Clicks855
PiotrM
1

Czujesz się odrzucony przez ten świat, niechciany niekochany, niepotrzebny nikomu?

Przerażająca prawda-Nadzieja.
Czasem, życie wydaje się beznadziejne. Czujesz się w środku pusty jakby coś w tobie umarło. Czujesz się niechciany, niekochany, odrzucony, niepotrzebny nikomu. Wypełnia cię pustka. Nie masz celu w życiu. Jesteś jak pustelnik z jedną różnicą: On ma cel w swoim życiu, ty myślisz tylko o jednym: Po co jestem tu potrzebny na tym świecie? Wokół siebie widzisz tylko pustkę, każdy dzień taki sam, szary, samotny- po prostu, bez sensu. Jezus w Ogrójcu też czół się podobnie, opuszczony nawet przez uczniów, którzy zamiast czuwać-spali. Gdy zawisł na krzyżu wołał: Ojcze, czemuś Mnie opuścił? Możesz spokojnie spojrzeć na krzyż i powiedzieć: Jezu, moje życie jest podobne do Twojego w tej samotności opuszczenia. Ale nie tak do końca. Kiedy Jezus otworzył oczy, kogo zobaczył, na kogo spojrzał- na Matkę. Ona zawsze stoi przy tobie jak pod krzyżem Jezusa. Nigdy cię nie opuści bo jesteś Jej ukochanym synem jak Jezus, ukochaną córka jak Magdalena którą nie wzgardził Jezus tylko ją podniósł w opuszczeniu gdy chciano ją ukamienować. Zawsze jest przy tobie. Ty natomiast w swoim opuszczeniu zamknij oczy, pomyśl o Niej, a zobaczysz że ona jest przy tobie i nigdy cię nie zostawi, pójdzie razem z tobą aż na Golgotę twojego życia. Pamiętaj, człowiek żyjący w Duchu Chrystusa jest zawsze znienawidzony przez ten świat. Bo gdziekolwiek się pojawi, staje się solą na rany. Posyp ranę solą, poczujesz jaki jest ból. Tak, to prawda o nas powiedziana przez drugiego człowieka. Czy ją przyjmiesz? To słowa Pisma Świętego- prawda o nas! Zazwyczaj omijamy te wersety o nas samych. Może pora do nich wrócić, bo najgorsza rana czyli prawda o nas posypana solą prawdy boli ale jednocześnie leczy i goi rany twojego serca. Maryja jest zawsze przy tobie, nigdy cię nie opuści jak Jezusa. Ty, bądź jak Jan z pod krzyża. Weź Ją do domu serca swojego i pozwól się Jej prowadzić. Zaufaj Jej jak Bóg zaufał by wychowywała Jego Syna. Ona wyleczy twoje rany, i ukształtuje cię na wzór Syna Jezusa i będzie tulić cię do serca jak Jego tuliła. Czyż nie jest Matką zranionych? Odrzuconych, niechcianych? O nie! Jak Rut pójdzie za żniwiarzami którzy porzucili kłosy niepotrzebne, zranione, nieużyteczne, Ona je podniesie i zrobi z nich najlepszy użytek, przytuli je do serca, by nie czuli się samotne, opuszczone tylko potrzebne i kochane.
Piotr
MementoMori+++
Jestem roztropniejszy od wszystkich, którzy mnie uczą, bo rozmyślam o Twoich napomnieniach.
Jestem roztropniejszy od starców, bo zachowuję Twoje postanowienia. Powstrzymuję nogi od wszelkiej złej ścieżki, aby słów Twoich przestrzegać.
(Ps 119, 99-101)