Clicks2K

Ogłoszenia - Ksiądz Michał Woźnicki SDB, Poznań, 01.01.2018

Krzysiekk
182
Wieczna Msza Trydencka, której NIKT NAWET PAPIEŻ NIE MOŻE ZABRONIĆ... WALKA POSOBOROWIA Z MSZĄ WIECZNĄ TRWA...
stosowna likes this.
pielgrzym55
"Nic tak nie gorszy jak prawda" S. Kisielewski
Zabiegać o Tradycję.
Zabiegać o tradycyjną Mszę Świętą.
Zabiegać o kapłana, który Mszę Świętą będzie odprawiał.
Troska o wiarę weryfikuje się w czasie.
Jest jakiś stopień odpowiedzialności za otrzymane dobra najcenniejsze.

– – –
treści katolickie:

sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/sachyacinthus
Krzysiekk likes this.
Informacyjnie - x. Jacek Bałemba

Internautom ku rozwadze

I coraz bardziej trzeba uważać na różne strony, portale, blogi – deklarujące hasłowo przywiązanie do katolicyzmu i do Tradycji.

Weryfikują się nimby tych czy innych osób spopularyzowanych, nagłaśnianych i linkowanych. Autorytety internetowe. Ujawniają się zamysły serc.

Należy pytać: Kto pisze? Co pisze? Po co pisze? Przez kogo jest …
More
Informacyjnie - x. Jacek Bałemba

Internautom ku rozwadze

I coraz bardziej trzeba uważać na różne strony, portale, blogi – deklarujące hasłowo przywiązanie do katolicyzmu i do Tradycji.

Weryfikują się nimby tych czy innych osób spopularyzowanych, nagłaśnianych i linkowanych. Autorytety internetowe. Ujawniają się zamysły serc.

Należy pytać: Kto pisze? Co pisze? Po co pisze? Przez kogo jest finansowany?
Jest problem anonimowości.

I jest problem obecności i aktywności osób i środowisk zarządzających percepcją.
Nie wystarczy, że w internecie zaświeci się nam etykietka „wiara katolicka” czy „Tradycja”.
I trzeba pytać coraz częściej i rozumnie: Co linkuję?

Jedynym pewnym, wiarygodnym i niezawodnym odniesieniem źródłowym jest sacerdoshyacinthus.com/…/biblioteka-%e2%…. Nieomylna odwieczna nauka katolicka – niekoniunkturalna, Boża i prawdziwa.

Rzymski katolik kształci się chętnie. I bazuje na źródłach pewnych. Wiarygodnych.

– – –
treści katolickie:

sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/sachyacinthus
2 more comments from Nemo potest duobus dominis servire !
Obietnica

„Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu
wielkie będzie imię moje między narodami,
a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany
imieniu memu i ofiara czysta” (Ml 1, 11).

Biorąc całe Niebo na świadków, złożyłem dzisiaj Panu Bogu obietnicę, że będę celebrował Mszę Świętą i inne Sakramenty Święte wyłącznie w rycie tradycyjnym – dopóki mi zdrowie i siły pozwolą pełnić służbę …
More
Obietnica

„Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu
wielkie będzie imię moje między narodami,
a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany
imieniu memu i ofiara czysta” (Ml 1, 11).

Biorąc całe Niebo na świadków, złożyłem dzisiaj Panu Bogu obietnicę, że będę celebrował Mszę Świętą i inne Sakramenty Święte wyłącznie w rycie tradycyjnym – dopóki mi zdrowie i siły pozwolą pełnić służbę kapłańską.

Decyzja, jak ufam, podjęta nie bez udziału łaski Bożej, miła Niebu, dla Kościoła Katolickiego pożyteczna i zbawieniu dusz wielu służąca.

Kult Boży sprawowany przez kapłana to sprawa Kościoła, sprawa publiczna, stąd dzisiejsza wzmianka publiczna.

Tak mi dopomóż Bóg!

