Clicks262

Ewangelizatorzy teologii sukcesu

Nabożeństwa , modlitwy o uzdrowienie , nieodłącznie związane są z protestancką, zielonoświątkowa teologią sukcesu – postawa teologiczna w pewnej części chrześcijaństwa charyzmatycznego, polegająca na przekonaniu, że zdrowie, powodzenie materialne i osobiste jest wolą Boga dla człowieka wierzącego. Należy się modlić o sukces i dążyć do niego, a także czynić dobro, w szczególności przesyłać dotacje pieniężne. Im człowiek więcej da z siebie, tym więcej dobra do niego powróci .pl.wikipedia.org/wiki/Teologia_sukcesu
W Kościele Katolickim to Sakrament Pokuty jest uzdrowieniem duszy i Msza Święta, jednak protestanci odrzuciwszy te sakramenty tworzą przeróżne „atrakcje” , które są kopiowane przez katolików.
Dawni święci Jan Vianney, czy O.Pio, godzinami spowiadali i prawdziwie leczyli chorych na duszy.
Współczesna teologia sukcesu pragnie sukcesu tu i teraz, cierpienie traktuje jako zło , a bogactwo materialne jako jako błogosławieństwo, podobnie jak za czasów życia Pan Jezusa na ziemi, to faryzeusze byli bardzo zamożni i poważani - a bogactwo raczej nie wzmacniało ich wiary , lecz czyniło ich ślepym na prawdę (wynik judaizacji). Szczęście doczesne jest traktowane jako nagroda, a cierpienie jako kara za grzechy , biedni są traktowani jak trędowaci i chorzy -jak się ujawni ich stan majątkowy , nie są warci zainteresowania.
Dla współczesnych charyzmatyków ewangelii sukcesu przepełnionym takim myśleniem , liczą się przede wszystkim pieniądze, (które są dla nich wyrazem błogosławieństwa) nie ważne z czego , z czy subskrypcji, czy książek , wykładów... na początku wystarczy się wybić , później być znanym, a pieniądze same przypłyną. Ludzie to takie baranki do strzyżenia, które czasem nie maja co robić, ze swoimi „włosiem”, zawsze mogą je na coś innego zmaterializować , ale po co, dary duchowe też można sprzedać jako towar, wystarczy go odpowiednio ubrać, i zawsze jest luka którą można wypełnić. Ewangelia staje się towarem na sprzedaż , oczywiście zmodyfikowana.
Prawdziwa Ewangelia ze swoim ” radykalnym ubóstwem”,wyrzeczeniem, jest wyjątkowo nieatrakcyjna, dla współczesnego człowieka przepełnionego myśleniem psychologicznym, dla której własne „ego” jest wartością najwyższą - i każe iść drogą samorealizacji. Teraz bycie znanym jest najbardziej pożądane, jednak bardzo trudno jest być popularnym, pokornym , i ubogim ... Człowiek wchodząc w wir różnych spraw często zapomina co jest najważniejsze... Można dużo posiadać i być ubogi - wystarczy nie być przywiązany .(Przywiązanie to - kurczowe trzymanie się przedmiotu który nas zniewala i pozbawia szczęścia, i zaślepia na sprawy najważniejsze) .

W teologi sukcesu największy sukces odnoszą ewangelizatorzy , ale oczywiście materialny.
Na stronie zielonoświątkowców , czyli u źródła , jest pokazany schemat działania ewangelizatorów, ( "ruchu wiary", "ruch rhema", "doktryna dobrobytu", "teologia sukcesu", "teologia pozytywnego wyznawania", psychologia pozytywnego myślenia)
Oczywiście współcześnie to co jest główną podstawą kościoła protestanckiego ,zielonoświątkowców zostało zmodyfikowane, gdyż taki materializm byłby nie atrakcyjny, dlatego uległ zmodyfikowaniu i wykorzystuje różne popularne nurty, cieszące się powodzeniem a dawna postawa jest krytykowana , tak piszą;

„Doktryna dobrobytu każe wszystko traktować i domagać się „już”, a wszelkie „jeszcze nie” obciąża piętnem niedowiarstwa.”...” Ludzie z kręgów "doktryny dobrobytu" (ang. prosperity teaching), zasadniczo rzecz ujmując, nie koncentrują się na ewangelizowaniu ludzi nie zbawionych, tylko upodobali sobie członków różnych zborów i denominacji, i ich bombardują zaproszeniami na swoje konferencje i wykłady. Ich działalność nie tyle polega na doprowadzaniu innych do uczniostwa, co bardziej na pociąganiu uczniów za sobą (tych, którzy już są uczniami Pana, najczęściej bardzo gorliwymi i pragnącymi dalszego wzrostu). Przed taką działalnością ostrzegał św. Paweł starszych zboru w Efezie "Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą"

