Quas Primas
CZYTAJMY ze zrozumieniem...
Ks. Dariusz Olewiński
Przeciw nadużyciom liturgicznym

X. Woźnicki popełnił błędy:
- wyciągał na forum publiczne swoje zatarczki ze współbraćmi w zakonie,
- nadużywał do tego liturgii, nazywając to "ogłoszeniami",
- nie dostosował się do legalnego nakazu przełożonego co do zmiany miejsca przebywania.
Te błędy mają oczywiście kontext. Źródłem jest zwalczanie przez prze…More
CZYTAJMY ze zrozumieniem...
Ks. Dariusz Olewiński
Przeciw nadużyciom liturgicznym

X. Woźnicki popełnił błędy:
- wyciągał na forum publiczne swoje zatarczki ze współbraćmi w zakonie,
- nadużywał do tego liturgii, nazywając to "ogłoszeniami",
- nie dostosował się do legalnego nakazu przełożonego co do zmiany miejsca przebywania.
Te błędy mają oczywiście kontext. Źródłem jest zwalczanie przez przełożonych (zapewne wspólnie z kierownictwem diecezji) Mszy św. tradycyjnej przez usunięcie jej z kościoła salezjanów. Słusznie x. Woźnicki zauważa, że ostatecznie chodzi o wrogość wobec Mszy św. Władze diecezjalne chcą mieć tzw. indult pod całkowitą kontrolą i powierzać go jedynie swoim zaufanym kapłanom. Władze zakonne raczej tylko wykonały polecenie władz diecezjalnych.
Wprawdzie zrozumiałe jest poniekąd rozgoryczenie x. Woźnickiego, jednak w ramach reguły zakonnej powinien był wykonać nakaz przełożonych co do miejsca przebywania i działalności. Ani władze zakonne ani diecezjalne oczywiście nie mają prawa zakazać mu w ogóle sprawowania Mszy św. tradycyjnej. De facto mogą jednak podejmować takie decyzje, które by to utrudniały przynajmniej co do Mszy św. z ludem.
Tym samym x. Woźnicki powinien był albo wykonać nakaz przełożonego, albo opuścić zakon, poddając się równocześnie władzy innego zgromadzenia czy diecezji, mimo że sercem jest związany z salezjanami.
Tak więc w tej sprawie mieszają się wątki i motywacje zarówno teologiczne jak też duchowe i ludzkie.
Obecnie sytuacja jest w ślepej uliczce. Wygląda na to, że x. Woźnicki dąży do roli męczennika, który demaskuje duchowy stan zakonu salezjanów. Jest to jednak sytuacja niebezpieczna dla jego duszy. Mówiąc konkretnie: także x. Woźnicki potrzebuje spowiednika, który mu udzieli rozgrzeszenia, co zakłada, że znajdzie spowiednika, który uzna suspenzę za nieważną. Nie wiemy, czy i na ile x. Woźnicki poddaje się kierownictwu duchowemu w spowiedzi.
facebook.com/groups/418441435016560/
V.R.S.
"wyciągał na forum publiczne swoje zatarczki ze współbraćmi w zakonie"
---
O ile pamiętam były tam np. takie "zatarczki" jak zarzut "kryszy" jednego z przełożonych nad zboczeńcem plugawiącym stan kapłański. Czyli poważna rzecz nie jakieś tam osobiste anse.

PS O tu jest skrót tej wypowiedzi youtube.com/watch?v=yI3v_icf6cg
Quas Primas
V.R.S - nie chcę bronić ks. Olewińskiego, ale moim zdaniem ma rację co do tych "zatarczek". Słuchałam zawsze ogłoszeń ks. Woźnickiego, jego spotkania z Inspektorem a właściwie wszystkiego, co było dostępne w sieci ale do czasu... Teraz słucham sporadycznie.
