Te wszystkie grupy opierają się na budynkach i rytuałach. Nie przyjmują do wiadomości, że świat się zmienił. Tysiące, a może miliony ludzi na całym świecie nie mają dostępu do prawdziwej Mszy Świętej i kapłanów. Nie ma ich kto nauczać wiary katolickiej. Tak zwana tradycja oparła się na Mszy trydenckiej i każe ludziom dojeżdżać nawet po 200 km. Nie wiem, skąd wzięli te 200, a dlaczego nie 400? Kolejny raz przypomnę, że kiedy Matka Boga mówiła o nadchodzących karach za grzechy i wzywała do nieobrażania Boga, ta Msza była odprawiana wszędzie. Co to dało? Nic, ponieważ w duszach nie było już wiary, tylko puste rytuały, które obrażały Boga.