Clicks298
ZakochanywBiblii
1
Zemsta faraona (Wj 5) Nadszedł czas na konfrontację Haszem z faraonem. Zachowanie faraona jest przedstawione jako dokładne przeciwieństwo zachowania Izraelitów, którzy uwierzyli Panu i Mojżeszowi. …More
Zemsta faraona (Wj 5)

Nadszedł czas na konfrontację Haszem z faraonem. Zachowanie faraona jest przedstawione jako dokładne przeciwieństwo zachowania Izraelitów, którzy uwierzyli Panu i Mojżeszowi. Czwarty rozdział skończył się słowami: „I uwierzył lud, gdy usłyszał, że Pan nawiedził Izraelitów i wejrzał na ich ucisk. A uklęknąwszy, oddali pokłon.” (Wj 4, 31) Faraon przeciwnie: odmawia wiary w Haszem i stawia siebie w pozycji wszechmocnego rządcy Egiptu.
Faraon zapyta: „kimże jest JHWH?”. Faraon nie zna tego imienia, choć uważa siebie za jedynego pośrednika między ludźmi a bogami. Gdyby chodziło o kolejne bóstwo, nie byłoby problemu. Ale Haszem jest inny, niż bóstwa pogańskie. Faraon zna Elohim, czyli Boga stworzyciela. Wszystkie ludy, wszystkie religie znają Elohim. Tylko głupcy go nie uznają (por. Rz 1, 19-25). Ale Haszem nie jest tylko Bogiem stworzycielem – jest Bogiem wyzwolicielem. To jest kompletnie nowatorska idea, na którą faraon nie jest gotowy.
Zresztą negocjacje z faraonem pokażą, gdzie leży sedno problemu. Spór jest nie tylko natury religijnej, chodzi też o gospodarkę Egiptu. Faraon obawia się, że Izraelici uciekną, a bardzo potrzebuje wiedzy technicznej tej wykwalifikowanej kadry. Bo zgodnie z propozycją profesora Davidovitsa, Izraelici posiadają wiedzę pozostawioną przez Józefa w zakresie budowy kanałów, cystern i spichlerzy. Żeby zrozumieć kontekst historyczny tych wydarzeń, odsyłam do naszego cyklu wykładów na temat pobytu Izraelitów w Egipcie (powyżej link do listy odtwarzania).
Poprzedni rozdział kończył się słowami, że Izraelici uwierzyli w Haszem – w Boga wyzwoliciela i w pośrednictwo Mojżesza. Ale przy pierwszej próbie okazuje się, że wybawienie szukają nie u Boga, tylko u faraona, i oskarżają Mojżesza!
Każde opowiadanie biblijne powinno być interpretowane również na poziomie duchowym. Kiedy Biblia mówi o faraonie, w zasadzie mówi o każdym władcą tego świata. Kiedy jest mowa o Izraelitach - mowa o nas. Kiedy jest mowa o Mojżeszu - mowa o każdym posiadającym Boże wybranie (to może król, prorok, biskup lub kapłan).
Poza tym wiemy, że na poziomie duchowym władcą tego świata jest szatan! Izraelici są w Egipcie pod władzą szatana, ale jakoś przyzwyczaili się do tej niewoli. Wkroczył Haszem – Bóg wybawiciel, który wypowiedział wojnę szatanowi. Obiecał wyzwolenie, ale równocześnie zapowiedział, że wyzwolenie nie nastąpi od razu, że faraon (czyli szatan) stawi opór.
Izraelici z radością przyjęli dobrą nowinę o wybawieniu, ale pominęli zapowiedź walki duchowej. Tak też się dzieje w naszym życiu: dopóki my nie przeszkadzamy szatanowi, szatan daje nam spokój, usypia nas, obniża naszą czujność. Kiedy rozpoczynamy nasze przebudzenie duchowe, szatan natychmiast kontratakuje i będzie nam się wydawało, że nasz stan jest gorszy, niż poprzedni.
W tym przypadku Izraelici zwrócili się do faraona (czyli do szatana!) z prośbą o litość. Zawiedli się, bo szatan nie zna litości. Szatan znęca się nad swoimi sługami. Nie ma nic fajnego w byciu sługą szatana. Na przykład bardzo rzadko można spotkać starego satanistę. Większość satanistów umiera przedwcześnie skutkiem samobójstwa lub używek, jakie muszą brać na co dzień, aby wytrzymać życie pod batutą szatana.
Izraelici, zamiast zwrócić się do Boga w swoim utrapieniu, zwrócili się do faraona i przeciwko Mojżeszowi. Cóż Mojżesz ma począć? Zacznie się modlić. Wstawia się za swoim ludem, tak jak Abraham: (Wj 5, 22-23)
Jest to piękna modlitwa, jak w psalmie 44: „Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? Przebudź się!” (Ps 44, 24). Co mu Bóg odpowie? Dowiemy się w następnym odcinku.
Piotrek pod
Władcy Egiptu mają swoje grobowce w Dolinie Królów bo byli królami a nie faraonami. Starotestamentowy faraon został wymyślony. Św. Paweł opisując Izraelitów mówi, że "żarli i pili a kiedy powstali to po to by tańczyć". Trudno więc ich nazwać ludem uciśnionym.