Clicks738
CUDOWNY MEDALIK
12

Nawrócenie włoskiego miliardera cz.2

Druga część artykułu o Leonardo Mandadorim, który był właścicielem najbardziej prestiżowego we Włoszech koncernu wydawniczego „Arnoldo Mondadori S.p.A.”, posiadającego 49 tytułów prasowych oraz udziały w połowie koncernów prasowych całego świata. Od wielu lat „Mondadori” jest niekwestionowanym liderem na światowym rynku medialnym
Leonardo Mondadori, dwa razy rozwiedziony, w sposób nieoczekiwany odnalazł skarb wiary dopiero w 1992 roku i bardzo pragnął podzielić się swoim odkryciem ze wszystkimi, którzy nie są świadomi rzeczywistej obecności zmartwychwstałego Chrystusa we wspólnocie Kościoła katolickiego.

Dlatego wspólnie z Vittorio Messorim, jednym z najsłynniejszych w świecie pisarzy katolickich, napisali książkę „Conversione, una storia personale” („Nawrócenie, osobista historia życia”), która stała się prawdziwym bestsellerem.
Leonardo pragnął podzielić się radością z odnalezienia Chrystusa z tymi wszystkimi, którzy z różnych powodów porzucili chrześcijaństwo. Chciałby, aby podjęli próbę powrotu:
„Wiem, że jest wiele zastrzeżeń i wątpliwości w stosunku do wiary, jednak zachęcam, aby się nie zniechęcać i nie cofać, tylko przeanalizować to, co piszę. Może pozwoli to odnaleźć trochę światła i zachęci do radosnego odkrycia skarbu wiary w Kościele katolickim”.

Nierozerwalność małżeństwa
Po swoim nawróceniu Leonardo zdecydował się żyć w celibacie.
Ten wybór wielu przyjęło z niedowierzaniem i ze złośliwą ironią – tym bardziej, że miał za sobą już dwa rozwody. Kiedy dzisiaj ktoś mówi o czystości, abstynencji seksualnej, to bardziej wychowani nie dowierzają, a inni po prostu się śmieją.
Leonardo dzięki światłu wiary zrozumiał, że jego sakramentalne małżeństwo jest nierozerwalne, a sądowy wyrok w tej materii tak naprawdę nic nie może zmienić. Było dla niego oczywiste, że gdyby zamieszkał z inną kobietą, popełniłby grzech cudzołóstwa.

Tym wszystkim, którzy żyją w związkach niesakramentalnych, a pragną przyjmować Eucharystię, Leonardo radzi, aby na modlitwie prosić Boga o pomoc w podjęciu decyzji zaprzestania seksualnego współżycia. Żyjącym w związkach niesakramentalnych Kościół daje możliwość przyjmowania Komunii św. pod warunkiem, że zrezygnują ze stosunków seksualnych i będą żyli razem jak brat z siostrą. Leonardo tak pisał:

„Czy jest możliwe, aby mężczyzna i kobieta, którzy mieszkają razem i się kochają, mogli powstrzymać się od seksualnego współżycia? Zdaję sobie sprawę, jak bardzo niepopularna jest tego rodzaju propozycja w dzisiejszym świecie, przesiąkniętym erotyzmem.
Dlaczego Kościół zabrania Eucharystii dla rozwiedzionych, którzy założyli nowe rodziny? Czy nie jest to znakiem braku miłości i zrozumienia dla osób przeżywających dramat separacji lub rozwodu i szukających pocieszenia w innym związku?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba pamiętać o dwóch podstawowych dla człowieka wierzącego wartościach, których nie można oddzielać, a mianowicie o miłości i prawdzie. Prawda Objawiona mówi nam, że w zamyśle Boga małżeństwo jest nierozerwalne i trwałe. Kościół zawsze uważał, że nierozerwalność małżeństwa jest z Bożego ustanowienia już od momentu stworzenia pierwszych ludzi. Cele tego Bożego zamysłu nie mogą ulec zmianie. Nie możemy również oczekiwać, że Kościół zmodyfikuje prawo moralne, które zostało mu powierzone i nie jest jego własnością.

