O mój Boże, czy można o tym myśleć, a nie umrzeć z boleści?… Bóg żyje i umiera w cierpieniach, a chrześcijanin, chociaż obarczony grzechami, nie chce nic cierpieć… Ach, jak bolesny żal ogarnie go w godzinie śmierci! Lecz wtedy będzie już za późno!
''Jeżeli chcecie naśladować Jezusa Chrystusa, musicie unikać zabaw, balów, tańców, karczem, bo Jezus Chrystus to wszystko odrzuca przykładem swego pokutniczego życia. Naśladujcie Jezusa Chrystusa, a nie będziecie się obawiać śmierci, owszem, będzie ona dla was szczęściem, bo połączy was z Bogiem. Gdy się modlicie, nie przywiązujcie serca do rzeczy ziemskich, niech ono będzie całe dla Nieba.''