G. K. Chesterton - Hymn Boże Ziemi i Ołtarza
Boże Ziemi i Ołtarza,
słysz nasz głos w tej łez dolinie,
chwieje się dziś ziemska władza,
nasz lud błądzi wciąż i ginie.
W grobach naszych złotych domów,
miecze wzgardy tną nas ciche,
nie zabieraj nam swych gromów,
ale oddal naszą pychę.
*
Od tego co groza uczy,
kłamstw w mowie i na papierze,
od wszystkich gładkich słów-kluczy
co cieszą okrutnych szczerze.
Od przekupstw i pohańbienia,
co na cześć i miecz spaść może,
letargu i potępienia,
zachowaj nas dobry Boże.
*
Połącz żywymi węzłami
księcia i sługę w niewoli,
stwórz więzy Twe między nami,
Skarć nas i wybaw z niedoli.
Wiarą w wolności płonący,
czy radość czy gniew w udręce,
podnieś ten naród żyjący
jak jeden miecz w Twojej ręce.
Ebrehel ?
Co pisze to są różne teorie - najnowsze twierdzą nieco inaczej niż pan powyżej.
Tu dość ciekawy artykuł po angielsku: "Names of great virtue and power": the sword …
[Bolesławowi Odważnemu], jak się mówi, dano miecz przez anioła, przez co pokonał wszystkich swoich przeciwników z pomocą Boga
W zasadzie to widać że legenda o Ekskaliburze to ta sama opowieść - więc Król Artur i Ekskalibur to ukradziona legenda o Bolesławie Chrobrym i Szczerbcu
" legenda o Ekskaliburze to ta sama opowieść - więc Król Artur i Ekskalibur to ukradziona legenda o Bolesławie Chrobrym i Szczerbcu"
----
To byłoby akurat trudne bo opowieść o Szczerbcu i BCh to Kronika wielkopolska i Długosz (koniec XIII w./XV w., "Gall" nic o nim nie pisze w swej kronice) a opowieść o Ekskaliburze (choć nie tak rozwinięta jak później) pojawia się już w dziełach z XI-XII w. (np. Culhwch and Olwen - Wikipedia oraz umich.edu/c/cme/Merlin/1:6?rgn=div1;view=fulltext - gdzie już mamy opis wyciągania miecza z kamienia)
Zatem, jeśli był jakiś wpływ to raczej w drugą stronę, podobnie - jeśli czytał pan artykuł powyżej, z tym "Ebre(h)elem", który występuje co mnie zdziwiło, prawdę mówiąc, w źródłach angielskich.
Gall to se może wsadzić swoje kłamliwe opowieści.
To że na wikipedii znalazłeś opis legendy z XI wieku nie oznacza że ta legenda powstała w XI wieku.
Nie było żadnego króla Artura i okrągłego stołu ... a Bolesław jest realny i pasuje do tych opowieści.
Ebrehel występuje na terenie Kanaanu 2000 lat temu jako bóstwo lokalne.
Ten opis angielski choć ciekawy to wszystko opiera się tam raczej na domysłach i gdybaniu ignorując faktyczny tekst który tam jest wyryty.
Jeśli miałbym gdybać taka jak w tym dokumencie to raczej bym powiedział że szczerbiec jest dowodem na tzw. zaginione plemiona Izraela, do których szczególnie Anglia próbuje szukać połączenia.
Są tam ciekawe analizy porównawcze odnośnie właśnie występowania "Ebre(h)ela" w średniowiecznych źródłach na zachodzie Europy.
Widziałem ... choć niektóre z nich to raczej nie to samo słowo, pamiętajmy że język angielski jest młodym językiem w stosunku do polskiego i ma zupełnie inne korzenie językowe.
Nie można tak rozumować jak zwykli to robić słowianofile
Młodym językiem? To prawda że bardzo ewoluował (m.in. pod wpływem języków romańskich), ale staroangielski (ulubiony przez Tolkiena) to przecież co najmniej VII stulecie. "Middle English" to XII-XIII w. (czyli równieśnik "Gorze nam się stało" Henryka Pobożnego i "Dai ać pobruszę" z Księgi Henrykowskiej)
Faktycznie, brak jest źródeł by był - poza późniejszą o kilkaset lat legendą.
Bolesław był owszem, ale walenie Szczerbcem w Złotą Bramę to już podobna legenda, prawie trzysta lat późniejsza od rzekomego wydarzenia.
Jednak co innego jest jeśli ktoś nie może potwierdzić w kilku źródłach informacji o kimś realnym i realnym wydarzeniu ponownego zdobyciu Kijowa i przywrócenia tych ziemi do Polski, a co innego jest legenda o fikcyjnej postaci gdzie wszytko jest zmyślone i jakoś zadziwiająco podobne do innych postaci które istniały.
" ponownego zdobyciu Kijowa i przywrócenia tych ziemi do Polski,"
---
Rozśmiesza mnie pan swoją mitologią.
Coś pan nie doczytał biskupa Wincentego, bo ten fragment odnosi się do Bolesława Szczodrego - prawnuka Chrobrego.
To już jest interpretacja późniejsza, a nie tekst kroniki Wincentego, Kadłubek wyraźni pisze o wyprawie Kijowskiej i nijak nie da się jej dopasować do Bolesława Szczodrego.
Ale każdy będzie widział tam co chce - niewazne że biskup Wincenty pisała o pradawnym pochodzeniu Polaków tak dawnym że już mało kto pamięta , a pisał to w 1200 roku.
Zresztą praca dr Makucha w ostatnich latach z Iranistyki w sumie to potwierdza co biskup Wincenty pisał.
;-)))
Szkoda, że, wbrew pana prywatnym fantazjom, ta część dialogów mistrza Wincentego ma wyraźnie miejsce po śmierci Kazimierza [Odnowiciela] a tuż przed interwencją Szczodrego na Węgrzech na rzecz Władysława.
O God of earth and altar,
Bow down and hear our cry,
Our earthly rulers falter,
Our people drift and die;
The walls of gold entomb us,
The swords of scorn divide,
Take not thy thunder from us,
But take away our pride.
From all that terror teaches,
From lies of tongue and pen,
From all the easy speeches
That comfort cruel men,
From sale and profanation
Of honour and the sword,
From sleep and from damnation,
Deliver us, good Lord.
Tie in a living tether
The prince and priest and thrall,
Bind all our lives together,
Smite us and save us all;
In ire and exultation
Aflame with faith, and free,
Lift up a living nation,
A single sword to thee.