3
4
1
2
Clicks791

Koronka do Krwawych Lez Matki Bozej

Koronka do Krwawych Lez Matki Bozej
niewolnicaMaryi and one more user like this.
niewolnicaMaryi likes this.
Radek33 likes this.
osdamen
@

PiotrM
Po drugie, zastrzeżenia budzi także mówienie już o samych łzach Matki Bożej, gdyż także nie ma to podstaw w Bożym Objawieniu. Ani Pismo św. ani Tradycja nie mówią o płaczu Matki Bożej czy o Jej łzach. To są jedynie wyobrażenia i fantazje.

Co za idiotyzmy wypisane są odnośnie płaczu Matki Bożej i Jej łez ?

Czy w tradycji Kościoła Katolickiego w ciągu ponad 2000 lat nie było żadnych …More
@

PiotrM
Po drugie, zastrzeżenia budzi także mówienie już o samych łzach Matki Bożej, gdyż także nie ma to podstaw w Bożym Objawieniu. Ani Pismo św. ani Tradycja nie mówią o płaczu Matki Bożej czy o Jej łzach. To są jedynie wyobrażenia i fantazje.

Co za idiotyzmy wypisane są odnośnie płaczu Matki Bożej i Jej łez ?

Czy w tradycji Kościoła Katolickiego w ciągu ponad 2000 lat nie było żadnych modlitw, pieśni, litanii, hymnów do łez Matki Bożej wylewanych nad męką Jezusa Chrystusa, Jego śmiercią na krzyżu, opłakiwaniem ran pośmiertnych przez Matkę Bożą po zdjęciu z krzyża Jej Syna Boga-Człowieka?

Panie Piotrze z jakiej sekty te nie wypociny lecz plwociny zdołał je przekopiować?
Bo nie sądzę, że to pańska tfu-rczość!

Co do reszty i Vasuli Ryden itd. nie nadaje się nawet na papier do wiadomych celów.
PiotrM
osdamen
1 godzinę temu
Podarował mi je ks. Olewiński, tradycyjny kapłan i jestem pewien że ma rację.
PiotrM
Sw.Joanna, zrozumiem brak wiedzy, lecz proszę nie wprowadzać ludzi w błąd, gdyż ani Kościół tego nie uznał a już na pewno nie pochodzi to od Matki Bożej. Fenomenów nam nie brak. Proszę się na tym zastanowić bo Maryi na pewno się to nie spodoba. Proponuję zachęcać do Nabożeństwa 3. Zdrowaś Maryjo albo do Godzinek o Niepokalanym Poczęciu które już prawie zanikają w Kościele.
PiotrM
Dlaczego w Kościele nie ma koronki do krwawych łez NMP?

marca 06, 2019

Od pewnego czasu niektórzy popularni w internecie duchowni propagują tzw. koronkę do krwawych łez Najświętszej Maryi Panny, podając przy tym fałszywe informacje. Jest też sporo stron internetowych propagujących takową koronkę. Są strony zarówno niby konserwatywnych katolików budujących swoją wiarę i pobożność na wszelkich …More
Dlaczego w Kościele nie ma koronki do krwawych łez NMP?

marca 06, 2019

Od pewnego czasu niektórzy popularni w internecie duchowni propagują tzw. koronkę do krwawych łez Najświętszej Maryi Panny, podając przy tym fałszywe informacje. Jest też sporo stron internetowych propagujących takową koronkę. Są strony zarówno niby konserwatywnych katolików budujących swoją wiarę i pobożność na wszelkich objawieniach prywatnych, jak też strony różnych sekt jak np. Vassuli Ryden.

Według pt.wikipedia.org/wiki/Coroa_de_Nossa_… istnieje owszem Koronka Łez Najświętszej Maryi Panny, zapoczątkowana w objawieniach prywatnych, które otrzymała siostra Amalia ze zgromadzenia Misjonarek Jezusa Ukrzyżowanego w latach 1929-1930, zatwierdzonych przez jej ordynariusza, biskupa Campinas w Brazylii. Koronka otrzymała następnie zatwierdzenie dwóch biskupów z USA, dwóch węgierskich i dwóch niemieckich (podane tutaj). Jednak oficjalna strona dzisiejszej archidiecezji Campinas nie wspomina o tych objawieniach nawet przy okazji życiorysu biskupa, który był zresztą założycielem rzeczonego zgromadzenia. Także na stronie zgromadzenia nie ma żadnej wzmianki. Wprawdzie nie można zupełnie wykluczyć, że obecne kierownictwo diecezji i też zgromadzenia chce wymazać sprawę z historii, jednak brak jakiejkolwiek wzmianki jest dziwny. Tym bardziej konieczne jest opieranie się na solidnych, nie budzących wątpliwości źródłach. Jednak w internecie nie ma też kopii jakiegokolwiek oryginalnego wydania tej koronki wraz z imprimatur czy nihil obstat. Oficjalna strona ruchu związanego z tymi objawieniami i koronką jest anonimowa i wygląda na jedynie domorosłą inicjatywę. Tak więc pochodzenie koronki jest tajemnicze, przynajmniej niejasne, a sprawa dziwna, nawet podejrzana. Czyżby chodziło o oszustwo na wielką skalę?

