Clicks38
Beatus 1
2

Tak, widziałem Niepokalaną. Dzień dwunasty.

Posłuszeństwo i ofiara

Tylko Bóg!

Posłuszeństwa dopełniła w Maryi
Jej wewnętrzna pokora


Oto ja, Maryja Niepokalana, pocieszycielka strapionych!

Nie martwcie się , moje dzieci, jeśli utrapienie spadnie na was z wysoka i jeśli wydaje się wam, że wszystko niszczy... Ja was pocieszę! Tak jak rzuciłam ziarna wielu darów pośród was, tak zachowam je dla was i sprawię, że utrapienie przejdzie jak huragan oczyszczenia. To konieczne, żeby wasze dusze ofiarowały się w akcie posłuszeństwa, bo staniecie się matkami daru eucharystycznego - tak jak konieczne było, abym posłuchała głosu Boga, by stać się Matką Syna Bożego. To było posłuszeństwo, które dopełniło mojej wewnętrznej pokory; to posłuszeństwo, które zjednoczyło mnie z wolą Bożą, które pozwoliło mi wejść w komunię z Duchem Świętym, które uczyniło mnie Jego oblubienicą, które umożliwiło Boską płodność.
Posłuszeństwo jest cnotą zawsze płodną, jest drogą do wypełnienia planów Boga w was i o ile większy jest plan, o tyle większe i bardziej bolesne jest posłuszeństwo.
Bóg złożył ludzkości wzniosłą obietnicę, która przez posłuszeństwo Abrahama i posłuszeństwo jemu nakazane wydawała się właściwie skazana na zniszczenie.
Izaak był biednym stworzeniem, niezdolnym do przyjęcia wielkiego dziedzictwa bez zjednoczenia się z Bogiem w sposób tajemniczy. Uczynił to, biorąc na ramiona drzewo na ofiarę, i będąc posłusznym, wszedł na górę, został rozciągnięty na ołtarzu, do niego przywiązany i w akcie samej ofiary, w akcie, który powinien - mówiąc po ludzku - zniszczyć obietnicę, wypełnił ją. Abraham wzniósł nóż nad głową syna i ten akt zniszczył ludzkie zamiary, ludzkie aspiracje, ludzki egoizm. Abraham żył więc wolą Bożą; Izaak ofiarował się jako ofiara tej woli i jego życie zostało w ten sposób odnowione w Bogu samym, a obietnica Odkupiciela mogła zostać złożona w pokoleniu Abrahama.

Rzym, 12 maja 1921 roku
Beatus 1
"...On musiał ponownie dać człowiekowi utraconą godność i upokarzając się, stał się posłusznym. Musiał ponownie dać mu synostwo Boże i był opuszczony na krzyżu jako ktoś obcy Bogu: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?". Miał ponownie dać ludowi Bożemu swoje dziedzictwo i morderczym krzykiem został zdeptany i odrzucony przez sam lud! W ten sposób wypełniło się dzieło Odkupienia - poprzez …More
"...On musiał ponownie dać człowiekowi utraconą godność i upokarzając się, stał się posłusznym. Musiał ponownie dać mu synostwo Boże i był opuszczony na krzyżu jako ktoś obcy Bogu: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?". Miał ponownie dać ludowi Bożemu swoje dziedzictwo i morderczym krzykiem został zdeptany i odrzucony przez sam lud! W ten sposób wypełniło się dzieło Odkupienia - poprzez proces całkowicie przeciwny zamiarom ludzkim, proces, który zniszczył dzieło Jezusa w ludzie aż do tego stopnia, że najbliżsi Go zdradzili, opuścili i wyrzekli się Go. Zniszczone zostało w pierwszym momencie, pozornie, całe głoszenie Jezusa, a z Jego wielkiego nauczania pozostało w ludzie tylko straszne podsumowanie: "Bluźnił!". Apostołowie się rozproszyli i ten, który miał być głową nowego Kościoła i miał głosić światu Odkupiciela, rozpoczął życie publiczne od bardzo smutnego kazania: "Nie znam tego człowieka'. Wszystko przeszło przez Mękę, wszystko zostało zniszczone, odczytane na odwrót, Jezus bowiem musiał być posłuszny i przez posłuszeństwo wszystko ożywił! Pozostała jedynie miłość Jezusa, który jak nowy Izaak niósł na plecach krzyż ofiary i podążał na Kalwarię! On był posłuszny wszystkim: podał ręce, by zostać związanym, wystawił oblicze na ciosy i plwociny, ciało na biczowanie, głowę na ciernie, swoje ręce i nogi na gwoździe i pozwolił się prowadzić jak baranek, który nie wydaje z siebie głosu, choć jest strzyżony żelaznym narzędziem. Ponieważ był posłuszny, Jego imię stało się wielkie, była w nim moc najwyższa, ponad wszystkie ziemskie potęgi, a On ze swego grobu wyszedł chwalebny i triumfujący, aby już więcej nie umierać..."