V.R.S.
862

Dwa ryty: Spowiedź czyli Sakrament Pokuty

w systemie Novi Ordinis znany jako “Sakrament Pojednania”

“W roku 1974 papież Paweł VI zastąpił tradycyjny ryt Pokuty Sakramentem Pojednania. Tekst [rytu] Pojednania Novi Ordinis bagatelizuje skutki grzechu i zamiast tego przyjmuje bardziej krzepiący ton. Na przykład, w Pojednaniu Novi Ordinis zachęca się kapłana by najpierw przywitał penitenta ciepłymi i przyjaznymi słowami. (…) Dodatkowo Pojednanie NO promuje dalej ekumenizm. Większość protestantów twierdzi że Pokuta nie jest sakramentem, lecz przyjmują Pojednanie w kontekście porady duchowej. Pojednanie NO unika słów i zwrotów, które przywołują władzę Kościoła lub kapłana i nie podobają się protestantom. (…) Tradycyjna Pokuta bardziej przypomina prostą, być może bardziej techniczną transakcję. Penitent wymienia liczbę i rodzaj grzechów. Kapłan może udzielić porady, lecz nacisk jest na przebaczenie, rozgrzeszenie i odpuszczenie: trzy różne słowa posiadające właściwe sobie znaczenie. (…) Widzieliśmy już w Chrzcie NO rozmywanie ciągłej walki przeciw grzechowi, z uwagi na którą potrzebujemy częstej Spowiedzi. Zobaczymy później w Mszy NO jeszcze większą erozję jeśli chodzi o potrzebę pokuty sakramentalnej. Nawet NO Święceń eliminuje szczególny język dotyczący mocy kapłana odpuszczania grzechów. Faktycznie wszystkie ryty NO marginalizują siłę grzechu, podkreślają miłosierdzie Boże oraz zmniejszają nacisk na Bożą sprawiedliwość. Mówiąc w kategoriach ludzkich ryty NO chcą byśmy wierzyli w Boga – pobłażliwego dziadka tolerującego nasze słabości zamiast w mocnego ojca mobilizującego nas na drodze do doskonałości. (…)

Pierwszą wskazówką jest że ryty się różnią nazwą: Pokuta i Pojednanie. W rycie tradycyjnym słowo pokuta oznacza dobrowolne poddanie się karze jako zewnętrzny wyraz skruchy za czynienie zła: pokutowanie, ekspiację, samo-umartwienie lub zmianę. W rezultacie, nie podchodzi się do sakramentu jeżeli się wcześniej nie zaakceptowało tego że wyrządziło się szkodę i chce się podjąć konieczną pokutę. Tradycyjna Pokuta uczy że to my jesteśmy winni, mimo to mamy ufność, że nasz doskonały, miłosierny Bóg dotrzyma swej obietnicy przebaczenia pokutującemu. W rycie NO słowo pojednanie nie niesie poczucia osobistej odpowiedzialności. Słowo pojednanie oznacza przywrócenie do przyjacielskich relacji, ponowne zjednoczenie, zbliżenie, pogodzenie się, przywrócenie pokoju, załagodzenie, udobruchanie, uspokojenie, usunięcie różnic, kompromis i pokój. Nie jesteśmy wyłącznie odpowiedzialni za nasze grzechy (…)

W rycie tradycyjnym pokutnik rozpoczyna sakrament od słów: Zgrzeszyłem, ucząc nas że sakrament rozpoczyna się od aktu woli penitenta. Grzech jest aktem woli, podobnie wysiłek naprawienia szkody na duszy musi zacząć się od aktu woli. Kapłan odpowiada słowami: Niech Pan będzie w twoim sercu i na twoich ustach, przypominając penitentowi że łaska dobrej Spowiedzi pochodzi od Boga. Następnie poucza penitenta by należycie wyznał swe grzechy albowiem nieuczciwa spowiedź jest sama w sobie grzechem śmiertelnym.

W Pojednaniu NO kapłan rozpoczyna sakrament ciepłym powitaniem i opcjonalnym czytaniem z Pisma Św. (…) Kapłana zachęca się by badał zdarzenia i trudności z życia penitenta, okoliczności łagodzące, co może, z kolei, wprowadzić w błąd penitenta by czynił wytłumaczenia zamiast należycie wyznać grzechy. (…)

