Christmas Campaign: Financial Insights
Clicks1.3K
mk2017
8
Zaufajcie Mojej Matce - Pan Jezus do A. Lenczewskiej. Alicja Lenczewska (polska mistyczka): – Napełniłeś mnie, Panie, Swoją mocą. Dokąd iść i gdzie prowadzić dzieci Twoje, które mi dajesz pod opiekę? …More
Zaufajcie Mojej Matce - Pan Jezus do A. Lenczewskiej.

Alicja Lenczewska (polska mistyczka):
– Napełniłeś mnie, Panie, Swoją mocą. Dokąd iść i gdzie prowadzić dzieci Twoje, które mi dajesz pod opiekę?
Pan Jezus:
- Do Mnie – najprostszą i najkrótszą drogą: Drogą dziecięcego oddania.
Nie ma czasu na długie przygotowywanie i trening duchowy, bo siły nieprzyjaciela rosną w gotowość do ostatecznej walki.
Ja będę prowadził was mocą Mojej potęgi miłości. Nadeszła chwila, kiedy trzeba przylgnąć do Mnie i iść na ślepo tam, gdzie prowadzę.
I ufać wbrew własnej logice, własnym oczom i uszom.
Trzeba otworzyć oczy duszy i uszy serca – wypatrywać Mnie i nadsłuchiwać Mojego głosu. I tylko we Mnie mieć skierowane całe swe jestestwo.
Macie mieć głuche uszy i ślepe oczy na wszystko inne poza Moim światłem i Moją miłością.
Ja wszystko wskażę i wszystko powiem. Bądźcie ufni i posłuszni Moim rozkazom. Ja wyprowadzę was silną ręką wśród wielkich znaków na niebie i ziemi.
Mnie zawierzcie i zaufajcie Mojej Matce, która jest z wami i pokrzepia wasze serca, i opatruje wasze zranienia. Kochajcie Ją i do Niej się tulcie.
Troszcz się o dzieci chore i słabe. Przyprowadzaj do Mojej Matki, by je opatrywała, i do Mnie, bym je karmił, aby nabrały sił.
Świadectwo Alicja Lenczewska nr 638
AVE MARYJA ❤️
Tina 13
🙏🙏🙏🌹🌹🌹
przeciwherezjom
Sorry, może mam jakąś alergię na Lenczewską. Być może.....
"I ufać wbrew własnej logice, własnym oczom i uszom." - nie ma nigdzie w wielowiekowej tradycji chrześcijańskiej czy nawet mistycznej, by nadzieja miałaby być wbrew logice i zmysłom... Jest coś troszkę podobnego w "Nocy ciemnej" u św. Jana od Krzyża, ale tam jest nieco inny kontekst. Nie ma też tego typu filozofii "zaufania" u najbardziej…More
Sorry, może mam jakąś alergię na Lenczewską. Być może.....
"I ufać wbrew własnej logice, własnym oczom i uszom." - nie ma nigdzie w wielowiekowej tradycji chrześcijańskiej czy nawet mistycznej, by nadzieja miałaby być wbrew logice i zmysłom... Jest coś troszkę podobnego w "Nocy ciemnej" u św. Jana od Krzyża, ale tam jest nieco inny kontekst. Nie ma też tego typu filozofii "zaufania" u najbardziej ufnych świętych jak św. Tereska czy Faustyna. Kościół nie usuwa rozumu.... Coś tu jest nie tak....
Weronika....S
Nadzieja zawsze jest wynikiem logiki religijnej i zgodna z racjonalnym pojęciem rzeczywistości, czyli Fides et ratio.
mk2017
Czytałam '' Słowa Pouczenia'' i chętnie do nich wracam. To piękna lektura dla tych, co chcą wzrastać duchowo w drodze do Nieba. Pan Jezus prowadzi trudną i wymagającą drogą.
przeciwherezjom
Piękna i słodka. To prawda. Ale nic ponad to .... Znaczy jest tam niemało cyjanku. Tak samo jak w słodyczach kupowanych w sklepie - fajnie zjadać codziennie ze trzy ciacha, ale nawet tego specjalnie nie odczuwamy jak z dnia na dzień niszczymy zdrowie. Ten przykład jest wyjątkowo udany i pasuje jak ulał do tej wizjonerki. Ona sprzedaje ciacha, bez których (jak już się poje) ciężko żyć. I truje w …More
Piękna i słodka. To prawda. Ale nic ponad to .... Znaczy jest tam niemało cyjanku. Tak samo jak w słodyczach kupowanych w sklepie - fajnie zjadać codziennie ze trzy ciacha, ale nawet tego specjalnie nie odczuwamy jak z dnia na dzień niszczymy zdrowie. Ten przykład jest wyjątkowo udany i pasuje jak ulał do tej wizjonerki. Ona sprzedaje ciacha, bez których (jak już się poje) ciężko żyć. I truje w sposób stopniowy, niemal niezauważalny. Troszkę odżywia, zresztą tak jak ciacha z cukierni też dodają skrzydeł. Nie piszę, by się z Tobą kłócić (i z Tobie podobnymi - to niemal wszyscy pobożni, szczerze pobożni katolicy) - nie mam szans by Cię przekonać. Jednak piszę, bo zdarzyć się kiedyś może, że Pan Jezus szczególniej dotknie Twoją duszę Swoją Łaską. I wtedy te moje wypociny mogą Ci się troszkę przydać. I zastanów się jeszcze, co powinna jeść osoba ganiająca do cukierni? Co wszyscy powinniśmy jeść? Zdrowe pożywne żarcie, nieprawdaż? To nie lepiej podejść też w życiu duchowym, w duchowej lekturze bardziej ascetycznie, a za to pożywnie? Nie lepiej kopać się na co dzień w czymś pożywniejszym i bezpieczniejszym? Domyślam się, że Księga Prawdy jest dla Ciebie na razie nie do strawienia, ale chociażby Tomasz a Kempis - codziennie rozdzialik, dzieła św. Teresy od Jezusa, innych klasycznych już mistyków - tak rzucam coś z tego (ale codziennie!!!). Dobry jest ks Gobbi.... Sorry, nie traktuj tego jako pouczanie - widzę niebezpieczeństwo dla waszych dobrych i szczerze oddanych Bogu dusz więc się trochę martwię i tak się jakoś rozpisałem...
mk2017
mk2017
Do Mnie – najprostszą i najkrótszą drogą: Drogą dziecięcego oddania.
Nie ma czasu na długie przygotowywanie i trening duchowy, bo siły nieprzyjaciela rosną w gotowość do ostatecznej walki.
Ja będę prowadził was mocą Mojej potęgi miłości. Nadeszła chwila, kiedy trzeba przylgnąć do Mnie i iść na ślepo tam, gdzie prowadzę.
I ufać wbrew własnej logice, własnym oczom i uszom.