RKL25.
7128
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
Bóg jest Miłością
Kilka słów o tym jak dzięki „Orędziom …” można przyczynić się do zaludnienia piekła

Pan Bóg nie grzeszy, ponadto nie zmienia zdania.

O Słowach, które wypowiada mówi :” Niebo i ziemia przeminą, ale Moje Słowa nie przeminą”.

To co zostało raz powiedziane JEST. Zachęca nas do postępowania w myśl zasady „Niech wasze słowa będą tak tak nie nie”.

Duch mówiący do Pani Agnieszki raz mówi TAK, a za …More
Kilka słów o tym jak dzięki „Orędziom …” można przyczynić się do zaludnienia piekła

Pan Bóg nie grzeszy, ponadto nie zmienia zdania.

O Słowach, które wypowiada mówi :” Niebo i ziemia przeminą, ale Moje Słowa nie przeminą”.

To co zostało raz powiedziane JEST. Zachęca nas do postępowania w myśl zasady „Niech wasze słowa będą tak tak nie nie”.

Duch mówiący do Pani Agnieszki raz mówi TAK, a za kilka tygodni/miesięcy w tej samej kwestii mówi NIE - w zależności od sytuacji, która towarzyszy wypowiadanym słowom.

W Orędziach, we wszystkich tomach wielokrotnie poruszana jest kwestia Miłosierdzia Bożego, dla przykładu podam taki tekst :

…”Ja mam łaski dla was wszystkich grzesznicy Moi umiłowani. Czy Ja się brzydzę wami? Nie ! Oto Ja Bóg wołam do was pełen Miłości. Wróćcie do Mnie dzieci, które pobłądziłyście, a Ja odpuszczę wam grzechy i poznacie Moje Nieskończone Miłosierdzie ”[tom1, str 176, styczeń 2010 roku].

Mija kilka miesięcy i w marcu 2011 roku czytamy :

...”dałem wam dość łaski, abyście mogli poznać do czego was stworzyłem, a wy bratacie się z demonami i stajecie się na równi im, obrzydliwymi w Moich oczach… Nie jesteście już godni nazywać się Moimi dziećmi. Nie chcę was. Odrzucę was od Mojego oblicza, bo brzydzę się każdym, kto mnie znieważa w tak obrzydliwy sposób.

Panie mój, jaka jest ta straszna zniewaga ?

Tą zniewagą jest świadome wybieranie zła i szatana. Jeśli macie świadomość czynienia zła i czynicie je, nie przychodźcie do Mnie więcej, bo nie chcę was znać. Zgładzę tę obrzydliwość z powierzchni ziemi i nie będę was więcej oglądać na ziemi, ani w niebie, bo wasze miejsce jest w sercu szatana. Tam jest wasze mieszkanie i tam będziecie cierpieć już zawsze. …Będę was wszystkich sądził , a wy nieczyste stworzenia, oddane szatanowi, same skazałyście się na zagładę i wieczne męki, bo kto za życia więcej przypomina szatana niż dziecko Boże, ten staje się szatanem na ziemi i modlitwa za niego nie może dotrzeć do Moich uszu. Nie. Za takie czyny i zbrodnie, które zabijają Moje dzieci, zabijają ich dusze, nie będę miłosierny. Kto służy szatanowi i żyje jak szatan, ten za życia staje się już grobem i jego męka wieczna jest postanowiona. Nie przychodźcie do Mnie prosić za nimi, bo ich dusze są Mi obrzydliwe i pełne robactwa. Są na równi z szatanem, bo zatracili łaskę i przeszli świadomie na stronę obrzydliwości i zgorszenia.
Boże, za kogo więc mam się modlić na adoracji?

Za głupich dziecko, za tych, którzy są puści i ślepi. Za tych się módl. Ci służą szatanowi bez tej świadomości. Ci jednak, którzy świadomie czynią zło dla swojego pana, którym jest szatan, dla tych nie mam litości. Amen”


Wytłuszczone zostały w tekście zdania stojące w sprzeczności ze sobą. Nie znam żadnych pism zatwierdzonych przez Kościół, w których istnieją takie rażące rozbieżności. Orędzie to przytoczę w nieco szerszym wymiarze ponieważ ma ono fundamentalne znaczenie na wielu płaszczyznach. Można oczywiście wykorzystać je głównie do wyszukiwania „haków” – byłoby to jednak z mojej strony nikczemnością, gdyby przyświecał mi tylko taki cel ( chociaż nawet przy takim nastawieniu powinno się obronić !).

Czytamy dalej w Orędziu :
…”Ojcze, czy zechcesz mi wytłumaczyć, za jakie dusze nie warto się modlić?
Tak dziecko, za dusze, które zjednoczyły się z szatanem i sprowadzają śmierć na dusze ludzkie. Za tych, którzy zabijają niewinność i łaskę Bożą w duszach. Za tych, którzy świadomie służą szatanowi. Ich dusze są już pogrzebane…
Panie wytłumacz mi proszę o tym grzechu, jeśli zechcesz, bo wiem, ze jest grzech, który sprowadza śmierć i za tych , którzy tak grzeszą, nie należy się modlić. To jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu i tego grzechu Ty Panie nie wybaczysz.

