V.R.S.
11.1K

Wychowanie do uczty czyli tajemnica paschalna

“Tajemnica/Misterium Paschalne” w Mszy Świętej to nowy zwrot-klucz ukuty na początku lat 60-tych XX wieku przez rewolucjonistów liturgicznych w miejsce Odkupienia i przebłagania aby wypchnąć z tej formuły (i celów Mszy Św.) kłopotliwą sprawiedliwość Bożą. Jeden z autorów tego projektu semantycznego, ks. Aime-Marie Rouget, członek Consilium Bugniniego pisał (Qu’est-ce que le mystère pascal?, 1961, cytuję za interesującą analizą kapłanów SSPX, która ukazała się w języku angielskim pod tytułem The Problem of the Liturgical Reform, p. 40):
“Odkupienie przyjmuje postać problemu do rozwiązania (…) Jak można odkupić nieskończone wykroczenie? Jak może to zrobić jedna osoba za wszystkich? Jak ktoś kto jest niewinny może zapłacić za kogoś kto jest winny? (…) Niektórzy gorszą się z uwagi na swe poczucie sprawiedliwości i uważają że takie Odkupienie stanowi zastrzeżenie bez odpowiedzi wobec dobroci Bożej. Gdyby Bóg był naprawdę Ojcem, czy byłby tak dokładny w swych rozrachunkach i wywarł swój gniew na swoim umiłowanym Synu? W teologii misterium paschalnego nie napotykamy takich pułapek. Nasze zbawienie jawi się teraz jako zdziałane przez żywą, swobodną i czysto dobrowolną inicjatywę pochodzącą wyłącznie z miłosiernej miłości Boga”.

No a skoro jest to inicjatywa dobrowolna, wyłącznie z miłosierdzia, która już się dokonała (co podkreśla szereg innych wymysłów posoborowych posoborowców np. że Chrystus zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem oraz że Kościół nie jest konieczny, bo “Duch Święty wszystkim ofiaruje możliwość dojścia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy”, albo że Chrystus przyszedł nie po to żeby człowieka podnieść z nędzy i odkupić, ale by objawić człowieka jemu samemu (wszystko to kwiatki z Gaudium et spes odmieniane z lubością przez wszystkie przypadki przez JPII)), no to jak możemy mówić o Mszy jako Ofierze przebłagalnej? Pozostaje radosne zgromadzenie celebrujące swój status jako odkupionych i uczestniczące w radosnej uczcie.

Jak piszą autorzy powołanej wyżej analizy (op. cit.): “Pierwszym powodem dla porzucenie wyrażenia “Odkupienie” jest uważanie go za nazbyt negatywne (…) [Określenie] Tajemnica paschalna rzekomo ma przywrócić właściwą perspektywę rzeczom, podkreślając wielką wagę miłości, inicjatywę Bożą i nowe życie w Zmartwychwstaniu (…) Teologia tajemnicy paschalnej zakłada zatem porzucenie wcześniejszego stanowiska, albowiem nie chce już uważać Męki Chrystusa za przebłagalną ofiarę złożoną Bożej sprawiedliwości obrażonej przez grzech. (…) Według wielu współczesnych teologów na grzech nie należy patrzeć z perspektywy gniewu Bożego, albowiem nie zaciąga on żadnego długu sprawiedliwości jeśli chodzi o Boga. (…) To o czym się zapomina to że ktoś może obrazić cześć Boga (co wymaga wynagrodzenia), nie dotykając Jego natury. W teologii klasycznej grzech jest wykroczeniem przeciw czci Bożej i jest mierzony wielkością nieskończonego majestatu osoby obrażonej a nie szkodą, którą wyrządza sobie grzesznik. Bóg stworzył wszystkie rzeczy dla swojej chwały zaś człowiek powinien nakierować wszystkie swe działania na ten cel: “Czy jecie, czy pijecie, czy czynicie cokolwiek innego, na chwałę Bożą to czyńcie” (1 Kor 10,31)”

W tradycyjnym nauczaniu nadto sprawiedliwość Boża nie była nigdy przeciwstawiana miłosierdziu, zaś Odkupienie było traktowane jako “tajemnica miłości Chrystusa do sprawiedliwości wobec Jego niebieskiego Ojca, któremu Ofiara Krzyża jest składana w duchu pełnego miłości posłuszeństwa” (Pius XII – Haurietis aquas).

