Clicks1.4K
m.rekinek
2

WITAM W ROKU 2030 ! Globalistyczna wizja człowieka w NWO z listopada 2016.

Artykuł z listopada 2016

Witam w roku 2030: Nic nie posiadam, nie mam prywatności, a życie nigdy nie było lepsze

Witam w roku 2030. Witam w moim mieście - a może raczej "naszym mieście". Niczego nie posiadam. Nie posiadam samochodu. Nie posiadam domu. Nie posiadam żadnego sprzętu ani odzieży.

Może ci się to wydawać dziwne, ale dla nas w tym mieście ma to sens. Wszystko, co uważano za produkt, stało się teraz usługą. Mamy dostęp do transportu, schronienia, jedzenia i wszystkich rzeczy, których potrzebujemy w naszym codziennym życiu. Stopniowo wszystkie te rzeczy stały się darmowe, więc posiadanie dużej części nie ma już sensu.

Po pierwsze, komunikacja została zdigitalizowana i swobodnie dostępna dla każdego. Kiedy czysta energia stała się darmowa, wszystko potoczyło się bardzo szybko. Cena transportu drastycznie spadła. Posiadanie własnego samochodu nie miało już sensu, ponieważ w ciągu kilku minut mogliśmy poprosić o pojazd bez kierowcy lub latający samochód na dłuższe podróże. Zaczęliśmy się poruszać w znacznie bardziej zorganizowany i skoordynowany sposób, kiedy transport publiczny stał się łatwiejszy, szybszy i wygodniejszy niż samochód. Teraz trudno mi uwierzyć, że zaakceptowaliśmy zatory i korki uliczne, nie mówiąc już o zanieczyszczeniu powietrza przez silniki spalinowe. O czym myśleliśmy?

Czasami odwiedzam znajomych na rowerze. Lubię ćwiczenia i jazdę. W jakiś sposób to zabiera ze sobą duszę w podróż. To zabawne, że niektóre rzeczy nigdy nie tracą na atrakcyjności: wędrówki, jazda na rowerze, gotowanie, malowanie i uprawa roślin. Ma sens i przypomina nam, jak nasza kultura wyrosła z bliskiego związku z naturą.

W naszym mieście nie płacimy czynszu, bo ktoś inny korzysta z naszej wolnej przestrzeni, kiedy jej nie potrzebujemy. Mój salon służy do spotkań biznesowych, kiedy mnie tam nie ma.

Od czasu do czasu gotuję dla siebie.To bardzo proste - niezbędne sprzęty kuchenne są dostarczane do mojego domu w ciągu kilku minut. Odkąd transport stał się bezpłatny, przestaliśmy umieszczać te wszystkie rzeczy w naszym domu. Dlaczego mielibyśmy trzymać maszynę do makaronu i patelnię do naleśników w naszych szafkach? Możemy je po prostu zamówić, kiedy ich potrzebujemy.

Ułatwiło to również przełom w gospodarce o obiegu zamkniętym. Kiedy produkty są przekształcane w usługi, nikt nie jest zainteresowany rzeczami o krótkiej żywotności. Wszystko zostało zaprojektowane z myślą o trwałości, możliwości naprawy i recyklingu. Materiały przepływają szybciej w naszej gospodarce i można je dość łatwo przekształcić w nowe produkty. Problemy środowiskowe wydają się odległe, ponieważ korzystamy wyłącznie z czystej energii i czystych metod produkcji. Powietrze jest czyste, woda jest czysta i nikt nie odważyłby się dotknąć chronionych obszarów przyrodniczych, ponieważ są one tak cenne dla naszego dobrego samopoczucia. W miastach wszędzie jest dużo zieleni, roślin i drzew. Wciąż nie rozumiem,

Sklep? Już nawet nie wiem, co to jest. Dla większości z nas zamieniło się to w wybór tego, czego użyć. Czasami mi się to podoba, a czasami po prostu chcę, żeby algorytm zrobił to za mnie. Teraz zna mój gust lepiej niż ja.

Kiedy sztuczna inteligencja i roboty przejęły tak dużą część naszej pracy, nagle mieliśmy czas, aby dobrze zjeść, dobrze spać i spędzać czas z innymi ludźmi. Pojęcie godzin szczytu nie ma już sensu, ponieważ pracę, którą wykonujemy, możemy wykonać w dowolnym momencie. Nie wiem, czy nazwałbym to już pracą. To więcej czasu na myślenie, tworzenie i rozwój.

Przez chwilę chodziło o rozrywkę i ludzie nie chcieli zajmować się trudnymi tematami. Dopiero w ostatniej chwili zorientowaliśmy się, jak możemy wykorzystać całą tę nową technologię do lepszych celów niż tylko zabicie czasu.

Moją największą troską są wszyscy ludzie, którzy nie mieszkają w naszym mieście. Te, które zgubiliśmy po drodze. Ci, którzy zdecydowali, że cała ta technologia będzie za dużo. Ci, którzy czuli się przestarzali i bezużyteczni, gdy roboty i sztuczna inteligencja przejęły dużą część naszej pracy. Ci, którzy zdenerwowali się i sprzeciwiają się systemowi politycznemu. Żyją innym życiem poza miastem. Niektórzy utworzyli małe, samowystarczalne społeczności. Inni po prostu zostali w pustych i opuszczonych domach w małych wioskach z XIX wieku.

Od czasu do czasu denerwuje mnie fakt, że nie mam żadnej prywatności. Nigdzie nie mogę się udać bez rejestracji. Wiem, że wszystko, co robię, myślę i śnię, jest gdzieś zapisane. Mam tylko nadzieję, że nikt nie wykorzysta tego przeciwko mnie.

W sumie to dobre życie. Znacznie lepiej niż ścieżka, którą podążaliśmy, gdy stało się jasne, że nie możemy iść dalej z tym samym modelem wzrostu. Mieliśmy te wszystkie straszne rzeczy: choroby cywilizacyjne, zmiany klimatyczne, kryzys uchodźczy, degradację środowiska, przeludnione miasta, zanieczyszczenie wody, powietrza, niepokoje społeczne i bezrobocie. Straciliśmy zbyt wielu ludzi, zanim zdaliśmy sobie sprawę, że możemy robić rzeczy inaczej.

*

Ten blog został napisany przed dorocznym spotkaniem Global Future Councils Światowego Forum Ekonomicznego.
weforum.org/…ents/annual-meeting-of-global-future-councils-2016

Ida Auken jest młodym globalnym liderem i członkiem Global Future Council on Cities and Urbanization Światowego Forum Ekonomicznego.
weforum.org/communities/gfc-on-cities-of-tomorrow

Ida Auken: wikipedia.org/wiki/Ida_Auken

Źródło : theblogcat.de/…ebersetzungen/coole-story-bro-nov-2016-15-11-2021/
Nie dla depopulacji przez szczepionki
Lepiej żyć w opuszczonych wioskach, nawet w rozwalających się chałupach, ale NORMALNIE, niż w takim mieście.
Paweł - Kielar
Od zła gorsza jest jedynie głupota. Bo zło aby móc zamanifestować się na świecie musi przybrać postać dobra. I tylko głupek tego nie zauważy …