Clicks679
Cel sanktuarium (Wj 29, 42-46) To będzie ustawiczna ofiara całopalenia, składana z pokolenia w pokolenie u wejścia do Namiotu Spotkania, przed JHWH, gdzie będę się spotykał z tobą, aby rozmawiać. …More
Cel sanktuarium (Wj 29, 42-46)

To będzie ustawiczna ofiara całopalenia, składana z pokolenia w pokolenie u wejścia do Namiotu Spotkania, przed JHWH, gdzie będę się spotykał z tobą, aby rozmawiać. Tam będę się spotykał z Izraelitami, i to miejsce będzie uświęcone przez moją chwałę. I poświęcę Namiot Spotkania i ołtarz; Aarona i jego synów poświęcę, aby mi służyli jako kapłani. I będę mieszkał pośród Izraelitów, a będę im Bogiem. I poznają, że Ja, JHWH, jestem Bogiem, który wyprowadził was z ziemi egipskiej i mieszkał pośród was - Ja, JHWH, wasz Bóg. (Wj 29, 42-46)

Fragment, który przeczytaliśmy, jest podsumowaniem pięciu ostatnich rozdziałów i wyjaśnieniem celu zbudowania sanktuarium: chodzi o spotkanie z Bogiem. Temu służy kapłaństwo i ołtarz: umożliwić spotkanie Boga „z wami” – nie tylko kapłanami, ale z całym ludem (w. 43). Kapłani są tylko przedstawicielami Ludu przed obliczem Boga. Bóg spotyka się „z wami” jako członków Ludu Bożego, ale również indywidualnie z każdym, tak jak mówi do Mojżesza: „będę rozmawiał z tobą” (w. 42). Bóg dąży do spotkania między dwiema wolnymi osobami, dwiema oddzielnymi osobami – bez roztopienia się jednej w drugiej, bez fuzji, bez mieszania. Całe objawienia biblijne pokazuje, że Bóg stwarza poprzez rozdzielenie, mieszanie jest operacją odwrotną i niedopuszczalną.

Targum, aramejski przekład Biblii, doprecyzowuje, że Bóg daje siebie poznać poprzez Memra, poprzez Słowo odwieczne (już kilka razy spotkaliśmy ten termin, odsyłam do ostatniego odcinka na temat tego słowa: link). Tak brzmi wersja aramejska 42 wersetu:

To będzie ustawiczna ofiara całopalenia, składana z pokolenia w pokolenie u wejścia do Namiotu Spotkania, przed JHWH, gdzie moja MeMRaH będzie się z wami spotykać, aby rozmawiać z tobą. (Targum do Wj 29, 42)

MeMRaH, Słowo, to Bóg objawiający siebie i działający pośród swojego ludu. Mimo swojej całkowitej transcendencji panującej nad nieskończonym wszechświatem, chce panować również w tym skończonym świecie i w każdej duszy ludzkiej.

Wydzielona przestrzeń sanktuarium gwarantuje transcendencję Boga – nikt nie może Go sobie przywłaszczyć. Sanktuarium jest miejscem świętym, oddzielonym, gdzie Bóg może być sobą i gdzie daje siebie poznać. Jeśli sanktuarium jest święte to tylko dzięki obecności Bożej Chwały (opisanej w wersecie 43) – akty poświęcenia są symbolicznymi aktami, na które Bóg musi umieścić pieczęć swojej aprobaty, aby stały się skuteczne. W 45 wersecie Bóg mówi, że będzie „mieszkał pośród Izraelitów”, od czasownika SzaKhaN, od którego pochodzi słowo Szechina – czyli obłok Bożej obecności (odsyłam do ważnego odcinka na temat Szechiny, link).

Czyli w Sanktuarium mamy wyraz obecności trynitarnej: Ojciec (JHWH), Syn (Memra), Duch Święty (Szechina). W Sanktuarium uwidocznione jest trynitarne działanie Boga: Stworzenie (Ojciec), Odkupienie (Syn) i Uświęcenie (Duch Święty). Chrześcijanie powinni naprawdę z uwagą czytać Księgi Kapłańskie – znajdą tam wyjaśnienie wielu kwestii. Od chwili zbudowania sanktuarium Szechina – Boża obecność – przestała być niedostępnym obłokiem towarzyszącym ludowi podczas wyjścia z Egiptu. Bóg przestał być odległy i niematerialny, ale jego obecność jest coraz bardziej namacalna i już prawie fizyczna.

Ten ruch zbliżania się Boga do ludzi osiągnie swoje apogeum we wcieleniu Memra JHWH, Jezusa-Chrystusa, odwiecznego Słowa Ojca. Jezus jest człowiekiem i w nim każdy człowiek jest w stanie spotykać Boga. W Jezusie Chrystusie nie ma mieszania natury boskiej i ludzkiej ani fuzji, Jezus jest świętym Boga, każdy może go spotykać pod warunkiem, że pozostanie sobą, że też będzie święty. Ale poprzez grzech człowiek odcina się od Boga i traci swoją świętość. Liturgia jest środkiem darowanym nam przez Boga po to, byśmy mogli odzyskać utraconą świętość.