„Najbardziej jednak gorzkim owocem doktryny dobrobytu jest to, że ostatecznie prowadzi ona tysiące szczerych, gorliwych i aktywnych chrześcijan do rozczarowania i odejścia od Boga już teraz. Mechanizm jest następujący: Gdy te pięknie brzmiące, hasłowe nauczanie o wyznawaniu sukcesu, zwycięstwa i wizualizowaniu przyszłości okazuje się w czyimś życiu mało skuteczne, wówczas nauczyciele "ruchu wiary" uświadamiają mu, że problem tkwi w jego niedostatecznej wierze. "Oświecony" w ten sposób chrześcijanin (ale już pod presją ułomności swojej wiary) zaczyna tę wiarę doskonalić poprzez słuchanie mnóstwa wykładów, post, wyjazdy na kolejne konferencje, (oczywiście, byłoby najlepiej, gdyby poszedł do jednej z ich szkół i tam naprawdę wzrósł w wierze!), zakup serii wykładów video, a przynajmniej audio itd. Ktoś musi przecież za to zapłacić, by ktoś inny z kolei mógł pochwalić się, jak bardzo Bóg zaczął dawać mu obfitość w życiu, gdy zaczął wyznawać i głosić tę pomyślność. I kiedy w życiu tak nauczanego, szeregowego wierzącego, pomimo jego usilnych starań, by wejść na taki sam poziom wiary (czytaj: dobrobytu) nic specjalnie się nie zmienia, odchodzi rozczarowany, mając gdzieś głęboko w sercu myśl, że Bóg go zawiódł. I jest bardzo trudno go potem przekonać, że to nie Bóg zawiódł, tylko fałszywi nauczyciele go zwiedli.”
"W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem (gr. homologeo) : Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie" (Mt 7,22-23).

W Ewangelii Sukcesu, wierzący jest zachęcany do wykorzystania Boga, podczas gdy biblijne chrześcijaństwo opiera się na prawdzie, że to Bóg używa wierzących. Teologia sukcesu postrzega Ducha Świętego jako moc do realizacji pragnień wierzącego. Biblia z kolei naucza, że Duch Święty jest Osobą, która pomaga wierzącemu w wypełnianiu Bożej woli. Ruch ewangelii sukcesu bardzo mocno przypomina nauczanie niektórych sekt, które próbowały przedostać się do pierwszego Kościoła.
Paweł i inni apostołowie nie tolerowali i nie uznawali nauczania fałszywych nauczycieli, rozprzestrzeniających wokół herezję. Rozpoznali ich jako niebezpiecznych, fałszywych nauczycieli i nakłaniali chrześcijan aby ich unikali. Paweł przestrzegał Tymoteusza przed takimi ludźmi w 1 liście do Tymoteusza 6.5, 9-11. Ludzie „spaczonych umysłów” zakładali, że pobożność jest sposobem zaspokojenia ich pragnienia bogactwa, przez co „pogrążyli się w zgubę i zatracenie” (w. 9).
Zdobywanie bogactwa jest dla chrześcijan niebezpieczną ścieżką, przed którą ostrzega Bóg: „Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia” (w.10). Gdyby bogactwo było wartościowym celem do osiągania, to Jezus z pewnością by o to zabiegał. A jednak tego nie czynił, zrzekając się nawet miejsca, gdzie by mógł głowę skłonić (Ew. Mateusza 8.20), nauczając tego także swoich uczniów. Powinniśmy również pamiętać, że jedynym uczniem zatroskanym o bogactwo był Judasz. Paweł powiedział, że chciwość jest bałwochwalstwem (Efezjan 5.5) i nauczał Efezjan aby unikali kogokolwiek kto zwiastowałby im ewangelię nieprawości i chciwości (Efezjan 5.6-7).

„Ulubionym pojęciem Ruchu Wiary jest „pozytywne wyznawanie.” To odnosi się do nauczania, że same słowa mają twórczą moc. To co mówimy, według twierdzeń Ruchu Wiary, determinuje wszystko to co się wydarzy.”

więcej - www.gotquestions.org/Polski/ewangelia-sukcesu.html

Ewangelizatorzy sukcesu wielką wagę przywiązują do wielu rożnych modlitw, które mają determinować przyszłość, rozkazywać Bogu, i obracają się wokół spraw ludzkich, tworzą różne niby sakramenty,(np. karzą pisać grzechy na kartce , a później je spalić...) a w rzeczywistości odrzucają prawdę Ewangelii i korzystają z psychologi pozytywnego myślenia która odrzuca Boga. Wykorzystując jej metody mają duży wpływ na tłumy - potrafią zainteresować ...