– – –
treści katolickie:

sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/sachyacinthus
„Byłby już całkiem święty, gdyby tylko jeszcze był doskonale posłuszny dzisiaj szerzonym błędom”. Oczywiście, oni tego tak wyraźnie nie powiedzą i nie napiszą. Ale o to im w istocie chodzi! I często błędu nie uznają za błąd. Groteskowość oczekiwań dość powszechnych. Dalecy jesteśmy od uczciwej pracy intelektu. Dalecy jesteśmy od mentalności katolickiej.

– – –
treści katolickie:

sacerdoshyacinth…More
„Byłby już całkiem święty, gdyby tylko jeszcze był doskonale posłuszny dzisiaj szerzonym błędom”. Oczywiście, oni tego tak wyraźnie nie powiedzą i nie napiszą. Ale o to im w istocie chodzi! I często błędu nie uznają za błąd. Groteskowość oczekiwań dość powszechnych. Dalecy jesteśmy od uczciwej pracy intelektu. Dalecy jesteśmy od mentalności katolickiej.

– – –
treści katolickie:

sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/sachyacinthus
Lucym1961 likes this.
SKRÓCONY PORADNIK, JAK ROZPOZNAĆ POSOBOROWEGO POSOBOROWCA:

DYWERSJA MASOŃSKA I MASONOIDALNA WEWNĄTRZ KOŚCIOŁA

1. Duchowni katoliccy w szeregach masonerii.

Wspomnieliśmy powyżej o adeptach lóż w sutannach, habitach i fioletach. Informacja taka słusznie szokuje, wydaje się nie do wiary, budzi gniew i odrazę. Urzędowi, konsekrowani słudzy Kościoła pracujący świadomie prze…More
SKRÓCONY PORADNIK, JAK ROZPOZNAĆ POSOBOROWEGO POSOBOROWCA:

DYWERSJA MASOŃSKA I MASONOIDALNA WEWNĄTRZ KOŚCIOŁA

1. Duchowni katoliccy w szeregach masonerii.

Wspomnieliśmy powyżej o adeptach lóż w sutannach, habitach i fioletach. Informacja taka słusznie szokuje, wydaje się nie do wiary, budzi gniew i odrazę. Urzędowi, konsekrowani słudzy Kościoła pracujący świadomie przeciw Kościołowi? Słudzy Chrystusa oddający się na służbę Szatanowi? A jednak! Nie wnikajmy tu w kwestię sumienia tych zdrajców. Jest to straszliwe "mysterium iniquitatis" - tajemnica duchowego znieprawienia (2 Tes 2, 7)!

Faktem jest, że głównymi współtwórcami masonerii angielskiej byli duchowni, wprawdzie protestanccy, ale jednak! Faktem też jest, że w w. XVIII, a więc już w pierwszym okresie dziejów masonerii, wbrew wyraźnemu stanowisku Stolicy Apostolskiej, do lóż wstępowało wielu zwłaszcza wyższych duchownych katolickich, wcale nierzadko stali na ich czele, i to nie tylko we Francji, lecz i w innych krajach, także w Polsce. A nie była to bynajmniej przynależność formalna, rezultat ówczesnej mody czy układów środowiskowych i politycznych. Już wtedy planowano w kręgach tych księży-"filozofów", księży-"patriotów",radykalne zmiany w Kościele i "pogodzenie"chrześcijaństwa z naturalizmem i racjonalizmem,pogodzenie"katolicyzmu z laickim, antychrześcijańskim duchem Oświecenia. Jasno też zdawano sobie sprawę, że oznaczałoby to odrzucenie Objawienia Bożego i zniszczenie tożsamości i duszy Kościoła.

Tajna przynależność do masonerii wyższych zwłaszcza duchownych trwała odtąd bez przerwy, przez pokolenia, i ma swoją smutną historię. W czasach zaś powojennych i posoborowych z powodów, o których mówiliśmy wyżej, ten proces infiltracji i rekrutacji masońskiej we wnętrzu Kościoła dokonał się i dokonuje w nieporównanie szerszej skali. Nie warto nawet podkreślać bijącego w oczy faktu, że ze swymi "braćmi" spośród kleru współdziałają legiony świeckich wolnomularzy, "pełniących obowiązki katolików".

2. Charakterystyka współczesnych adeptów lóż w sutannach.

Cóż robią ci dywersanci, te "wilki w owczych skórach"(Mt. 7, 15)?
Robią ostatnio, od dziesiątków już lat, wiele i - niestety - również z powodzeniem.

