MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Panna roztropna, a raczej nieroztropna w oryginale nazwana wręcz głupią, (Grecki oryginał Pisma Świętego nazywa panny nieroztropne wprost “głupimi”, a roztropne – “mądrymi”.) obrała sobie za cel udowodnić wszem i wobec, że Księga Prawdy jest fałszywa i Orędzia MBM również. Niedawno nawrócona katoliczka wchodzić w buty Biskupa i uważając się, za niekwestionowany autorytet, wypowiada się z wielką …More
Panna roztropna, a raczej nieroztropna w oryginale nazwana wręcz głupią, (Grecki oryginał Pisma Świętego nazywa panny nieroztropne wprost “głupimi”, a roztropne – “mądrymi”.) obrała sobie za cel udowodnić wszem i wobec, że Księga Prawdy jest fałszywa i Orędzia MBM również. Niedawno nawrócona katoliczka wchodzić w buty Biskupa i uważając się, za niekwestionowany autorytet, wypowiada się z wielką butą w tej sprawie.
A jako niezbity dowód swojej racji, przedstawia wypociny heretyków nie znających Pisma Świętego z jakiegoś blogu prowadzonego przez świeckich Katolików. Osądźcie sami kim jest owa panna i jak ją nazywać?
Panno roztropna jak nie chcesz być nazwana głupią, zajmij się swoimi sprawami, a nie tym co nie leży w twej gestii. Ocenę Orędzi zostaw Kościołowi i Biskupom.
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
Anieobecny
Człowiek wielkiej, bo skromnej i szczerej, wiary...
No i nadziei...
CUDOWNY MEDALIK
''(...)Na tym samym oddziale, gdzie była moja cela, siedział pewien satanista. Nazywaliśmy go Wiedźmin. Pewnego dnia opowiedziałem mu o sobie.
Wtedy ten człowiek zasiał we mnie niepokój, mówiąc mi: „To Bóg ponosi winę. Prosiłeś Go o przebaczenie, a On sprowadził cię tutaj. Przez Niego straciłeś babcię i swoją rodzinę”.(...)''
CUDOWNY MEDALIK
''(...)Mój gniew na Boga się wzmagał… Po pewnym czasie nauczyłem się uprawiać czary oraz rzucać przekleństwa. Ustawiłem sobie ołtarzyk z wizerunkiem szatana, przed którym zapalałem świeczki o trzeciej nad ranem.

Codziennie budziłem się o tej godzinie, by się modlić do szatana i zanosić do niego błagania. Stałem się wtedy prawą ręką owego satanisty. Załatwiałem też z szatanem własne interesy.
More
''(...)Mój gniew na Boga się wzmagał… Po pewnym czasie nauczyłem się uprawiać czary oraz rzucać przekleństwa. Ustawiłem sobie ołtarzyk z wizerunkiem szatana, przed którym zapalałem świeczki o trzeciej nad ranem.

Codziennie budziłem się o tej godzinie, by się modlić do szatana i zanosić do niego błagania. Stałem się wtedy prawą ręką owego satanisty. Załatwiałem też z szatanem własne interesy.
Mówiłem sobie: „Szatan mi pomoże, wyciągnie mnie z więzienia”.(...)''