Ponadto jest problem teologiczny odnośnie treści koronki.

Po pierwsze, odnośnie textu rozpowszechnianego po polsku. Otóż w tekście oryginalnym portugalskim oraz w innych językach nie ma mowy o krwi czy o krwawych łzach. Jest mowa jedynie o łzach. Z całą pewnością taki dodatek jest zafałszowaniem textu podawanego jako oryginalny. Zaś nie jest to jedynie szczegół, gdyż ma istotne znaczenie teologiczne. Zbawienie dokonało się przez Krew Jezusa Chrystusa. Tylko o Jego zbawczej Krwi mówi Pismo św. i Tradycja Kościoła.
Ani Pismo św. ani Tradycja Kościoła nie zna "krwawych łez" Matki Zbawiciela. Coś takiego jest nowością i zafałszowaniem Bożego Objawienia.

Po drugie, zastrzeżenia budzi także mówienie już o samych łzach Matki Bożej, gdyż także nie ma to podstaw w Bożym Objawieniu. Ani Pismo św. ani Tradycja nie mówią o płaczu Matki Bożej czy o Jej łzach. To są jedynie wyobrażenia i fantazje. Dotyczy to także hymnu "Stabat Mater", gdzie jest mowa o "iuxta crucem lacrimosa", co jest pobożnym wyobrażeniem, dopuszczalnym jako takie, gdyż niesprzecznym z prawdami wiary, jednak tylko poetyckim, ludzkim wyobrażeniem. Natomiast nauczanie i modlitwa Kościoła są zawsze mocno zakorzenione w Piśmie św. i Tradycji. Czym innym jest wyobrażenie, nawet jeśli jest pobożne. Ono nigdy nie jest stawiane przez Kościół w miejscu należnym Bożemu Objawieniu. Tak np. kult Niepokalanego Serca NMP ma wyraźne uzasadnienie biblijne, gdyż Pismo św. w kilku miejscach mówi o Jej sercu. Kult Jej lez natomiast wykracza poza te ramy i jest dodatkiem ludzkim. Nie może faktu zmienić także objawienie prywatne, nawet autentyczne, gdyż żadne autentyczne nie próbuje dodać czegokolwiek do Bożego Objawienia publicznego.

Podkreślam: fantazja nie jest synonimem kłamstwa. Chodzi o stopień pewności oraz rangę. Teologia katolicka jest nauką ścisłą i racjonalnie trzeźwą. Tak samo życie Kościoła nie polega na fantazjach, choćby one były pobożne i miały podstawy psychologiczne, lecz na wiarygodnych, tzn. poświadczonych przez naocznych świadków faktach przekazanych pod natchnieniem Ducha Świętego. Do tych faktów nie należą łzy NMP. Pismo św. i Tradycja są jakie są. Żadne objawienia prywatne ani "płaczące" figury nie są w stanie tego zmienić. Zaś budowanie swojej wiary i pobożności na tego typu fenomenach oznacza brak wiary nadprzyrodzonej oraz wystawianie katolicyzmu na pośmiewisko ludzi krytycznie myślących i jest z całą pewnością dziełem szatana.

Podsumowując można powiedzieć, że zasadne jest podejrzenie o oszustwo. Wygląda na to, że chodzi o podstępną, marketingowo sprytną, choć fałszywą popularyzację nowszych fenomenów typu płaczące figury czy obrazy Matki Bożej. Podkreślić należy, że czym innym są łzy Matki Bożej (o których ani Pismo św. ani Tradycja Kościoła nie mówią), a czym innym (rzekome) łzy na figurach czy obrazach (które muszą zostać dopiero zbadane, by można było je brać poważnie). Owszem, są znane z historii Kościoła przypadki rzekomych łez (wówczas nie było możliwości zbadania chemicznego składu). Jednak osobną sprawą są obecne tego typu fenomeny, o ile zostały uznane za nieautentyczne czyli zwykłe oszustwo. Wiążą się one zwykle z fałszywymi przesłaniami w rzekomych objawieniach Matki Bożej. Tak więc chodzi tutaj widocznie po pierwsze o zwodzenie przez fałszywe orędzia. Po drugie, służy to ośmieszeniu wiary katolickiej oraz prawdziwych objawień prywatnych i cudów.
m.rekinek likes this.
EON shares this.
...