Trzeba również pamiętać, że z Bożego objawienia wynikają konkretne konsekwencje: małżeństwo chrześcijańskie jest znakiem przymierza Chrystusa z Kościołem. Ci, którzy nie dotrzymali przysięgi małżeńskiej i zawarli nowy związek, nie mogą przyjmować Eucharystii, która jest przecież szczególnym znakiem przymierza miłości Chrystusa z człowiekiem”.

Co więc mają robić ci wszyscy, którzy żyją w związkach niesakramentalnych? Odpowiedź Leonarda jest następująca:
„Kościół uczy, a potwierdza to doświadczenie ludzi wierzących, że modlitwa jest źródłem Bożej mocy. Są tacy, którzy szczerze proszą Boga o łaskę wytrwania w postanowieniach, wiedząc, że sami o własnych siłach nie są w stanie zachować abstynencji seksualnej, bo jest to ciężar, którego ludzkimi siłami nie udźwigną. Decydują się jednak na abstynencję, bo wierzą, iż tylko z Jezusem są w stanie dotrzymać tego postanowienia i dojrzewać do prawdziwej miłości”.

Leonardo, opierając się na swoim dziesięcioletnim doświadczeniu życia w celibacie, twierdzi, że jest to najlepsza i jedynie słuszna droga.


Z tego powodu Leonardo nie próbował szukać pomocy w sądzie kościelnym, aby uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa. Uznał, że w jego przypadku byłoby to nieuczciwe, bo przecież nie mógłby zanegować historii swojego życia. Mówił:
„Wystarczą mi moje dzieci, moja praca oraz przekonanie, że moja decyzja życia w celibacie ma głęboki sens i wielką duchową wartość. Z pewnością, nawet jeśli nie szukasz okazji, one jednak szukają ciebie, szczególnie, kiedy prowadzisz życie publiczne tak jak ja, pełne kontaktów, spotkań z połową świata, i jesteś z natury rzeczy w centrum zainteresowania.

Zdarzyło się jakiś czas temu, że pewna Amerykanka dała mi wyraźnie do zrozumienia, że jest zainteresowana trwałym związkiem ze mną. Z wielką prostotą i zgodnie z prawdą uświadomiłem jej, że nie jestem stanu wolnego.
Oczywiście, w żaden sposób nie chcę sądzić nikogo, życie każdego jest jedyne i niepowtarzalne, każdy ma swoje racje, które tylko Pan Bóg może ocenić. Ja mówię o sobie jako o człowieku wierzącym, który stara się wprowadzać w życie wszystkie wskazania Chrystusa, również te, które odnoszą się do nierozerwalności małżeństwa i celibatu. Czytamy w Ewangelii Mateusza:
»Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela (…).

Kto oddala swoją żonę – chyba w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.
Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić.

Lecz On im odpowiedział: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!« (Mt 19,5-6. 9-12)”.

Leonardo uświadamiał swoim dzieciom, że prawdziwa miłość nie jest możliwa bez czystego serca. Dlatego mówił im o konieczności powstrzymania się od współżycia seksualnego do czasu zawarcia sakramentu małżeństwa, o unikaniu wszystkiego, co uzależnia i zniewala. Pisał:
„Miłość polega także na nieoddawaniu swojego ciała kaprysom erosu, lecz na powierzeniu go osobie, z którą przez małżeństwo zwiążesz się na całe życie”.

Odrażająca zbrodnia aborcji
Leonardo dopiero po swoim nawróceniu zrozumiał, że aborcja jest odrażającą zbrodnią popełnioną na najbardziej niewinnej i bezbronnej istocie ludzkiej. Pisał:
„Współczesna genetyka jasno stwierdza, że od momentu zapłodnienia mamy do czynienia z całościowym kodem genetycznym człowieka, począwszy od koloru jego oczu, aż do kształtu warg. Tajemnica ludzkiego życia rozpoczyna się już w momencie zapłodnienia. Tak więc od strony racjonalnej nauka potwierdza słuszność stanowiska Kościoła, który zdecydowanie sprzeciwia się jakiejkolwiek formie przerywania ciąży.

