Clicks1.1K
Edward7
8

Kardynał Pell o Novissimi: „Chrześcijańska nadzieja wymaga sądu Jezusa”

"Mniej niż co szósty mieszkaniec Niemiec jest przekonany, że istnieje piekło. Większość nie obawia się wiecznego potępienia. Najwięcej osób zdających sobie sprawę z ryzyka kary po śmierci jest wśród muzułmanów"... "wśród Niemców powyżej 60. roku życia jedynie 13 proc. jest przekonanych o tym, że piekło istnieje". więcej - pch24.pl/…nej-kary-w-piekle,80089,i.html

Winę za ten stan rzeczny ponoszą księżą, a przez akceptacje grzechu,
fałszywe miłosierdzie, przyczyniają się do potępienia wielu ...


Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Mt 25, 31-46

Dzisiaj niewielu księży, coraz mniej, mówi o "Novissimi" , czyli o „ rzeczach ostatecznych ”: o śmierci, sądzie (powszechnym i partykularnym), piekle i niebie. Lub, lepiej, czasami pojęcia te pojawiają się w kazaniach, ale w sposób niepełny i (przynajmniej częściowo) zniekształcony: powszechnym doświadczeniem jest pójście na pogrzeb i usłyszenie, jak kapłan mówi, że zmarły jest już w niebie, jak wiadomo. powiedzenie, że piekło, gdyby istniało!, byłoby puste.

Jednak stanowisko Kościoła w tych sprawach nie uległo zmianie: Pan jest sędzią miłosiernym, ale także sprawiedliwym. Dlatego już na tej ziemi każdy wierzący jest wezwany do pamiętania o tym, że ciało fizyczne zginie („ Memento mori! ”), Ale ta chwila otworzy duszy życie wieczne, przed którym trzeba być gotowym („ Estote Parati! ”).

Oczywiście są to kwestie „niewygodne”, trudne do zrozumienia, na pewno są" pod prąd" ... a jednocześnie niezbędne do pełnego życia i właściwego zorientowania. Jest o tym przekonany kard. George Pell , który napisał długi i dogłębny artykuł na ten temat w „ First Things” , być może największym czasopiśmie apologetycznym w Stanach Zjednoczonych, zatytułowanym „ Le cose last ”.

Odnosząc się do wywiadu, który przeprowadził w 1972 roku z młodym studentem, z którym w czasie pobytu w więzieniu powrócił, zastanawia się nad kryzysem wiary, którego wyrazem był upadek wiernych, który objął Kościół katolicki po Soborze Watykańskim II. i zastanawia się, w świetle faktu, że dzisiaj "Novissimi" są często „odrzucane” lub przynajmniej „ignorowane lub zasłaniane”: Czy „groźba piekła, obawa przed nieproporcjonalną karą po śmierci, odegrała rolę w upadku Kościoła ? "

Prawdą jest, przyznaje kardynał, że kiedyś wielu ludzi było skrupulatnych, to znaczy żyło w stanie głębokiego cierpienia, ponieważ byli przekonani, że są skazani na wieczne potępienie, ale zastanawia się, „czy jest inna strona medalu? Czy nasze milczenie na temat nagrody i kary po śmierci pogorszyło obojętność, niszcząc dwa z naszych najbardziej przekonujących doktrynalnych posiadłości?

„Bóg wymaga, aby wszyscy ludzie wybrali raczej dobro niż zło i wiarę zamiast wątpliwości, obojętności lub odrzucenia. Jedyny prawdziwy Bóg jest więc także ostatecznym sędzią, który oddziela owce od kóz, wyznaczając szczęście lub wieczną karę w dniu ostatecznym, kiedy dusze dobre i złe doświadczą zmartwychwstania ciała ». Wszystko to, przyznaje Pell, jest „twardą nauką, której często zaciekle opierają się ci, którzy uważają się za niezależnych, upoważnionych do definiowania dla siebie dobra i zła”.

Ale nawet katolikom może być trudno pogodzić te dwa, pozornie przeciwstawne, pojęcia, które mówią o kochającym Bogu i wiecznej karze, nadal utrzymuje kardynał. On sam, jak zapewnia, po dyskusjach na temat tych kwestii wynikających z "Lumen gentium" i Soboru Watykańskiego II był przekonany, że „(prawie) wszyscy zostaną zbawieni” wbrew myśli, jaką - o wszystkim - wyraził św. Augustyn. lub od S. Tommaso.

Jednak w pewnym momencie, kontynuuje, „moje poglądy zmieniły się w nieoczekiwany sposób” w obliczu prostej, ale głębokiej obserwacji: jeśli wszyscy są zbawieni, jaka jest rola księży? A jakie jest znaczenie krzyża, który Jezus niósł na ramionach dla zbawienia ludzkości?
Cóż, konkluduje Pell, dziś jestem głęboko przekonany o tym, że Pan jest sędzią: „Chrześcijańska nadzieja na triumf dobra”, mówi, „wymaga sądu Jezusa”. chiesaepostconcilio.blogspot.com/…nal-pell-sui-novissimi-la.html
Polowanie na kardynała Pella. Skandaliczne kulisy procesu hierarchy
pch24.pl/…procesu-hierarchy,75198,i.html
Tymoteusz
ELOHIM. :
„Ciekawe ile ludzi w Polin wierzy w istnienie Boga?”

A może „ile ludziów”?, ale do rzeczy.

(Powinno być: „ilu ludzi”).

Nasz ELOHIM. albo jest niewykształcony albo nie jest Polakiem, dlatego popełnił tak dziecinny błąd stylistyczny.

Obstaję przy drugim wariancie, tak więc parafrazując ELOHIM.a (Shalom Ojcze Tadeuszu!!!) :

Shalom ELOHIM.!!!
ELOHIM.
Polacy nie wierzą w Boga
Tymoteusz
Drogi ELOHIM., powinieneś się bardziej wysilić :-)
TomaszBiał
Ciekawe ile płaca ci ELOHIM
ELOHIM.
Jestem wolontariuszem i doradcą społecznym
TomaszBiał
Prowokator ten ELOHIM
ELOHIM.
Grzegorz to prowokator
ELOHIM.
Ciekawe ile ludzi w Polin wierzy w istnienie Boga?