Beatus 1
"...Kamień a samolot

Spójrzcie: kamień rzucony w powietrze leci, ale upada. Energia, która wprawiła go w ruch, pochodziła z zewnątrz i wyczerpała się. Samolot, chociaż ciężki, uruchamia śmigła i wzbija się w górę, na tyle wysoko, na ile jego ruch może uczynić go lżejszym, tak że lata, jakby nie był zbudowany z materii. Gdyby śmigło nie poruszało się w powietrzu, ale wewnątrz samolotu, a ten …More
"...Kamień a samolot

Spójrzcie: kamień rzucony w powietrze leci, ale upada. Energia, która wprawiła go w ruch, pochodziła z zewnątrz i wyczerpała się. Samolot, chociaż ciężki, uruchamia śmigła i wzbija się w górę, na tyle wysoko, na ile jego ruch może uczynić go lżejszym, tak że lata, jakby nie był zbudowany z materii. Gdyby śmigło nie poruszało się w powietrzu, ale wewnątrz samolotu, a ten ruch nie przenosiłby się na zewnątrz, samolot tylko trząsłby się i szarpał, lecz nie mógłby polecieć. Taka właśnie jest modlitwa tych, którzy nie patrzą na Boga, a kierują się w modlitwie swoim egoizmem, którzy chcieliby, żeby Bóg zstąpił do nich jako sługa spełniający ich życzenia! Czy to możliwe, żeby niebo zniżyło się do samolotu, którego śmigło kręci się wewnątrz kadłuba, nie na zewnątrz? Jeśli nie wznosi się w górę, to czyja to wina? Jeżeli modlitwa nie prowadzi was do głębszego kontaktu z Bogiem, uwalniając od samych siebie, okazuje się daremna - jest zatem konieczne, abyście wzrastały w modlitwie. Najwznioślejsze mistyczne dary łaski nie są niczym innym jak modlitwą: dusza oczyszczona cierpieniem, tym duchowym, staje się lekka, uduchowiona i wzlatuje ponad ziemskie nędze. Dociera do punktu, w którym zwykłe siły to za mało, ale tym bardziej pragnie szybować jeszcze wyżej, chce kochać, wysławiać Boga; wówczas Pan zstępuje do niej i zaprasza jak oblubieniec oblubienicę, i wtedy dusza jest zdolna wznosić się na najwyższe poziomy mistyki..."