V.R.S.
11537

Duma Katalonii

Wspominając św. Andrzeja Bobolę, zwracamy swój wzrok na miejsce jego męczeństwa - Janów Poleski w ziemi pińskiej, dziś położony na Białorusi. Przedwojenny dekanat w Janowie obejmował swoim terenem m.in. oddalony o 40- kilka kilometrów Lubieszów. Dziś miejscowości dzieli granica białorusko-ukraińska, mimo że obie położone są na historycznym Polesiu, w Wielkim Księstwie Litewskim. Lubieszów odrodził się z popiołów – wsi spustoszonej w roku 1653 przez wspierających Kozaków Chmielnickiego Tatarów. W roku 1684 inicjator odbudowy marszałek wielki litewski Jan Karol Dolski ufundował tu klasztor pijarów. Od roku 1693 działała przyklasztorna szkoła, w której w latach 50-tych XVIII wieku kształcił się Tadeusz Kościuszko. W 1-szej połowie XVIII wieku wzniesiono nowy barokowy, murowany kościół, w miejsce wcześniejszego drewnianego. Drugim zgromadzeniem zakonnym jakie przybyło do Lubieszowa byli kapucyni, których klasztor założył w roku 1768 kasztelan bracławski Jan Antoni Czarnecki. Oba klasztory przetrwały aż do roku 1832 kiedy to zostały zlikwidowane przez władze carskie w ramach kasaty po powstaniu listopadowym. Barokowy kościół kapucynów z 2-giej połowy XVIII wieku zamieniono na cerkiew schizmatycką a dwa lata później zamknięto kolegium pijarów. Zakonnicy wrócili do zniszczonego podczas I wojny światowej miasteczka po odrodzeniu Rzeczypospolitej. W klasztorze kapucynów zachowywano obrządek wschodni. Podczas II wojny światowej miasteczko zostało zaatakowane 9 listopada 1943 roku przez oddział UPA, który zamordował w okolicy ponad 280 osób. Wśród ofiar, spalonych żywcem przez ukraińskich nacjonalistów znalazły się dwie siostry zakonne – sercanki: Jadwiga Alojza Gano i Andrzeja Maria Osakowska.
Nie mniej trudne losy spotkały lubieszowskich zakonników z obu zgromadzeń. We wrześniu 1939 roku Lubieszów zajęli Sowieci i przystąpili do wyrzucania zakonników z klasztorów. Część opuściła miasteczko. Wkroczenie wojsk niemieckich do Lubieszowa nie poprawiło sytuacji miejscowych duchownych. Jednym z dwóch pozostałych w Lubieszowie pijarów kapłanów był zastępca miejscowego rektora 35-letni o. Aleksander od św. Józefa (Józef Zając). Doniesiono na niego, że pomaga Żydom, za co został zastrzelony przez Niemców w pobliskim lesie (podawana jest data 5 sierpnia 1942). W Lubieszowie pozostał o. Jan Borrel, któremu pomagali urodzony w roku 1898 brat zakonny Piotr Mojsijonek oraz brat Dominik od św. Józefa Kalasancjusza (Franciszek Kowalik).
5 kwietnia 1943 roku brat Piotr odprowadzał z Lubieszowa, z rekolekcji i Spowiedzi proboszcza z Małych Hołub na Wołyniu 38-letniego ks. Józefa Szostaka. Za wsią Pniewno w lesie napadli ich obu banderowcy, torturowali i zamordowali. Ukraińscy nacjonaliści zniszczyli też wzniesiony w l. 1926-30 drewniany kościół św. Antoniego Padewskiego w parafii ks. Szostaka - Małych Hołobach.
Z kapucynów pozostał w Lubieszowie m.in. 30-letni o. Kasjan (Józef Czechowicz). W czerwcu 1943 roku został utopiony przez bandytów z UPA w studni po tym, gdy prosił by zaprzestali mordów na ludności polskiej. Miesiąc później zamordowano jego współbrata Sylwestra (Stefana Hładzio), urodzonego w roku 1909 klasztornego kucharza. Banderowcy dopadli go w podziemiach klasztoru i nakłaniali do opuszczenia Kościoła oraz przystania do schizmy. Odmówił, więc roztrzaskano mu głowę przy ołtarzu.
28 października 1943 roku zmarł ostatni lubieszowski pijar, 76-letni o. Jan Borrel. Urodził się we wrześniu roku 1867 w dalekiej Katalonii i w roku 1882 wstąpił do nowicjatu pijarów w Moya. Po studiach filozoficznych w Leonie i teologicznych w San Pedro de Cardena koło Burgos w roku 1889 złożył profesję wieczystą. Był potem wykładowcą teologii dogmatycznej i moralnej oraz geometrii i języków obcych oraz prowadził nowicjat w Barcelonie. W roku 1903 przeniesiono go z Hiszpanii do Krakowa, gdzie pełnił funkcje rektora domu zakonnego i prowincjała (w latach 1909-1925). W roku 1909 założył w Krakowie gimnazjum im. ks. Stanisława Konarskiego, do którego przynależała szkoła w podkrakowskich Rakowicach. W roku 1927 odbudowywał kolegium w Szczuczynie i prowadził miejscowy nowicjat. Mając dobry kontakt z miejscowym rodem Druckich-Lubeckich pomógł o. Maksymilianowi Marii Kolbe w pozyskaniu gruntów pod Niepokalanów. Od roku 1934 organizował odzyskane kolegium lubieszowskie, gdzie aż do wybuchu II wojny światowej opiekował się nowicjuszami. Swoich podopiecznych odesłał przed wrześniem 1939 roku do Krakowa a sam pozostał w Lubieszowie (o życiorysie o. Borrella por. np. Męczennik Wołynia ). Po mordach na współbraciach pełnił rolę opiekuna miejscowych katolików. Zginął podczas służby – Ukraińcy umieścili minę koło grobu ofiar zbrodni, gdzie się modlił. 24 października 1943 r. doszło do tragedii - eksplozja zraniła obie nogi o. Borrela na tyle poważnie, że cztery dni później zmarł. Mszę pogrzebową odprawił ks. Wacław Chojecki z miejscowości Czerwiszcze. Na pogrzeb przyszło niewiele osób, gdyż miejscowi Polacy obawiali się ataku Ukraińców na kondukt. Wracającemu do Czerwiszcz kapłanowi towarzyszył 38-letni brat Dominik. Został jednak w drodze powrotnej do Lubieszowa napadnięty przez bandytów z UPA. Ostatniego lubieszowskiego pijara zamordowano wraz z furmanem 31 października 1943 roku.
W kościele kapucynów za Ukraińskiej SSR umieszczono komisariat milicji a ten po pijarach, mocno uszkodzony podczas przejścia frontu w roku 1944, w roku 1971 rozebrano.

Odbudowa klasztoru pijarów w Lubieszowie po I wojnie światowej
anna.maria shares this
9
Michał Rembieliński
Dziękuję za te informacje, bo nie znałem losów tych klasztorów i ich zakonników. Szkoda, że tu (Gloria) tak mało dobrych artykułów o Kościele i jego historii. Z przyjemnością, ale i z bólem czytałem ten artykuł. Dziękuję V.R.S.