V.R.S.
418

Don Pietro Leone: Analiza metafizyczna soboru (2)

Istnieje Natura / Istota.

Jak zauważyliśmy wyżej sobór jest nominalistyczny i w konsekwencji podważa istnienie natury / istoty. Zaprzeczając istocie, pozbawia się możliwej logicznej podstawy definiowania i jest zmuszony uciekać się albo do zwykłych opisów rzeczy albo do tego co możemy określić jako „niespójne mieszaniny”. Przyglądniemy się zatem niektórym przykładom: i) podważania istnienia natur przez sobór, ii) opisów, iii) niespójnych mieszanin.

i) Podważanie istnienia natur

Można podać następujące przykłady podważania istnienia natur:

– heterodoksyjne przedstawienie przez sobór Wcielenia jako zjednoczenia Słowa Boga nie z ludzką naturą, lecz z ludźmi jako takimi,

– sugestia soboru, że ludzka natura może się zmienić, co zakłada teorię nominalistyczną wskazującą że ludzka natura jest sumą ludzkich jednostek. Odwołujemy się tu do następujących tekstów: „Nowocześni ludzie zmienili się tak bardzo, że możemy mówić o nowej erze w historii ludzkości” (Dei Verbum 54) oraz, podobnie: „Wydaje się że ludzkość wkracza w nowy porządek rzeczy…” (Mowa Jana XXIII na otwarcie),

– odrzucenie ontologicznego spojrzenia na chrześcijaństwo na rzecz nominalistycznego,

– przemilczenie ontologicznej natury kapłana jako alter Christi na rzecz jego funkcji duszpasterskiej.

ii) Opisy

Opis małżeństwa jako „ bliskiego partnerstwa życia i miłości” zamiast jako więzi.
Opis heretyków i schizmatyków jako będących po prostu w „niedoskonałej łączności”.

iii) Niespójne mieszaniny.

Msza została opisana różnie: jako „ofiara”, „tajemnica paschalna”, „pamiątka tajemnicy paschalnej”, „uczta”, „dziękczynienie” i „zgromadzenie”.
Kościół jest rozumiany jako pomieszanie ze Światem.
Chrześcijanin katolicki jest rozumiany jako pomieszanie z niechrześcijaninem.

Istnieje Przyczynowość.

Podobnie jak zasada niesprzeczności również przyczynowość jest jedną z zasad rozumowania, bez której, jak powiedziano wyżej, myślenie jest niemożliwe. Jednakże u nowoczesnej filozofii zasada ta znajduje się w niełasce, zaś David Hume poszedł aż tak daleko że ją podważał, z kolei sobór ją zaniedbuje. Sobór, zaiste jest niezainteresowany Prawdą czy jej zrozumieniem, co, jak zauważyliśmy wyżej doktryna o przyczynowości szczególnie wspiera. Jest raczej zainteresowany, jak powiedzieliśmy w poprzedzającej sekcji, działaniem. Już wcześniej skrytykowaliśmy rozumienie przez sobór chrześcijanina katolika jeśli chodzi o niemożność rozróżnienia trzech rodzajów przyczyn, lecz, jak tu zobaczymy, sobór szczególnie pomija dwa rodzaje przyczyn, to jest celową i formalną.

Przyczyna celowa

Zasada przyczyny celowej czy też celowości jest szczególnie pogardzana przez filozofię modernistyczną. Pogardę tę obserwowaliśmy już przy empiryzmie, powierzchownej i prymitywnej wizji rzeczywistości, która ostatecznie redukuje filozofię do nauk fizycznych, wykluczając całkowicie celowość. – Poszukiwanie przyczyny celowej – jak pisze empirysta Franciszek Bacon – jest bezpłodne, niczym dziewica konsekrowana. Podważanie że celowość jest cechą rzeczywistości czy też Bytu stanowi oczywiście całkowite zniesienie nie tylko prawa naturalnego, opartego o cele wpisane w naturę ludzką jako przewodzące ludzkiemu zachowaniu, lecz również dowodu z celowości, najmocniejszego i najczytelniejszego dowodu istnienia Boga. W rezultacie redukuje się celowość do woli i pragnień człowieka a ostatecznie – do dynamiki upadłej natury, przesuwając tym samym celowość z obiektywnego do czysto subiektywnego stanu bytu.