Są dynamiczni, ruchliwi, pracowici, wydajni, stanowią pono intelektualną elitę Kościoła (tak przynajmniej prezentują ich mass media, dziwnie dla nich dostępne i łaskawe).Są oczywiście jak najbardziej katolikami, ale przecież nie integrystami, ani ortodoksami, ani fanatykami, nie hołdują bynajmniej dogmatyzmom, starym, przeżytym formułom ustalanym w zupełnie innych czasach, i irracjonalnym, nienaukowym przesądom. Wręcz przeciwnie: są postępowi, otwarci na świat, na nowe prądy, na rozsądne kompromisy. Rozumiejąc współczesność, a także dobrze życząc swojemu w końcu Kościołowi, pragną jedynie unowocześnić go, przystosować do ducha czasu, uczynić go strawnym i - dzięki temu -po prostu umożliwić mu przetrwanie.

Są zdecydowanymi przeciwnikami prozelityzmu, jakiegokolwiek nawracania. Ponad wszystko natomiast cenią dialog, idee humanistyczne, poszukiwanie porozumienia i jedności - wraz z całym światem - ponad nieistotnymi w końcu podziałami. Czyż nie ekumenizm jest znakiem czasu? Ekumenizm już nie wyłącznie chrześcijański, lecz otwarty na wszystkie religie świata?
Skoro współcześni, zlaicyzowani ludzie potrzebują mimo wszystko odrobiny sacrum, jakiejś nadbudowy, jakiegoś kontaktu z innym wymiarem, jakichś obrzędów - czy to tak istotne, kto im to daje i w jakiej postaci? I któż chciałby w tych oświeconych czasach pluralizmu i ekumenizmu być fundamentalistą "na tyle szalonym, aby na pewno coś mniemać, albo i nie mniemać",utrzymywać na przykład, że chrześcijaństwo, i to jeszcze w wersji katolickiej, jest jedyną religią prawdziwą?...

Trzymając się też oni mądrej taktyki: by- "jak ongiś ten szaleniec Luter" - nie wystąpić, Boże broń, z Kościoła, który im się w obecnym kształcie wcale nie podoba, i nie dać się też z niego usunąć, gdyż tylko pozostając wewnątrz niego mogą skutecznie wypełnić swoją misję, powiedzmy otwarcie: szatańską misję.

3. Próba zniszczenia fundamentów Kościoła - jego wiary i zasad moralnych

Wiedzą oni doskonale, że fundamentem Kościoła Chrystusa są prawdy objawione przez Boga i wiara Ludu Bożego w te prawdy. Dopiero na tym fundamencie i tylko na nim opiera się to wszystko, co w sumie nazywa się chrześcijaństwem i cywilizacją chrześcijańską, konkretnie: katolicyzmem i katolickim stylem życia. Prawdy i zasady moralne (oczywiście bezwzględnie obowiązujące w sumieniu) stanowią zwarty system, opierający się ostatecznie nie na żadnych "naukowych" argumentach, (choć one mogą być pomocne), lecz wyłącznie na autorytecie objawiającego je Boga i na nieomylnym Magisterium Kościoła.

Zanegowanie, przez próbę rzekomej "reinterpretacji",którejkolwiek z tych prawd i zasad jest zanegowaniem całego Objawienia Bożego. Bo jeśli w imię jakichkolwiek racji ktoś się waży kontestować choćby drobną cząstkę Objawienia Bożego, dotychczasowej wiary Kościoła katolickiego, równie logicznie może się ważyć na zakwestionowanie całego Objawienia Bożego i samego faktu Objawienia, a więc wprost duszy i tożsamości Kościoła. Masoneria to właśnie uczyniła, a jej pomocnicy w Kościele do tego najoczywiściej zmierzają.
Ci dywersanci "pełniący obowiązki katolików",owszem,"teologów", są jak najbardziej świadomi, co stanowi fundament Kościoła, toteż na "reinterpretacji dogmatów" i na "uwspółcześnieniu" moralności katolickiej skoncentrowali wszystkie swoje wysiłki. Raczyli przy tym zapomnieć, że Kościół nie jest ani twórcą, ani właścicielem tych prawd i praw, nie posiada więc żadnych uprawnień do ich "rewidowania", "uwspółcześniania" czy "ustalenia na nowo", aby były "bardziej zgodne z duchem czasu".Najświętszą bowiem powinnością Kościoła, racją jego istnienia - z woli samego Chrystusa - jest strzec w całości depozytu wiary, bronić go przed jakimkolwiek zamachem czy zafałszowaniem i wiernie, w całej rozciągłości, bez zmieniania lub przemilczania czegokolwiek, przekazywać go, wraz z łaską sakramentów, następującym po sobie ludzkim pokoleniom tak długo, "aż Pan przyjdzie".Niezależnie od tego, co o tym myśli świat przeciwny Chrystusowi.

