05:07
ZakochanywBiblii
32
5 plaga: Zaraza (Wj 9, 1-7) Piąty cios wymierzony przeciwko faraonowi będzie o jeden stopień cięższy, niż poprzedni. Bóg już nie uderzy palcem, jak czarownicy mówili przy trzeciej pladze, tym razem …More
5 plaga: Zaraza (Wj 9, 1-7)

Piąty cios wymierzony przeciwko faraonowi będzie o jeden stopień cięższy, niż poprzedni. Bóg już nie uderzy palcem, jak czarownicy mówili przy trzeciej pladze, tym razem uderzy potężną ręką władcy świata. Ręka Pana wkracza w akcję, chodzi o Prawicę Pańską, czyli o Jego moc. Ta moc objawi się tym razem pod postacią zarazy (DeBeR po hebrajsku), a nawet DeBeR KaVeD, czyli zaraza chwalebna. Trochę dziwnie to brzmi, ale „KaVoD haSzem” jest tłumaczone jako „chwała Pana”. Chwała nie w sensie bycia popularnym, ale w sensie bycia ciężkim, ważkim. Bóg wkracza ciężko w dzieje ludzkości po to, by ją wyzwolić i wychować, by ją doprowadzić do dojrzałości. DeBeR KaVeD to zaraza, która ciąży wagą samego Boga, ciężarem ręki położonej przez Boga na Egipt.
Rzekł JHWH do Mojżesza: «Idź do faraona i powiedz mu: Tak powiedział JHWH, Bóg Hebrajczyków: Wypuść mój lud, aby Mi służył. Jeżeli ich nie wypuścisz, a będziesz ich jeszcze zatrzymywał, oto ręka JHWH porazi bydło twoje na polu, konie, osły, wielbłądy, woły i owce, i nastanie bardzo wielka zaraza. Lecz JHWH oddzieli bydło Izraelitów od bydła Egipcjan. Z izraelskiego nic nie wyginie». JHWH ustalił czas, mówiąc: «Jutro uczyni to JHWH w tym kraju». I nazajutrz JHWH uczynił to, że wyginęło wszelkie bydło Egipcjan, a z bydła Izraelitów nic nie zginęło. (Wj 9, 1-6)
Co to była za zaraza? W celu rozwiązania tej zagadki warto posłużyć się możliwościami, jakie nam daje język hebrajski, który w swoim zapisie pomija samogłoski. W języku hebrajskim mamy prawo zmieniać samogłoski, bo wszystkie słowa pochodzące od jednego rdzenia należą do tej samej grupy znaczeniowej. Możemy więc zmienić DeBeR na DaBaR, co oznacza Słowo.
Tak naprawdę Bóg zsyła na faraona DaBaR KaVeD: swoje Słowo chwalebne. To stawia plagi w nowym świetle. Bo to, co faraon odrzucał, to właśnie Słowo Boże, które faraon traktował nie jako DaBaR (jako słowo), ale jako DeBeR (jako zarazę). Bóg posyłał swoje chwalebne Słowo, które dopiero odrzucone przez faraona stało się dla niego ciężką zarazą!
Faraon posłał na zwiady, i oto nic nie wyginęło z bydła izraelskiego. Jednak serce faraona było uparte, i nie puścił ludu. (Wj 9, 7)
Faraon coraz bardziej zamykał się w sobie. Już nie ufał swoim czarownikom, nie prosił ich o interwencję. Samodzielnie policzył straty i zamknął się w swojej złej woli. Bóg będzie musiał przemawiać głośniej, posyłając szóstą plagę, szóste uderzenie.