Każdy embrion jest ludzką istotą i powinien być traktowany z godnością należną człowiekowi. Jestem także przekonany, że należy odrzucić wszelkie próby usprawiedliwiania decyzji pozbawienia życia nienarodzonych dzieci, które są chore lub upośledzone. Nie mamy żadnego prawa do decydowania o tym, kto może żyć, a kto nie. Kościół ma rację, przypominając, że nie tylko wiara, lecz również przesłanki rozumowe stoją po stronie obrony życia.

Nie brakuje tych, którzy uważają mnie za dewota-integrystę. Obserwuję jednak pewną prawidłowość, a mianowicie ci wszyscy, którzy z oburzeniem występują przeciwko stanowisku Kościoła potępiającego ustawy proaborcyjne, są pierwszymi, którzy protestują przeciwko karze śmierci w USA i w innych krajach. Ich zdaniem nie wolno skazywać na śmierć morderców, natomiast możliwość uśmiercania niewinnych i całkowicie bezbronnych nienarodzonych dzieci jest wyrazem postępu i tolerancji”.

Leonardo zauważył ciekawy fakt, a mianowicie jego przyjaciele, którzy we Włoszech w referendum w 1981 roku głosowali za aborcją na życzenie, byli szczerze przekonani, że prawo do aborcji będzie dużym cywilizacyjnym osiągnięciem. Jednak dzisiaj, po 22 latach od tego głosowania, uświadamiają sobie, że popełnili wielki błąd, głosując za prawem do zabijania nienarodzonych dzieci.

Śmierć, sąd, niebo, czyściec, piekło
Leonardo pamiętał o swojej śmierci i traktował ją jako ukoronowanie całego ziemskiego życia i początek niewyobrażalnej radości życia wiecznego, w miłości i pokoju z Bogiem. Często wyrażał zdziwienie, kiedy widział współpracowników, którzy z wielką przesadą troszczyli się i zabiegali o sprawy przemijające, natomiast całkowicie zaniedbywali to wszystko, co dotyczyło ich życia wiecznego.


Spośród ewangelicznych przypowieści najbardziej inspirowała go do przygotowywania się do śmierci przypowieść o gospodarzu, który wyjeżdżając w daleką podróż, powierzył sługom konkretne obowiązki. Pan Jezus zakończył tę przypowieść apelem:

„Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!” (Mk 13,35-37; por. Mt 24,42-44; 25,1-13; Łk 12,35-40).

Czego oczekiwał Leonardo w momencie swojej śmierci?

Pisał, że jest to „Wejście w świat światła, w którym sens i znaczenie wszystkiego będzie ostatecznie jasne. Wyzwolenie z ograniczeń, które nas krępują i pełna realizacja naszych możliwości. Miłość bez żadnych ograniczeń, wszystkich do wszystkich. Nieskończone pomnożenie tej radości, której tylko przedsmaku doświadczyliśmy tu na ziemi (…)

O śmierci, sądzie, o wieczności myślę każdego wieczoru, modląc się, przeprowadzając rachunek sumienia z przeżytego dnia. Jestem świadomy sprawiedliwości Bożej, ale z ufnością powierzam się miłosierdziu Boga i mam pocieszenie w modlitwie:
»Święta Maryjo…, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej«”.

Leonardo był świadomy tego, że człowiek w swej wolności może opowiedzieć się przeciwko Bogu i wybrać propozycję życia według zasad, które podsuwa szatan. Taki wybór w ostateczności prowadzi do wiecznego potępienia.
Pan Bóg do końca respektuje decyzje wolnej woli człowieka, także wtedy, gdy w chwili śmierci mówi on definitywne „nie” dla Miłości. Piekło, w gruncie rzeczy, jest tragicznym dowodem wolności wyboru, jakiej Stwórca udzielił swoim stworzeniom. Człowiek jest wolny do tego stopnia, że w chwili śmierci może zamiast wiecznego dobra wybrać wieczne zło oddzielenia od Boga, ale to jest w pełni tylko jego wybór i jego decyzja.

