luk1407
23.5K

O nadzwyczaj haniebnym i niecnym bożyszczu, Antypapieżu - KS. BARTŁOMIEJ HOLZHAUSER

O nadzwyczaj haniebnym i niecnym bożyszczu, Antypapieżu, który rozedrze Kościół zachodni i sprawi ubóstwienie pierwszej bestii Apokalipsa, Rozdz. XIII …
giuseppefull
Nie jesteśmy w stanie określić, czy obecny papież jest tym o którym mówi to proroctwo. W najlepszym wypadku, nalezy zachować zdrowy dystans zarówno do tych, co w papieżu Franciszku widzą fałszywego proroka, jak i wobec drugich oszołomionych, pozbawionych krytycyzmu i zdrowego rozsądku papolatrystów. Gdyby bylo wszystko w porządku, to świat by wył z nienawiści do Franciszka, a tu mamy kwiatek, …More
Nie jesteśmy w stanie określić, czy obecny papież jest tym o którym mówi to proroctwo. W najlepszym wypadku, nalezy zachować zdrowy dystans zarówno do tych, co w papieżu Franciszku widzą fałszywego proroka, jak i wobec drugich oszołomionych, pozbawionych krytycyzmu i zdrowego rozsądku papolatrystów. Gdyby bylo wszystko w porządku, to świat by wył z nienawiści do Franciszka, a tu mamy kwiatek, że przebiegłe żydostwo jest po jego stronie.
Slawek
DWIE BESTIE
Mówi Jezus:
Powiedziałem ci pewnego dnia, że odwieczny zazdrośnik usiłuje naśladować Boga we wszystkich Jego przejawach. Bóg ma swoich wiernych archaniołów, szatan - ma swoich.
Michał, Świadek Boga, ma piekielnego współzawodnika; tak samo - Gabriel, moc Boża.
Odpowiednik Michała to pierwsza Bestia, wychodząca z morza, która sprawia bluźnierczym głosem, że oczarowani mówią: "Któż …More
DWIE BESTIE

Mówi Jezus:
Powiedziałem ci pewnego dnia, że odwieczny zazdrośnik usiłuje naśladować Boga we wszystkich Jego przejawach. Bóg ma swoich wiernych archaniołów, szatan - ma swoich.

Michał, Świadek Boga, ma piekielnego współzawodnika; tak samo - Gabriel, moc Boża.

Odpowiednik Michała to pierwsza Bestia, wychodząca z morza, która sprawia bluźnierczym głosem, że oczarowani mówią: "Któż jest podobny do Bestii?". Pokonana i zraniona przez niego w bitwie pomiędzy zastępami Boga i Lucyfera, na początku czasów, i uleczona przez szatana, śmiertelnie nienawidzi Michała i kocha szatana - jeśli można mówić o miłości pomiędzy demonami. Lepiej, więc powiedzieć: jest mu całkowicie poddana.Wierna niewolnica swego przeklętego króla posługuje się inteligencją, by służyć swemu panu i szkodzić ludzkości, Bożemu stworzeniu. Posługuje się niewyczerpaną i ogromną mocą, chcąc przekonać człowieka, żeby starł z siebie mój znak, wywołujący przerażenie wśród duchów ciemności. Po jego usunięciu przez grzech, który niszczy łaskę, promieniejące krzyżmo na waszym bycie, Bestia może zbliżyć się i nakłonić człowieka do adorowania jej, jakby była Bogiem, i do służenia jej zbrodniami. Gdyby człowiek zastanowił się, na jakie zniewolenie wydaje siebie poślubiając grzech, nie grzeszyłby. Ale człowiek nie zastanawia się. Patrzy na chwilę i cieszy się chwilą; gorszy od Ezawa, wymienia Boskie nasienie na talerz soczewicy.

Szatan nie posługuje się tylko jedną Bestią, gwałtownym zwodzicielem człowieka. Ludzie w ogóle mało się zastanawiają, a jeszcze mniej jest takich, którzy nie chcą ciężko grzeszyć ani z miłości, ani nawet z lęku przed karą. Pojawia się, więc inny szatański sługa - druga Bestia: duch smoka w przebraniu baranka.

