Clicks855

Nieoceniona wartość cierpienia!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Żyjemy w czasach, w których choroby i związane z tym cierpienia, są uważane jako największe zło. Media lansują człowieka zdrowego, młodego, wysportowanego, bogatego, niezależnego, inteligentnego. I oszukują ludzi że tylko taka osoba może być szczęśliwa. Niestety obraz wykreowany przez media jest fałszywy, a dużo ludzi daje się na to nabrać i wierzy, że aby być szczęśliwym to trzeba spełniać choć część z tych kryteriów. Największą wagę przywiązuje się obecnie do zdrowia i eliminowania nawet najmniejszych cierpień. W tym celu diabeł wymyślił eutanazję, czyli uśmiercanie ludzi. Namawia się ludzi obłożnie chorych i cierpiących do wyrażenia zgody na tę diabelską procedurę. Tą diabelską metodą w imię fałszywego miłosierdzia zostało uśmierconych wiele osób, w tym także małych dzieci. Jest to niepowetowana szkoda dla ludzkości i dla całego Kościoła. Tyle zmarnowanego cierpienia ...Ilu ludzi mogło się dzięki temu zbawić. A prócz tego godzenie się na zabójstwo przez tzw. eutanazję jest śmiertelnym grzechem dla lekarza, pacjenta i całej rodziny. Tylko Bóg Jest dawcą życia i tylko Bóg decyduje kiedy kto ma umrzeć. Teraz to nawet już się nie pytają pacjenta czy się zgodzi na śmierć, ale sami lekarze uśmiercają już kogo się da, nawet dzieci.

Oczywiście zdrowie jest ważne i należy o nie dbać. Niszczenie go przez różne nałogi, czy też złe odżywianie np. głodzenie się, stosowanie niezdrowych diet, lub obżarstwo jest ciężkim grzechem, ponieważ dotyczy to 5-go Przykazania Bożego. Do wszystkiego trzeba jednak podchodzić z umiarem i jeśli zdrowie zajmie pierwsze miejsce w naszym życiu staje się wtedy bożkiem. I niestety dla wielu zdrowie jest bożkiem.

Widać to chociażby przy składaniu życzeń z różnych okazji gdzie wymieniane jest na pierwszym miejscu. Wiele razy otrzymywałam takie życzenia: ,,życzę ci dużo zdrowia, bo zdrowie jest najważniejsze", na co ja odpowiadałam - najważniejsze jest zdrowie duszy.

Niestety temu bożkowi zdrowia przeznacza się dużo czasu, energii i finansów. Gdy przydarzy się jakaś choroba, to wielu jest w stanie zrobić niemalże wszystko aby odzyskać zdrowie, bez względu na cenę. Po zdrowie udają się do różnych uzdrowicieli, psychoterapeutów, bioenergetyków i znachorów, nie zastanawiając się nawet jakie to może mieć skutki dla duszy. Osoby, które nawet w Niedzielę nie bywają w Kościele, to na modlitwę o uzdrowienie zjawiają się tam najpierwsze.

Tymczasem cierpienie jest ogromną Łaską, pod warunkiem, że przyjmie się je z miłością, połączy się z Cierpieniem Jezusa i Maryi i ofiaruje się je Bogu. W czasie cierpienia Jezus jest najbliżej nas, a Matka Boża nosi nas na rękach i przytula do Swego Serca, aby uśmierzyć nasz ból. Przecież Pan Jezus powiedział: ,,... jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie" (Mt 11, 28-30).

Co na temat cierpienia Mówi P. Jezus do S. Faustyny:

„Nie lękaj się cierpień, Ja Jestem z tobą” (Dz. 15). Pan Jezus zapewnia nas, że w każdym cierpieniu On jako pierwszy Niesie jego ciężar i że Współcierpi z nami.

Cierpienie jest wielkim skarbem, bowiem oczyszcza duszę. W cierpieniu poznajemy, kto jest dla nas prawdziwym przyjacielem. Prawdziwą miłość mierzy się termometrem cierpień” (Dz. 342).

„Kiedy Konałem na Krzyżu, nie Myślałem o Sobie, ale o biednych grzesznikach i modliłem się do Ojca za nimi. Chcę, ażeby i ostatnie chwile twoje były zupełnie podobne do Mnie na Krzyżu. Jedna jest cena, za którą się kupuje dusze – a tą jest cierpienie złączone z cierpieniem Moim na Krzyżu. Miłość czysta rozumie te słowa, miłość cielesna nie pojmie ich nigdy” (Dz. 324).

