Edward7
3808

Czy boisz się tego, co trzeba? Opowieść o "Małym kurczaku"

W związku z eksplozją strachu w programie COVID-19 (i innych) warto zastanowić się nad tym, czym jest strach. Strach to złożona namiętność. Z jednej strony są rzeczy, których powinniśmy się bać, takie jak poważne niebezpieczeństwa fizyczne i duchowe. Strach przed zbliżaniem się do krawędzi urwiska może uratować nam życie. Strach przed poważnym grzechem i karą, jaka może nas spotkać, lub przed obrazą Boga (Który nas kocha) jest zarówno właściwy, jak i święty. Niestety, wielu ludziom brakuje tego świętego lęku, którego źródłem jest możliwość utraty tego, co dla nas najcenniejsze: naszego życia wiecznego z Bogiem.

Istnieją też rzeczy, których się boimy, a których nie powinniśmy się obawiać, oraz takie, których boimy się bardziej niż powinniśmy. Tego rodzaju lęki mają zazwyczaj swoje źródło w naszych nieuporządkowanych i niewłaściwych uczuciach. Nieuporządkowane uczucie to miłość do czegoś, co jest grzeszne. Powoduje to, że boimy się każdego lub wszystkiego, co przeszkadza nam w dostępie i korzystaniu z tego, co jest z gruntu grzeszne.

Nadmierne przywiązanie to miłość do czegoś, co samo w sobie jest dobre, ale miłość, jaką do tego żywimy, jest zbyt wielka. Zbyt wielka miłość powoduje, że boimy się jej utraty bardziej niż powinniśmy. Wiele rzeczy na tym świecie jest przyjemnościami zgodnymi z prawem, ale my kochamy je za bardzo. Kochamy rzeczy bardziej niż ludzi, a zarówno rzeczy, jak i ludzi bardziej niż Boga. To wszystko jest nie w porządku. Mamy używać rzeczy, kochać ludzi i wielbić Boga. Zbyt często jednak wykorzystujemy ludzi, kochamy rzeczy i zapominamy o Bogu.

Istnieje również wielka walka, którą wielu nazywa "grzechem szacunku dla człowieka", kiedy to boimy się ludzi bardziej niż Boga i staramy się bardziej podobać ludziom niż Bogu. Kiedy padamy ofiarą tego grzechu, jesteśmy skłonni do robienia grzesznych rzeczy, aby przypodobać się innym ludziom, bojąc się ich i czcząc ich bardziej niż Boga.

Strach jest dla nas konieczną pasją, ale zbyt często nasz strach jest niewłaściwie umiejscowiony i nadmierny. Naszymi lękami łatwo manipuluje szatan i świat Ważnym obszarem duchowego wzrostu jest wiedza, czego i kogo się bać. Bez Boga rzadko uda nam się odpowiedzieć na to pytanie właściwie. Jesteśmy łatwym łupem dla diabła i świata, którzy wciągają nas w różnego rodzaju nieuzasadnione, a nawet niemądre lęki.

Ponieważ opowieść może mieć często taki wpływ, jakiego nie ma zwykły dyskurs, chciałbym zilustrować tę naukę znaną bajką dla dzieci.

Na podstawie tej historii powstały dwa powszechnie używane wyrażenia. Większość z nas je zna, ale niektórzy nigdy nie czytali (lub zapomnieli) historii, z której pochodzą. Pierwszy z nich to "Niebo się wali!", a drugi to "Kurczak Mały" (używany jako określenie osoby).

Oba te wyrażenia pochodzą z opowiadania dla dzieci "Kurczak Mały". Jest to opowieść, która mówi o tym, że należy uważać na to, czego się boimy i czego się nie boimy. Jedną z pułapek szatana jest bowiem doprowadzenie do tego, byśmy skupili się na tym, czego nie powinniśmy się obawiać, czyli na tym, co drugorzędne, a nie skupili się na tym, czego powinniśmy się obawiać, czyli na tym, co ważniejsze. Arystoteles, powołując się na Sokratesa, powiedział, że odwaga jest cnotą polegającą na tym, że wiemy, czego się bać, a czego nie.

Proszę poświęcić trochę czasu na przeczytanie tej historii w całości. Nam, współczesnym ludziom o ograniczonej uwadze, może się ona wydawać nużąca, ale jej konkluzja jest jeszcze mocniejsza dzięki litanii szczegółów. Przekażcie ją także swoim dzieciom.

Pewnego dnia Kurczak Mały był w lesie, kiedy na jego głowę spadł żołądź.
Tak ją to przestraszyło, że cała zadrżał.
Trzęsł się tak mocno, że wypadło jemu połowa piór.
"Pomocy! Pomocy!" - wołał. "Niebo się wali! Muszę iść powiedzieć królowi!".
Pobiegł więc w wielkim popłochu, aby powiedzieć o tym królowi.

Po drodze spotkała Groszka Henny'ego.
"Dokąd idziesz, Kurczaczku?" zapytał Groszek.

