"Daje do myślenia fakt, że TSUE decyzję o postanowieniu zabezpieczającym wydał przed ciszą wyborczą przed I turą wyborów samorządowych. Teraz ten sam TSUE wyznacza datę też w przeddzień ciszy …More
"Daje do myślenia fakt, że TSUE decyzję o postanowieniu zabezpieczającym wydał przed ciszą wyborczą przed I turą wyborów samorządowych. Teraz ten sam TSUE wyznacza datę też w przeddzień ciszy wyborczej. (…) To rodzi przypuszczenie, że nie jest to dziełem przypadku"-stwierdził w programie "Gość Wiadomości" w TVP Info minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro.
fronda.pl
sters
21

Ziobro: Jako ojciec byłem zszokowany zaleceniami WHO

"Daje do myślenia fakt, że TSUE decyzję o postanowieniu zabezpieczającym wydał przed ciszą wyborczą przed I turą wyborów samorządowych. Teraz ten …
O Standardach Edukacji Seksualnej stworzonych przez Światową Organizację Zdrowia WHO. Kim są autorzy tego dokumentu?
Jedną z nich jest Sanderijn van der Doef - holenderska propagatorka homoseksualizmu i twórca książki www.leesfeest.nl/boek/out o homoseksualizmie dla dzieci i młodzieży. Można w niej przeczytać o pierwszych erotycznych doświadczeniach gejowskich i lesbijskich. Książka mówi …More
O Standardach Edukacji Seksualnej stworzonych przez Światową Organizację Zdrowia WHO. Kim są autorzy tego dokumentu?
Jedną z nich jest Sanderijn van der Doef - holenderska propagatorka homoseksualizmu i twórca książki www.leesfeest.nl/boek/out o homoseksualizmie dla dzieci i młodzieży. Można w niej przeczytać o pierwszych erotycznych doświadczeniach gejowskich i lesbijskich. Książka mówi również o masturbacji, „bezpiecznym seksie” i perwersyjnych aktach seksualnych. W jednym ze swoich www.youtube.com/watch Doef stwierdziła, że zachowanie niewinności dziecka nie jest dobrym sposobem na jego ochronę przed nadużyciami seksualnymi.
Innym współautorem Standardów WHO jest Daniel Kunz, który na łamach www.migrosmagazin.ch/selbstbefriedig… radzi rodzicom m.in.:
„Kiedy dzieci masturbują się przy innych osobach w pomieszczeniu, rodzice nie powinni im zabraniać, ale powiedzieć, żeby poszły to robić do swojego pokoju lub kącika zabaw. W żadnym wypadku nie wolno zabraniać tych pięknych uczuć."
Kunz pracował dla organizacji Pro-Familia, która jest odpowiedzialna za wdrażanie "edukacji" seksualnej w Niemczech. Do dorobku tej organizacji oficjalnie odsyłają również Standardy Edukacji Seksualnej WHO. Tymczasem w latach 80 i 90 na łamach pisma wydawanego przez Pro Familię www.stefczyk.info/…/kto-stoi-za-sta…, które akceptowały i usprawiedliwiały seks dorosłych z dziećmi.
Jednym z autorów tego typu publikacji był Rudiger Lautmann, niemiecki "uczony" związany z ruchem LGBT. Lautmann jest praktykującym homoseksualistą. W 2005 roku wziął "ślub" ze swoim partnerem w Hamburgu.
W swoich www.dw.com/…/a-17153185 próbował dowodzić różnicy pomiędzy gwałtem na dziecku a pedofilią. Apelował aby wyraźnie oddzielać wykorzystywanie seksualne dziecka od dobrowolnych kontaktów seksualnych dzieci z osobami dorosłymi. Na łamach magazynu Pro Familia pisał:
"Prawdziwy pedofil postępuje wobec dziecka nadzwyczaj ostrożnie, a szkodliwość dla dziecka jest w takich wypadkach bardzo wątpliwa."
Lautmann argumentował również, że istnieje coś takiego, jak "naturalna harmonia woli" pomiędzy dorosłymi i dziećmi. Był również autorem książki o pedofilii pt. "Przyjemność z dzieckiem".
Wolf Vogel, inny ekspert Pro Familii, pisał w jednym ze swoich wpolityce.pl/swiat/77207-pedofilia…, że jeśli dziecko opowiedziałoby swoim rodzicom, „jak ekscytujących przeżyć doznało w kontakcie z dorosłym”, to istnieje duże niebezpieczeństwo, że „rodzice pobiegną z tą sprawą prosto na policję”.
