Edward7
232.8K

"Namiot synodalny" Franciszka eksmituje katolicyzm, by zrobić miejsce dla wszystkiego innego.

Synod eksmituje katolicyzm z "wielkiego namiotu" i Chrystusa Króla ...

W książce Athanasius and the Church of Our Time, biskup Rudolf Graber zacytował artykuł z paryskiej gazety "L'Humanisme", masońskiego Grand Orientu Francji, który opisywał zmiany, jakie ostatecznie miały nastąpić w Kościele katolickim:

"Wśród filarów, które najłatwiej się zawalają, znajdujemy Magisterium; nieomylność, która została uznana za mocno ugruntowaną przez I Sobór Watykański, a która musiała stawić czoła atakowi na (sakrament) małżeństwa podczas publikacji encykliki Humanae vitae; Prawdziwa Obecność Eucharystyczna, którą Kościół zdołał narzucić średniowiecznym masom, zniknie wraz z rosnącą interkomunią i intercelebracją między katolickimi księżmi i protestanckimi pastorami; ... rozróżnienie między wiodącym Kościołem a (niższym) duchowieństwem w kolorze czarnym, podczas gdy od tej pory przywództwo będzie pochodzić z dołu piramidy w górę, jak w każdej demokracji. . ."
Podczas gdy atak na nieomylność był już mocno zaawansowany w 1968 roku, powinniśmy zauważyć, że gazeta masońska była w stanie dokładnie przewidzieć te fundamentalne zmiany w Kościele katolickim dziesiątki lat przed tym, jak większość katolików zdała sobie sprawę z tego, co się dzieje.
Z pewnością pojęcie Kościoła jako "demokracji" zostało szczerze zagrożone dopiero wraz z synodem Franciszka. Masoni wiedzieli co nadchodzi, ponieważ przeniknęli do Kościoła na długo przed Soborem Watykańskim II, w celu ułatwienia wielu antykatolickich przewrotów, które ostatecznie widzimy na Synodzie Franciszka..

Synod Franciszka pozwala nam również zobaczyć, kto promował zmiany od czasów Vaticanum II. Jak opisano poniżej, niektóre z proponowanych zmian mają na celu dopuszczenie tych, którzy chcą identyfikować się jako katolicy (i przyjmować komunię) bez przestrzegania nauczania Kościoła. Ale wiele innych proponowanych zmian wydaje się być motywowanych przez masońskie i globalistyczne agendy, które ostatecznie prowadzą do obalenia Kościoła i powstania światowej religii. Ostatecznie jednak jedynym, który chce tego wszystkiego od synodu jest szatan. Jako taki, szatan jest prawdziwą siłą napędową synodu.

W tym świetle możemy rozważyć trzy podstawowe komponenty dokumentu synodalnego dla etapu kontynentalnego (DEC), opublikowanego 27 października 2022 r.: zaproszenie wszystkich do wielkiego namiotu Kościoła; przekształcenie Kościoła w Kościół synodalny; eksmisja prawdziwego katolicyzmu.

Zapraszanie wszystkich do "wielkiego namiotu" Kościoła. W całej DEC czytamy o konieczności włączenia do Kościoła całej ludzkości:
"Wszyscy są powołani do uczestnictwa w tej podróży, nikt nie jest wykluczony". (Paragraf 103)
"Synodalność jest wezwaniem Boga do chodzenia razem z całą rodziną ludzką". (Paragraf 43)
"Tak w wielu syntezach wyobraża się Kościół: mieszkanie przestronne, ale nie jednorodne, zdolne do schronienia wszystkich, ale otwarte, wpuszczające i wypuszczające (por. J 10, 9), zmierzające w objęcia Ojca, wszystkich innych członków ludzkości" (paragraf 27). (Paragraf 27)
"Wizja Kościoła zdolnego do radykalnej inkluzywności, wspólnej przynależności i głębokiej gościnności zgodnie z nauczaniem Jezusa leży u podstaw procesu synodalnego". (Paragraf 31)


