji Chrystusa Króla. Jak czytamy w jednym z jego internetowych orędzi: Niestety wielu hierarchów lekceważy tę sprawę, ponieważ są zaślepieni i nie chcą widzieć niebezpieczeństwa w wymiarze nie tylko religijnym, lecz równie społecznym. (…) Również w innych orędziach, Ave nie wypowiada się o naszych biskupach zbyt pochlebnie. Mimo pozorów jego rzekomej troski o Polskę i Kościół, oraz ubranego w piękne słowa „wyższego dobra”, jakoś dziwnie jego orędzia pobrzmiewają mi fałszywym tonem.
Pozostawiam otwartym pytanie, czy aby autor tych słów (człowiek z krwi i kości), nie chce w ten sposób „sprzedać” swoich prywatnych, religijnych i politycznych poglądów, wkładając je bezkarnie w usta tajemniczego anioła Ave? Zapytacie dlaczego miałby to ktoś uczynić? To proste. Aby nadać im większy autorytet! Czym są bowiem ludzkie słowa, nagminnie krytykowanych w orędziach biskupów, wobec pełnych troski anielskich pouczeń?
Treść tych orędzi (które mają miejsce 12 dnia każdego miesiąca) do dziś można śledzić na specjalnej stronie internetowej. Pozostaje jednak otwartym kolejne moje pytanie – czy warto? Może lepiej spożytkować ten czas na czytanie Biblii i objawień uznanych przez Kościół? Takie jest moje skromne zdanie, którym chciałem się dziś z Wami podzielić… Zaś swoją drogą: Czy Anioł Polski, który pojawił się w XIX w. na ulicach Przemyśla pod postacią wiejskiego młodzieńca (pisał o tym kilkakrotnie bł. ks. Markiewicz) miał na imię Ave? Z tego co jest mi wiadome, nie ujawnił On wówczas swego imienia…

Grzegorz Fels
prasa.wiara.pl/doc/1374334.Kontrow…
5394
Quas Primas

I jeszcze coś, co nie odpowiada rzeczywistości.
Anioł Ave przekazuje Adamowi Człowiekowi: 12.04.2011
"ANIOŁ AVE: Pisz, człowiecze. Polacy! Podnieście wasze sztandary, na których zawsze widniało hasło: „BÓG,HONOR, OJCZYZNA”Wznieście je wysoko, aby inne narody mogły je zobaczyć. Niech te słowa pozostaną w waszych sercach! Teraz liczy się wasz czyn. Brońcie waszej wiary i waszej tożsamości.
Jesteście świadkami walki, która toczy się w waszej ojczyźnie. Jest to walka o Polskę. Wasz naród poświęcił się Maryi, obraliście Ją waszą Królową, poświęciliście się Jej Niepokalanemu Sercu, złożyliście narodowe śluby przed Jej Tronem na Jasnej Górze (.....)"
--------------------------
To nie my obraliśmy Maryję na Królową Polski, ale to sama Maryja obrała nasz kraj na Swoje królestwo...
MARYJA KRÓLOWA POLSKI

Quas Primas

Dla mnie dziwne poniższe zdanie - ze strony które podałaś...
I jeszcze parę dziwnych zdań wyczytałam, a także komentarzy obu księży...
(Nie przemawia to do mnie)
------------------------------------------------------------------------------
"Szatan też chce rozegrać swój plan, dlatego walka o nawrócenie Rosji trwa, moje dzieci! Gdy mój umiłowany Wikariusz mojego Syna na ziemi ogłosił, aby wzywano mnie jako Królową Pokoju [2], przyszłam do Cova da Iria z orędziem pokoju, aby wezwać całą ludzkość do modlitwy, pokuty i wynagrodzenia. Mój Syn posłał mnie, abym zwiastowała narodom ziemi nadzieję na pokój – a on zależał, i nadal zależy, od nawrócenia Rosji. Jej nawrócenie będzie znakiem początku końca światowej działalności smoka – starego węża.
Moje dzieci, wierzący lud Rosji przetrwał prześladowania i okazał się mocny krwią swoich męczenników. Dlatego ten lud tak bardzo umiłowałam i nad nimi pragnę rozciągnąć swój matczyny płaszcz, aby z całym oddaniem mogli mnie wzywać jako swoją Carycę."

22Cecylia

Quas Primas 12 minut(y) temu
A cha - czyli Anioł "Ave" przekazywał swe orędzia Adamowi Człowiekowi tak?
Adam Człowiek, bo Anioł Ave pisał - "Pisz człowiecze"?
Adam Człowiek od roku nie żyje (ponoć był księdzem) - to komu Anioł "Ave" przekazuje teraz orędzia?
____________________________________________
KOREKTA, ADJUSTACJA TEOLOGICZNA I KOMENTARZ – Ks. Adam Skwarczyński oraz dalej Ks. Stanisław Małkowski
www.duchprawdy.com/adam_czlowiek_oredzia_2013.htm

Quas Primas

A cha - czyli Anioł "Ave" przekazywał swe orędzia Adamowi Człowiekowi tak?
Adam Człowiek, bo Anioł Ave pisał - "Pisz człowiecze"?
Adam Człowiek od roku nie żyje (ponoć był księdzem) - to komu Anioł "Ave" przekazuje teraz orędzia?

22Cecylia

12 lipca 2009
ANIOŁ AVE:
(...)Dlatego warunkiem do wypełnienia wszystkich obietnic, które zostały złożone przez Boga poprzez Świętych i Mistyków dla ratowania narodu polskiego są dwie drogi [jednoczesne kroczenie dwiema drogami]:
--Wierność Maryi.
--Intronizacja Chrystusa na Króla Polski. (...)
___________________________________________
Nie wzbudza to zaufania.