Jan Cichocki

Kard. Fernandez - erotoman watykański, specjalizujący się w "mistycznych orgazmach", jest widocznie tą instancją, której aktualny Papież musi słuchać. Na czym to polega wyjaśnił Benedykt XVI w wywiadzie-rzeka przeprowadzonym przez Petera Seewalda, po swojej abdykacji, wymuszonej na nim przez mafię z St. Gallen - żeby było jasne, oni sami się tak nazwali: "mafią", co expressis verbis napisał belgijski kardynał Danneels w swojej książce, i wielokrotnie z dumą opowiadał w wywiadach (jedną taką wypowiedź można usłyszeć w filmie, który zamieściłam poniżej).
Sam, będąc "obrońcą homoseksualnego drapieżnictwa", Danneels chwalił się publicznie tym, jak grupa duchownych o socjalistycznych poglądach zbierała się przez lata w St. Gallen i knuła, jak doprowadzić do wyboru papieża przyjaznego socjalizmowi. Znależli Bergoglio, który okazał się idealnym kandydatem.
Jak się okazuje ośrodek w St.Gallen wydaje się mieć znacznie głębsze znaczenie i korzenie w socjalizmie, niż początkowo sądzono. I mógł się rozwinąć w kwaterę główną spisku mającego na celu zniszczenie Kościoła poprzez wykorzystanie czynnego duchowieństwa homoseksualnego, wyszkolonego do działań w świecie za pośrednictwem rozległego wpływu Kościoła.
churchmilitant.com/.../vatican-sex-summit...
Spiskowcy z St. Gallen byli grupą sprzymierzoną z globalistami - co z kolei ujawnił Julian Assange przy okazji e-maili Hillary Clinton.
W kontekście ostatnich wydarzeń wokół ekskomuniki Bractwa Piusa X, ktoś napisał, i ja się z tym zgadzam, że "Papież ma tylko możliwości manifestowania swojej władzy wobec takich i podobnych środowisk jak FSSPX. Nikogo więcej. Jego władza i samo istnienie ściśle zależy od tego czy realizuje on określoną agendę."
"Mafia z St. Gallen"
Jej istnienie zostało udokumentowane w kilku publikacjach.
Pierwszą z nich jest - jak wyżej wspomniałam - autoryzowana biografia belgijskiego kardynała Godfrieda Danneelsa, jednego z główno-dowodzących tejże grupy katolickich kardynałów.
W 2015 r. podczas prezentacji książki-biografii kard. Danneelsa, powiedział on, że "był częścią tajnego klubu kardynałów przeciwnego papieżowi Benedyktowi XVI".
Nazwał go klubem "mafijnym", noszącym nazwę St. Gallen. Grupa spotykała się od 1996 roku w tajemnicy. Chciała radykalnej reformy Kościoła, a także na pewnym etapie zobaczyła w kard. Jorge Bergoglio odpowiedniego kandydata na papieża.
Do ścisłego grona grupy wchodzili:
kardynał Godfried Danneels
kardynał Walter Kasper
kardynał jezuita Carlo Maria Martini
holenderski biskup Adriaan Van Luyna
niemieccy kardynałowie Walter Kasper i Karl Lehman
włoski kard. Achille Silvestrini
i brytyjski kardynał benedyktyn, arcybiskup Westminster Basil Hume.
Potem dokooptowano innych.
Grupa ta została również udokumentowana w biografii Austena Ivereigh´a o papieżu Franciszku pt.:" Wielki Reformator. Franciszek i dzieło radykalnego papieża".
Jak też w innych publikacjach, jak choćby ten film, którego obejrzenie bardzo polecam:
youtube.com/watch?v=Oi4lAJTV_7s...
Znany jest list kardynała Danneelsa do rządu Belgii, w którym opowiadał się za ustawodawstwem dotyczącym „małżeństw” osób tej samej płci, ponieważ kładło ono kres dyskryminacji grup LGBT.
Kardynał znany jest również z tego, że już w 1990 r. doradził królowi Belgii podpisanie ustawy aborcyjnej, a także z tego, że nakazał ofierze nadużyć seksualnych ze strony duchownego milczenie oraz z tego, że odmówił zakazania używania pornograficznych materiałów „edukacyjnych” w belgijskich szkołach katolickich.
Powiedział też kiedyś, że „małżeństwa” osób tej samej płci to „pozytywny rozwój”, choć starał się odróżnić taki związek od kościelnego rozumienia małżeństwa.
Jak wynika z autoryzowanej biografii kardynała, której współautorami są Jürgen Mettepenningen - były rzecznik następcy kardynała Danneelsa, arcybiskupa André Josepha Leonarda, oraz Karim Schelkens - historyk i teolog Kościoła, kardynał wyraził zadowolenie ze zniknięcia „dyskryminacji” wobec par LGBT po uchwaleniu w 2003 r. ustawy zezwalającej na „małżeństwa” osób tej samej płci.
Autorzy biografii ujawniają, że kardynał napisał list 28 maja 2003 r. do ówczesnego premiera Belgii Guya Verhofstadta, który w tym czasie tworzył swój drugi rząd.
W liście kardynał pochlebnie wyraził się o „jednym z ostatnich osiągnięć pierwszych rządów Verhofstadta, czyli zatwierdzeniu statutu prawnego regulującego stabilny związek między partnerami tej samej płci”. Rząd Verhofstadta wprowadził w Belgii „małżeństwa” osób tej samej płci w 2003 roku.
„Chciał położyć kres dyskryminacji między heteroseksualnymi małżonkami a homoseksualistami pozostającymi w długotrwałych związkach” – piszą dwaj autorzy biografii. „Nie powinno jednak być wątpliwości co do użycia terminu »małżeństwo«”.
Zapytany o list Verhofstadt powiedział, że go nie pamięta, ale dodał: „Nigdy nie miałem żadnych problemów z kardynałem. Nasze relacje były dobre”.
Pod przywództwem Verhofstadta w latach 1999–2007, rząd belgijski wprowadził nie tylko małżeństwa osób tej samej płci, ale także ustawy o eutanazji, eksperymentach na ludzkich embrionach i zapłodnieniu in vitro.
ncregister.com/.../cardinal-danneels-admits...
Tak więc, nie dziwmy się, że duchowi spadkobiercy kard. Danneelsa, czynni na Watykanie zrobią wszystko aby jakikolwiek głos sprzeciwu wychodzący z KK nazywający sodomię-sodomią, a sodomitów - sodomitami został uciszony, nawet za cenę rozłamu, szkody duchowej i łamania sumień - teraz będzie to o tyle łatwiejsze, że upominające się najgłośniej o dyscyplinę i moralność Bractwo Piusa X będzie można nazwać nieliczącymi się w Kościele Rzymskim, wykluczonymi schizmatykami.- Preparing for the Next Conclave (3)

12K
Joa him shares this
447
Walczyć o prawdę shares this
396
Walczyć o prawdę

Precz z takimi moderatorami, którzy akceptują sodomię na wzór odstępcy Fernandeza. Akceptowanie sodomii to akceptacja piekła i odrzucenie katolickiego nauczania.

Iwona I Sebastian shares this
225