Aby osiągnąć to "radykalne włączenie" całej ludzkości, synod rozwija ideę poszerzenia namiotu Kościoła: "To do ludu przeżywającego doświadczenie wygnania prorok kieruje słowa, które pomagają nam dzisiaj skupić się na tym, do czego Pan nas wzywa poprzez doświadczenie przeżywanej synodalności: 'Powiększ przestrzeń swojego namiotu, rozłóż markizy swojego mieszkania, nie ograniczaj ich, wydłużaj swoje sznury, wzmacniaj swoje pale' (Iz 54, 2))" (Paragraf 25)...

Synod o synodalności stara się poszerzyć namiot, zarówno przez objęcie "całej ludzkości", jak i przez wyraźne przyjęcie tych, których grzech zawsze pozostawał poza Kościołem. Stąd mamy w DEC następujące stwierdzenia:

"Wśród tych, którzy wzywają do bardziej wyrazistego dialogu i bardziej przyjaznej przestrzeni, znajdujemy tych, którzy z różnych powodów odczuwają napięcie między przynależnością do Kościoła a własnymi relacjami afektywnymi, jak na przykład: rozwiedzeni i ponownie żonaci, samotni rodzice, osoby żyjące w małżeństwie poligamicznym, osoby LGBTQ... Z drugiej strony ci, którzy opuścili posługę święceń, aby zawrzeć związek małżeński, również wzywają do większej gościnności i otwartości na dialog." (Paragraf 39) "Wiele syntez daje również głos bólowi doświadczanemu przez rozwiedzionych i ponownie żonatych, którzy nie mają dostępu do sakramentów, a także tych, którzy zawarli małżeństwo poligamiczne". (Paragraf 94)

W swoich wysiłkach, by kochać grzech, synod Franciszka nie znosi (określania kogoś jako) grzesznika, mówiąc (grzesznikom), że są mile widziani bez pokuty. Aby skonkretyzować to przyjęcie, synod musi poszerzyć namiot, aby dopuścić nie tylko pewne osoby, ale także ich nieregularne sytuacje i ich odmowę przyjęcia nauki Kościoła. Ostatecznie grzesznik czuje fałszywe poczucie włączenia; globaliści zbliżają się do swojej światowej religii; a szatan cieszy się z utraty dusz i ciężkiej obrazy Boga.

Przekształcanie Kościoła w Kościół synodalny. Koncepcja "poszerzania namiotu" zakłada z konieczności, że obecnie "namiot" nie dopuszcza pewnych osób i ich antykatolickich przekonań. Synod próbuje poszerzyć namiot na wiele sposobów, z których wszystkie wiążą się z atakiem na to, czym Kościół zawsze był i musi nadal być. DEC uznaje, że ten atak prowadzi do pewnego rodzaju śmierci:


"Poszerzanie namiotu wymaga przyjęcia do niego innych, dostosowania się do ich różnorodności. Zakłada więc gotowość do umarcia dla siebie z miłości, odnajdując się w i poprzez relację z Chrystusem i z bliźnim." (Paragraf 28)

Zazwyczaj święci pisarze mówią o potrzebie umarcia dla siebie, aby pozwolić żyć w nas Chrystusowi, ale nie taki sens ma być wyniesiony z synodu. Tutaj synod chce nas zmusić do "umarcia dla siebie", aby przyznać się/przyłączyć się do niekatolickiej "różnorodności" innych. Musimy przestać być katolikami, bo to odstrasza innych od wejścia do namiotu. To jest naprawdę diabelskie.