Gdyby Kościół katolicki, uwiedziony "nowoczesnością" (ileż tych "nowoczesności" było dotychczas!), sprzeniewierzył się temu zadaniu, tym samym przestałby być prawdziwym Kościołem Chrystusa i straciłby rację bytu; opuszczony przez Boga i "przemożony przez bramy piekielne" po prostu przestałby istnieć. To się jednak nigdy nie stanie i stać się nie może. Krótkowzroczni pomocnicy Szatana i o tym raczą nie pamiętać. Szkoda.

Pracują więc obecnie ze wszystkich sił, rozwijają, uzasadniają, przemycają, narzucają tę swoją "opcję teologii", którą bezwstydnie i obłudnie odważają się nazywać "katolicką".

A oto co czego się posunęli:

-Zakwestionowali z rozgłosem niemal wszystkie, nawet najbardziej podstawowe prawdy wiary, niektórzy z nich nawet bóstwo Jezusa Chrystusa, oczywiście w imię"wolności badań naukowych", w imię "wolności przekonań i słowa".

Próbują wylansować pojęcia o Bogu, które niewiele albo i nic nie mają wspólnego z Bogiem Objawienia, Z Bogiem Prawdziwym.
Zakwestionowali, jakby unieważnili wiele podstawowych norm moralnych. "Odkryli" mianowicie, że "zasady są dla człowieka, a nie człowiek dla zasad", z czego wynika, że byłoby nieludzkie, gdyby jakiekolwiek przykazania, nawet Boskie, obowiązywały zawsze, bez względu na okoliczności. Etyka po prostu zależy i musi zależeć od sytuacji, od"sumienia danego człowieka w danej chwili", swoją zaś sytuację człowiek sam ocenia... (co najoczywiściej oznacza, że każdy człowiek, niezależnie od prawa Bożego, ma prawo decydować, przynajmniej dla siebie, co jest dobre, a co jest złe. (Zauważmy, że taka jest właśnie doktryna masonerii i taka też była "przyjacielska rada"Szatana w raju: ..."Gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło")

- Zachowanie przykazań Bożych jako warunek zbawienia? Po cóż te rygory, to jarzmo dla sumień, dla wolności człowieka, tak odstręczające współczesnych ludzi od Kościoła! Zbawienie jest przecież dane z góry i powszechne... Cała ludzkość zmierza ewolucyjnie do punku Omega, przez"noosferę" do "teosfery"(Teilhard de Chardin)...
Czyż Kościół nie jest Kościołem grzeszników?... I czyż Bóg nie jest Miłością, samą Miłością i tylko Miłością?... Postawili zresztą pytanie, czy może istnieć coś takiego, jak grzech naprawdę śmiertelny, i odpowiedzieli, że nie, a jeśli już, to praktycznie się nie zdarza.
-Zalecają zrozumienie i przyzwolenie w sferze seksualnej. Rozwody, małżeństwa cywilne, "prawdziwa miłość" - nie powinny absolutnie pozbawiać prawa do sakramentów.

-Antykoncepcja to współczesna norma współżycia małżeńskiego i niechże się Kościół do tych spraw nie miesza.

-Nierozerwalność małżeństwa? Wyjdźmy wreszcie naprzeciw ludzkim problemom i oczekiwaniom. Czyż Kościół nie powinien być Matką?...