Modlitwa dla katolika to rozmowa z Bogiem, wyciszenie się, tranie w miłości, poddanie się woli Bożej , uznanie własnej grzeszności proszenie o miłosierdzie- gdyż sami bez Boga nic nie możemy, dlatego najważniejsza jest dziecięca ufność...

" ciągłe spory ludzi spaczonych na umyśle i wyzutych z prawdy, którzy sądzą, że z pobożności można ciągnąć zyski. I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym. Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy. Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym. A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia. Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność" - 2 list do Tymoteusza 6:5-11

Pentekostalizacja Ameryki Łacińskiej a teologia sukcesu - Diecezja Tarnów 2018

"Jednym z głównych czynników rozprzestrzeniania się ruchu zielonoświątkowego jest głoszona przezeń teologia sukcesu. Wykorzystanie tej teologii umożliwiło ruchowi zielonoświątkowemu uczynienie zadość potrzebom i pragnieniom większości mieszkańców Ameryki Łacińskiej, takim jak dobrze płatna praca, pomyślność w interesach czy wiara w Boga, który im błogosławi. Wspomniany nurt teologiczny obejmuje ową potrzebę pomyślności i nadaje jej sens ewangeliczny. Dla teologii zielonoświątkowej ubóstwo jest synonimem grzechu, a najlepszą formą pokuty jest dziesięcina rozumiana jako wyraźny znak nawrócenia.(płacenie za każde przewinienie) Kolejną z cech charakterystycznych nurtu zielonoświątkowego jest ewangeliczny radykalizm, którego wymaga od wyznawców teologia sukcesu. Teologia ta mówi, że im większa religijna gorliwość wyznawcy, tym większe "błogosławieństwo”, jakie otrzymuje. "

Żyjemy w czasach ostatecznych , dlatego tak dużo różnych teorii, dla świata najważniejsze jest sława i powodzenie materialne, podczas przyszłych rządów antychrysta, gdy tylko ci co przyjmą znamię będą mogli kupować lub sprzedawać, co zrobią głosiciele ewangelii sukcesu , zdrowia i dobrobytu, czyż nie wybiorą antychrysta, bo ubóstwo byłoby dla nich grzechem...

www.pch24.pl/ewangelia-sukce… fragment;
W Afryce czy Ameryce Południowej bardzo często parafie katolickie nie wytrzymują „konkurencji” ze wspólnotami pentekostalnymi, które rodzą się jak grzyby po deszczu. Żeby nie tracić wiernych, katolicy przyjmują zielonoświątkowe, bardzo skuteczne metody ewangelizacji. Mamy obecnie 45 tysięcy różnych chrześcijańskich „kościołów” i związków wyznaniowych – w znakomitej większości zielonoświątkowych. Co 10 godzin jest zakładany na świecie nowy „kościół”mówi ks. dr hab. Andrzej Kobyliński, filozof, wykładowca, pracownik Instytutu Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Czym jest pentekostalizacja?-
To ogólnoświatowy proces powstawania nowych wspólnot zielonoświątkowych oraz przekształcanie wielu innych kościołów chrześcijańskich w jedną uniwersalną odmianę chrześcijaństwa charyzmatycznego w wymiarze globalnym.

Czy Kościół jest w stanie przeciwstawić się tym procesom?-Trudno powiedzieć. Myślę, że idziemy w stronę religijności synkretycznej, która jest bardzo atrakcyjna i przyciąga tłumy ludzi. Przykład? 30 kwietnia 2016 r. w Arenie Ursynów w Warszawie odbyło się spotkanie „Czas chwały. Eksplozja uzdrowienia”. Potężna dawka decybeli, tańca, śpiewu, emocji i ekspresji. Ponad 700 osób oddawało Bogu chwałę w sposób międzywyznaniowy, ponad podziałami. Mówcami byli m.in. Maria Vadia – świecka misjonarka z USA, Borys Grisenko – rabin największej w Europie żydowskiej wspólnoty mesjanistycznej, ks. prof. Sławomir Pawłowski – ekumenista i dogmatyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ten nurt religijności synkretycznej jest dzisiaj dominujący.

zdj-pixbay

znam paru takich kaznodziei byłem na M.VADI DZIEŃ REKOLEKCJI 50 ZETA, KURSY PROROCKIE, NIE WSPOMNĘ O PUSTELNI NIEPOKALANÓW, WSTĘP DZIEŃ 90 ZETA , LEGITYMACJA MĘCZENNIKA 50 ZETA, A TERAZ PRAWO JAZDY 10 PRZYKAZAŃ 180 ZETA
Piotr opoka777 and one more user like this.
Piotr opoka777 likes this.