ŚWIĘTY GNIEW I GRZESZNY GNIEW

GRZESZNY GNIEW "POBOŻNYCH" Grzeszny gniew bardzo często występuje w zachowaniu nawróconych i pobożnych katolików, którzy unoszą się niespokojną żarliwością na widok cudzych wad i błędów, …
Jeśli gorliwość o Kościół pali
To płońmy...
Jak Św. Jan, który Heroda gromił
Mark0S likes this.
ELOHIM.
Święty gniew należy się także Januszowi Korwin Mikke z Konfeteracji
Pewnie tak bo mówi,że chce dobrze,a potem gada o kazirodztwie czy aborcji.Ale zmień ten bluźnierczy awatar,bo ofiara człowieka jest większa niż ofiara wołu ,i tylko kapłanom można było tylko dotykać przedmiotów w świątyni,a tu masz ofiarę doskonałą Jezusa.
ELOHIM.
Shalom! @W dobrej wierze widzę, że znasz Stary Testament?
Jota-jotka likes this.
Radek33
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem,ale święty gniew należał się tylko Panu Jezusowi,bo był Bogiem?czyli św.Stanisław ze Szczepanowa który z pewnością wzburzony "nawrzucał"królowi Bolesławowi Śmiałemu,czy ks.Baryczka Kazimierzowi Wielkiemu popełnili grzech i kierowali się pychą?No bo przecież nie znali intencji królewskich serc,jeden był ambitny a drugi był seksoholikiem
Radek33
Przyjacielu za życia jeden był biskupem,a drugi zwykłym księdzem.To znaczy ,że Ty czy ja nie możemy w ten sam sposób skarcić kogoś co pobożny ksiądz,jesli kierujemy się tymi samymi argumentami,tylko dlatego że ktoś ma mniej grzechów albo ma lepsze duchowo życie?
Radek33
To nie jest odpowiedź.Bo ja mam wrażenie,że utknęliśmy w martwym punkcie,że jednemu wolno to samo co drugiemu nie
bielas likes this.
grg89
Wśród żyjących z pewnością są też święci . Gdyby nie było ani jednego zapewne nie byłoby potrzeby aby ten świat wciąż istniał , a że ich liczba jest coraz bardziej znikoma, to dzieje się co się dzieje i jak się dzieje na świecie .
Jak nie można zakładać że że ten czy ten jest z pewnością święty , tak też nie można zakładać że nikt nie jest święty i że nikt nie może się gniewać wykluczając w …More
Wśród żyjących z pewnością są też święci . Gdyby nie było ani jednego zapewne nie byłoby potrzeby aby ten świat wciąż istniał , a że ich liczba jest coraz bardziej znikoma, to dzieje się co się dzieje i jak się dzieje na świecie .
Jak nie można zakładać że że ten czy ten jest z pewnością święty , tak też nie można zakładać że nikt nie jest święty i że nikt nie może się gniewać wykluczając w fałszywej pokorze prawdopodobieństwo świętości którą zna tylko Bóg. Emocje i uczucia są darem Bożym , także gniew który jest wielką siłą . Ten nadmiar energii warto obrócić na pożyteczne rzeczy (św Hieronim miał problemy z gniewem i zajął się przekładem Biblii) .

Aby stanąć w prawdzie o sobie to trzeba się gniewać na : diabła (że jest pierwotnym a nie wtórnym źródłem i inspiratorem zła pochodzącego od bliźnich, że krzyżuje i przeszkadza nam pełnić uczynki miłosierne namawiając do egoizmu itd itp) , gniewać trzeba się na siebie (że się było głupim i lekkomyślnym , że dało się oszukać ludziom, diabłu , że za mało wiernym Bogu ) i gniewać trzeba się na Boga (że dopuścił do takiej sytuacji np w chwilach Jego pozornej nieobecnosci gdy jesteśmy pozostawieni jakby samemu sobie na pastwe szatana ) . Ma to na celu wewnętrzną integracje całego człowieka oraz stanięcie przed Bogiem w prawdzie , bo cukierkowate i ciągle optymistyczne modły byłyby raczej oznaką że ten ktoś chyba żyje w zakłamaniu lub że został już zbawiony i znajduje się w Niebie :).

Tłumienie gniewu w sobie nie jest dobrym rozwiązaniem, prędzej czy później obraca się w smutek i depresje a smutek wg Ewagriusza z Pontu i nie tylko , jest grzechem , niezadowoleniem z tego co jest i rodzi pragnienie za tym co nie dostąpne co jest źródłem ACEDII.
Smutek był kiedyś jednym z grzechów głównych lecz został uproszczony i zawężony do zazdrości przez św. Grzegorza Wielkiego
Trzeba unikać zła i szukać zawsze dobra , czasy trudne tak że przy zachowaniu czystego sumienia należałoby z miłości do bliźnich upominać co drugą osobę (np za wulgaryzmy ) , jednak takie nawet delikatne napominanie z miłości wiąże się z wykluczeniem ze wspólnoty i brakiem delikatności i roztropności .
Nie strofuj szydercy, by cię nie znienawidził, strofuj mądrego, a będzie cię kochał Prz 9 8

Niesłusznie nie sprzeczaj się z nikim, o ile ci zła nie wyrządził. Prz 3 30
Fałszu ust się wystrzegaj, od warg przewrotnych bądź z dala! Prz 4 24


Myślę że wielkim problemem dziś także w kościele i wśród duchowieństwa jest negacja emocji gniewu jako czegoś z góry złego . Że ta energia gniewu jest kierowana do wewnątrz , przekształca się następnie w fałszywe miłosierdzie bez sprawiedliwości (która nakazuje czynić dobro a zła unikać!) i dochodzi do tego że idzie się na kompromis ze złem (dni islamu , dni judaizmu w kościele) a unika się dobra ( brak podjecia debat i odważnych rozmów , skreśla się i karze wiernych kapłanów) .

Bo skoro grzeszyć można uczynkiem , myślą i zaniedbaniem . To co komu pomoże uniknąć grzechu gniewu skoro bedzie unikał tylko zewnętrznego gniewu a wewnątrz go gniew i złość będzie zjadała od środka ? W dodatku takie tłumienie prędzej czy później obróci się w pretensje do Pana Boga i trudności na modlitwie za to że Boga obwinia się za całe zło i innych a nie swój brak postawy którą dziś nazywamy asertywną postawą i wyznaczaniem granic która jest postawą że mamy takie same prawo powiedzieć tak jak i nie w trosce o siebie ,z miłości do Boga i do ludzi

Warto mieć na uwadze że gniew ludzki nie jest gniewem Bożym , zwłaszcza z tej racji że odczucie silnych emocji gniewu może przyćmić i zaciemnić zdrowy "racjonalny" osąd intelektu , a łatwo może unieść na wyżyny diabelskiej pychy :)
Jota-jotka and one more user like this.
Jota-jotka likes this.
Radek33 likes this.
Jota-jotka likes this.
wlowoj
Zgadza się Radek33 - "KoTK" ma bicz na każdego w postaci "tylko Bóg zna intencje serca", podobny do bicza posłuszeństwa na które nie ma już argumentu.