COVID-19: w miarę upływu czasu, wychodzi na jaw, że jako naród, zostaliśmy oszukani a nasz kraj …

Tak więc, w miarę upływu czasu, wychodzi na jaw, że my, jako naród, zostaliśmy okłamani, oszukani, oszukani i raz jeszcze oszukani. Maski nie zrobiły nic, aby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa …More
Tak więc, w miarę upływu czasu, wychodzi na jaw, że my, jako naród, zostaliśmy okłamani, oszukani, oszukani i raz jeszcze oszukani. Maski nie zrobiły nic, aby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa (którego śmiertelność jest na poziomie grypy), dystans społeczny nie spowolnił rozprzestrzeniania się wirusa (którego śmiertelność jest na poziomie grypy), a blokady (lockdowny) nie zrobiły nic poza zwiększeniem chorób psychicznych, stworzeniem ubóstwa, ogłupieniem naszych dzieci i zniszczeniem gospodarki.
Coraz częściej słyszę słowa typu: „tak naprawdę nie wiedzieliśmy co się dzieje, lub też: „żyliśmy w mroku sytuacji, nikt nie wiedział jak postępować”. Tego typu opinie pojawiają się w związku z tak zwaną „PLANdemią” choroby COVID-19, i dotyczą wielu krajów całego globu. Cóż zatem rzec? A no, należy zauważyć, że prawda coraz bardziej się przebija a ci „sanitarni terroryści”, po prostu zaczynają się bać i próbują za wczasu się „wybielić”.Oczywiście wszelkie tego typu „wymówki”, są …More
Karolin Mari
Od początku nie wierzyłam w żadną pandemię, maski też nie nosiłam, kapłani wierzyli więcej w maseczkę niż w Boga i jeszcze zmuszali do tego wiernych, wstyd i hańba, po owocach ich poznacie. No i poznajemy począwszy od Watykanu.
Posoborowe absurdy
To widać od przekrętu okrągłego stołu w Magdalence, w którym brał udział Jan Paweł II
Walczyć o prawdę
Czy kapłani nie zostali oszukani, gdy zakładali maski i wymagali tego od wiernych? Ja nie czuję się oszukana, bo nie nosiłam maski i nie wierzyłam w żadnego kowida.