RAPORTY TYGODNIOWE Tajna historia wojny finansowej o kontrolę nad planetą Ziemią (napisana wcześniej)
Ziemią (napisana wcześniej).Benjamin Fulford29 lipca 2024 r
Ponieważ wiele osób dopiero niedawno odkryło, że na planecie Ziemia toczy się tajna wojna finansowa, postanowiliśmy przedstawić podsumowanie, gdy rozpoczynamy nasz coroczny urlop. W tym roku będzie to w japońskich Alpach i potrwa tylko dwa tygodnie z powodu intensywnej tajnej wojny, która obecnie szaleje. Informacje tutaj pochodzą od azjatyckich i europejskich członków rodzin królewskich, agencji wywiadowczych, tajnych stowarzyszeń itp. zebranych w ciągu dwóch dekad, w których brałem udział w tej tajnej wojnie.
Chociaż wojna trwa już od tysiącleci, zaczniemy od roku 1913. To właśnie w tym roku grupa bankierów przejęła kontrolę nad tworzeniem i dystrybucją pieniędzy z rąk Kongresu USA i utworzyła Radę Rezerwy Federalnej.
archive.org/…ori1NL6fKm2SnY/The Creature From Jekyll Island.pdf
Przejąwszy kontrolę nad USA, bankierzy natychmiast wprowadzili w życie plan rozpoczęcia I wojny światowej. Wojna ta doprowadziła do zniszczenia imperiów niemieckiego, austro-węgierskiego i osmańskiego.
Pod koniec wojny, na mocy Traktatu Wersalskiego, Niemcy zostały zmuszone do zapłaty 132 miliardów marek w złocie jako rekompensaty. Jedynymi ludźmi, którzy mogli zapewnić Niemcom tak dużo złota, byli członkowie rodzin królewskich Azji.
Jako tło, od czasów rzymskich Azjaci wysyłali przyprawy, jedwab, ceramikę itp. na Zachód i otrzymywali złoto i srebro jako zapłatę. W rezultacie 85% światowych zapasów złota znajduje się w Azji.
Umowa, którą Niemcy zawarli z azjatyckimi rodzinami królewskimi, doprowadziła do powstania Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) w 1930 r. Według azjatyckich rodzin królewskich zawarto tajną umowę, która w zamian za azjatyckie złoto obiecywała utworzenie globalnego parlamentu, którego członkowie rodzin królewskich pełniliby rolę strażników. Azjatom powiedziano, że do jego utworzenia potrzebna będzie II wojna światowa.
Przygotowując się do tej wojny, Sekretarz Skarbu USA Henry Morgenthau w latach 30. XX wieku podróżował po Azji, zbierając złoto w zamian za pudełka Traktatu Wersalskiego, w których znajdowały się obligacje o wartości niezliczonych bilionów dolarów.
Szczególne znaczenie miało złoto ewakuowane z Chin przez okręty wojenne USA w 1938 r., aby zapobiec jego wpadnięciu w ręce Japończyków. W zamian za to złoto USA dały chińskiej Partii Kuomintang 60-letnie obligacje i obiecały zwrócić złoto po upływie 60 lat.
Na konferencji w Bretton Woods w 1944 r. Azjaci dostarczyli złoto, aby wesprzeć dolara amerykańskiego jako główną powojenną walutę międzynarodową. Zwycięzcy II wojny światowej: USA, Anglia, Francja, Związek Radziecki i Kuomintang Chiny (obecnie Tajwan) otrzymały 50-letni mandat na rozwój świata.
Jednak gdy zwycięzcy wojny złamali obietnicę rozwijania świata i modernizowali jedynie kontrolowane przez siebie kraje, azjatyccy władcy przestali przekazywać złoto Zachodowi.
Ponadto, po tym jak kryzys kubański z 1962 roku niemal doprowadził do globalnej wojny termojądrowej, prezydent USA John F. Kennedy postanowił odebrać kontrolę nad dolarem amerykańskim Radzie Rezerwy Federalnej. Zawarł umowę z prezydentem Indonezji Sukarno, starszym członkiem rodziny królewskiej w Azji, aby uzyskać złoto na pokrycie dolarów Kennedy'ego, które miał wyemitować. Rezultatem było to, że ówczesny premier Izraela David ben Gurion, działając na rozkaz mafii chazarskiej, kontrolerów FRB, zlecił zamordowanie Kennedy'ego. Później CIA zamordowała ponad milion Indonezyjczyków i obaliła Sukarno w 1967 roku.
Azjaci odpłacili się, sprzedając wszystkie posiadane dolary amerykańskie i zamieniając je na złoto. W rezultacie USA zaczęło brakować złota, więc w 1971 r. podczas tzw. szoku Nixona dolar amerykański został wycofany ze standardu złota.
Następnie w 1974 r. Nixon zawarł 50-letnią umowę z Arabią Saudyjską w celu stworzenia petrodolara. Umowa ta wygasła w czerwcu 2024 r.
Stany Zjednoczone zawarły również tajne porozumienie z komunistycznymi Chinami w 1978 roku. Oddały resztę chińskiego złota, jakie posiadały, Komunistycznej Partii Chin i obiecały pomóc w modernizacji Chin.
Teraz przesuńmy się do roku 1998. W tym roku USA nie zwróciły złota, które „pożyczyły” od Kuomintangu Chiny (Tajwan) 60 lat wcześniej, jak obiecały. Tajwańczycy pozwali USA do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. USA argumentowały, że nie muszą zwracać złota, ponieważ to, co zostało, już oddały komunistycznym Chinom. USA przegrały sprawę i nakazano im zwrócić złoto do 12 września 2001 r. Zamiast tego, 11 września 2001 r. rząd USA wysadził World Trade Center. Wysadził również budynek World Trade Center numer 7, w którym przechowywano wszystkie dokumenty finansowe związane ze złotem.