Wśród konkretnych aspektów restrukturyzacji znajdujemy zwiększenie roli kobiet w posłudze, zmniejszenie roli kapłanów, akceptację różnorodnych form liturgicznych oraz reformę prawa kanonicznego. Jednak najbardziej uderzającą zmianą jest przekształcenie Kościoła w "Kościół synodalny":

"DEC będzie zrozumiała i użyteczna tylko wtedy, gdy będzie czytana oczami ucznia, który rozpoznaje ją jako świadectwo drogi nawrócenia w kierunku Kościoła synodalnego, który słuchając uczy się odnawiać swoją misję ewangelizacyjną w świetle znaków czasu, aby nadal oferować ludzkości sposób bycia i życia, w którym wszyscy mogą czuć się włączeni i protagonistami". W tej podróży Słowo Boże jest lampą dla naszych kroków, oferując światło, dzięki któremu możemy na nowo odczytać, zinterpretować i wyrazić nasze przeżyte doświadczenie". (ust. 13)
"Jeśli Kościół nie jest synodalny, to nikt nie może czuć się naprawdę u siebie". (Paragraf 24)
"Poprzez te głosy dostrzegamy "boskie marzenie o
Kościele globalnym i synodalnym, który żyje jednością w różnorodności". Bóg przygotowuje coś nowego, a my musimy współpracować" (paragraf 29).

Po co szatanowi i globalistom Kościół synodalny? Jak stwierdza DEC, Kościół synodalny jest niezbędny do przezwyciężenia wrogości wiernych katolickich wobec antykatolickiej różnorodności: "Jak już wielokrotnie podkreślano, Kościół synodalny musi przede wszystkim zająć się licznymi napięciami wynikającymi ze spotkania różnorodności. Dlatego duchowość synodalna może być tylko duchowością, która przyjmuje różnice, promuje harmonię i czerpie z napięć energię potrzebną do pójścia naprzód w drodze". (Paragraf 85) "Kościół synodalny jest zbudowany wokół różnorodności, a spotkanie różnych tradycji duchowych może stanowić "szkołę" formacji, o ile jest w stanie promować komunię i harmonię, pomagając przezwyciężyć polaryzacje, których doświadcza wiele Kościołów". (Paragraf 87)

Kościół synodalny gromadzi wszystkich i "słucha" ich. Jeśli Kościół synodalny zgromadzi wystarczająco dużo ludzi, w końcu szatan i jego globaliści posłuchają czegoś, co służy ich celom. Kościół synodalny wyznaczy to wtedy jako "sensus fidei", o którym powie, że jest kierowany przez Ducha Świętego - tu DEC określa w ten sposób swój własny sens teologiczny: "Obejmuje ona cenny skarb teologiczny zawarty w relacji z doświadczenia: to, że po stronie Ludu Bożego usłyszano głos Ducha, pozwalający na wyłonienie się jego sensus fidei". (ust. 8)

Szatan i demony muszą uznać za niezwykle zabawne, że dokument ten określany jest jako "cenny skarb teologiczny". Oczywiście szatan i globaliści zrobią wszystko, co w ich mocy, aby utrzymać synod, aż nie pozostanie nic, co można by zniszczyć." Jak pomocnie opisuje DEC, proces ten rozpoczął się z (/ wykorzystał) Vaticanum II i trwa bez końca; "Jednocześnie wspólne chodzenie jako Lud Boży wymaga, abyśmy uznali potrzebę ciągłego nawracania się, indywidualnie i wspólnotowo. Na płaszczyźnie instytucjonalnej i duszpasterskiej to nawrócenie przekłada się na równie trwałą reformę Kościoła, jego struktur i stylu, idąc śladem impulsu do ciągłego aggiornamento, cennego dziedzictwa pozostawionego nam przez Sobór Watykański II, do którego jesteśmy wezwani, by spoglądać na niego, gdy obchodzimy jego 60. rocznicę". (Paragraf 101)

W ten sposób staje się bardziej jasne, jak masoni rozumieli w 1968 roku, dokąd zmierza Kościół - kierowali procesem Vaticanum II, a ich wpływ utrzymuje się do dziś. To, że dziś mogą otwarcie realizować swoje cele pod szyldem wieloletniego synodu, jest przerażające - każdy dzień, w którym to trwa, zwiększa obrazę Boga i niebezpieczeństwo dla dusz.