Do tych właśnie środowisk oficjalnie odwołują się Standardy Edukacji Seksualnej WHO. Ale to nie wszystko. WHO jest częścią ONZ - Organizacji Narodów Zjednoczonych, która ma poważne problemy z pedofilią we własnych szeregach.
Wieloletni ekspert ONZ Peter Newell nczas.com/…/pedofil-z-onz-p… w zeszłym roku za wykorzystywanie seksualne dziecka. Wcześniej zajmował się... zwalczaniem przemocy wobec nieletnich. Był m.in. prezesem organizacji sprzeciwiającej się dawaniu dzieciom klapsów i współautorem dokumentu na temat wdrażania Konwencji Praw Dziecka. Jednak w jego własnym życiu Konwencja nie obowiązywała, gdyż pięć razy dokonał homoseksualnego gwałtu na 12 letnim chłopcu.
Wydaje się jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o pedofilię w ONZ.
Andrew MacLeod, były szef Centrum Koordynacji ds. Kryzysu ONZ stopaborcji.pl/skandal-pedofil…, że w ostatniej dekadzie pracownicy ONZ mogli dokonać nawet 60 tysięcy gwałtów – głównie na nieletnich z krajów trzeciego świata. Jego zdaniem w ONZ może pracować około 3300 pedofilów!
Panie Piotrze, właśnie ta organizacja opracowała standardy "edukacji" seksualnej, które obecnie forsuje się w polskich szkołach.
"Metodą dostępu do dzieci jest dołączenie do organizacji charytatywnej niosącej pomoc dzieciom za granicą, co jest zarówno obrzydliwe, jak i niestety logiczne."
Tłumaczy metody działania pedofilów z ONZ Andrew Mac Leod. Dokładnie w ten sam sposób działają "edukatorzy" seksualni i homoseksualiści.
Oni również tworzą rozmaite organizacje, których celem jest niesienie "pomocy" dzieciom: w dojrzewaniu, w przeciwdziałaniu dyskryminacji czy w nauce "tolerancji". To oczywiści jedynie przykrywka. Prawdziwym celem tych działań jest uzyskanie dostępu do dzieci. Szczegóły tego perfidnego planu wyjawił ostatnio Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy, homoseksualista i zadeklarowany zwolennik tzw. karty LGBT:
"Jestem za etapowaniem: najpierw wprowadźmy związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci."
Powiedział Rabiej na łamach www.tvp.info/41755314/rabiej-najpierw… Wyjaśnił również, że:
"najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny."
Wszystko po to, aby doprowadzić do adopcji dzieci przez homoseksualistów. Właśnie temu ma służyć "edukacja" seksualna w polskich szkołach oraz rozmaite zajęcia o "tolerancji", "równości" i "dyskryminacji". Mówimy o tym od dawna. Chodzi o oswojenie najmłodszego pokolenia Polaków z patologiami seksualnymi i politycznymi celami lobby LGBT. Są już chętni do wdrażania tego projektu w kolejnych miastach.
"Jesteśmy w Krakowie otwarci na rozmowy w sprawie podpisania deklaracji LGBT+, takiej jak ta warszawska."
Powiedział wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig. Przy tej okazji www.tvp.info/41772295/wiceprezydent-k… również, że ma "własne doświadczenia w masturbacji". Dodał też, że w "edukacji" seksualnej nie widzi niczego złego.
"Liczę, że środowisko [lobby LGBT] samo podpowie nam, co powinniśmy dla niego robić".
Zadeklarował wiceprezydent Krakowa. Środowisko nie musi jednak niczego mu podpowiadać gdyż bardzo jasno wyraziło już swoje żądania w ramach warszawskiej karty LGBT :
- nauka onanizmu dla 4 latków,
- nauka wyrażania zgody na seks dla 6 latków,
- lekcje o pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmie dla 9 latków,
- aktywista i propagandzista LGBT zatrudniony w każdej szkole.
Teraz po Warszawie i Gdańsku, do zinstytucjonalizowanej deprawacji dzieci chce dołączyć Kraków. Musimy się temu sprzeciwić!
Kilka informacji

O Standardach Edukacji Seksualnej

stworzonych przez Światową Organizację Zdrowia WHO.