Dało to początek wielkiemu projektowi mafii chazarskiej na rzecz Nowego Amerykańskiego Stulecia, który zakładał inwazję na Bliski Wschód przy jednoczesnym użyciu broni biologicznej w celu wyniszczenia większości populacji świata.
Moje zaangażowanie w tę wojnę rozpoczęło się na dobre w 2006 r., kiedy rozmawiałem z byłym ministrem finansów Japonii Heizo Takenaką o tym, dlaczego oddał kontrolę nad wszystkimi spółkami notowanymi na giełdzie w Tokio funduszom hedgingowym kontrolowanym przez Rothschildów, Rockefellerów itp.
Tydzień po tym wywiadzie Takenaka wysłał samozwańczego zabójcę ninja, który zaoferował mi stanowisko ministra finansów Japonii i wielkie bogactwo, ale tylko pod warunkiem, że zgodzę się na plan zabicia 90% ludzkości w celu „uratowania środowiska”. Przekazał mi również, że Takenaka został zmuszony do przekazania notowanych na giełdzie japońskich spółek, ponieważ groził im atak bronią sejsmiczną.
W następnym tygodniu skontaktował się ze mną przedstawiciel azjatyckiego tajnego stowarzyszenia. Powiedzieli, że mają 8 milionów członków, w tym setki tysięcy zawodowych zabójców. Zaoferowali mi ochronę, ale powiedzieli, że ich stowarzyszenie może być wykorzystywane tylko dla dobra ogółu.
Ponieważ nie chciałem uczestniczyć w spisku mającym na celu zabicie 90% ludzkości, ostatecznie dołączyłem do azjatyckiego tajnego stowarzyszenia. Kiedy spotkałem ich przywódców, dowiedziałem się o tajnej sieci przegranych II wojny światowej. Okazuje się, że Japończycy i Niemcy utrzymywali tajną sieć okrętów podwodnych i baz okrętów podwodnych, których używali do przemytu po wojnie. Pokonani Japończycy osiedlili się w Korei Północnej, gdzie produkowali amfetaminę. Niemcy osiedlili się w Ameryce Południowej, gdzie produkowali kokainę i uprawiali marihuanę. Chińczycy z Kuomintangu, którzy przegrali chińską wojnę domową w 1949 r., uruchomili produkcję heroiny w złotym trójkącie Azji Południowo-Wschodniej. Pieniądze zarobione na przemycie narkotyków miały zostać wykorzystane do obalenia zwycięzców II wojny światowej. W ten biznes była zamieszana część CIA George'a Busha Seniora, która przejęła władzę od nazistowskiego Gestapo. Dlatego łacińscy baronowie narkotykowi mówią, że CIA oznacza Cocaine Importing Agency (Agencję Importu Kokainy).
Ludzie, których spotkałem, mówili, że pracowali przy produkcji heroiny z CIA w Wietnamie. Mówili, że przestali współpracować z mafią chazarską po tym, jak dowiedzieli się, że SARS jest bronią biologiczną przeznaczoną do zabijania wyłącznie Azjatów. Przedstawili mnie również swoim odpowiednikom z CIA, którzy zgodzili się z nami współpracować.
W tym samym czasie skontaktowała się ze mną księżniczka Kaoru Nakamaru - wnuczka cesarza Meiji - i wręczyła mi listę z tysiącami nazwisk. Byli to członkowie Komisji Trójstronnej, Rady Stosunków Zagranicznych, Bilderbergu itd. Innymi słowy, byli to przywódcy mafii chazarskiej. Powiedziała mi, że to byli ludzie odpowiedzialni za 11 września.
To wtedy zaczerpnąłem inspirację z filmu Quentina Tarantino Kill Bill. W tym filmie była scena, w której dwie kobiety-zabójczynie toczyły okrutną walkę na śmierć i życie. Walka zakończyła się nagle, gdy jedna z nich wyrwała jedyne oko swojej przeciwniczce, oślepiając ją i kończąc walkę.
Azjatyccy zabójcy otrzymali listę nazwisk zachodnich elit. Powiedziano im, że mogą zakończyć bitwę, wyrywając oko lub zabijając przywódców KM. Azjaci zgodzili się to zrobić. Zgodzili się również zaprzestać finansowania amerykańskiej korporacji.
Potem poinformowano mnie, że David Rockefeller jest w Tokio. Ponieważ wiedziałem, że amerykańscy ważniacy zatrzymali się w hotelu Okura obok ambasady USA, zadzwoniłem tam i umówiłem się na wywiad z nim. Oczywiście mogłem po prostu wysłać zabójców, ale jestem dziennikarzem, a nie gangsterem, więc postanowiłem przeprowadzić z nim wywiad.
Ten osobnik był właścicielem ONZ, BIS, Banku Światowego, MFW i miał kontrolny udział w większości korporacji z listy Fortune 500. Był wówczas okiem piramidy. Ślad dochodzeniowo-śledczy doprowadził go i członków rodziny Rothschildów do tego, że użyli broni sejsmicznej, aby zmusić japoński rząd do przekazania kontroli nad wszystkimi głównymi japońskimi korporacjami.
Jednak sam fakt, że udało nam się z nim skontaktować osobiście, wydawał się (koniec cz. 1)