A jak Świeci odnosili się do cierpienia? Przytoczę tu przykład tylko Św. Tereski od Dzieciątka Jezus.

Od niej uczymy się, że wszystko, co nas spotyka, przyjmować należy jako dar Boży. Nic - ani ogromne cierpienie fizyczne związane z chorobą, ani cierpienia duchowe, ani żadne przykrości jakich doznawała ze strony bliźnich - nie było w stanie zmącić jej spokoju i radości ducha, bowiem nasza Święta wszystko przyjmowała jako szczególny "prezent" od Pana Boga.

Mimo tak strasznych męczarni Święta Tereska zawsze potrafiła zdobyć się na uśmiech. Chciała być Święta, chciała cierpieć dla zbawienia grzeszników i cierpiała. Mówiła do swojej siostry Agnieszki (również karmelitanki): Nigdy nie przypuszczałam, że można tyle cierpieć! Nie mogę sobie tego wytłumaczyć, jak tylko moim gorącym pragnieniem zbawienia dusz.

Natomiast Św.Andrzej Bobola po swojej okrutnej śmierci męczeńskiej objawił się pewnemu mistykowi i powiedział , że życzy nam tylko trzech rzeczy.

1) cierpienia

2) cierpienia

3) cierpienia

Dopiero w Niebie przekonamy się jaką wartość miało nasze cierpienie i ile dusz zostało dzięki temu uratowanych.

Oczywiście możemy się modlić o zabranie nam cierpienia i o zdrowie, ale zawsze mamy dodać ,,Bądź Wola Twoja".

I wiele próśb zostaje wysłuchanych. Jezus Jest naszym jedynym lekarzem i często tam gdzie nawet medycyna już nie może pomóc przez wytrwałą modlitwę zostajemy uzdrowieni. Bóg nam daje zawsze tylko to co najlepsze i tylko tyle ile zdołamy unieść. Najważniejsze jest to, aby się nie buntować i wszystko przyjmować z pokorą.

I na koniec jeszcze orędzie Pana Jezusa przekazane Ks. Ottavio Michelliniemu z książki ,,Orędzia Pana Jezusa Chrystusa do Kapłanów"

