Clicks262

Teraz ważą się wasze losy, dlatego Matce mojej potrzebny jest każdy z was.

9 IV 1990 r.
Rozmawiamy o sytuacji ogólnej w świecie, a także o naszych chorobach, złym samopoczuciu, złości, agresywności ludzkiej itp.

Mówi Pan:
Wszyscy na coś się uskarżacie, a to dlatego, że odczuwacie ogromną presję zła, które wie, że musi ustąpić i walczy o prawo do każdego człowieka, broni się (w wyobraźni obraz potężnego węża wijącego się i usiłującego się wyrwać spod stóp Maryi).

Przez każdego człowieka, który ulega sugestiom szatana poprzez ludzi żyjących poza Panem (poprzez ich wady) nieprzyjaciel stara się kąsać jak może najboleśniej tych, którzy mu przeszkadzają w jego działaniu. Ale więcej nic wam nie może uczynić, bo wie, że jesteście sługami Maryi (bronionymi przez Nią).
Moje dzieci, chciałbym was bardzo o to prosić: w każdym podobnym przypadku (złości i agresji - przypadek, o którym mówiliśmy poprzednio) oddawajcie natychmiast taką osobę Niepokalanemu Sercu Maryi z prośbą, by Maryja wzięła tego człowieka w swoją obronę, a wy sami strzeżcie się (nawet w myślach) skrzywdzenia bliźniego.

Teraz ważą się wasze losy (Polski), dlatego Matce mojej potrzebny jest każdy z was. Przykładajcie się, dzieci, do rozniecania miłości bliźniego wszędzie, gdzie jesteście. CZYŃCIE moją Ewangelię. Zwracam waszą uwagę zwłaszcza na Kazanie na Górze, tj. na życie błogosławieństwami.

źródło: Anna ,,Zaufajcie Maryi"