piotrdudala
1719

Niezłomny hierarcha

Sługa Boży abp. Jan Cieplak, zmarły przed 95 laty, to najwyższy rangą hierarcha kościelny pochodzący z Zagłębia Dąbrowskiego w całej jego historii.

Niedziela sosnowiecka 13/2021, str. IV
Ks. Tomasz Zmarzły

W kościele św. Stanisława BM w Sankt Petersburgu modlono się niedawno w intencji abp. Jana Cieplaka w 95. rocznicę jego śmierci. Duchowny pochodzący z diecezji sosnowieckiej, z Dąbrowy Górniczej, przez wiele lat związany był z Sankt Petersburgiem, m.in. jako wykładowca tamtejszej Akademii Duchownej. Mszy św. przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji Matki Bożej w Moskwie Mikołaj Dubinin. Modlitewnemu spotkaniu towarzyszyła prezentacja wystawy przybliżającej postać i działalność arcybiskupa oraz relacja postulatora procesu beatyfikacji nowych rosyjskich męczenników katolickich XX wieku, ks. Krzysztofa Pożarskiego, na temat początku i historii procesu beatyfikacyjnego abp. Cieplaka. W nabożeństwie uczestniczyli przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP oraz Instytutu Polskiego w Sankt Petersburgu, którzy uczcili pamięć duchownego, składając kwiaty pod tablicą pamiątkową.

Droga duchownego

Arcybiskup Jan Cieplak urodził się 17 sierpnia 1857 r. w Dąbrowie Górniczej, przynależącej wtedy do diecezji kieleckiej. W Kielcach ukończył liceum, a następnie seminarium i został kapłanem. Na dalsze studia wyjechał do Rosji. Pobierał nauki w Petersburgu i tam już pozostał na długo, kończąc studia, broniąc doktorat.

Arcybiskup Cieplak to symbol wielkich prześladowań, jakie dotknęły Kościół katolicki na terenach objętych rządami komunistycznymi.

– Archidiecezja mohylewska była największą diecezją na świecie. W 1908 r. ks. Cieplak został jej biskupem sufraganem, a w 1914 administratorem. W 1919 r. mianowano go arcybiskupem. W tym okresie był najstarszym rangą przedstawicielem Kościoła rzymskokatolickiego w sowieckiej Rosji. Po wielu latach, gdy znalazł się w USA, otrzymał zawiadomienie, że papież Pius XI mianował go 14 grudnia 1925 r. pierwszym arcybiskupem i metropolitą nowo powstałej metropolii wileńskiej. Ingres do katedry wileńskiej miał się odbyć 25 marca 1926 r. Nie danym mu jednak było go odbyć za życia, gdyż zmarł po krótkiej chorobie 17 lutego 1926 r. w Passaic k. Nowego Jorku. Po sprowadzeniu zwłok do Polski, 16 marca 1926 r. został pochowany w asyście prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego w katedrze wileńskiej. Wtedy pogrzeb ten uważano za ingres do katedry – opowiada znawca życia i działalności arcybiskupa, redaktor serwisu SosnowiecFakty.pl, Piotr Dudała.

niedziela.pl/artykul/152883/nd/Niezlomny-hierarcha
CUDOWNY MEDALIK
Proroctwo
o Polsce
Biskup Jan Cieplak
Polska
Arcybiskup nominat wileński, sufragan mohylewski, Sługa Boży Kościoła katolickiego (ur. 17 sierpnia 1857 w Dąbrowie Górniczej, zm. 17 lutego 1926 w Passaic w stanie New Jersey)
„Anioł na gwiazdy pokazał i rzecze:
Patrz, to wszechświata pisane są losy
I ręką Bożą rzucone w kolei tak,
Jak Bóg ułożył losy człowiecze.
A tej, o którąś się modlił i płakał, …More
Proroctwo
o Polsce

Biskup Jan Cieplak
Polska
Arcybiskup nominat wileński, sufragan mohylewski, Sługa Boży Kościoła katolickiego (ur. 17 sierpnia 1857 w Dąbrowie Górniczej, zm. 17 lutego 1926 w Passaic w stanie New Jersey)

„Anioł na gwiazdy pokazał i rzecze:
Patrz, to wszechświata pisane są losy
I ręką Bożą rzucone w kolei tak,
Jak Bóg ułożył losy człowiecze.

A tej, o którąś się modlił i płakał,
Ojczyźnie twojej, Bóg wyznaczył dzieje.
Lecz patrz, już dla niej lepsze jutro dnieje,
Niedługo będzie jęczeć pod przemocą.


Gdy od tej chwili ćwierć wieku przeminie,
Świat się pożogą zrumieni i rzeka krwi się przeleje,
A z łun tych pożarów Polska wyjdzie wolna,
Mąż ją wywiedzie, pomazaniec Boży,
Na straży ziem tych swe serce położy.

Lecz odrzuć radość i módl się w pokorze,
Ciężko doświadczą was wyroki Boże.
Nim się następne ćwierćwiecze przechyli
Wilk z krwawą paszczą, wiecznie mordu głodny,
Co się pod znakiem krzyża zawsze chowa,
Krzyż splugawiony znów weźmie za godło,
Pocznie narody pożerać dokoła.

Krwawe swe ślepia ku wschodowi zwróci
Zastęp pancerny na kształt chmury ptactwa
Całą potęgę na kraj twój rzuci.

A drugi niedźwiedź zdradziecki, co młotem kościoły wali
,
Który prawo Boże wokół depta, nóż wam w plecy wrazi.
Próżno dobywać będziecie oręża,
Na ten raz w walce on zwycięża!

Lecz zginie własnym jadem zatruty.
Wicher z południa zawieje na państwa,
Runie najeźdźca i przemoc tyrańska!

Wilk z krwawą paszczą, zewsząd osaczony,
Choć wszystkim groził, dokoła ściśnięty,
Próżno się miotać będzie jak szalony –
W bitwie nad rzeką w pień będzie wycięty!

Niedźwiedź, co dotąd zżerał własne dzieci,
Krwią się zachłyśnie własną i upadnie.

Ten niby „olbrzym” przed karłem z północy
Drugi cios straszny z południa otrzyma,
A smok ze wschodu dobije olbrzyma.

Wszechmocny Pan Bóg kartę dziejów zmieni.
W stolicy Pańskiej tajne dokumenty
Ze sto trzynastej Papież wyjmie szafy,
W Rzymie się pocznie odrodzenie świata.

Bóg wstrząśnie ziemią, powalą się domy.
Gdy zacznie mijać strasznie sroga zima,
Od Boga danym będzie znak widomy.

Od gór i stepów idzie wybawienie.
Pokój się Boży ustali w Warszawie,
Wielka w przymierzach, bogactwie i sławie
Polska ku morzom granicami sięgnie.

Dla tych, co cierpią, przyjdzie dzień wesela,
Dla tych, co wątpią, dzień sądu i kary.

Tak mówił Anioł i uleciał w gwiazdy,
A jam się ocknął na swoim klęczniku
I jeszczem słyszał, jak mówił z daleka:
Niech się twój Naród burzy nie ulęknie,
Gdy Bogu ufa, to w gromach nie pęknie.

Ręka go Boża przywiedzie wśród nocy
I zanim nadejdą dni lata gorące,

W proch zetrze wrogów i wynajdzie słońce.”