Pan Bóg daje szansę zbawienia każdemu człowiekowi. Wystarczy, że w ostatnich chwilach swojego ziemskiego życia wyrazi szczery żal za grzechy, to chociażby popełnił najcięższe grzechy, zostanie zbawiony. Problem jest jednak w tym, aby tego chciał i pragnął. Na skutek popełnionych grzechów w człowieku może jednak ukształtować się tak wielka zatwardziałość w złu, że będzie nienawidził i całą swoją istotą odrzucał miłość, jaką Bóg go kocha.
Jeżeli taką postawę potwierdzi w chwili śmierci, to wtedy sam, dobrowolnie wybierze wieczność piekła. Takie są ostateczne konsekwencje odrzucania prawdy, miłości i dobra, które ofiaruje nam Chrystus. Trzeba o tym pamiętać i innym przypominać, nie po to, aby straszyć, ale aby uchronić siebie i innych od utraty życia wiecznego.

„Kiedy bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Jakiż jednak pożytek mieliście wówczas z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć. Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego – życie wieczne. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6,20-23).

Leonardo Mondadori odnalazł największy Skarb swojego życia, który całym sercem ukochał. Jest nim Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg, który stał się prawdziwym człowiekiem, by przez swoją śmierć i zmartwychwstanie doprowadzić nas wszystkich do pełni szczęścia, uwalniając z piekielnej niewoli śmierci, grzechu i szatana.

Niech świadectwo ostatnich 10 lat życia Leonarda będzie dla każdego z nas zachętą do całkowitego zerwania z grzechem i powierzenia swojego życia nieskończonemu miłosierdziu Boga.
milujciesie.pl/nawrocenie-wloskiego-miliardera-cz-2.html
CUDOWNY MEDALIK
4:1

Skądże spory i skąd walki między wami? Czy nie pochodzą one z namiętności waszych, które toczą bój w członkach waszych?

4:2

Pożądacie, a nie macie; zabijacie i zazdrościcie, a nie możecie osiągnąć; walczycie i spory prowadzicie. Nie macie, bo nie prosicie.

4:3

Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności.

4:4

Wiarołomni,…More
4:1

Skądże spory i skąd walki między wami? Czy nie pochodzą one z namiętności waszych, które toczą bój w członkach waszych?

4:2

Pożądacie, a nie macie; zabijacie i zazdrościcie, a nie możecie osiągnąć; walczycie i spory prowadzicie. Nie macie, bo nie prosicie.

4:3

Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności.

4:4

Wiarołomni, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga? Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.

4:5

Albo czy sądzicie, że na próżno Pismo mówi: Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha, któremu dał w nas mieszkanie?

4:6

Owszem, większą jeszcze okazuje łaskę, gdyż mówi: Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje.

4:7

Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was.
4:8

Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie o rozdwojonej duszy.

4:9

Biadajcie i smućcie się, i płaczcie; śmiech wasz niech się w żałość obróci, a radość w przygnębienie.

4:10

Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was.
4:11

Nie obmawiajcie jedni drugich, bracia. Kto obmawia lub osądza brata swego, obmawia zakon i osądza zakon; jeżeli zaś osądzasz zakon, nie jesteś wykonawcą zakonu, lecz sędzią.

4:12

Jeden jest zakonodawca i sędzia, Ten, który może zbawić i zatracić. Ty zaś kim jesteś, że osądzasz bliźniego?

List św. Jakuba
CUDOWNY MEDALIK
O powściągliwości języka
3:1

Niechaj niewielu z was zostaje nauczycielami, bracia moi, gdyż wiecie, że otrzymamy surowszy wyrok.

3:2

Dopuszczamy się bowiem wszyscy wielu uchybień; jeśli kto w mowie nie uchybia, ten jest mężem doskonałym, który i całe ciało może utrzymać na wodzy.

3:3

A jeśli koniom wkładamy w pyski wędzidła, aby nam były posłuszne, to kierujemy całym ich ciałem.

