Clicks453
m.rekinek
1

Wizja życia w 2030 roku wg Światowego Forum Ekonomicznego

Ta wizja, w formie listu pani Idy Auken, byłej minister ochrony środowiska Danii ukazała się na stronie World Economic Forum i jest zgodna w wielu kwestiach z Agendą 2030.

,,Witajcie w roku 2030. Witajcie w moim mieście - a właściwie „naszym mieście”. Niczego nie mam. Nie mam samochodu. Nie mam domu. Nie posiadam żadnych urządzeń ani ubrań.

Może ci się to wydawać dziwne, ale dla nas w tym mieście ma to sens. Wszystko, co uważałeś za produkt, stało się teraz usługą. Mamy dostęp do transportu, zakwaterowania, jedzenia i wszystkiego, czego potrzebujemy w naszym codziennym życiu. Jedna po drugiej wszystkie te rzeczy stawały się wolne, więc posiadanie zbyt wielu rzeczy nie miało dla nas sensu.

Pierwsza komunikacja została zdigitalizowana i bezpłatna dla wszystkich. Potem, gdy czysta energia stała się wolna, sprawy zaczęły się szybko toczyć. Ceny transportu drastycznie spadły. Posiadanie samochodów nie miało już sensu, ponieważ w ciągu kilku minut mogliśmy wezwać pojazd bez kierowcy lub samochód latający na dłuższe podróże. Zaczęliśmy się transportować w znacznie bardziej zorganizowany i skoordynowany sposób, kiedy transport publiczny stał się łatwiejszy, szybszy i wygodniejszy niż samochód. Teraz trudno mi uwierzyć, że zaakceptowaliśmy korki i korki, nie mówiąc już o zanieczyszczeniu powietrza przez silniki spalinowe. O czym myśleliśmy?

Czasami jeżdżę na rowerze, gdy idę zobaczyć się z przyjaciółmi. Lubię ćwiczenia i jazdę. W pewnym sensie dusza bierze udział w tej podróży. Zabawne, jak niektóre rzeczy wydają się nigdy nie tracić ekscytacji: chodzenie, jazda na rowerze, gotowanie, rysowanie i uprawa roślin. Ma to sens i przypomina nam, jak nasza kultura wyrosła z bliskiego związku z naturą.

„Problemy środowiskowe wydają się odległe”

W naszym mieście nie płacimy czynszu, bo ktoś inny korzysta z naszej wolnej przestrzeni, gdy jej nie potrzebujemy. Mój salon służy do spotkań biznesowych, kiedy mnie tam nie ma.

Raz na jakiś czas będę gotować dla siebie. To proste - niezbędny sprzęt kuchenny jest dostarczany pod moje drzwi w ciągu kilku minut. Odkąd transport stał się darmowy, przestaliśmy mieć te wszystkie rzeczy we własnym domu. Po co trzymać w naszych szafkach urządzenie do robienia makaronu i naleśnikarkę? Możemy je po prostu zamówić, kiedy ich potrzebujemy.

Ułatwiło to również przełom w gospodarce o obiegu zamkniętym. Kiedy produkty są przekształcane w usługi, nikt nie jest zainteresowany rzeczami o krótkim okresie życia. Wszystko zostało zaprojektowane pod kątem trwałości, możliwości naprawy i recyklingu. Materiały w naszej gospodarce płyną szybciej i można je dość łatwo przekształcić w nowe produkty. Problemy środowiskowe wydają się odległe, ponieważ używamy wyłącznie czystej energii i czystych metod produkcji. Powietrze jest czyste, woda czysta i nikt nie odważyłby się dotknąć chronionych obszarów przyrody, ponieważ stanowią one taką wartość dla naszego samopoczucia. W miastach mamy mnóstwo zieleni oraz roślin i drzew. Nadal nie rozumiem, dlaczego w przeszłości wypełnialiśmy betonem wszystkie wolne miejsca w mieście.

Śmierć zakupów

Zakupy? Naprawdę nie pamiętam, co to jest. Większość z nas przełożyła się na wybór rzeczy do użycia. Czasami sprawia mi to przyjemność, a czasami po prostu chcę, aby algorytm zrobił to za mnie. Zna mój gust lepiej niż ja do tej pory.
Kiedy sztuczna inteligencja i roboty przejęły tak dużą część naszej pracy, nagle mieliśmy czas, aby dobrze zjeść, dobrze spać i spędzać czas z innymi ludźmi. Pojęcie godzin szczytu nie ma już sensu, ponieważ pracę, którą wykonujemy, możemy wykonać w dowolnym momencie. Naprawdę nie wiem, czy nazwałbym to już pracą. To bardziej jak czas na myślenie, czas tworzenia i czas rozwoju.
Na chwilę wszystko zamieniło się w rozrywkę, a ludzie nie chcieli zawracać sobie głowy trudnymi sprawami. Dopiero w ostatniej chwili dowiedzieliśmy się, jak wykorzystać te wszystkie nowe technologie do lepszych celów niż tylko zabijanie czasu.

„Żyją w różny sposób poza miastem”

Moim największym zmartwieniem są wszyscy ludzie, którzy nie mieszkają w naszym mieście. Tych, których zgubiliśmy po drodze. Ci, którzy zdecydowali, że stało się to za dużo, cała ta technologia. Tych, którzy czuli się przestarzali i bezużyteczni, gdy roboty i sztuczna inteligencja przejęły dużą część naszej pracy. Ci, którzy zdenerwowali się systemem politycznym i zwrócili się przeciwko niemu. Żyją w inny sposób poza miastem. Niektórzy utworzyli małe społeczności, które same się zaopatrują. Inni po prostu przebywali w pustych i opuszczonych domach w małych XIX-wiecznych wioskach.

Raz na jakiś czas denerwuje mnie fakt, że nie mam prawdziwej prywatności. Nie, gdzie mogę iść i nie być zarejestrowanym. Wiem, że gdzieś wszystko, co robię, myślę i marzę, jest rejestrowane. Mam tylko nadzieję, że nikt nie wykorzysta tego przeciwko mnie.

Podsumowując, jest to dobre życie. Znacznie lepsze niż ścieżka, na której byliśmy, gdzie stało się tak jasne, że nie mogliśmy kontynuować tego samego modelu wzrostu. Działy się te wszystkie straszne rzeczy: choroby cywilizacyjne, zmiany klimatyczne, kryzys uchodźczy, degradacja środowiska, zatłoczone miasta, zanieczyszczenie wody, zanieczyszczenie powietrza, niepokoje społeczne i bezrobocie. Straciliśmy zbyt wielu ludzi, zanim zdaliśmy sobie sprawę, że możemy zrobić coś inaczej.

Strona źródłowa : weforum.org/…11/how-life-could-change-2030/