Clicks333
Convertius

Mądrości ks. Lemańskiego: „Biskupi muszą wymrzeć!”

Data publikacji: 2014-08-01 11:00
Data aktualizacji: 2014-08-01 12:07:00

Ks. Wojciech Lemański po usunięciu go z funkcji proboszcza w Jasienicy stale szuka pocieszenia w ramionach niezwykle przychylnych mu liberalno-lewicowych mediów. Tym razem został zaproszony na Przystanek Woodstock, gdzie wystąpił w roli bohatera szeroko komentującego sprawy Kościoła, wiary i polityki.

- Myślę, że Jezus Chrystus przyjąłby zaproszenie na Woodstock od Jurka Owsiaka – zaszarżował na samym początku ks. Lemański. To odważna deklaracja, liberalny duchowny postanowił wypowiedzieć się w imieniu Pana Boga, co potwierdza, że usunięcie go z funkcji proboszcza było uzasadnione. Ks. Lemański ujawnił także bardzo poważne luki w wiedzy z zakresu etyki katolickiej. W grę wchodzi także jej celowe przezeń fałszowanie. Na pytanie czy owsiakowe hasło „Róbta co chceta” jest niebezpieczne, odpowiedział: - To złota zasada w moralności (…). Jeśli robię coś z miłości do innych, to nawet, gdybym się pomylił, to to będzie dobre. W opinii byłego proboszcza z Jasienicy biskupi nie jeżdżą na Woodstock tylko dlatego, że… zazdroszczą Jerzemu Owsiakowi. Niemoralnych sytuacji na "Przystanku" duchowny nie dostrzega bądź mu one nie przeszkadzają.

Ks. Lemański odniósł się także do głośnej w ostatnim czasie sprawy Bogdana Chazana. Rzecz jasna potępiając profesora i zarzucając mu… pychę. - Wolność jest wartością, która przynależy do każdego człowieka. Łączy się z godnością. Nie możemy tego deptać tylko dlatego, że uważamy, że to my mamy rację. Życie dziecka nie zaprzątało mu uwagi. W kontekście prof. Chazana duchowny stwierdził także, że ktoś, kto rozmawia z ludźmi, matkami chorych dzieci, nie będzie mówił potem bzdur o tym, że cierpienie uszlachetnia.

Były proboszcz z Jasienicy wypowiedział się także na tematy eklezjalne. Jego zdaniem głos Kościoła w Polsce to nie jest głos Kościoła Powszechnego, inaczej bowiem mówi się w Czechach, Francji czy Rzymie. Czy Czechy i Francja – jedne z najbardziej zsekularyzowanych państw w Europie, mają być wzorem dla Polski? Widać tak – ks. Lemański pragnie tego, by Kościół z uśmiechem przyjmował coraz większe ograniczenia, restrykcje, a także by sam angażował się na rzecz dechrystianizacji społeczeństwa. Kościół w Polsce, niepozbawiony przecież progresywnych bolączek, według Lemańskiego jest przykładem katolickiego zacofania.

Młodzież przebywająca na Przystanku Woodstock postanowiła także zapytać ks. Lemańskiego, kiedy Kościół w końcu stanie się otwarty. Wówczas były proboszcz z Jasienicy zachęcił swoich słuchaczy, by wychodzili z kościoła, gdy ksiądz zamiast Ewangelii opowiada banialuki o polityce czy medycynie. Tylko że młodzież, do której mówił ks. Lemański, musiałaby najpierw do kościoła przyjść... W dalszej części spotkania jeden z woodstockowiczów, określający siebie mianem ateisty powiedział, że jest Lemańskim zachwycony. Wyraził także ubolewanie, że Kościół knebluje osoby, takie jak Lemański czy ks. Adam Boniecki. Brak ortodoksji i posłuszeństwa jest nagradzany przez ateuszów.

Podczas spotkania na Przystanku Woodstock ks. Lemański kilkakrotnie podkreślał, że przyszłość Kościoła – a w szczególności tak wyczekiwane przez niego przemiany – będzie zależeć od młodzieży zebranej na spotkaniu z Lemańskim. - To wy w najbliższych latach kształtować będziecie oblicze Kościoła. W rodzinie bywa różnie, ale nie przestaje się w niej być. Są w Kościele ludzi różni – jedni chcieliby oblężoną twierdzę – i im nie można władzy oddać, są tacy, którzy zgadzają się na wszystko i są też tacy, którzy chcą rodzinę uzdrowić. Czeka ciężkie zadanie, zadanie na całe życie. To wy wniesiecie energię i nową jakość. Jaką wartość wnosić mają uczestnicy "Przystanku" do Kościoła? W dalszej wypowiedzi ks. Lemańskiego padły słowa bulwersujące: - Biskupi się nie zmienią. Powiem brzydko. Muszą wymrzeć.

Ks. Lemański w odpowiedzi na pytanie o rocznicę Powstania Warszawskiego zapytał, o jakie powstanie chodzi. W jego bowiem opinii były dwa Powstania Warszawskie – jedno w 1943 r. (w getcie), a drugie w roku 1944…

Zapytany o to, co jest wartością, odpowiedział: - Wolność. Godność. Dobre imię. Szacunek dla jego tożsamości, odrębności. Dla jego wyborów. To są wartości, dla których warto poświęcić wszystko inne. Pan Bóg, wiara, Kościół czy Ojczyzna się w jego credo nie pojawiły. - Jeśli poniewierana będzie godność jakiejś mniejszości – seksualnej, religijnej – to się przeciwko temu będę buntował – zapowiedział. Najprawdopodobniej nie miał na myśli chrześcijan prześladowanych w tych dniach w Iraku i Syrii...

"Przemiany w Kościele zależą od Was - powtarza ksiądz Lemański - To wy w najbliższych latach kształtować będziecie oblicze kościoła. W rodzinie bywa różnie, ale nie przestaje się w niej być. Są w Kościele ludzie różni - jedni chcieliby oblężoną twierdzę - i im nie można władzy oddać -, są tacy, którzy zgadzają się na wszystko i są też tacy, którzy chcą rodzinę uzdrowić. Czeka ciężkie zadanie, zadanie na całe życie. To wy wniesiecie energię i nową jakość. Biskupi się nie zmienią. Powiem brzydko. Muszą wymrzeć - mówi ksiądz Lemański.

Kodeks Prawa Kanonicznego św. Jana Pawła II z 1983 r. precyzuje: Kan. 1373 - Kto publicznie wzbudza niechęć lub nienawiść podwładnych względem Stolicy Apostolskiej lub ordynariusza z powodu jakiegoś aktu władzy lub posługi kościelnej albo prowokuje podwładnych do nieposłuszeństwa wobec nich, winien być ukarany interdyktem lub innymi sprawiedliwymi karami.

Źródło: tokfm.pl
KRaj

Źródło: www.pch24.pl/madrosci-ks--le…,24577,i.html