"Och, pomocy!" zawołał Kurczak Mały. "Niebo się wali!".
"Skąd wiesz?" - zapytał Groszek.
"Widziałem to na własne oczy i słyszałem na własne uszy,
a jego część spadła mi na głowę!".
"To jest straszne, po prostu straszne!" mruknął Groszek. "Lepiej uciekajmy".

Oboje uciekli tak szybko, jak tylko mogli. Wkrótce spotkali Kaczora Szczęściarza. "Gdzie idziecie, Kurczaczku i Groszku?" - zapytał.
"Niebo się wali! Niebo się wali! Powiemy o tym królowi!" - wołali. "Skąd wiesz?" - zapytał Kaczor Szczęściarz.
"Widziałem to na własne oczy, słyszałem na własne uszy i część spadła mi na głowę" - odpowiedział Kurczak Mały.
"Ojej, ojej!" kwaczał Kaczor Szczęściarz. "Lepiej uciekajmy!". Wszyscy pobiegli więc drogą tak szybko, jak tylko mogli.

Wkrótce spotkali Gąskę Luśkę, która kicała wzdłuż drogi.
"Witajcie, Kurczaczku Mały, Kurczaczku Groszku i Kaczuszko Szczęściaro" - zawołał Gąska Gęsiareczka. "Dokąd się tak spieszycie?".
"Uciekamy, aby ratować nasze życie!" - zawołał Kurczak Mały. "Niebo się wali!" - odezwał się Groszek. "A my biegniemy, żeby powiedzieć o tym królowi!" - wykrzyknął Kaczor Szczęściarz.
"Skąd wiesz, że niebo się wali?" - zapytał Gęsiareczka.
"Widziałem na własne oczy i słyszałem na własne uszy, a część spadła mi na głowę" - odpowiedział Kurczak Mały. "Boże!" - mruknęła Gęsia Skórka. "W takim razie lepiej pobiegnę z wami".

I wszyscy pobiegli w wielkim popłochu przez łąkę. Wkrótce spotkali Indyka Lurke, który przechadzał się tam i z powrotem. "Witajcie, Kurczaczku Mały, Kurczaczku Groszku, Kaczuszko Szczęściaro i Gęsiareczko" - zawołał. "Gdzie się tak spieszycie?". "Pomocy! Pomocy!" - zawołał Kurczak Mały. "Uciekamy, aby ratować nasze życie!" - odezwał się Groszek. "Niebo się wali!" - kwakał Kaczor Szczęściarz. "A my biegniemy, żeby powiedzieć o tym królowi!" - mruknął Gęsior Luźny.
"Skąd wiesz, że niebo się wali?" - zapytał Indyk Małpa.
"Widziałem na własne oczy, słyszałem na własne uszy i część spadła mi na głowę" - odpowiedział Kurczak Mały. "Ojej! Zawsze podejrzewałem, że kiedyś niebo się zawali" - mruknął Indyk Surykatka. "Lepiej pobiegnę z wami".

Pobiegli więc wszyscy z całych sił, aż spotkali lisa, Liska Loxy. "No proszę" - powiedział Lisek Loxy. "Gdzie się tak spieszycie w taki piękny dzień?".
"Pomocy! Pomocy!" - wołały Kurczak Mały, Groszek, Kaczka Szczęściara, Gęsiareczka i Indyk Lurkey. "To wcale nie jest piękny dzień. Niebo się wali, a my biegniemy, żeby powiedzieć o tym królowi!". "Skąd wiesz, że niebo się wali?" - powiedział Lisek Loxy.
"Widziałem je na własne oczy, słyszałem na własne uszy, a część spadła mi na głowę" - odpowiedział Kurczak Mały. "Rozumiem" - powiedział Lisek Loxy. "Chodź za mną, a pokażę ci drogę do króla".

Lisek Loxy poprowadził Kurczaka Małego, Kurkę Groszek, Kaczkę Szczęściarę, Gęsiareczkę i Indyka Małego przez pole i las. Zaprowadził ich prosto do swojej jamy, a oni nigdy nie zobaczyli króla, żeby powiedzieć mu, że niebo się wali.


Zauważmy, że strach przed niewłaściwą rzeczą, i to strach przesadny, oślepił ich na to, czego naprawdę należy się bać, co jest prawdziwym zagrożeniem. Oto furtka dla diabła. Zachęca nas, abyśmy bali się rzeczy mniej ważnych, takich jak niepopularność, utrata pieniędzy, słabe zdrowie, utrata dóbr doczesnych, następne wybory, globalne ocieplenie, prześladowania i niepowodzenia w życiu doczesnym, abyśmy nie bali się Dnia Sądu i możliwości piekła.

