Edward7
395

Codzienne znaki protestantyzacji w Kościele katolickim

Padre Ildefonso De Asís
Z krytycznego studium teologicznego jasno wynika, że reforma liturgiczna wprowadzona przez Sobór Watykański II, a zwłaszcza nowy obrzęd Mszy świętej, jest wyraźnym znakiem protestantyzmu w naszym Kościele. W tym krótkim artykule chciałbym jednak skupić się na szeregu codziennych znaków , które same w sobie wspierają protestantyzację naszych wspólnot chrześcijańskich (parafii, zakonów, ruchów, itp.). Są to znaki, które dzieją się codziennie, a my nie zauważamy ich wpływu:

1: Pojmowanie Kościoła jako "domu ludzi", a nie jako tego, czym jest: domem Bożym. Większość katolików wchodzi, chodzi po, i wychodzi z kościoła, nie wykonując przynajmniej gestu szacunku i/lub adoracji do Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

2: Brak wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii. Ze zdumieniem obserwujemy, jak wielu wiernych modli się przed obrazami Pana, Matki Bożej, świętych .... i nawet nie spogląda na tabernakulum, w którym znajduje się Ta Rzeczywista Obecność.

3: Ta sama tendencja do wielofunkcyjnego wykorzystywania nielicznych świątyń, w których organizowane są imprezy kulturalne, koncerty, spotkania obywatelskie itp. ....

4: Brak szacunku dla obecności Chrystusa, gdy obserwujemy u wiernych pewne elementy ubioru, które są całkowicie niestosowne w miejscu świętym (gdy nadchodzi lato, ten punkt staje się bardzo realny) (także maski, wyraz braku wiary dopow.).

5: Całkowity brak ciszy wśród wiernych po zakończeniu Mszy świętej. Protestanci wierzą tylko w obecność Chrystusa w zgromadzeniu, a Eucharystia jest postrzegana jako "symbol"; kiedy kończy się wspólna modlitwa, nie ma sensu milczeć, ponieważ nie ma już prawdziwej obecności (z "wiary" luterańskiej).

6: Samo określenie Mszy świętej jako "Eucharystii", co oznacza przyjęcie Mszy świętej jako zwykłego bankietu, miejsca spotkań....etc, ale bez zrozumienia, że Msza święta jest Świętą Ofiarą Chrystusa i że w niej urzeczywistnia się Jego męka, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.

7: Stopniowe zmniejszanie się obecności kapłana w konfesjonale. W wielu parafiach każdy, kto chce się wyspowiadać, musi udać się do księdza. Całkowicie utracono ujmujący obraz kapłana w konfesjonale, przypominający ojca z przypowieści o synu marnotrawnym, który oczekuje na powrót zagubionego syna.

8: Tandetne i wymyślone pozdrowienia, które niektórzy księża wygłaszają na początku lub na końcu Mszy świętej: "dzień dobry", "dobry wieczór"... itd.

9: W nielicznych kościołach panuje determinacja, by liturgię upchnąć w monity i dodatki, zamieniając Mszę w irytujący i nieprzyjemny dodatek, (dla prawdziwej żarliwości) - ruch ludzi w górę i w dół prezbiterium.

10: Rezygnacja ze słowa "ksiądz" na rzecz innych, bardziej zsekularyzowanych i/lub luterańskich słów, takich jak "animator parafialny", "koordynator zgromadzenia", "minister", "duszpasterz wspólnoty", "prezbiter".

11: To samo odnosi się do kapłana, zapominając, że szacunek należy mu się za to, co reprezentuje, a nie za jego zalety czy cnoty, jeśli ma ich więcej lub mniej. Najbardziej niegodny kapłan w swoim życiu osobistym jest jednak "drugim Chrystusem", gdy błogosławi, konsekruje lub odpuszcza grzechy.

12: Brak sakralności w zakrystiach, które w wielu przypadkach stały się miejscem spotkań, rozmów i zebrań. Dla protestantów zakrystia nie jest niczym więcej niż pomieszczeniem przeznaczonym do siedzenia i przechowywania rzeczy. Dla księdza katolickiego zakrystia jest miejscem modlitwy i przygotowania do Mszy Świętej.

13: Horror niektórych podkładów muzycznych w kościołach, w których nie ma Mszy św. i które są otwarte dla publiczności. Organy, śpiewy gregoriańskie .... Typowo katolickie, ustępują miejsca ckliwym melodiom, które bardziej pasują do akwarium lub ogrodu botanicznego (dyskoteki, lub koncertu na chwałę ludzi dopow.) niż do domu Bożego.

14: Sztuczny, światowy ton w krótkich tekstach ...., którego nieliczni księża używają, aby zwrócić na siebie uwagę w przepowiadaniu i w samych obrzędach. Jest to wyraźny znak protestanckiej koncepcji kapłana jako "człowieka, który sprawuje jakąś funkcję", a nie jako "drugiego Chrystusa" (który zatem ma misję, aby to czynić).

15: I oczywiście Komunia przyjmowana na rękę. Jest to ogromny brak szacunku, uwielbienia i adoracji (w skrócie: wiary) dla Jezusa w Sakramencie. Dla protestantów Eucharystia jest symbolem, a Msza św. wspólnym posiłkiem. Komunia przyjmowana na rękę daje możliwość straszliwej profanacji, jest ryzykiem utraty cząstek, które trafiają na podłogę, są zamiatane jak śmieci lub przyklejone do kieszeni, a w końcu do pralki razem z brudną bielizną; podważa też zasadniczą różnicę kapłaństwa służebnego w stosunku do kapłaństwa wiernych. Punkt ten, jako ostatni na liście, jest w rzeczywistości pierwszym pod względem ciężkości.

adelantelafe.com/…os-de-la-protestantizacion-en-la-iglesia-catolica/