Radek33
Opis potwornie zamęczonego Krzysztofa ,przetrzymywanego 2 lata w ciasnej studzience przez zabójców jest wstrząsający;

Najbardziej dramatyczny, ostatni etap uwięzienia Olewnika, zaczął się wtedy, gdy młody biznesmen spróbował ucieczki. Sławomir Kościuk - skazany za zabójstwo Krzysztofa (popełnił później w więzieniu tajemnicze samobójstwo) zeznał, że kilka miesięcy przed śmiercią Olewnik zdołał …More
Opis potwornie zamęczonego Krzysztofa ,przetrzymywanego 2 lata w ciasnej studzience przez zabójców jest wstrząsający;

Najbardziej dramatyczny, ostatni etap uwięzienia Olewnika, zaczął się wtedy, gdy młody biznesmen spróbował ucieczki. Sławomir Kościuk - skazany za zabójstwo Krzysztofa (popełnił później w więzieniu tajemnicze samobójstwo) zeznał, że kilka miesięcy przed śmiercią Olewnik zdołał się oswobodzić. Spostrzegli to jednak porywacze. Do pomieszczenia, w którym był przetrzymywany, wstawili kamerę, dzięki której obserwowali każdy jego ruch.

Szef bandy - Wojciech Franiewski i porywacz Ireneusz Piotrowski dotkliwie pobili później Krzysztofa. Miała to być kara za to, że próbował ucieczki. Złamany przegub nadgarstka uniemożliwił jakiekolwiek ruchy, ponadto powodował bardzo silny, narastający ból - czytamy w protokole. Biegły anatomopatolog stwierdził, że sadystyczne złamanie kości nadgarstka nastąpiło 6-12 miesiecy przed śmiercią Krzysztofa. Potwierdzają to zeznania jego oprawców. Wszystko to wskazuje, że więziony i pobity Krzysztof przez przynajmniej pół roku przed śmiercią cierpiał przez złamany nadgarstek.

Aby udaremnić kolejne próby ucieczki, porywacze założyli na szyję młodego biznesmena obrożę, którą łańcuchem przykuli do ściany domku w Kałuszynie. Skuli go również kajdankami. Młody biznesmen bardzo energicznie próbował się oswobodzić. Szarpał krępujące go metalowe łańcuchy z taką desperacją, że rozerwał odzież, w którą był ubrany. Rozcięcie biegnie do samego końca, gdzie jeszcze w dwóch miejscach koszulka jest dwukrotnie związana - czytamy w protokole.

Szef porywaczy - Wojciech Franiewski - kazał do pomieszczenia wstawić wiadro, które Olewnikowi służyło za toaletę. Aby Krzysztof mógł się wypróżniać, jeden z oprawców wyciął nożyczkami dziurę w jego spodniach. Na tylnej powierzchni, nieco powyżej odbytu, majtki posiadają owalny otwór średnicy około 1,6 cm, wokół którego występuje na tkaninie brunatno - rdzawe przebarwienie średnicy do 3 centymetrów - czytamy w protokole. Powodowało to "rdzawo - brunatne przebarwienia skóry" i ból naskórka wywołany regularnymi kontaktami z moczem i kałem.

Z protokołu wynika, że w ostatnich miesiącach życia Krzysztofa, rozpoczął się proces gnilny jego zębów. W ostatnich tygodniach, zaczęły również gnić dziąsła. Narastajacy ból mógł wywoływać regularne przypadki utraty przytomności.
Radek33
Włodzimierz Olewnik,ojciec zamordowanego Krzysztofa:"Stawiam znak równości miedzy organami ścigania a mordercami(...)W sercu czuję kto wydał zlecenie zabójstwa..."
BeatkaS
Państwo prawa... To nie jedyne takie niewyjaśnione morderstwo... Ks. Popiełuszko... i wielu innych....Lata mijają a sprawy sie tylko gmatwa zamiast wyjaśniać... Ale Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy i nie ma wzglądu na czas... u Pana Boga nic się nie przedawni i nic nie będzie zapomniane, On jeden zna całą prawdę i odda każdemu co mu się należy.