3:4

Takż…More
O powściągliwości języka
3:1

Niechaj niewielu z was zostaje nauczycielami, bracia moi, gdyż wiecie, że otrzymamy surowszy wyrok.

3:2

Dopuszczamy się bowiem wszyscy wielu uchybień; jeśli kto w mowie nie uchybia, ten jest mężem doskonałym, który i całe ciało może utrzymać na wodzy.

3:3

A jeśli koniom wkładamy w pyski wędzidła, aby nam były posłuszne, to kierujemy całym ich ciałem.

3:4

Także i okręty, chociaż są tak wielkie i gwałtownymi wichrami pędzone, kierowane bywają maleńkim sterem tam, dokąd chce wola sternika.
3:5

Tak samo i język jest małym członkiem, lecz pyszni się z wielkich rzeczy. Jakże wielki las zapala mały ogień!

3:6

I język jest ogniem; język jest wśród naszych członków swoistym światem nieprawości; kala on całe ciało i rozpala bieg życia, sam będąc rozpalony przez piekło.

3:7

Bo wszelki rodzaj dzikich zwierząt i ptaków, płazów i stworzeń morskich może być ujarzmiony i został ujarzmiony przez rodzaj ludzki.

3:8

Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka, tego krnąbrnego zła, pełnego śmiercionośnego jadu.

3:9

Nim wysławiamy Pana i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże;

3:10

Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak, bracia moi, być nie powinno.

3:11

Czy źródło wydaje z tego samego otworu wodę słodką i gorzką?

3:12

Czy drzewo figowe, bracia moi, może rodzić oliwki albo winna latorośl figi? Tak też słony zdrój nie może wydać słodkiej wody.
4 more comments from CUDOWNY MEDALIK
CUDOWNY MEDALIK
Prawdziwa i fałszywa mądrość
3:13

Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością.

3:14

Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew Prawdzie.

3:15

Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, More
Prawdziwa i fałszywa mądrość
3:13

Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością.

3:14

Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew Prawdzie.

3:15

Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna.

3:16

Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn.

3:17


Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna.

3:18

A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią.

List św. Jakuba 3:13-17
CUDOWNY MEDALIK
CUDOWNY MEDALIK
Tutti Frutti

+ „Ci, co przegrali, czyli poddali się pod władzę grzechu, aby królował w ich śmiertelnym ciele – ci również będą walczyć przeciw każdemu, kto nosi w sobie Moją, a więc Bożą wolność”.

+ „Czy nie jesteście niejako solą w oku dla tych, co już dawno zeszli z drogi zbawienia?”
CUDOWNY MEDALIK
Tutti Frutti
,,Przyjmowanie pozy, nie jest wyrazem spokoju ducha, tylko wyrazem wzburzenia. Człowiek spokojny nie szczerzy zębów i nie udaje, że jest radosny. Kogo chcesz oszukać? Siebie, a tym bardziej Pana Boga nie oszukasz. Fałsz nie może dać spokoju.''
--------
Jak czytam twoje komentarze to dostaję spazmu śmiechu.
Możesz mnie obrzucać najgorszymi epitetami, a ja się mogę z tego tylko śmiać …More
Tutti Frutti
,,Przyjmowanie pozy, nie jest wyrazem spokoju ducha, tylko wyrazem wzburzenia. Człowiek spokojny nie szczerzy zębów i nie udaje, że jest radosny. Kogo chcesz oszukać? Siebie, a tym bardziej Pana Boga nie oszukasz. Fałsz nie może dać spokoju.''
--------
Jak czytam twoje komentarze to dostaję spazmu śmiechu.
Możesz mnie obrzucać najgorszymi epitetami, a ja się mogę z tego tylko śmiać i to nie jest śmiech udawany, ani żadna poza. Ja nie szczerzę zębów, ja się naprawdę 😂 śmieję serdecznie i jednocześnie współczuję tobie , że nie masz takiej pogody ducha, tylko samą złość. 🥶
CUDOWNY MEDALIK
O i jeszcze zadowolony, że jest pusty. Gdyby był napełniony Bożą mądrością, to by nie było miejsca na fałsz, a tak wlać można wszystko. Wszystko się w takiego pustaka zmieści. Fałsz w każdej ilości.

