Tu Es Petrus

"When Jesus went into the region of Caesarea Philippi he asked his disciples, "Who do people say that the Son of Man is?" They replied, "Some say John the Baptist, others Elijah, still others …More
"When Jesus went into the region of Caesarea Philippi he asked his disciples, "Who do people say that the Son of Man is?" They replied, "Some say John the Baptist, others Elijah, still others Jeremiah or one of the prophets." He said to them, "But who do you say that I am?" Simon Peter said in reply, "You are the Christ, the Son of the living God." Jesus said to him in reply, "Blessed are you, Simon son of Jonah. For flesh and blood has not revealed this to you, but my heavenly Father. And so I say to you, you are Peter, and upon this rock I will build my Church, and the gates of the netherworld shall not prevail against it. I will give you the keys to the Kingdom of heaven. Whatever you bind on earth shall be bound in heaven; and whatever you loose on earth shall be loosed in heaven." – Matthew 16:13-19, which is the Gospel for today's feast of the Chair of St Peter (22 Feb). Mosaic from St Peter's chapel in the crypt of Westminster Cathedral, London.
Source: Lawrence OP on Flickr
Matricaria
A po długim milczeniu podniósłszy twarz, ciemną
Od niewymownych smutków, co głosu nie miały,
Rzekł: — »Chcesz słyszeć, jak pola modlą się tu ze mną?«

I zaraz wielkie echa w katedrze zadrżały,
Od mozaiki u stóp mych aż po strop niebieski,
Po ośmiolistny absyd, Florencji kwiat biały.

A on, wzbity uczuciem nad przestrzennej mocy
Pod dalekie gdzieś niebo, za rzeki, za morza,
Zaczął głosem odmaw…More
A po długim milczeniu podniósłszy twarz, ciemną
Od niewymownych smutków, co głosu nie miały,
Rzekł: — »Chcesz słyszeć, jak pola modlą się tu ze mną?«

I zaraz wielkie echa w katedrze zadrżały,
Od mozaiki u stóp mych aż po strop niebieski,
Po ośmiolistny absyd, Florencji kwiat biały.

A on, wzbity uczuciem nad przestrzennej mocy
Pod dalekie gdzieś niebo, za rzeki, za morza,
Zaczął głosem odmawiać swój pacierz sierocy.

I nagle przez marmury rzuciła się zorza.
Która się nad ugory o zachodzie ściele,
A nawą przeszły szumy, jakby łanem zboża...

I rozchwiały się szmery stłumione w kościele,
Bardzo dalekie niby, a mocne odgłosy,
Jak kiedy razem ludu modli się gdzieś wiele.

A widząc, iż drżę i mam oczy pełne rosy,
— »Nic to! — rzekł — Wioski moją litanię gdzieś słyszą
I wtórzą jej przez pola i przez sianokosy«.

Umilkł, a we mnie dusza oblokła się ciszą.

Maria Konopnicka A po długim milczeniu