youtu.be/OuYF-FLhi80 Ustawa wieczysta (Kpł 7, 35-38) To jest namaszczenie z ofiar spalanych dla JHWH, która należy się Aaronowi i jego synom od dnia, w którym on przedstawił ich jako kapłanów dla …More
youtu.be/OuYF-FLhi80
Ustawa wieczysta (Kpł 7, 35-38)
To jest namaszczenie z ofiar spalanych dla JHWH, która należy się Aaronowi i jego synom od dnia, w którym on przedstawił ich jako kapłanów dla JHWH. W dniu, w którym JHWH ich namaścił, rozkazał Izraelitom to im dawać. To jest ustawa wieczysta dla ich pokoleń. To jest prawo dotyczące ofiary całopalnej, ofiary roślinnej, ofiary przebłagalnej, ofiary zadośćuczynienia, obrzędu wprowadzenia w czynności kapłańskie i oddania pokojowego. To nakazał JHWH Mojżeszowi na górze Synaj w dniu, w którym polecił Izraelitom, by składali dary JHWH na Pustyni Synajskiej. (Kpł 7, 35-38)

Właśnie usłyszeliśmy podsumowanie siedmiu poprzednich rozdziałów. Trzydziesty piąty werset może być różnie przetłumaczony w zależności od interpretacji tłumacza. Niestety w naszej Biblii wybrano interpretację materialistyczną, skupiającą się na pieniądzach i wynagrodzeniu kapłanów: “to jest część z ofiar spalanych dla JHWH przypadająca Aaronowi i jego synom”. Duchowe tłumaczenie brzmi: “to jest namaszczenie Aarona i jego synów nad ogniem JHWH”. W ujęciu materialistycznym kapłani są rzeźnikami zarabiającymi na życie, w ujęciu duchowym kapłani są strażnikami ognia Bożego rozumianego jako drogi wznoszenia się, jako drogi świętości dostępnej za pośrednictwem ofiar wznoszonych przez nich przed obliczem Boga.

Właśnie to namaszczenie jest “ustawą wieczystą dla Izraela”, jest to wieczny bezwzględny nakaz pełnienia służby kapłańskiej. Kapłani mają się troszczyć o to, żeby na ołtarzu płonął wieczny ogień, żeby w ten sposób cały Izrael mógł doświadczać stałej komunii z Bogiem.

Nakaz jest wieczny w tym sensie, że wydarzenie Góry Synaj nigdy nie będzie mogło zostać wymazane. Gdyby namaszczenie było uzależnione od świątyni, zburzenie świątyni oznaczałoby likwidację kapłaństwa. Autor ma żywą świadomość tego faktu, skoro w dniu kiedy redaguje ostatnią wersję Księgi świątynia jerozolimska jest zburzona. Co wobec tego może utrzymywać jego nadzieję? Fakt, że cała ta instytucja została oparta na fundamencie objawienia góry Synaj, kiedy wrogowie Izraela nie mieli dostępu ani do Arki Przymierza ani do Namiotu Spotkania.

Ortodoksyjni żydzi wciąż czekają na wznoszenie trzeciej świątyni jerozolimskiej dla wznowienia systemu ofiarniczego, podczas gdy chrześcijanie uważają, że wieczność starotestamentalnych ofiar dokonuje się poprzez wieczną i doskonałą ofiarę Jezusa Chrystusa (Chrystus znaczy Namaszczony). Tak to wyjaśnia List do Hebrajczyków:
Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką - to jest nie na tym świecie - uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego i osiągnął wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy. Gdzie bowiem jest testament, tam musi nastąpić śmierć tego, który sporządza testament. Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament. Stąd także i pierwsze przymierze nie bez krwi zostało wprowadzone. Gdy bowiem Mojżesz ogłosił całemu ludowi wszystkie przepisy Prawa, wziął krew cielców i kozłów z wodą, wełną szkarłatną oraz hizopem i pokropił tak samą księgę, jak i cały lud, mówiąc: To jest krew przymierza, które Bóg wam przykazał. Podobnie także skropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów. Przeto obrazy rzeczy niebieskich w taki sposób musiały być oczyszczone, same zaś rzeczy niebieskie potrzebowały o wiele doskonalszych ofiar od tamtych. Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, ani nie po to, aby się wielekroć sam miał ofiarować, jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą, gdyż w takim przypadku musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie. A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. (Hbr 9, 11-28)

Wieczna ofiara jest uobecniona w Eucharystii, która jest nieskończenie więcej, niż zwykłą ucztą braterską. Nie jest też pamięcią tylko ostatniej Wieczerzy, ponieważ ta wieczerza była bezpośrednio związana ze śmiercią Chrystusa na krzyżu, która to śmierć jest ofiarą doskonałą i pełną, zawierającą wszystkie rodzaje ofiar Starego Testamentu, w tym ucztę komunijną, która odbyła się właśnie podczas ostatniej wieczerzy.

W świetle Księgi Kapłańskiej lepiej rozumiemy znaczenie śmierci Jezusa. Chrystus składa siebie całego w ofierze: jest to ofiara całopalna podnoszona ku Bogu: korban ola. Chrystus dźwiga wszystkie grzechy całego świata: jest to ofiara przebłagalna i zadośćuczynienia (korban chatat i aszam). W ostatniej wieczerzy Chrystus podniósł ku Bogu przaśniki i wino, które spożył razem ze swoimi uczniami: mamy więc aspekty ofiary roślinnej (korban mincha). Chrystus dokonał tego w dniu, kiedy wyświęcił swoich apostołów na kapłanów Nowego Przymierza, samemu pełniąc rolę Arcykapłana Nowego Przymierza - mamy obrzęd wprowadzania w czynności kapłańskie. Chrystus wszystko to uczynił po to, żeby przynieść nam Pokój - Msza święta jest więc też zewach haszlamim - oddaniem pokojowym połączonym z ucztą braterską, do której udział mają ludzie czyści, a więc ochrzczeni i wyspowiadani.

Dla zrozumienia głębi Mszy świętej potrzebujemy Księgi Kapłańskiej, tym niemniej należy też uznać przepaść między jedyną i doskonałą ofiarą Chrystusa na krzyżu a ułomnymi ofiarami Starego Przymierza, jak to wyjaśnia List do Hebrajczyków. Najważniejsze dla nas, którzy nie jesteśmy żydami jest to, że ofiara Chrystusa przynosi pokój wszystkim narodom, dzięki czemu i my możemy w pełni cieszyć się owocami z tej ofiary!