…Duch Święty zstępuje z niesłychaną mocą i jest wyrazicielem Moje woli na ziemi. Jeśli zagradza się mu zakres działania, jeśli wstrzymuje się dopływ łaski z tego niekończącego się źródła Miłości, jeśli bluźni się przeciwko Bogu i rzuca w twarz wyzwania, jest to niepojęta pycha, która stawia człowieka w Moich oczach na równi z szatanem. Człowiek traci wszelką łaskę i gubi dusze. Nie tylko swoją, ale dusze ludzkie. Staje się współpracownikiem szatana i nie ma prawa więcej wołać Mego miłosierdzia, bo Ja wykluczam go z Mojej ludzkiej rodziny.

Prawo Mego Miłosierdzia nie obejmuje dusz, które potępiły się już za życia zabijając Boga w duszach ludzkich, po tym jak zabijają Go w swojej własnej
Nie wolno wam błagać za demonami, tak samo nie należy błagać za zbrodniarzami, którzy stali się życia potępieńcami i zjednoczyli z szatanami na ziemi.
…Chcę nawrócić ludy, które odeszły ode Mnie, ale nie są jeszcze poddanymi szatana
…Przeklinam zaś tych, którzy swoim grzechem zabijają życie w duszach”


Czytając „Orędzia…” – celem usystematyzowania informacji w nim zawartych, postanowiłem zobaczyć jakie dusze zawiera grupa , za które nie wolno się modlić ( według ducha przemawiającego do Pani Agnieszki)

W tym celu wypisałem wszystkie dusze wymienione w tekście :
- kto za życia więcej przypomina szatana niż dziecko Boże
- kto służy szatanowi i żyje jak szatan
- którzy świadomie czynią zło dla swojego pana, którym jest szatan
- dusze, które zjednoczyły się z szatanem i sprowadzają śmierć na dusze ludzkie
- którzy zabijają niewinność i łaskę Bożą w duszach
-kto świadomie służy szatanowi
- które potępiły się już za życia, zabijając Boga w duszach ludzkich, po tym jak zabijają Go w swojej własnej
- zbrodniarze, którzy stali się za życia potępieńcami i zjednoczyli z szatanem na ziemi
- którzy swoim grzechem zabijają życie w duszach

Grupa pokaźna, zapewne mogą się znaleźć w niej głowy państw, przedstawiciele rządów czy inni współtwórczy praw uchwalanych na terenie wszystkich państw świata, które to ustawy zezwalają na życie niezgodne z Prawami i Wolą Bożą ( aborcja, rozwody, procedury in vitro, eutanazja, homoseksualizm, praca w niedzielę, propagujący ideologie takie jak komunizm, ateizm). Zapewne znajdzie się tu mason, niejedna gwiazda muzyki, twórca kultury, redaktorzy gazety „dla dorosłych”, twórcy niejednego filmu. Może być sporo nauczycieli, jogin, nieodpowiedzialni rodzice, kolega z pracy, bojownik ISIS, „nadgorliwy ”żołnierz, ginekolog wykonujący płatne aborcje, czy morderca. Nie oszacuję za ilu ludzi mam się nie modlić za …milion, miliard?

Teraz poszukam odpowiedzi na pytanie : za kogo mam się modlić według wskazówek Ducha z Orędzi ?:

- za ludy, które odeszły od Boga, ale nie są jeszcze poddanymi szatana
-za głupich, którzy są puści i ślepi [służący szatanowi nieświadomie]

Jest dla mnie nie lada zadaniem stwierdzenie, kto z grzeszników < jeszcze nie jest poddanym szatana> , jeśli dobrze myślę - każdy grzech ciężki jest zerwaniem łączności z Bogiem i „przejściem” pod władzę szatana.

Drogą dedukcji dochodzę do wniosku, że pozostaje mi otoczyć modlitwą tylko ludzi z grzechami lekkimi ???. Jestem zdumiony efektem tego mojego rozumowania. Chyba gdzieś popełniłem błąd, ponieważ jestem pewien, że Matka Boża prosi o modlitwę szczególnie za takich właśnie grzeszników, których szatan traktuje już jako pewną zdobycz i szczególnie zabiega o to, aby ich nie utracić.

Zakaz modlitwy za grzesznika ? człowieka, który jeszcze żyje i ma szansę na nawrócenie, nawet gdyby powiedziano o nim, że jest diabłem wcielonym ? Przyszedł mi do głowy Rudolf Hoess komendant Obozu Auschwitz-Birkenau

…Höss bez skrupułów wydawał rozkazy masowego mordu niewinnych ludzi, a z drugiej strony był przykładnym ojcem rodziny i dobrym mężem. Napisał: „Miałem dwie gwiazdy przewodnie, które nadawały kierunek memu życiu: moją ojczyznę, a później moją rodzinę”. Dwóch synów i trzy córki Hössa wiedziały, że w obozowych komorach gazowych morduje się ludzi na gigantyczną skalę, a ich ciała pali się w krematoriach. Dzieci Hössa wzrastały w atmosferze antyludzkiej ideologii i naśmiewały się z wiary w Boga. Już jego pięcioletni syn bluźnierczo wyrażał się o Bogu i o ludziach wierzących, a jego mama cieszyła się z tego.