Nie podoba mi się sposób krytyki jaki ks. Woźnicki "uprawia". On krytykuje każdego nie zawsze znając "podłoże" pewnych działań, czy …More
V.R.S - nie chcę bronić ks. Olewińskiego, ale moim zdaniem ma rację co do tych "zatarczek". Słuchałam zawsze ogłoszeń ks. Woźnickiego, jego spotkania z Inspektorem a właściwie wszystkiego, co było dostępne w sieci ale do czasu... Teraz słucham sporadycznie.
Nie podoba mi się sposób krytyki jaki ks. Woźnicki "uprawia". On krytykuje każdego nie zawsze znając "podłoże" pewnych działań, czy zachowań wielu osób, które krytykuje.
Czy wyobraża sobie Pan, aby którykolwiek z księży FSSPX w taki sposób krytykował cokolwiek i kogokolwiek? Czy księża z Bractwa ogłaszają na kazaniach niecne zachowania kogokolwiek z imienia i nazwiska w taki sposób jak czyni to ks. Woźnicki? Ja bynajmniej nie słyszałam.
Ks. Woźnicki krytykował też ks. Stehlina, (Ogólnie Bractwo),Abp Lengę, pana Krajskiego, Mossakowskiego, pana Bączkiewicza, bardzo nieelegancko skrytykował wiernych uczestniczących we Mszy przez niego odprawianej już w Kaplicy celi. Te uwagi mógł przekazać wiernym już po wyłączeniu dyktafonu. Krytykował bardzo wiele osób , ale nie odmówił np. panu Mossakowskiego wywiadu i bardzo się ucieszył, kiedy pan Krajski po interwencji Policji zadzwonił do księdza.
Dobrze wiemy, że w tym przypadku salezjanom nie chodzi o Mszę Wszechczasów, ale o zachowania księdza Michała.
Proszę również spojrzeć na drugiego salezjanina, księdza Jacka Bałembę. Też miał pod górkę, też przenoszony z miejsca na miejsce, też przez pewien czas sprawował Mszę Świętą sam, bez ministranta, czy przy zamkniętych drzwiach, a jednak to posłuszeństwo w wypadku księdza Jacka Bałemby zaowocowało tym, że na dzień dzisiejszy jest opiekunem Duszpasterstwa Tradycji w Międzyborzu.
ps. Żeby nie było... Wiele z tego co mówi ksiądz Woźnicki jest jak najbardziej w porządku.
To, co zrobili policjanci jest karygodne. Zachowania współbraci salezjanów niegodne, niekatolickie, ohydne, bezczelne i podłe.
Ja mam jeszcze pewne swoje przemyślenia co do tego, ale na forum nie chcę o tym pisać...
V.R.S.
@Quas Primas
1. Pytanie jest takie - czy rozmawiamy o estetyce zachowań i wypowiedzi (np. w linkowanym filmie) czy o kwestiach zasadniczych. Jeśli chodzi o estetykę - to współbracia ks. Woźnickiego zachowują się b. nieestetycznie ale nie widać by ktoś z tego powodu z przełożonych im nieprzyjemności robił. Nie, po tych wszystkich wydarzeniach - z muzyką, wodą, gazem, napisami sprejem, stają tam …More
@Quas Primas
1. Pytanie jest takie - czy rozmawiamy o estetyce zachowań i wypowiedzi (np. w linkowanym filmie) czy o kwestiach zasadniczych. Jeśli chodzi o estetykę - to współbracia ks. Woźnickiego zachowują się b. nieestetycznie ale nie widać by ktoś z tego powodu z przełożonych im nieprzyjemności robił. Nie, po tych wszystkich wydarzeniach - z muzyką, wodą, gazem, napisami sprejem, stają tam sobie spokojnie i wzywają policję by interweniowała podczas sprawowania kultu katolickiego.
Jeśli chodzi o kwestie zasadnicze, które porusza ks. Olewiński mamy:
- na pierwszym miejscu: Wiara i lex orandi - i tu wiemy jak jest z ks. Bałembą, z ks. Kowalczykiem tj. różnymi naciskami próbuje się ich skłonić do odprawiania NOM albo odejścia ze zgromadzenia, w którym nie ma miejsca na kwestię Mszy przed-montiniańskiej.
