pl.news
199

Traditionis custodes: problemem nie jest świnia, ale ci, którzy ją karmią

Gorsi od TC są ci, którzy milczą dla własnego interesu, obojętni, ci, którzy usprawiedliwiają tyrana, pisze Eck na Caminante-Wanderer.com (19 stycznia).

Zamiast patrzeć na perfidię Franciszka, powinniśmy raczej przyjrzeć się tym, którzy pozwalają mu na wszystko, "aby nie obwiniać świni, a nie tego, kto ją karmił".

Eck nie jest zaskoczony, że głupi osioł głośno ryczy, ale wielu mówi, że śpiewa jak słowik i jest godny Teatro Colón w Buenos Aires.

Ideologia "posłuszeństwa" sprawia, że zwolennicy Franciszka widzą w każdym jego słowie i czynie "ruch Ducha Świętego, nawet jeśli obiektywnie są one sprzeczne z Bogiem", podczas gdy TC jest "pełne kłamstw tak rażących, że niszczą oczy i obrażają inteligencję".

Franciszek gardzi sprawiedliwością i jest oskarżycielem, sędzią i katem. Przypomina to Eck'owi cesarza Karakalli, który poprosił Papinianusa o usprawiedliwienie egzekucji brata Karakalli, Gety. Papinianus odpowiedział: "o wiele łatwiej jest popełnić ojcobójstwo, niż je usprawiedliwić".

Eck zauważa, że zwolennicy Franciszka nie mają takich problemów, o ile wyrok opatrzony jest odpowiednimi pieczęciami: "pozytywizm prawny i legalizm zastąpiły Ewangelię."

Zwolennicy Franciszka na wygodnych kościelnych stanowiskach zapraszają ofiary TC "do picia z kielicha posłuszeństwa, do jedzenia z chleba uległości i przyglądania się im, czy nie naruszają najmniejszego przecinka pochodzącego z Watykanu dekretu, co byłoby większym przestępstwem i herezją niż uchybienie Prawdzie i Sprawiedliwości."

Według Ecka ta akceptacja okrucieństwa pod pozorem Miłosierdzia jest najpoważniejszą rzeczą, jaką TC wydobył na światło dzienne.

Grafika: © Mazur/catholicnews.org.uk, CC BY-NC-ND, #newsKllnhcvhdv