Marcin Pioter Tyk shares from Jaryca zawsze Dziewica
Na zabawie hucznej, gdzieś pod remizą,
On ją spoliczkował – ot, tak, z fantazją i bryzą.
Myślał, że twardziel, co rządy tu sprawuje,
Lecz nie wiedział, że luba w karate trenuje.
Ona wzięła zamach, jakby rzucała oszczepem,
I oddała mu tak, że aż nakrył się sklepem!
On wpadł prosto w sałatkę, ona poprawiła kieckę,
I rzekła: „Kochanie, za lekko masz w deczkę!”.
Marcin Pioter Tyk shares this
Nie podobają mi się takie baby walczące, z facetami. Wszystko poodwracane do góry nogami...