Po klęsce III Rzeszy….Höss składał zeznania, przyznając się do odpowiedzialności za wymordowanie około 3 milionów Żydów oraz 2,5 miliona Polaków i obywateli innych narodowości. Amerykański psychiatra Martin Gilbert tak scharakteryzował Hössa: „W tym apatycznym niskim mężczyźnie nie było nic, co pozwalałoby przypuszczać, że ma się do czynienia z największym mordercą, jaki kiedykolwiek żył na świecie” (Psychology, s. 231).

…Prokurator Jan Mazurkiewicz tak relacjonuje rozmowę z Hössem, którą przeprowadził 4 kwietnia 1947 roku w wadowickim więzieniu: „W czasie tej rozmowy Höss wyraził się, że doszedł do przekonania, że popełnił ciężkie zbrodnie wobec ludzkości, a specjalnie wobec narodu polskiego, i że wprawdzie jest to za późno, jednak dopiero w polskim więzieniu odnalazł w sobie człowieka, którego na skutek służby w partii zatracił”. W więzieniu Höss odkrył wartość i skarb swojego człowieczeństwa, a to doprowadziło go do odnalezienia wiary w Boga. W liście do żony pisał: „wyrosły we mnie duże wątpliwości, czy również moje odwrócenie się od Boga nie pochodziło z fałszywych przesłanek. Było to ciężkie zmaganie się. Odnalazłem jednak swoją wiarę w Boga” (Autobiografia, s. 182).

4 kwietnia 1947 roku w więzieniu w Wadowicach Höss poprosił o spotkanie z katolickim księdzem. 10 kwietnia 1947 r. przyjechał do niego z Krakowa jezuita o. Władysław Lohn, który był profesorem dogmatyki na uniwersytecie Gregorianum w Rzymie i biegle mówił po niemiecku. Odbył on z Hössem wielogodzinną rozmowę. Po jej zakończeniu Höss złożył katolickie wyznanie wiary i oficjalnie powrócił do Kościoła Katolickiego. Pełen skruchy i wielkiego żalu za popełnione zbrodnie wyznał wszystkie swoje grzechy w sakramencie pokuty. Kiedy następnego dnia przyjmował Chrystusa w Komunii św., płakał, klęcząc na środku więziennej celi. 11 kwietnia 1947 roku w liście pożegnalnym do swojej żony prosił ją: „Moje chybione życie nakłada na Ciebie, Najukochańsza, święty obowiązek wychowania naszych dzieci w duchu prawdziwego, płynącego z serca człowieczeństwa” (Autobiografia, s. 180).
[opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/milujciesie201404_nawrocenie.html

Rudolf Höss stanął w Prawdzie, zaufał Bożemu Miłosierdziu i uznał swoją odpowiedzialność za to wszystko, co działo się w Oświęcimiu…


Taka jest moc Bożego Miłosierdzia, a brak chrześcijańskiej postawy wyrażającej się zaniechaniem modlitwy za te żyjące jeszcze dusze, jest najprostszym sposobem na zaludnienie piekła –ponieważ takie będą OWOCE tych działań.
Szukający PRAWDY
@Bóg jest Miłością Parodią jest, że nie umiesz rozróżnić ducha człowieka - dziecka z przykładów, których Ci podałem (w sumie proste przykłady)... a uważasz się za znawcę Ducha płynącego z Orędzi..., dobre! Jeszcze lepsze jest to, że jesteś znawcą diabła!
Bóg jest Miłością
@Szukający PRAWDY , no jakoś nie nie wiem co to duch człowieka. Ja wiem jedynie co to dusza człowieka. Taką ułomność mam :)
Szukający PRAWDY
@Bóg jest Miłością albo masz sklerozę co wcześniej pisałeś, albo chcesz uciec od odpowiedzi... Przypomnę - uważasz się za znawcę duszy i ducha człowieka, chyba że już zmieniłeś zdanie, spokojnie mogę to zrozumieć po ostatnich Twoich komentarzach.
Bóg jest Miłością
Jeśli gdzieś w moich poszukiwaniach popełniam bład to proszę to napisać. A ja co mam pomysleć/napisać jeśli np. czytam, że "Bóg" mówi ...Prawo Mojego Miłosierdzia nie obejmuje dusz ...i sa one wymieniane. To nie trzeba byc znawcą diabła, aby wiedzieć, że to kłamstwo - bo Miłosierdzie Boga jest dla wszystkich dusz. Logiczne?