Oto owoc wyjścia z Egiptu. Ostatecznym celem wyjścia nie jest osiedlenie się w ziemi Kanaan (por. Wj 3, 8.17; 6,8), lecz zamieszkanie JHWH pośród Izraela, Jego bycie Bogiem dla tego narodu i poznanie tego faktur przez samych Izraelitów. Aspekt intelektualny jest kluczowy. Jeżeli ktoś czegoś nie poznaje, nie może tego pragnąć, nie może się zbliżyć, nie może zostać przez Boga za pośrednictwem liturgii uświęcony. Oto zakończenie całej tej historii, która zaczęła się od prośby Mojżesza do faraona o pozwolenie na odejście na pustynię, aby tam oddawać prawdziwy kult jedynemu Bogu w trynitarnym aspekcie stworzenia, odkupienia i uświęcenia. Faraon, jako symbol szatana, zrobił wszystko co mógł, aby się temu sprzeciwić (odsyłam do naszej playlisty na temat plag egipskich, link). Po drodze ku wolności Izraelici musieli pokonywać pokusy świata i pokusy własnej pożądliwości (odsyłam do naszej playlisty na temat wyjścia z Egiptu, link). Wyjście z Egiptu było bardzo ciężkie, ale było warto. Posłuchajmy jeszcze raz wspaniałego finału tej historii:

I będę mieszkał pośród Izraelitów, a będę im Bogiem. I poznają, że Ja, JHWH, jestem Bogiem, który wyprowadził was z ziemi egipskiej i mieszkał pośród was - Ja, JHWH, wasz Bóg. (Wj 29, 45-46)

Wszystko zostało pięknie podsumowane. W wyjściu z Egiptu nie chodziło tylko o uwolnienie się ze szponów represyjnego systemu, chodziło o to, aby spotkać Boga, aby mieć z nim randkę o charakterze intymnym. Prorocy będą poetycko podkreślali ten fakt, na przykład Ozeasz będzie wprost mówił, że Bóg chce poślubić Izraela, prawdziwym ślubem porównywalnym do najgorętszej ludzkiej miłości, jak to objawi Pieśń nad Pieśniami. W Nowym Testamencie zaślubiny z Chrystusem będą piękne pokazane w zakończeniu Księgi Apokalipsy (link).

Te zaślubiny zaczynają się tutaj pod Horebem, od poświęcenia kapłanów i ołtarza. Idylla miłości między Bogiem a człowiekiem już raz miała miejsce w ogrodzie Eden. Człowiek wszystko popsuł, ale Bóg niezmordowanie dąży do przywrócenia utraconego stanu świętości poprzez odnowienie człowieka i całego stworzenia. Nowy początek rozpoczyna się od wyjścia z Egiptu, od ukonstytuowania nowej liturgii.

Jednak to odnowienie musi być dobrowolne, jak to pokazuje historia Ozeasza. Bóg chce uwieść swój lud, chce żeby człowiek pokochał Go za to Kim jest, a nie z powodu lęku przed karą lub w oczekiwaniu na nagrody. Bóg chce prawdziwej miłości i pracuje nad przyciąganiem wszystkich ludzi do siebie, zaczynając od Abrahama, który wszedł w ten układ i razem z nim całe jego potomstwo (fizyczne lub duchowe).

Poprzez Mojżesza Bóg nadał randkom liturgicznym konkretne reguły zapewniającą świętość. Tylko w świętości i czystości Bóg transcendentny (Ojciec) objawi się na ziemi jako Memra (Słowo) lub jako Szechina (Duch Święty). Ta historia miłości znajdzie swoją kulminację we wcieleniu Słowa Bożego, Jezusa Chrystusa. W nim Bóg już dosłownie zamieszka w swoim ludzie, w Nim spełni się obietnica dana Abrahamowi, że „przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi” (Rdz 12, 3 – link).

Kult liturgiczny ustanowiony przez Boga za pośrednictwem Mojżesza nosi całą tę wspaniałą nadzieję. Wszystkie szczegółowe przepisy liturgiczne ustanawiają ramy umożliwiające pełne spotkanie dwóch świętości, gwarantujących wolność nie tylko człowieka, ale również Boga. Taka nagroda czeka was wszystkich, którzy podjęliście trud wytrwałego czytania wszystkich przepisów liturgicznych pozornie żmudnych, ale które tak naprawdę podobne są do strojenia się panny młodej w przygotowaniu na własny ślub z Bogiem.
WYKLĘTY
" Niech przed Starym Testamentem Nowych Praw ustąpi czas"