-Nieomylny w rzeczach wiary Kościół, Urząd Nauczycielski Kościoła, naucza inaczej? Ta nieomylność "opcji watykańskiej" to czyste urojenie, absolutystyczna, przestarzała teoria! W żadnym razie nikt niczego nie ma prawa narzucać ani dyktować teologom!

-Ależ jest przecież władza pasterska w Kościele, władza z ustanowienia Bożego! - Czy nie za wiele tej władzy? Czy to nie uzurpacja, z którą czas skończyć? Po pierwsze, jesteśmy, wszyscy na równi, Ludem Bożym, mieszkaniem tego samego Ducha Świętego, a po wtóre, społeczeństwa są dojrzałe, żyjemy w demokracji i pora się przystosować, skończyć z pasternalizmem i "Watykanu" i kleru! A całe zło, nienadążanie Kościoła ze ewolucją ludzkości z tego, że brak w nim wolności ducha, miłości i wzajemnego zaufania i wciąż ten dogmatyzm i konserwatyzm, i wciąż ta dyktatura Rzymu, na szczęście coraz mniej uznawana! - Papież, jeśli już zachować - na razie - ten obciążony historycznie tytuł, może być jedynie honorowym przewodniczącym kolegium biskupiego, wybieralnym naprawdę demokratycznie, powiedzmy, na 4 lub 6 lat, a po upływie kadencji byłby wybierany następny...

-Sakramenty? Chrzest niemowląt to nieporozumienie i nadużycie, chrztu powinno się udzielać dorosłym, żeby mieli możność wyboru.

-Eucharystia? - Nie mówmy nawet o żadnej tam realnej Obecności, nie jest to nic innego jak symbol braterstwa chrześcijan niezależnie od ich wyznania; powinni też otrzymywać ją wszyscy biorący udział w Liturgii... We Mszy świętej? - O, właśnie, poniechajmy już tej nieekumenicznej nazwy z minionej, przedsoborowej epoki! Czyż nie piękniej brzmi "liturgia","zgromadzenie eucharystyczne", jak u braci ewangelików? - Spowiedź? Ach, tylko nie to! Jest niegodna człowieka i zupełnie niepotrzebna! Najzupełniej wystarczy ten akcent pokutny na początku "Liturgii"...

-Co do liturgii w ogóle - nadal za wiele tu rzymskiego formalizmu i sztywnych przepisów. Powinno być w niej dość miejsca dla ewolucji, dla świeżych pomysłów, dla improwizacji, dla działania wreszcie Ducha Świętego, który przecież "tchnie, kędy chce" .

-Przestańmy też bez końca mówić o Bogu i wieczności, tego już nikt nie chce. Chrześcijaństwo, jeśli chce przetrwać, powinno stać się bardziej ludzkie, horyzontalne, humanistyczne, nie tonąć w abstrakcjach, lecz zająć się rzeczywistymi problemami ludzi, sprzyjać ludzkiemu szczęściu. Mówmy więc nie o prawach Boga, a o wyzwoleniu i prawach człowieka...

-A tenprzesadny w Kościele kult Maryjny, który tak odstręcza braci protestantów? Podtrzymuje on tylko dewocję i zacofany, nieaktualny już model kobiecości i wprawia w słuszne zażenowanie bardziej oświeconych katolików.

-Oczywiście trzeba raz skończyć z nieludzkim, przymusowym celibatem księży, i to jak najprędzej!

-Również z dyskryminacją kobiet w Kościele! Co w końcu stoi na przeszkodzie, żeby kobietom, na równi z mężczyznami, udzielać święceń kapłańskich i sakry biskupiej i włączać je normalnie do duszpasterstwa i Hierarchii?
Że Chrystus wybrał mężczyzn? To dowód, że i On ulegał przesądom epoki, ale my nie musimy.

- W imię wolności sumienia, którą Kościół wreszcie uznał, powinno być uprawnione istnienie w Kościele i swobodne działanie opozycji, doktrynalnej i wszelkiej innej.

Na czym w końcu ma polegać wolność dzieci Bożych?