Dzień sądu zbliża się wielkimi krokami, ale to nieważne! Niebo się wali: niewłaściwa partia polityczna jest u władzy; czy planeta się "przegrzewa"; gospodarka wkrótce się załamie COVID-19 wszędzie! Możesz stracić dom na skutek burzy; ludzie mogą uważać, że nie jesteś wystarczająco ładny, wysoki lub szczupły. Bój się, bardzo się bój! Nie masz czasu na modlitwę i proszenie Boga, aby przygotował cię na Dzień Sądu, ponieważ jesteś zbyt zajęty obawą, że jedzenie żywności X może spowodować raka, że ludzie mogą się z ciebie śmiać z powodu pięciu czy dziesięciu kilogramów, które przytyłeś w ostatnie święta, albo że krater Yellowstone może wybuchnąć w każdej chwili.

Nie powiem wam, że wyżej wymienione obawy są bezzasadne, ale że mają mniejszą wartość niż to, o czym większość ludzi nigdy nie myśli i czego się nie obawia: gdzie spędzą wieczność. Kurczak Mały i jego przyjaciele stali się łatwym łupem dla Lisicy Lisicy, ponieważ mieli obsesję na punkcie mniejszych rzeczy, a ignorowali bardziej niebezpieczne (i oczywiste w tym przypadku) sprawy, takie jak lis!

Tak, "Lisek Loxy" zmartwił Cię mniejszymi i przemijającymi rzeczami. Teraz jesteś łatwą zdobyczą. Wystarczy chwila, aby sprowadził Cię na manowce i zjadł na obiad!

Upewnij się, że obawiasz się tego, co właściwe. Bóg ma plan, jak uprościć nasze życie (dać zbawienie). Mamy się Go bać i trzeźwo przygotowywać się, z Jego pomocą, na nadchodzący z pewnością Dzień Sądu Ostatecznego. Jeśli będziemy się Go bać, nie będziemy musieli bać się nikogo ani niczego innego.

Biskup Robert Barron zauważył, że trzy najwyższe budynki w Chicago to budynki firm ubezpieczeniowych. W naszej kulturze strach jest "wielki", ale żadna firma ubezpieczeniowa nie może ubezpieczyć cię od jedynego pewnego zagrożenia, przed którym stoisz: Dniem Sądu Ostatecznego. Może to zrobić tylko Bóg.

Niebo może, ale nie musi się zawalić. (Osobiście wątpię w 80% medialnych straszaków), ale Dzień Sądu z pewnością się zbliża. Foxy Loxy (szatan) czeka na Ciebie. Czy cię dopadnie? Czy twój strach przed Panem pomoże ci uniknąć padnięcia ofiarą podstępów szatana?

Do You Fear the Right Thing? A Meditation on the Story of Chicken Little - Community in Mission
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Zauważmy, że strach przed niewłaściwą rzeczą, i to strach przesadny, oślepił ich na to, czego naprawdę należy się bać, co jest prawdziwym zagrożeniem. Oto furtka dla diabła. Zachęca nas, abyśmy bali się rzeczy mniej ważnych, takich jak niepopularność, utrata pieniędzy, słabe zdrowie, utrata dóbr doczesnych, następne wybory, globalne ocieplenie, prześladowania i niepowodzenia w życiu doczesnym, …More
,,Zauważmy, że strach przed niewłaściwą rzeczą, i to strach przesadny, oślepił ich na to, czego naprawdę należy się bać, co jest prawdziwym zagrożeniem. Oto furtka dla diabła. Zachęca nas, abyśmy bali się rzeczy mniej ważnych, takich jak niepopularność, utrata pieniędzy, słabe zdrowie, utrata dóbr doczesnych, następne wybory, globalne ocieplenie, prześladowania i niepowodzenia w życiu doczesnym, abyśmy nie bali się Dnia Sądu i możliwości piekła.''
Jota-jotka
To szatańskie uśpić czyjąś czujność
i wyprowadzić na zgubę...

,,,Nadmierne przywiązanie to miłość do czegoś, co samo w sobie jest dobre, ale miłość, jaką do tego żywimy, jest zbyt wielka.
Zbyt wielka miłość powoduje, że boimy się jej utraty bardziej niż powinniśmy.
Wiele rzeczy na tym świecie jest przyjemnościami zgodnymi z prawem, ale my kochamy je za bardzo.
Kochamy rzeczy bardziej niż ludzi,
More
To szatańskie uśpić czyjąś czujność
i wyprowadzić na zgubę...

,,,Nadmierne przywiązanie to miłość do czegoś, co samo w sobie jest dobre, ale miłość, jaką do tego żywimy, jest zbyt wielka.
Zbyt wielka miłość powoduje, że boimy się jej utraty bardziej niż powinniśmy.
Wiele rzeczy na tym świecie jest przyjemnościami zgodnymi z prawem, ale my kochamy je za bardzo.
Kochamy rzeczy bardziej niż ludzi,
a zarówno rzeczy, jak i ludzi bardziej niż Boga.
To wszystko jest nie w porządku.
Mamy używać rzeczy, kochać ludzi i wielbić Boga.
Zbyt często jednak wykorzystujemy ludzi, kochamy rzeczy i zapominamy o Bogu.,,

A żyjemy tu tylko przez chwilę ...i z każdym dniem już tylko bliżej ...
Anieobecny
Piękne pytanie...