Czyli mamy w różnej formie prześladowanie za złożone śluby odprawiania Mszy w rycie rzymskim, który Kościół sprawował od czasów starożytnych i który został objęty orzeczeniami Soboru Trydenckiego oraz bullą Quo primum.
- Dopiero w dalszej kolejności: posłuszeństwo - dyscyplina [ brak wyjazdu do Marianówki, który z tego co się orientuję jest powodem wydalenia ks. Woźnickiego ze zgromadzenia i w konsekwencji obecnej narracji medialnej, która ma przykryć poniedziałkowy skandal o związanej z tym wydaleniem suspensie ]. Tu kwestia jest następująca: czy odmowa posłuszeństwa wyjazdu do czasu zabezpieczenia wiernym innego kapłana, który Mszę odprawi na Wronieckiej jest uzasadniona, czy jest to ważny powód. Nie mnie to oceniać - nie jestem Bogiem, ani spowiednikiem ks. Woźnickiego i nie wiem co bym w jego sytuacji [tj. Księdza Woźnickiego] uczynił.
Tu można zaznaczyć dwie dodatkowe kwestie: 1/ niezależnie od samego ks. Woźnickiego całkowite rozprężenie czy też brak dyscypliny tamtejszych braci widoczny na publikowanych w internecie materiałach i brak reakcji władz zakonnych wobec innych osób niż ks. Woźnicki, 2/ zgromadzenie mogło łatwo usunąć argument ks. Woźnickiego że zostaje bo walczy o zapewnienie Mszy na Wronieckiej dla przychodzących wiernych. Po prostu zapewniając innego kapłana - choćby ks. Kowalczyka czy ks. Bałembę. Wybrało walkę z wiernymi by nie przychodzili, nawet za cenę wzywania policji i gorszących scen podczas nabożeństwa.
Dlaczego? Zakładam dlatego że ks. Woźnicki ma rację i ks. Olewiński ma rację, i w gruncie rzeczy nie chodzi o niego i estetykę wypowiedzi tego pierwszego czy tą nieszczęsną Marianówkę [choć na pewno jest to miejsce, w którym ks Woźnicki nie miałby kontaktu z wiernymi], ale o obawę kierownictwa zgromadzenia przed powstaniem jakiegoś duszpasterstwa wychodzącego poza koncesjonowany "rezerwat" post-indultowy. I to jest moim skromnym zdaniem istota sprawy od strony "kościelnej".

2. Co do krytyki poszczególnych osób. Po pierwsze, znów wracamy do kwestii estetyki, czyli mówiąc obrazowo "Lutra i turbanu", czego chciałbym uniknąć. Po drugie, krytyka mogła być słuszna albo nie. Zatem należałoby ustalić czego dotyczyła.

3.
"Proszę również spojrzeć na drugiego salezjanina, księdza Jacka Bałembę. Też miał pod górkę, też przenoszony z miejsca na miejsce, też przez pewien czas sprawował Mszę Świętą sam, bez ministranta, czy przy zamkniętych drzwiach, a jednak to posłuszeństwo w wypadku księdza Jacka Bałemby zaowocowało tym, że na dzień dzisiejszy jest opiekunem Duszpasterstwa Tradycji w Międzyborzu."
----
Czy ma Pani jakieś informacje by oficjalnie powstało takie Duszpasterstwo? Ja nie mam złudzeń. Ks. Bałemba siedzi na walizkach (chwała Bogu i Księdzu zasługa za to co w międzyczasie robi) a przesławny "Ksiądz Inspektor", co rusz chce z nim rozmawiać, mówiąc że duszpasterstwo Tradycji nie jest przewidywane. Polecam te wpisy: sacerdoshyacinthus.com/…eritas-liberabit-vos-j-8-32-2/ może rozjaśnią z czym ci Kapłani muszą się zmagać na co dzień. Podobnie, na walizkach, siedzi, bodajże dalej w Cieszkowie, ks. Kowalczyk.