Takie poglądy i postulaty i wiele innych, im podobnych, były w okresie posoborowym i są nadal głoszone czasem jawnie i zuchwale, częściej podstępnie, z finezyjną wieloznacznością w rozlicznych periodykach teologicznych, w publicystyce"katolickiej" i dziełach, owszem, jak najbardziej"katolickich", częstokroć z aprobatą urzędową "światłych"i"postępowych" biskupów, a jest ich niemało i jakby coraz więcej.

Dla ułatwienia sobie bezszmerowego demontażu wiary i moralności katolickiej i podstawowych struktur Kościoła (papiestwa, ale nie tylko), oraz głównie dla stłumienia reszty oporu, mafia wolnomularzy-dywersantów, o których mowa, wprowadziła i z powodzeniem stosuje dogodną dla siebie, a paraliżującą miałkie umysły i lękliwe charaktery grę słów, mianowicie rozróżnienie między teologią"przedsoborową", a więc konserwatywną, ciasno konfesyjną, a teologią "posoborową": naukową, otwartą, ekumeniczną, postępową i jaką tam jeszcze.

A skoro "wczorajszość" i "konserwatyzm" mają konotację zdecydowanie ujemną (od dziesiątków lat starały się o to sterowane przez masonerię środki przekazu), a "śmiałość","oryginalność" i "postępowość" (w obrębie dogmatów wiary!) mają konotację dodatnią wzmacnianą zgranym chórem progresistów i mass mediów?... I skoro przyszłość, jak na brodę Mahometa przysięga się Hegel, zawsze należy do "antytezy", do tego, co dzisiaj wydaje się nowe szokujące, a jutro opanuje świat?... I skoro rozdawcami recenzji, opinii, reklamy, cenzurek i epitetów, możliwości publikowania (często także stanowisk w hierarchii kościelnej...) są "sami swoi",porozmieszczani, gdzie trzeba, i reklamowani jako najświatlejsze i najtęższe umysły niezaprzeczalnie katolickie (bo i któż miałby odwagę im się wprost przeciwstawić, zdemaskować agentów Nieprzyjaciela, nazwać ich po imieniu?)

Cóż, za bardzo"jesteśmy ludźmi", - niestety- instynkt samozachowawczy jest czujny i przekonywający... W rezultacie niejeden z tych, którzy chcą zabierać głos, publikować, liczy się z tym, że może zostać pogardliwie przemilczany lub wręcz napiętnowany jako konserwatysta i niedouczeniec. Któżby nie pragnął, by jego artykuły i książki miały dobrą prasę, nie zalegały w magazynach księgarskich, nie zapadały w nicość? I oto nawet ludzie nie zaprzedani mafii mówią i piszą nie dla chwały Boga i prawdy, nie dla podtrzymania świętej wiary synów i córek Kościoła, nie zgodnie ze swoim katolickim sumieniem, lecz zgodnie z modną i jakby obowiązującą (prawem kaduka!) linią modernistyczną, piszą pod kamarylę ukrytych decydentów!
Klasycznym dowodem, bynajmniej nie jedynym, jak skuteczne jest działanie swoistego "terroru umysłowego", mafijnej dyktatury nad umysłami i sumieniami wielu, jest"teologiczna kariera" kogoś takiego, jak nieszczęsny Teilhard de Chardin, jeden z głównych proroków i patronów"New Age", daleki od katolicyzmu jak wschód od zachodu, jak "Wielki Wschód" do Rzymu. .

Pierwszym komplementarnym przedstawieniem modernistycznej, heretyckiej wersji wiary katolickiej, zapowiadającym rozdwojenie i ruinę w Kościele, był osławiony "Katechizm holenderski",zaaprobowany - niestety - przez tamtejszych biskupów, wydany tuż po Soborze (1966), lecz znacznie wcześniej opracowany. Jego ukazanie się spowodowało prawdziwy szok: jednych przeraziło, innych ośmieliło do jeszcze dalej idących kontestacji.