Desalojando al Catolicismo Real Eksmisja królewskiego katolicyzmu (Chrystusa Króla) . Gdybyśmy poważnie potraktowali synodalną ideę "radykalnego włączenia" wszystkich ludzi, moglibyśmy sądzić, że do Kościoła synodalnego przyjmowani są tradycyjni katolicy. Problem polega oczywiście na tym, że tradycyjni katolicy wierzą w to, czego Kościół zawsze nauczał, a zatem wiedzą, że Kościół nie może zrobić żadnej z rzeczy proponowanych przez synod. Jako taki synod musi eksmitować katolicyzm z wielkiego namiotu.

Synod uściśla to na kilka sposobów. Choć opowiada się za akceptacją różnorodnych preferencji liturgicznych (czego moglibyśmy się spodziewać), nie wydaje się zbyt serdeczny wobec tych, którzy celebrują i uczestniczą we Mszy trydenckiej:
"Ludzie skarżą się na ograniczenia w używaniu mszału z 1962 roku; wielu czuje, że różnice dotyczące sposobu sprawowania liturgii wznoszą się czasem do poziomu animozji. Ludzie po obu stronach mówią, że czują się oceniani przez tych, którzy mają inne zdanie. Eucharystia, sakrament jedności w miłości w Chrystusie, nie może stać się przyczyną ideologicznej konfrontacji, rozłamu czy podziału. Ponadto istnieją elementy napięcia właściwe dla sfery ekumenicznej, mające bezpośredni wpływ na życie wielu Kościołów, takie jak np. dzielenie się Eucharystią. Wreszcie pojawiają się problemy związane z trybem inkulturacji wiary i dialogu międzyreligijnego, które dotyczą także form celebracji i modlitwy." (Paragraf 92)

DEC identyfikuje pewne napięcie dotyczące liturgii, ale następnie rozwiązuje je, besztając (zamiast słuchać) tych, którzy są przywiązani do Mszy trydenckiej. Powód jest oczywisty: ci, którzy czczą Boga według Mszy trydenckiej, są ogólnie przeciwni świętokradczym metodom Kościoła synodalnego, takim jak fałszywy ekumenizm i komunia dla tych w grzechu śmiertelnym. Synod uwydatnił to jeszcze bardziej w "dokumencie przygotowawczym" z 2021 r., w którym opisał różne podmioty zaangażowane w drogę synodalną:

"W swojej zasadniczej strukturze scena pochodząca pojawia się jako stała sposobu, w jaki Jezus objawia się w całej Ewangelii, zapowiadając nadejście Królestwa Bożego. Aktorów w grze jest w zasadzie trzech (plus jeden). Pierwszym, naturalnie, jest Jezus, absolutny protagonista, który przejmuje inicjatywę, siejąc słowa i znaki nadejścia Królestwa bez "szacunku dla osób" (por. Dz 10, 34)". Po określeniu pierwszych trzech podmiotów - Jezusa, ludu i apostołów - synodalny dokument przygotowawczy określa "plus jeden","documento preparatorio” ; "Dodatkowo jest jeszcze jeden aktor "dopisany", antagonista, który wprowadza do sceny diaboliczne rozdzielenie pozostałych trzech. Wobec niepokojącej perspektywy krzyża są uczniowie, którzy się odwracają i ludzie, którzy zmieniają nastrój. Podstępność, która dzieli - i tym samym przeciwstawia się wspólnej drodze - przejawia się obojętnie w formach religijnego rygoryzmu, moralnego zastraszenia, które wydaje się bardziej wymagające niż to, co mówi Jezus, oraz w uwodzeniu światowej mądrości politycznej, która twierdzi, że jest skuteczniejsza niż rozeznanie duchów. Aby uniknąć podstępów "czwartego aktora", konieczne jest ciągłe nawracanie się."