Quas Primas
Dzięki za tak szeroko skomentowanie mojego komentarza.
Nie znałam akurat tej strony, więc w komentarzu odniosłam się do tego, co znałam. Nota bene, bardzo ciekawe wiadomości, choć nie wszystko przejrzałam, ale rzeczywiście jest gorzej niż myślałam.
Trudna ta sytuacja do rozstrzygnięcia (chodzi o ks. Woźnickiego). No właśnie, dlaczego nie wpadli na pomysł dać kapłana dla wiernych.... Ciekawe, …More
Dzięki za tak szeroko skomentowanie mojego komentarza.
Nie znałam akurat tej strony, więc w komentarzu odniosłam się do tego, co znałam. Nota bene, bardzo ciekawe wiadomości, choć nie wszystko przejrzałam, ale rzeczywiście jest gorzej niż myślałam.
Trudna ta sytuacja do rozstrzygnięcia (chodzi o ks. Woźnickiego). No właśnie, dlaczego nie wpadli na pomysł dać kapłana dla wiernych.... Ciekawe, jak by się to potoczyło....
Ma Pan rację co do salezjanów. Też tak twierdzę.
V.R.S.
Pan Braun ma widać ważniejsze sprawy do komentowania niż jakiś tam ksiądz wywlekany przez policję sprzed ołtarza.
Quas Primas
W pierwszej chwili też byłam lekko zaskoczona wypowiedzią pana Brauna, ale być może nie działa emocjami, tylko rozsądkiem...
V.R.S.
@pawelm
Jeżeli to prawda co mówiT. Sommer
Czy to rozłam?! Konfederacja żąda od Grzegorza Brauna założenia maski!
to już dzisiaj mu się to, choć z innej strony czkawką odbiło.
To że Braun z brodą przypomina "czcigodnego Bronisława" słyszałem nawet od jego zwolenników. A jak lubi powtarzać p. Grzegorz: obrażają to się kucharki.
Myślę że klucz do całej sprawy jest inny, głębszy,polityczny i wiąże …More
@pawelm
Jeżeli to prawda co mówiT. Sommer
Czy to rozłam?! Konfederacja żąda od Grzegorza Brauna założenia maski!
to już dzisiaj mu się to, choć z innej strony czkawką odbiło.
To że Braun z brodą przypomina "czcigodnego Bronisława" słyszałem nawet od jego zwolenników. A jak lubi powtarzać p. Grzegorz: obrażają to się kucharki.
Myślę że klucz do całej sprawy jest inny, głębszy,polityczny i wiąże się z kalkulacjami politycznymi i solidarnością "koalicyjną". W końcu kandydaturę Bosaka krytykował ks. Woźnicki , przekazując do tego zasłyszane informacje o rzekomym życiu prywatnym kandydata.
V.R.S.
@pawelm
Mam wrażenie,może mylne, że Konfederację rozprowadza teraz środowisko O. Iuris, z którego wywodzi się Szanowna Małźonka kandydata Bosaka, i zbliżonych rejonów (Instytut Piotra Skargi, itp.). A jest to środowisko,któremu PiS jako rządzący w sumie odpowiada. I bardzo pragmatyczne. Bo w takim pch24 kiedyś niby tradycyjnym znajdzie się miejsce i dla św. Piusa X, i św. JPII, i św. Escriby. …More
@pawelm
Mam wrażenie,może mylne, że Konfederację rozprowadza teraz środowisko O. Iuris, z którego wywodzi się Szanowna Małźonka kandydata Bosaka, i zbliżonych rejonów (Instytut Piotra Skargi, itp.). A jest to środowisko,któremu PiS jako rządzący w sumie odpowiada. I bardzo pragmatyczne. Bo w takim pch24 kiedyś niby tradycyjnym znajdzie się miejsce i dla św. Piusa X, i św. JPII, i św. Escriby. Wchodzą w lukę po Opus Dei, które po złotej erze za JPII podupadło.