prawy.pl

Masoneria i atak na abp. Andrzeja Dzięgę

Nie przejrzałem stron internetowych wszystkich kurii diecezjalnym. Nie wiem jakie i czy listy pasterskie wydali poszczególni ordynariusze. Na takie …
PiotrM
Nawet w powojennych czasach , gdzie panowała szkarlatyna , dyfteryt , w czasach terroru stalinowskiego , gdzie była walka z kościołem , nigdy nie pozbawiono nas spotkania z Chrystusem , przyjęcia Ciała Chrystusa . Chryste , wybacz im , bo nie wiedzą co czynią. Ci, co są zwolennikami partii , która nazwę wzięła... o ironio z 33 Psalmu , są tak zmanipulowani , tak ogłupieni , a zrazem przekupieni …More
Nawet w powojennych czasach , gdzie panowała szkarlatyna , dyfteryt , w czasach terroru stalinowskiego , gdzie była walka z kościołem , nigdy nie pozbawiono nas spotkania z Chrystusem , przyjęcia Ciała Chrystusa . Chryste , wybacz im , bo nie wiedzą co czynią. Ci, co są zwolennikami partii , która nazwę wzięła... o ironio z 33 Psalmu , są tak zmanipulowani , tak ogłupieni , a zrazem przekupieni oszustwami wyborczymi i pisowską propagandą, a obecnie strach odebrał im zdrowy rozsądek i jak te baranki pójdą oddać głos na człowieka , który na oczach świata przyjmuje Ciało Chrystusa , a serce ma przepełnione pogardą do Prawdy i Nauki Chrystusa . Chrystus Powiedział, "Biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym , którzy do niego idą" /Mat. / Dzisiaj dzięki bp. Pieronkowi prymas nie ma nic do powiedzenia. Ma jakiś historyczny tytuł i jest strażnikiem relikwii św Wojciecha, może sobie rządzić w Gnieźnie i okolicznych wioskach. Nie ma żadnej władzy nad Kościołem w Polsce. Niewielka część władzy prymasowskiej jest dzisiaj w rękach Przewodniczącego Episkopatu Polski, więc naprawdę katolika może nie obchodzić co to indywiduum ma do powiedzenia dla zydów, lewaków i tęczowych w ich mediach. Można zainteresować się procesem jak masoneria i komuniści poprzez bp. Pieronka skutecznie zniszczyli uprawnienia, stanowisko prymasa w Polsce. Dzisiaj prymas jest nikim, ozdobnym puzderkiem na filcowe papusie. Może sobie zamykać co najwyżej własną bieliźniarkę a nie kościoły dla wiernych. Polska ma z natury swojego Prymasa: swietatradycja.wordpress.com/2020/04/04/nowy-prymas-polski/ Pan Jezus zapowiedział: „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J I5, 20). Św. Paweł pisze: „Wszystkich, którzy chcą pobożnie żyć w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania” (2 Tm 3,12). Dzisiaj Ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga atakowany jest przez sojusz jezuickich, żydowskich, katolicko – otwartych mediów, które językiem masonerii potępiają arcybiskupa za katolickie słowa wiary w Najświętszy Sakrament. Gdy trzeba było walczyć z katolicyzmem Arcybiskupa Jana Pawła Lengi, stróże posłuszeństwa kościelnego krzyczeli głośno o nieposłuszeństwie hierarchy. Teraz, nie mając tego argumentu, obrażają, poniżają hierarchę, zarzucając głupotę, brak rozumu, brak wiedzy teologicznej. Widać, że sojusz ten używa bata posłuszeństwa wtedy, kiedy trzeba wymusić posłuszeństwo masonom w sutannach. Kiedy zaś jakiś hierarcha mówi jako katolik, zasada posłuszeństwa kościelnej władzy dla nich nie istnieje. Nie istnieje nawet szacunek dla urzędu arcybiskupa, gdyż i posłuszeństwo i szacunek używane są dla szantażowania katolików i niszczenia Kościoła przez masonów przebranych za księży i podszywających się pod wiernych Kościoła czy pod katolickich publicystów. „Chrześcijanin nie może bowiem żyć bez Eucharystii. Chrześcijanin bez Eucharystii umiera. Eucharystia jest dla nas Życiem i Zdrowiem. Pokarmem dla ciała i dla duszy. Lekarstwem na ziemi a jednocześnie początkiem Niebiańskiej Uczty. Nie lękajcie się Chrystusa, prawdziwie Obecnego w konsekrowanej Hostii, czyli pod Postacią Chleba i pod każdą cząstką tej Postaci. To jest ten sam Chrystus, do Którego podeszła niewiasta cierpiąca na krwotok, mówiąca: bylebym się rąbka Jego szaty dotknęła, a będę zdrowa. Została uzdrowiona, bo to było dotknięcie JEGO szaty. To ten sam Chrystus, Który widząc żebraka, od urodzenia niewidomego, uczynił błoto i nałożył na jego oczy, a następnie polecił: idź, obmyj się w sadzawce Siloe. A gdy ten się obmył – odzyskał wzrok. Nie dlatego odzyskał, że ktoś nałożył mu jakieś błoto na oczy, ale dlatego, że to Chrystusowa dłoń to błoto nałożyła. Chrystus uzdrawia wierzących nawet poprzez szatę naciskaną w tłumie, nawet przez błoto, gdy JEGO WOLĄ jest nakładane. Trzeba tylko uwierzyć całym sercem. Trzeba uznać, że to o NIEGO chodzi. Chrystus nie roznosi zarazków ani wirusów. Chrystus rozdaje Świętą czystość i Życie, przywraca zdrowie.(…) Jest to dobry czas, aby przed Panem Bogiem w pokorze uklęknąć, zachwycić się NIM i adorować. Nie lękaj się, Siostro i Bracie, jeśli tylko możesz, przyjmować Świętej Komunii na kolanach i do ust. Ta postawa dojrzewała przecież w Kościele świętym poprzez wieki, jako najdoskonalsza forma przyjmowania Pana. Warto ją zachować i z pietyzmem pielęgnować, podobnie, jak z pietyzmem podchodzą do świętych czynności eucharystycznych kapłani – szafarze Świętej Komunii. Kapłani – aktem osobistej wiary, duchowym rozmodleniem, wręcz adoracją, stosując też dokładnie odpowiednie oczyszczenia i obmycia dłoni lub palców, są dla nas przykładem właściwej postawy eucharystycznej. (…) Proszę jednak wszystkich Was – jeśli nie zachodzą okoliczności rzeczywiście nadzwyczajne – nie proście o Komunię Świętą na rękę, chociaż formalnie macie w Kościele takie prawo. A Wy – Bracia kapłani – udzielajcie Komunii Świętej zawsze z miłością i radością serca każdemu, kto z wiarą i czystym sercem o Nią prosi.” To są słowa Prymasa Polski, na którego czekamy już ponad pół wieku. I dlatego Ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga jest pierwszym pośród Episkopatu Polski, czyli primus, od którego pochodzi słowo prymas. Ks Abp Andrzej Dzięga jest z natury Prymasem Polski. Obiecujemy, że po ustanowieniu tradycyjnego seminarium duchownego w Polsce przywrócimy wszystkie przywileje prymasowskie zniszczone przez bp Pieronka i ubezpieczającego go z ramienia masonerii abp. Józefa Kowalczyka, znanego w niszowych kręgach pod pseudonimem operacyjnym Cappino.