Kim są autorzy tego dokumentu?
Jedną z nich jest Sanderijn van der Doef - holenderska propagatorka homoseksualizmu i twórca książki www.leesfeest.nl/boek/out o homoseksualizmie dla dzieci i młodzieży. Można w niej przeczytać o pierwszych erotycznych doświadczeniach gejowskich i lesbijs…More
Kilka informacji

O Standardach Edukacji Seksualnej

stworzonych przez Światową Organizację Zdrowia WHO.

Kim są autorzy tego dokumentu?
Jedną z nich jest Sanderijn van der Doef - holenderska propagatorka homoseksualizmu i twórca książki www.leesfeest.nl/boek/out o homoseksualizmie dla dzieci i młodzieży. Można w niej przeczytać o pierwszych erotycznych doświadczeniach gejowskich i lesbijskich. Książka mówi również o masturbacji, „bezpiecznym seksie” i perwersyjnych aktach seksualnych. W jednym ze swoich www.youtube.com/watch Doef stwierdziła, że zachowanie niewinności dziecka nie jest dobrym sposobem na jego ochronę przed nadużyciami seksualnymi.

Innym współautorem Standardów WHO jest Daniel Kunz, który na łamach www.migrosmagazin.ch/selbstbefriedig… radzi rodzicom m.in.:
„Kiedy dzieci masturbują się przy innych osobach w pomieszczeniu, rodzice nie powinni im zabraniać, ale powiedzieć, żeby poszły to robić do swojego pokoju lub kącika zabaw. W żadnym wypadku nie wolno zabraniać tych pięknych uczuć."
Kunz pracował dla organizacji Pro-Familia, która jest odpowiedzialna za wdrażanie "edukacji" seksualnej w Niemczech. Do dorobku tej organizacji oficjalnie odsyłają również Standardy Edukacji Seksualnej WHO. Tymczasem w latach 80 i 90 na łamach pisma wydawanego przez Pro Familię www.stefczyk.info/…/kto-stoi-za-sta…, które akceptowały i usprawiedliwiały seks dorosłych z dziećmi.
Jednym z autorów tego typu publikacji był Rudiger Lautmann, niemiecki "uczony" związany z ruchem LGBT. Lautmann jest praktykującym homoseksualistą. W 2005 roku wziął "ślub" ze swoim partnerem w Hamburgu.
W swoich www.dw.com/…/a-17153185 próbował dowodzić różnicy pomiędzy gwałtem na dziecku a pedofilią. Apelował aby wyraźnie oddzielać wykorzystywanie seksualne dziecka od dobrowolnych kontaktów seksualnych dzieci z osobami dorosłymi. Na łamach magazynu Pro Familia pisał:
"Prawdziwy pedofil postępuje wobec dziecka nadzwyczaj ostrożnie, a szkodliwość dla dziecka jest w takich wypadkach bardzo wątpliwa."
Lautmann argumentował również, że istnieje coś takiego, jak "naturalna harmonia woli" pomiędzy dorosłymi i dziećmi. Był również autorem książki o pedofilii pt. "Przyjemność z dzieckiem".
Wolf Vogel, inny ekspert Pro Familii, pisał w jednym ze swoich wpolityce.pl/swiat/77207-pedofilia…, że jeśli dziecko opowiedziałoby swoim rodzicom, „jak ekscytujących przeżyć doznało w kontakcie z dorosłym”, to istnieje duże niebezpieczeństwo, że „rodzice pobiegną z tą sprawą prosto na policję”.
Do tych właśnie środowisk oficjalnie odwołują się Standardy Edukacji Seksualnej WHO. Ale to nie wszystko. WHO jest częścią ONZ - Organizacji Narodów Zjednoczonych, która ma poważne problemy z pedofilią we własnych szeregach.
