Wreszcie otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie tego kim są wielcy przywódcy państw z tzw. amerykańskiej strefy wpływu. Bez nadzoru oficera prowadzącego robią tylko same głupstwa.
Najwyższy czas się opamiętać Panowie i zmienić kryteria rekrutacji, bo wyraźnie widać że spośród aktorów i kabareciarzy kandydatów na mężów stanu nie będzie.
Krzysztof Mamala shares this