Ładne, słodkie słówka i już się głupkowato uśmiecha (jak głupi do sera), a jak się prawdziwe, twarde słowa powie, od razu znowu głupia mina. Pusty, targany emocjami dzban, o miękkich uszach.
-------- …More
O i jeszcze zadowolony, że jest pusty. Gdyby był napełniony Bożą mądrością, to by nie było miejsca na fałsz, a tak wlać można wszystko. Wszystko się w takiego pustaka zmieści. Fałsz w każdej ilości.

Ładne, słodkie słówka i już się głupkowato uśmiecha (jak głupi do sera), a jak się prawdziwe, twarde słowa powie, od razu znowu głupia mina. Pusty, targany emocjami dzban, o miękkich uszach.
--------
Nic nie jest wstanie odebrać mi radości, nawet twoje złośliwe i zgryźliwe komentarze. 😂 Wiem pod czyim natchnieniem je piszesz i kto ci je dyktuje. Do pustego dzbana , albo innego naczynia Bóg będzie wlewał tylko Prawdę, a nie fałsz. Żal mi ciebie ,że jesteś taki sfrustrowany i aż zielony ze złości. Ja się ciesze i mam pokój ducha. 😇
CUDOWNY MEDALIK
,,Nieskończenie Święty Bóg , nie przyjmie do Nieba nikogo, kto nie oczyścił się, z najmniejszego nawet ziemskiego brudu czy pyłku.''
CUDOWNY MEDALIK
Tutti Frutti
''(...)Jednak Moje Miłosierdzie obejmuje wszystkie Moje dzieła i nie dasz rady, aby je opisać ludzkim tylko językiem, ale, uwaga! TO BARDZO WAŻNE, NAPISZ!

Kiedy z serca obejmujesz swoim ludzkim i niedoskonałym aktem przebaczenia osobę, która cię skrzywdziła, wówczas jesteś naprawdę Moim bratem, siostrą i matką. I włączasz się w nieskończoną symfonię Mojego Miłosierdzia, która …
More
Tutti Frutti
''(...)Jednak Moje Miłosierdzie obejmuje wszystkie Moje dzieła i nie dasz rady, aby je opisać ludzkim tylko językiem, ale, uwaga! TO BARDZO WAŻNE, NAPISZ!

Kiedy z serca obejmujesz swoim ludzkim i niedoskonałym aktem przebaczenia osobę, która cię skrzywdziła, wówczas jesteś naprawdę Moim bratem, siostrą i matką. I włączasz się w nieskończoną symfonię Mojego Miłosierdzia, która rozbrzmiewa nad tym biednym światem; tym samym przyczyniasz się do jego przemiany na lepsze.(...)''
One more comment from CUDOWNY MEDALIK
CUDOWNY MEDALIK
Tutti Frutti
,,Zniewolony przez demony fałszywych objawień Pusty Dzban, liczy, że ukorzę się przed nim i zegnę przed nim swe kolana. Odpowiem tak:

Idź precz szatanie! Panu Bogu tylko będę służył i przed Nim zginał swe kolana.''
-----
Niech Pan Bóg broni, abyś miał się ukorzyć i zgiąć kolana przed kimkolwiek, jak tylko przed Samym Bogiem!
Gdzie ja napisałam, abyś przed mną klękał, albo się ukarza…More
Tutti Frutti
,,Zniewolony przez demony fałszywych objawień Pusty Dzban, liczy, że ukorzę się przed nim i zegnę przed nim swe kolana. Odpowiem tak:

Idź precz szatanie! Panu Bogu tylko będę służył i przed Nim zginał swe kolana.''
-----
Niech Pan Bóg broni, abyś miał się ukorzyć i zgiąć kolana przed kimkolwiek, jak tylko przed Samym Bogiem!
Gdzie ja napisałam, abyś przed mną klękał, albo się ukarzał? 😂
Wszystkich których obraziłeś swoimi przekleństwami, obelgami i szyderstwami powinieneś przeprosić publicznie. A następnie przed Bogiem się ukorzyć, zgiąć kolana i prosić o Miłosierdzie.
A mimo woli sprawiłeś mi przyjemność, że nazwałeś mnie pustym dzbanem. Cieszę się, że tak mnie odbierasz. Jeśli tak naprawdę jest jak piszesz, to Bóg będzie mnie napełniał Swoimi Łaskami. Bo gdyby dzban był pełen to nic by się już do niego nie zmieściło i Bóg nie mógłby wlać ani jednej kropli Łaski 😂 .
CUDOWNY MEDALIK
Tutti Frutti
,,Jeżeli taki kontakt fizyczny z Bogiem jest dla ciebie "TYLKO takim kontaktem", to ja nie wiem co byś jeszcze więcej chciała? W jaki sposób Bóg mógłby być bliżej człowieka?
Myślisz dzbanie, że to jest gorszy kontakt, niż wtedy gdy Pan Jezus żył?
Jeśli tak myślisz, to jesteś jakaś popierdółka, a nie katolik!
Jeśli z taką wiarą przyjmujesz Pana Jezusa, to śmierć wieczną sobie gotujesz! …More
Tutti Frutti
,,Jeżeli taki kontakt fizyczny z Bogiem jest dla ciebie "TYLKO takim kontaktem", to ja nie wiem co byś jeszcze więcej chciała? W jaki sposób Bóg mógłby być bliżej człowieka?
Myślisz dzbanie, że to jest gorszy kontakt, niż wtedy gdy Pan Jezus żył?
Jeśli tak myślisz, to jesteś jakaś popierdółka, a nie katolik!
Jeśli z taką wiarą przyjmujesz Pana Jezusa, to śmierć wieczną sobie gotujesz!
ps. Na żadne przeprosiny nie licz. Za prawdziwe słowa nie należy przepraszać, tylko należy oczekiwać podziękowania za nie.

Jak masz miękkie uszy, to świerzbią cię prawdziwe, acz twarde słowa. Twardy kark i miękkie uszy - to są twoje atrybuty!
----
Chodziło o udowodnienie, że z Jezusem nie mamy obecnie kontaktu fizycznego tylko duchowy! Nie manipuluj moimi słowami. TAKI ( nie oznacza, że gorszy od kontaktu fizycznego z Jezusem)!
Uważam, że teraz mamy o Niebo lepszą łączność z Jezusem, ale wtedy Jezus uzdrawiał chorych w sposób fizyczny przez dotyk , teraz działa w nas w sposób duchowy i niewidoczny, nie można dotknąć się fizycznie Jezusa.

A ty pełen pychy i butny mądralo, dopóki nie przeprosisz wszystkich których wyzywałeś, przeklinałeś, upokarzałeś, używałeś języka demonów i stale to robisz, nie powinieneś przyjmować w ogóle Komunii Świętej, bo nie dość , że sobie gotujesz śmierć wieczną , to jeszcze Jezusa potwornie biczujesz i krzyżujesz i w twoim sercu Jezus czuje się gorzej niż w ciemnicy!

Po twoich komentarzach widać, że jesteś mocno zniewolony. Nic dziwnego skoro z takimi grzechami ciężkimi przyjmujesz Pana Jezusa!
Jednak diabelska pycha, hardość i zarozumiałość nie pozwala ugiąć karku. I butnie twierdzisz, że nigdy tego nie zrobisz. Twój wybór, twoja strata. Masz wolną wolę, możesz wybierać nawet wieczną śmierć.

Nie wiem czy zdołasz wypowiedzieć Jezus Jest moim Panem, czy nie zatniesz się i nie będziesz syczał jak wąż.
CUDOWNY MEDALIK
Tutti Frutt
Kolejne przypomnienie, z każdego wypowiedzianego słowa będziesz przed Bogiem rozliczony i osądzony. Dla twojego dobra ostrzegam cię, zastanów się dobrze nim cokolwiek napiszesz lub wypowiesz. Wszystko jest rejestrowane w twojej Księdze Życia, nawet twoje myśli i mrugnięcie powieką! 😭 😭 😭