Wieloletni ekspert ONZ Peter Newell nczas.com/…/pedofil-z-onz-p… w zeszłym roku za wykorzystywanie seksualne dziecka. Wcześniej zajmował się... zwalczaniem przemocy wobec nieletnich. Był m.in. prezesem organizacji sprzeciwiającej się dawaniu dzieciom klapsów i współautorem dokumentu na temat wdrażania Konwencji Praw Dziecka. Jednak w jego własnym życiu Konwencja nie obowiązywała, gdyż pięć razy dokonał homoseksualnego gwałtu na 12 letnim chłopcu.
Wydaje się jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o pedofilię w ONZ.
Andrew MacLeod, były szef Centrum Koordynacji ds. Kryzysu ONZ stopaborcji.pl/skandal-pedofil…, że w ostatniej dekadzie pracownicy ONZ mogli dokonać nawet 60 tysięcy gwałtów – głównie na nieletnich z krajów trzeciego świata. Jego zdaniem w ONZ może pracować około 3300 pedofilów!
Panie Piotrze, właśnie ta organizacja opracowała standardy "edukacji" seksualnej, które obecnie forsuje się w polskich szkołach.
"Metodą dostępu do dzieci jest dołączenie do organizacji charytatywnej niosącej pomoc dzieciom za granicą, co jest zarówno obrzydliwe, jak i niestety logiczne."
Tłumaczy metody działania pedofilów z ONZ Andrew Mac Leod. Dokładnie w ten sam sposób działają "edukatorzy" seksualni i homoseksualiści.
Oni również tworzą rozmaite organizacje, których celem jest niesienie "pomocy" dzieciom: w dojrzewaniu, w przeciwdziałaniu dyskryminacji czy w nauce "tolerancji". To oczywiści jedynie przykrywka. Prawdziwym celem tych działań jest uzyskanie dostępu do dzieci. Szczegóły tego perfidnego planu wyjawił ostatnio Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy, homoseksualista i zadeklarowany zwolennik tzw. karty LGBT:
"Jestem za etapowaniem: najpierw wprowadźmy związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci."
Powiedział Rabiej na łamach www.tvp.info/41755314/rabiej-najpierw… Wyjaśnił również, że:
"najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny."
Wszystko po to, aby doprowadzić do adopcji dzieci przez homoseksualistów. Właśnie temu ma służyć "edukacja" seksualna w polskich szkołach oraz rozmaite zajęcia o "tolerancji", "równości" i "dyskryminacji". Mówimy o tym od dawna. Chodzi o oswojenie najmłodszego pokolenia Polaków z patologiami seksualnymi i politycznymi celami lobby LGBT. Są już chętni do wdrażania tego projektu w kolejnych miastach.
"Jesteśmy w Krakowie otwarci na rozmowy w sprawie podpisania deklaracji LGBT+, takiej jak ta warszawska."
Powiedział wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig. Przy tej okazji www.tvp.info/41772295/wiceprezydent-k… również, że ma "własne doświadczenia w masturbacji". Dodał też, że w "edukacji" seksualnej nie widzi niczego złego.
"Liczę, że środowisko [lobby LGBT] samo podpowie nam, co powinniśmy dla niego robić".
Zadeklarował wiceprezydent Krakowa. Środowisko nie musi jednak niczego mu podpowiadać gdyż bardzo jasno wyraziło już swoje żądania w ramach warszawskiej karty LGBT :
- nauka onanizmu dla 4 latków,
- nauka wyrażania zgody na seks dla 6 latków,
- lekcje o pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmie dla 9 latków,
- aktywista i propagandzista LGBT zatrudniony w każdej szkole.
Teraz po Warszawie i Gdańsku, do zinstytucjonalizowanej deprawacji dzieci chce dołączyć Kraków. Musimy się temu sprzeciwić!
kajtek likes this.