Oczywiście w nowym systemie wyłożonym we wspomnianym wyżej Gaudium et spes, w którym człowiek jest jedynym stworzeniem, którego Bóg chciał dla jego samego, zaś wszystkie rzeczy na ziemi należy skierować na człowieka, który stanowi ich ośrodek i szczyt, powyższe tradycyjne nauczanie musi zostać zepchnięte na plan dalszy. Dlatego, jak zauważają autorzy analizy: “z perspektywy tajemnicy paschalnej (…) odkupienie nie jest już zadośćuczynieniem Bożej sprawiedliwości dokonanym przez Chrystusa, lecz raczej ostatecznym objawieniem wiecznego Przymierza zawartego przez Boga z ludzkością, które nigdy nie zostało zniszczone przez grzech”.

Ponieważ Bóg miłuje człowieka bezwarunkowo i jest mu bezwarunkowo wierny (co znajduje wyraz w Katechizmie JPII, pkt 219 i 220), “ponieważ miłość Boga trwa mimo grzechu a Jego sprawiedliwość nie wymaga zadośćuczynienia, karanie nas za nasze grzechy byłoby sprzeczne z dobrocią Boga. Zatem nieszczęśliwość, której źródłem jest grzech pochodzi wyłącznie od człowieka lub od stworzenia a nie od Boga”. Zbędne jest dodawanie że wspominanie w tym kontekście o piekle jako wiecznej karze jest kłopotliwe, dlatego wspomina się je (Katechizm JPII 1033) jako samo-odłączenie od miłości Boga. Jak podkreślają autorzy ww. analizy ta nowa doktryna powoduje że “dzieło odkupienia musi zostać przypisane raczej Bogu Ojcu a nie Chrystusowi jako człowiekowi (…) Jezus Chrystus nie jest już Odkupicielem we właściwym znaczeniu tego słowa, lecz raczej areną, na której zbawia nas Bóg Ojciec, albowiem Miłość Ojca i nawet Jego Imię zostają nam objawione w Chrystusie (…) Po drugie, głównym aktem Odkupienia nie jest już Śmierć Chrystusa lecz Jego Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie (…) gdyż to Zmartwychwstanie stanowi pełnię objawienia, dla którego Chrystus stał się człowiekiem”. Jak to ujął Jan Paweł II: “Zmartwychwstanie nie jawi się już jako epilog, lecz raczej jako cel i zwieńczenie tajemnicy przynoszącej nam zbawienie” (Dives in misericordia 8).

Jak wyżej wspomniano owe “odczytanie na nowo”, zgodnie z założeniami ojców “udzisiejszenia” powinna wyrażać nowa liturgia, z jej “żywą” “paschalną dynamiką”, eksponowaniem “Liturgii Słowa”, samocelebracją odkupionego i ukochanego Ludu Bożego w tym aktywnym udziałem wiernych jako “powszechnych kapłanów”. Przyznają to dokumenty rewolucji, w tym instrukcja Kongregacji Kultu Bożego Liturgicae instaurationes z 15 listopada 1970 roku mówiąca o “uczynieniu żywą paschalnej tajemnicy Chrystusa” jako podstawowym celu “reformy”.

Dodatkowe skutki powyższego na polu liturgicznym zauważone przez autorów powołanej wyżej analizy są następujące: “usunięto wszystkie odniesienia do (…) kar lub te, które ukazują bojaźń Bożą”, a w odpowiedzi na obfitą miłość i miłosierdzie Ojca “odpowiedzią wcielaną w życie przez sprawowanie liturgii może być jedynie dziękczynienie i prośba (…) zastępcze, zadośćuczynienie przez Chrystusa i Jego pośrednictwo w modlitwie nie jest już absolutnie konieczne. Tego typu wątki zostały zatem w większości usunięte z nowego mszału, zwłaszcza z modlitw eucharystycznych”. Z innych zmian zauważa się likwidację w 1969 ustanowionego dla podkreślenia prawd dotyczących Odkupienia święta Najdroższej Krwi Chrystusa (połączenie go ze świętem Bożego Ciała). Jak konkludują autorzy analizy: “różnice między oboma mszałami są zatem odzwierciedleniem w liturgii dwóch różnych doktryn. Jedna doktryna – opisuje przebłagalną wartość śmierci Chrystusa jako kluczową dla dzieła Odkupienia. Druga – stanowisko nowej teologii – uznaje przebłagalną wartość śmierci Chrystusa za opinię teologiczną niezgodną z dobrocią Bożą”.