Tradycyjna Pokuta podaje precyzyjny, techniczny opis skutków sakramentu: przebaczenie, rozgrzeszenie i odpuszczenie. Tradycyjna formuła: indulgentia, absolutio et remissio przywołuje Trójcę Świętą. Przebaczenie pochodzi z miłosierdzia Ojca, rozgrzeszenie przywołuje sąd Chrystusowy i oczyszczenie, które przywraca nas do stanu łaski, odpuszczenie przywodzi zadośćuczynienie, do którego potrzebujemy siedmiu darów Ducha Świętego w miejsce naszej ludzkiej słabości. Z pomocą Ducha Świętego możemy czynić pokutę, wynagrodzić sprawiedliwości i uniknąć dalszego grzechu. Aby wzmocnić te powiązania w rycie tradycyjnym kapłan czyni Znak Krzyża, mówiąc trzy słowa, łącząc wizualnie przebaczenie z Ojcem, rozgrzeszenie z Synem i odpuszczenie z Duchem Świętym. Ryt tradycyjny używa w dalszym ciągu bardziej technicznego, jednoznacznego języka – odnosząc się do kar ekskomuniki, suspensy i interdyktu aby upewnić penitenta że sakrament ten prawdziwie przywraca penitenta do stanu łaski i pełnej komunii. Język ten wyraźnie uczy, że to Kościół ma władzę określania kto znajduje się z nim w pełni łączności. (…)

Ów techniczny, jednoznaczny język tradycyjnego rytu Spowiedzi zostaje powtórzony w Mszy Trydenckiej. Confiteor w tej Mszy używa dokładnie tych samych słów z tradycyjnego sakramentu Spowiedzi. Wiążąc sakramentalną Spowiedź z Mszą wskazuje się że nikt nie może godnie być obecnym na Mszy i przyjąć Komunię Świętą jeśli nie jest w stanie łaski. Idea ta stanowi przeszkodę dla protestantów. Dlatego Pojednanie NO i Msza NO rozłączają Spowiedź i Komunię Świętą. (…)

Modlitwy NO i ich dwuznaczności są zgodne z nieskrępowanym ekumenizmem. Zwrot w NO, który pojednał świat ze sobą, sugeruje, jak w to wierzą protestanci, że zostaliśmy już pojednani, to jest zbawieni raz i na zawsze. Dlatego świecki, słysząc te słowa może logicznie zakładać, że częsta Spowiedź jest zbędna: jak wiele razy musi Chrystus zwyciężać grzech i śmierć? Protestanci twierdzą że katolicka praktyka częstej Spowiedzi wskazuje na brak wiary w pojednanie z Bogiem. (…)

Zarówno tradycyjna Pokuta jak i Pojednanie NO używają zasadniczo tych samych słów rozgrzeszenia. Mimo to różnice nauczania dalej występują. Podczas gdy tradycyjna Pokuta wyraźnie ukazuje że Kapłan działa in persona Christi, Pojednanie NO dodaje określenie przez posługę Kościoła, tworząc podważenie godne pochwały dla propagatorów ekumenizmu. Protestanci gwałtownie zaprzeczają by kapłan działał in persona Christi z jakiejkolwiek przyczyny. Przeciwnie, protestanci kładą nacisk na wiarę w przebaczeniu: jeśli prawdziwie wierzysz, zostaje ci przebaczone. Protestancki pastor działa jak doradca lub pracownik socjalny pocieszający ludzi, pomagając im uporać się z winą, to jest pomagając im uwierzyć, że im przebaczono. Protestancki nacisk na wiarę lub też samą wiarę podważa ten sakrament.

Tradycyjna Pokuta kończy sakrament uznaniem sprawiedliwości Bożej i miłosierdzia Bożego, wspominając o odpuszczeniu – to jest anulowaniu długu grzechu [Passio Domini nostri Jesu Christi, merita beatæ Mariæ Virginis, et omnium Sanctorum, quidquid boni feceris, et mali sustinueris, sint tibi in remissionem peccatorum, augmentum gratiæ, et præmium vitæ æternæ. Amen. – Niech Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa, zasługi Błogosławionej Dziewicy Maryi i wszystkich świętych, to co uczynisz dobrego i zło, które zniesiesz, będą ci [środkiem] do odpuszczenia grzechów, wzrostu łaski i nagrody życia wiecznego. Amen] (…) Pojednanie NO unika wzmianki o karze czy odpuszczeniu sprawiedliwej kary. Usuwając modlitwę o odpuszczenie Pojednanie NO usuwa przeszkody w ekumenizmie w postaci zasług, Błogosławionej Dziewicy Maryi, świętych, znoszenia zła, odpuszczenia i nagrody (…)

Pojednanie NO próbuje być bardziej przyjazne w tonie i mniej osądzające (…) Choć obie formy są ważne, Pojednanie NO podważa zastosowanie sakramentu. Bardziej przyjacielski, ekumeniczny tekst Pojednania NO jest bardziej zgodny z nauczaniem protestanckim. W konsekwencji, katolicy, którzy przyjmują i akceptują to nauczanie w Pojednaniu NO uczą się lekcji protestanckiej, i co jest dość naturalne, zachowują się bardziej jak protestanci, wystrzegając się konfesjonału (…)"