Sobór zaniedbuje celowość, przemilczając ją i zastępując innymi, niższymi, rzekomymi dobrami. Widzieliśmy wyżej następujące tego przykłady:

Przemilcza się cel Kościoła względem tego życia to jest zbawienie dusz na rzecz międzyludzkich i politycznych ideałów pokojowego współistnienia z innymi wyznaniami chrześcijańskimi, religiami czy innymi ludźmi.
Celowość Kościoła jeśli chodzi o to życie zostaje zastąpiona celowością Świata jeśli chodzi o to życie, to jest społecznym hedonizmem.
Celowość wszystkich ludzi jeśli chodzi o życie przyszłe, to jest Niebo, zostaje przemilczana, jak gdyby Państwo powinno troszczyć się wyłącznie o ich doczesną pomyślność a Kościół jedynie o ich pomyślność wieczną.
Celowość Świata jeśli chodzi o życie przyszłe zostaje natomiast zastąpiona tą przynależną Kościołowi, to jest Niebem.
Celowość kapłaństwa, to jest zbawienie i uświęcenie dusz, zostaje przemilczana.
Celowość życia religijnego, to jest szczera miłość do Boga zostaje poświęcona humanitaryzmowi lub co najmniej w nim rozmyta.
Celowość Mszy Świętej – oddanie chwały Bogu – zostaje poświęcona na rzecz chwały człowieka jak ma to miejsce w procesie „inkulturacji”.
Celowość stworzenia, to jest chwała Boża, jest uzurpowana przez człowieka.
Celowość państwa, to jest Bóg, podobnie jest uzurpowana przez człowieka.
Sobór w konsekwencji podważa że ostateczna godność człowieka spoczywa w używaniu przez niego rozumu i wolnej woli zgodnie z właściwymi im celami.
Nie używa już określenia „cel” (finis) małżeństwa. Dobro, które Kościół zawsze za niego uważał, to jest prokreacja i wykształcenie potomstwa zostaje przez sobór zastąpione „miłością małżeńską” a przez to odsunięte w cień.
Nie opiera się na celowości aktu małżeńskiego aby ukazać zło antykoncepcji.

Przyczyna formalna

„Książęta Judy podobni są do tych, co przesuwają granicę; wyleję na nich falę mego gniewu.” (Oz 5,10)

„Nie przesuwaj starej granicy, ustalonej przez twych przodków” (Prz 22,28)

„Nieprawi przesuwają granice, kradną trzodę” (Hi 24,2)


Jak wyjaśniliśmy wyżej, przyczyna formalna jest tym co czyni rzecz tym czym jest. W książce tej widzieliśmy jak sobór dokonuje erozji i rozpuszczania katolickiego nauczania. Czyni to przez unikanie definicji, czy też, mówiąc bardziej precyzyjnie, poprzez przemilczanie zasady formalnej czy też przyczyny formalnej rzeczy. Na przykład:

Twierdząc że istnieje „hierarchia prawd”, sobór w konsekwencji podważa że przyczyną formalną Wiary jest autorytet Boga Objawiającego. Innymi słowy, twierdząc że ktoś może zachować Wiarę, odrzucając niektóre jej artykuły, sobór podważa że uzyskuje się i zachowuje Wiarę poprzez przyjęcie jej w całości na podstawie autorytetu Boga.
Przemilczając doktrynę o Mistycznym Ciele Chrystusa, sobór przemilcza formalną przyczynę Kościoła, którą jest Chrystus.
Sobór faktycznie podważa to, że społeczne królowanie Chrystusa jest zasadą formalną katolickiego nauczania społecznego czy też, mówiąc prosto, że Chrystus Król jest przyczyną formalną społeczeństwa, na Jego miejscu stawiając człowieka.
Sobór faktycznie podważa to, że przyczyną formalną chrześcijanina jest Chrzest [jednocześnie jest oczywiście przyczyną sprawczą – przypis autora], Wiara i podległość Papieżowi, lecz umieszcza ją we Wcieleniu, Śmierci i Zmartwychwstaniu Naszego Pana.
Sobór faktycznie podważa to, że przyczyną formalną życia religijnego, która czyni je tym czym jest, jest zasada chrystocentryczna, dokonując rozmycia tej zasady przez antropocentryzm.
Sobór faktycznie podważa to, że przyczyną formalną kapłaństwa jest Chrystus Najwyższy Kapłan.
Faktycznie sobór podważa to, że przyczyną formalną Mszy jest Chrystus Ukrzyżowany.
Sobór faktycznie podważa to, że przyczyną formalną relacji do innych chrześcijan i innych religii oraz Świata jest Chrystus Zbawiciel.
Sobór faktycznie podważa to, że przyczyną formalną sakramentu małżeństwa jest Chrystus Głowa i Oblubieniec Kościoła.
Soborowi nie udaje się zdefiniować „odłączonych chrześcijan” jeśli chodzi o ich przyczyny formalne jako prawosławnych czy protestantów, schizmatyków lub heretyków, ani jeśli chodzi o materialną lub formalną herezję bądź schizmę.
Nie przyjmuje tego że:

a) Nowy Testament jest przyczyną formalną Starego Testamentu [a jednocześnie jego przyczyną wzorcową i celową – przypis autora].

b) Talmud jest przyczyną formalną współczesnej religii żydowskiej, podobnie jak Stary Testament był przyczyną formalną starożytnej religii żydowskiej.