Na powyższe nakładają się dodatkowe elementy nowej teologii, m.in. nowa koncepcja pojęcia sakramentu i podkreślenie roli doświadczenia religijnego:

Nowa teologia pragnie przedstawić Objawienie w sposób lepiej odpowiadający oczekiwaniom nowoczesnego człowieka. Utrzymuje ona, że Bóg nie objawia się w doktrynie lecz raczej w doświadczeniu swej obecności. Wyjaśnia następnie, że owo doświadczenie nie było przywilejem pierwszych wiernych, lecz jest dane wszystkim ludziom, zwłaszcza poprzez liturgię. Według nowej teologii Objawienie nie jest jedynie zbiorem abstrakcyjnych tez tworzących system doktrynalny. Dokonuje się ono zwłaszcza przez żywy kontakt z tajemnicą boskości. (…) Oglądana w ten sposób liturgia staje się areną Objawienia przekazywanego człowiekowi przez ryt. (…) “Liturgia jest zatem uprzywilejowanym miejscem katechizacji Ludu Bożego (…) Katecheza liturgiczna zmierza do inicjacji ludu do tajemnicy Chrystusa” (Katechizm JPII 1074/75) (…) “Eucharystia jest pamiątką Paschy Chrystusa to jest dzieła zbawienia dokonanego przez życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, uobecnionego przez akcję liturgiczną” (Katechizm JPII 1409) Doktryna tajemnicy paschalnej gloryfikuje działania Chrystusa jako objawienie a nie przebłaganie. Dlatego uznaje sakramenty za środki uobecnienia tych działań Chrystusa, które objawiają miłość Ojca a nie za skuteczne środki zbawienia, zastosowujące do nas zasługi Chrystusa. Ta zmiana perspektywy czyni w pewien sposób nieaktualnym wyraźnie ofiarny charakter jaki miała wcześniej Msza. (…) Liturgiczna celebracja jest zatem głoszeniem dziękczynienia oraz deklaracją i objawieniem tajemnic, które są wspominane”.

W konsekwencji jeśli chodzi o “modlitwy eucharystyczne” wprowadzone w miejsce dawnego Kanonu rzymskiego “Wprowadzenie Ogólne do Mszału Rzymskiego przedstawia tę część Mszy jako “modlitwę dziękczynienia i konsekracji” (IG 54) podobną do modlitw dziękczynnych towarzyszących rytualnym posiłkom żydowskim (Katechizm JPII 1328). Plan dla tej części został również wyjaśniony: “Znaczenie modlitwy jest takie że wszyscy wierni zgromadzili się zjednoczeni z Chrystusem, chwaląc cudowne dzieła Boże i składając ofiarę” (IG 54). Składanie ofiary zatem ma nastąpić po przypomnieniu sobie wielkich dzieł Bożych.” Sama zmiana słów Konsekracji tj. przesunięcie akcentów w stronę narracji, w tym dodanie do formuły konsekracji pewnych słów “bierzcie i jedzcie/pijcie z tego wszyscy”,które za was będzie wydane” oraz “To czyńcie na moją pamiątkę”, spowodowały że “podczas gdy słowa Konsekracji w tradycyjnym Mszale podkreślają przede wszystkim transsubstancjację i ofiarę, słowa nowego mszału podkreślają jedynie pamiątkę i wymiar przyjaźni”. Następująca po tym aklamacja wiernych podkreśla “tajemnicę wiary” jako całość tajemnic życia Chrystusa i kieruje uwagę na powtórne jego przyjście, w przeciwieństwie do tradycyjnego Mszału, gdzie Mysterium Fidei oznacza uprzytomnienie Ofiary Kalwarii na ołtarzu. Ponownie zatem kieruje uwagę wiernych NOM na “tajemnicę paschalną”.

"Tajemnica paschalna": "uczta neokatechumenalna"
Anieobecny
Co raz rzadziej słychać: ,,Oto ofiara spełniona"...