Ci, którzy słuchali Franciszka w ciągu ostatnich kilku lat, wiedzą, że tradycyjni katolicy są tym dzielącym, sztywnym "innym aktorem", przed którego oszustwami trzeba uciekać. Jeśli podążamy za tym, czego zawsze nauczał Kościół, to my jesteśmy "antagonistami", powodującymi "diaboliczne oddzielenie" od pozostałych aktorów.

Synod zaprasza całą ludzkość do "wielkiego namiotu" synodalnego Kościoła, ale synodalność wymaga, aby ci, którzy wierzą w to, czego Kościół zawsze nauczał, zostali zmarginalizowani, znieważeni i ostatecznie eksmitowani. Jeśli Kościół synodalny nie słucha głosu szatana i globalistów,to jak katolicy mogą mówić to, co faktycznie nauczał Jezus - dlatego Kościół synodalny przenosi namiot tam, gdzie prawdziwi katolicy nie mogą się udać i gdzie nie mogą być słyszani.

Jezus ostrzegał nas przed szeroką drogą synodalną:


"Wchodźcie przez wąską bramę, bo szeroka jest brama i szeroka droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest tych, którzy przez nią wchodzą". (Mateusz 7:13)
Poprzez synod Franciszka szatan i globaliści starają się wepchnąć wszystkich katolików przez szeroką bramę, która prowadzi na zatracenie. Niech Bóg obdarzy pozostałych wiernych biskupów świata łaską bycia dobrymi pasterzami, dbającymi o to, by żaden katolik nie podążał synodalną drogą do piekła. Najświętsza Maryjo Panno, niszczycielko wszystkich herezji, módl się za nami!

Robert Morrison adelantelafe.com/…oja-al-catolicismo-para-dar-lugar-a-todo-lo-demas/
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA shares this
473
,,Poprzez synod Franciszka szatan i globaliści starają się wepchnąć wszystkich katolików przez szeroką bramę, która prowadzi na zatracenie. Niech Bóg obdarzy pozostałych wiernych biskupów świata łaską bycia dobrymi pasterzami, dbającymi o to, by żaden katolik nie podążał synodalną drogą do piekła. Najświętsza Maryjo Panno, niszczycielko wszystkich herezji, módl się za nami!''
Sługa Prawdy shares this
588
msc witt
"Musimy przestać być katolikami, bo to odstrasza innych od wejścia do namiotu. To jest naprawdę diabelskie." - to manewr trochę jak z diabelską "szczepionką", którą też trzeba było przyjąć rzekomo dla dobra innych. Tak mi się skojarzyło.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Jezus ostrzegał nas przed szeroką drogą synodalną:
"Wchodźcie przez wąską bramę, bo szeroka jest brama i szeroka droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest tych, którzy przez nią wchodzą". (Mateusz 7:13)
Poprzez synod Franciszka szatan i globaliści starają się wepchnąć wszystkich katolików przez szeroką bramę, która prowadzi na zatracenie. Niech Bóg obdarzy pozostałych wiernych biskupów świata …More
Jezus ostrzegał nas przed szeroką drogą synodalną:

"Wchodźcie przez wąską bramę, bo szeroka jest brama i szeroka droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest tych, którzy przez nią wchodzą". (Mateusz 7:13)
Poprzez synod Franciszka szatan i globaliści starają się wepchnąć wszystkich katolików przez szeroką bramę, która prowadzi na zatracenie. Niech Bóg obdarzy pozostałych wiernych biskupów świata łaską bycia dobrymi pasterzami, dbającymi o to, by żaden katolik nie podążał synodalną drogą do piekła. Najświętsza Maryjo Panno, niszczycielko wszystkich herezji, módl się za nami!
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Z pewnością pojęcie Kościoła jako "demokracji" zostało szczerze zagrożone dopiero wraz z synodem Franciszka. Masoni wiedzieli co nadchodzi, ponieważ przeniknęli do Kościoła na długo przed Soborem Watykańskim II, w celu ułatwienia wielu antykatolickich przewrotów, które ostatecznie widzimy na Synodzie Franciszka..''