To jest drugie ujawnienie się szatana. Stanowi ono odpowiednik Gabriela, gdyż zwiastuje Bestię i jest jego największą siłą, niszczy bowiem skrycie i z udawaną słodyczą przekonuje, że to słuszne podążać śladem Bestii. Nie trzeba mówić o Bestii tylko, jako o władzy politycznej i ziemskiej. Nie. Pierwszej Bestii możecie nadać imię jakiejkolwiekWładzy ludzkiej, a drugiej - Wiedzy ludzkiej.
Władza bowiem spontanicznie wzbudza buntowników, a Wiedza, kiedy jest tylko ludzka, psuje bez wywoływania buntu i pociąga ku potępieniu niezliczoną liczbę wyznawców. Iluż błądzi z powodu wyniosłości umysłu, która każe im wzgardzić Wiarą i zabić duszę przez oddalającą od Boga pychę!

Ja dokonam żniwa na ziemi w ostatnim dniu, lecz inny żniwiarz już jest pośród was. Jest nim duch Zła, który was żnie, lecz nie robi z was snopów z kłosów wiecznego ziarna, ale stogi słomy, dla domostw szatana. Jedna -będę to powtarzać tysiące razy - tylko jedna wiedza jest potrzebna:znać Boga i służyć Mu, rozpoznać Go w rzeczach, zobaczyć w wydarzeniach i umieć odróżnić Go od Jego przeciwnika, aby się nie potępić. Wy jednak zajmujecie się powiększaniem wiedzy ludzkiej, z uszczerbkiem dla wiedzy nadludzkiej.

Nie potępiam Nauki. Nawet podoba Mi się, gdy człowiek pogłębia wiedzę przez swoje poznanie, aby móc coraz lepiej Mnie rozumieć i podziwiać w moich dziełach. Po to dałem wam rozum. Powinniście jednak posługiwać się nim w tym celu, aby ujrzeć Boga w prawach rządzących gwiazdami, w formowaniu się kwiatu, w poczęciu człowieka, a nie po to, aby zadawać gwałt życiu lub odrzucać Stwórcę.Racjonalizm, Humanizm, Filozofizm, Teozofizm, Naturalizm, Klasycyzm, Darwinizm - posiadacie szkoły oraz doktryny różnego rodzaju i wszystkimi się bardzo zajmujecie, choć prawda jest w nich wynaturzona lub z nich usunięta. Jedynie szkoły Chrześcijaństwa nie chcecie ukończyć ani zgłębiać. To zresztą naturalny opór. Pogłębiając, bowiem wiedzę religijną, bylibyście zobowiązani albo iść za Prawem, a tego uczynić nie chcecie, albo wyznać otwarcie, że pragniecie zdeptać Prawo. Nawet tego nie chcecie uczynić, nie chcecie, bowiem, by was pouczyła Wiedza nadprzyrodzona.
Biedni głupcy! I cóż zrobicie z waszymi szkółkami i waszymi słówkami, kiedy będziecie musieli przejść przez mój egzamin? Zgasiliście w sobie nieskończone światło Wiedzy prawdziwej i uwierzyliście, że umiecie oświecić swe dusze namiastkami światła - jak biedni szaleńcy, którzy twierdzili, że potrafią zgasić słońce i uczynić nowe, przy pomocy licznych latarni. Jeśli nawet mgły zakrywają słońce, to jednak ciągle pozostaje ono na sklepieniu mojego nieba.


Chociaż wasze doktryny tworzą mgły zasłaniające Wiedzę i Prawdę, to jednak Prawda i Wiedza zawsze istnieje, gdyż one pochodzą ode Mnie, który jestem wieczny. Szukajcie prawdziwej Mądrości, a posiądziecie Wiedzę w taki sposób, w jaki powinna być posiadana. Usuńcie z waszych dusz wszystkie sztuczne nadbudówki i wznieście tam zamiast nich prawdziwą Wiedzę. Jak iglice duchowej katedry niech w duszy wznosi się Wiedza, Mądrość, Intelekt, Siła, Pokora i Powściągliwość.Prawdziwy mędrzec nie tylko posiada ludzką wiedzę, lecz potrafi uczynić to, co najtrudniejsze: opanować swoje żądze cielesne i uczynić ze swej niższej części piedestał dla wzniesienia swej duszy i uniesienia ducha ku Niebiosom - na spotkanie ze Mną, który przychodzę i jestem we wszystkim, i lubię być Nauczycielem prawdziwym i świętym moich braci.

KONIEC CZASÓW - DWIE BESTIE
Maria Valtorta
Napisane 22 sierpnia 1943.

DWIE BESTIE