DUCHOWE NIESPRAWIEDLIWOŚCI

Jezus: Kto nie przyjmuje cierpienia,zawinia przeciw miłości Bożej. Zawinia przeciw sprawiedliwości i miłości bliźniego, zawinia względem swych braci najbardziej potrzebujących miłosierdzia Bożego.Skarżą się na niesprawiedliwości społeczne i jest to słuszne, ale nikt nie narzeka na niesprawiedliwości duchowe, czynione ze szkodą dla tylu dusz, które zostaną zgubione, bo nie chciano cierpieć z Nim (z Chrystusem) dla ich zbawienia. Taki brak wrażliwości chrześcijańskiej ujawnia wielki kryzys wiary, a razem z kryzysem wiary łączy się kryzys nadziei i miłości. Nieprzyjęcie cierpienia ujawnia brak miłości względem Boga i bliźniego: są to dwie wielkie prawdy, na których opiera się całe życie chrześcijańskie. Ci, którzy buntują się przeciw cierpieniu, bardzo narażają się na odcięcie od Ciała Mistycznego. Grozi im wyschnięcie, tak jak gałęziom niepożytecznym, a nawet szkodliwym, nadającym się do rzucania ich w ogień. Takim chrześcijanom brak zrozumienia wielkiej wartości dóbr wiecznych, dla których byli stworzeni i odkupieni. Odrzucanie cierpienia jest wielkim złem, które ujawnia się najbardziej w społeczeństwie materialistycznym. Taka postawa rozszerza się na nieszczęście wśród duchowieństwa, wśród zakonników i zakonnic. Powoduje to obumieranie autentycznego życia chrześcijańskiego, a więc wiary, nadziei i miłości. Chrześcijanie - jako "sól ziemi" i lampki świecące - gasną.
Posoborowe absurdy
(powyżej) do tommy1 To było do przewidzenia, że Gądecki "zachoruje" na Covida tak jak bp. Skworc czy inni z Rady Stałej EP. Po Apelu patriotów i katolików pod Episkopatem oraz jak rzekomo zachorował Morawiecki i Szumowski. Ręka rękę myję. Masoneria rządowa niszczy Polskę, a masoneria kościelna Kościół katolicki. Jedni i drudzy zastraszają społeczeństwo i chcą utrzymywać w głębokim stresie. W …More
(powyżej) do tommy1 To było do przewidzenia, że Gądecki "zachoruje" na Covida tak jak bp. Skworc czy inni z Rady Stałej EP. Po Apelu patriotów i katolików pod Episkopatem oraz jak rzekomo zachorował Morawiecki i Szumowski. Ręka rękę myję. Masoneria rządowa niszczy Polskę, a masoneria kościelna Kościół katolicki. Jedni i drudzy zastraszają społeczeństwo i chcą utrzymywać w głębokim stresie. W tedy łatwo rządzić zastraszonym, ciemnym ludem, a właściwie gojami, bydłem ludzkim. Szalom, Sława Ukraine, Da-swidania, baj, baju będziesz w twoim rusko-talmudycznym raju.
MementoMori+++
To ich zachorowanie, tych wszystkich medialnych sławnych osób, miało za zadanie tylko przekonać i utwierdzić "niedowiarków" z powagi sytuacji. Zachorowanie czy nawet samo zakażenie na koronawirusa jest wyniesione nie wiadomo do jakiej rangi powagi i dramaturgii , a zachorowania na inne choroby czy nawet śmierć z powodu braku operacji oczywiście nie istotna , najwyżej dopiszą że śmierć z powodu …More
To ich zachorowanie, tych wszystkich medialnych sławnych osób, miało za zadanie tylko przekonać i utwierdzić "niedowiarków" z powagi sytuacji. Zachorowanie czy nawet samo zakażenie na koronawirusa jest wyniesione nie wiadomo do jakiej rangi powagi i dramaturgii , a zachorowania na inne choroby czy nawet śmierć z powodu braku operacji oczywiście nie istotna , najwyżej dopiszą że śmierć z powodu koronawirusa poniosło tyle i tyle osób (w tym większość z powodu zaniedbań lekarzy ,odmówien pomocy )
Posoborowe absurdy
Nie nadaremno ten wirus nazywa się KORONA-WIRUS. Atakuje "koronowane głowy", Biskupów, Premierów, Prezydentów, Polityków, Celebrytów, Aktorów, Lekarzy. Czekam jeszcze kiedy sam Franciszek ogłosi, że jest chory na KORONAwirusa, no i na Kaczyńskiego i jego kot
Posoborowe absurdy
Memento.... To są zabójcy; Rząd zabija ludzi, a biskupi zabijają ducha. Jedni i drudzy to mordercy ciała i duszy
MementoMori+++
Na razie wszystko mają pod kontrolą, tak im się wydaje ... Ale sługom szatana zawsze się wymyka ich kontrola i na końcu jest kwik i zgrzytanie zębów. Nie dziwiłoby mnie gdyby przyszła rzeczywista pandemia która nie będzie od nich zależała i będzie atakowała tych którzy walczą z Bogiem i kościołem.
MementoMori+++
Warto rozróżnić że nie każde cierpienie jest Krzyżem Jezusa . Nie każde cierpienie jest pożyteczne . Ile jest cierpienia z głupoty ? A ile cierpi z powodu tej głupoty innych ? Źle przeżyte cierpienie bez Chrystusa powoduje że ludzie bluźnią Bogu i nakręca się spirala nienawiści i zła.
Cierpienie które zmienia człowieka na gorsze, które odbiera nadzieję,miłość i wiarę nie jest żadnym błogosławieńs…More
Warto rozróżnić że nie każde cierpienie jest Krzyżem Jezusa . Nie każde cierpienie jest pożyteczne . Ile jest cierpienia z głupoty ? A ile cierpi z powodu tej głupoty innych ? Źle przeżyte cierpienie bez Chrystusa powoduje że ludzie bluźnią Bogu i nakręca się spirala nienawiści i zła.
Cierpienie które zmienia człowieka na gorsze, które odbiera nadzieję,miłość i wiarę nie jest żadnym błogosławieństwem.
Walka duchowa, wiąże się z walką z szatanem, kto nie walczy tego szatan nie atakuje lub ma go pod swoją władzą. Można walczyć dla Boga i z szatanem przegrywać bitwy z grzechami, można cierpieć z tego powodu, ale ostatecznie wygrywa wojne nie szatan ale Bóg . Ktoś kto nie walczy o kościół, nie widzi zagrożeń i układa się z tym światem, śmiem twierdzić że pracuje dla piekła .

9 Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
10 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
11 Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.
12 Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami. Mt 5