Trzeba dodać, że w okresie, o którym mówimy, powołano do istnienia niezliczone mnóstwo ruchów, klubów, organizacji, nominalnie katolickich, mających jakoby na celu, a jakże, wyłącznie "odnowę" katolicyzmu, w istocie często dwuznacznych i dywersyjnych, pozostających w zamaskowanej opozycji, swoiście "charyzmatycznych" i"ekumenicznych", w rzeczy samej zarażonych protestantyzmem, liberalizmem i gnozą, a sterowanych przez ukrytych w nich ludzi Antykościoła. Zadbano też starannie o naszpikowanie swoimi ludźmi wyższych uczelni katolickich i seminariów duchownych, co fatalnie rokuje na przyszłość.
W POLSCE CENZUROWANY JEST KAŻDY KTO MÓWI PRAWDĘ!

KTO JAK NIE JABŁONOWSKI MÓWI O UKRAIŃSKICH SŁUGACH DIABŁA ? I ICH DZIELACH ? MOŻE SCEPIONKOWA DUDA I KACZYŃSKA ?

DLA DUDY JUŻ POLSKA STAŁA SIĘ POLIN, A KACZYŃSKA ŚPIEWA HYMNY POCHWALNE IZRAELOWI !

CZY WY ŚLEPI POLACY ?


KTO KNEBLUJE KS. KNEBLEWSKIEGO ?

KTO SUSPENDUJE MÓWIĄCYCH O MASONERII ?

KTO ZABR…
More
W POLSCE CENZUROWANY JEST KAŻDY KTO MÓWI PRAWDĘ!

KTO JAK NIE JABŁONOWSKI MÓWI O UKRAIŃSKICH SŁUGACH DIABŁA ? I ICH DZIELACH ? MOŻE SCEPIONKOWA DUDA I KACZYŃSKA ?

DLA DUDY JUŻ POLSKA STAŁA SIĘ POLIN, A KACZYŃSKA ŚPIEWA HYMNY POCHWALNE IZRAELOWI !

CZY WY ŚLEPI POLACY ?


KTO KNEBLUJE KS. KNEBLEWSKIEGO ?

KTO SUSPENDUJE MÓWIĄCYCH O MASONERII ?

KTO ZABRANIA KS. GUZOWI MÓWIĆ O LUTRZE ?


KTO SZANTAŻUJE POLSKICH KSIĘŻY PATRIOTÓW, ŻE ICH WSZYSTKICH SUSPENDUJE, JAK SPRZECIWIĄ SIĘ ISLAMIZACJI POLSKI ? JAK BĘDĄ WALCZYĆ O POLSKĘ ? CZY NIE NACZELNY ŻYD, POLSKIEGO EPISKOPATU ?

LUDZIE MAŁEJ WIARY, ZAJĘCZE SERCA !

BOJAŹLIWE ,,KATOLIKI,, NAJGORSZY TYP Z MOŻLIWYCH !

PRZYPOMINACIE PIOTRA W SŁOWACH: ,,NIE PRZYJDZIE TO NA CIEBIE PANIE,,

A CO PAN ODPOWIEDZIAŁ ?

IDŹ PRECZ ODEMNIE SZATANIE !!


Pan Jezus tak "nie po chrześcijańsku"? [Tuba Cordis 15 I A.D. 2017]

08:44

Zgodnie z błędnymi wyobrażeniami wielu współczesnych katolików na temat chrześcijaństwa, nasz Boski Mistrz w swoim radykalizmie zachowywał się niejednokrotnie zgoła "nie po chrześcijańsku"!
..
Rafał_Ovile
Ewelina Anna sytuacja jest bardzo skomplikowana i nie wyklarowana na tą chwilę. Czy będzie przejęcie stanowisk przez katolików i nawrócenie heretyków lub widzialna schizma? Tutaj trzeba stosować zasadę: "Komu, gdzie, kiedy i jak co mówić"? Ponieważ wyprzedzanie spraw (w rzeczywistości Pana Boga) może być równie niebezpieczne jak ich celowe hamowanie... Polecam udział w modlitwie: "ROZPOCZYNAM…More
Ewelina Anna sytuacja jest bardzo skomplikowana i nie wyklarowana na tą chwilę. Czy będzie przejęcie stanowisk przez katolików i nawrócenie heretyków lub widzialna schizma? Tutaj trzeba stosować zasadę: "Komu, gdzie, kiedy i jak co mówić"? Ponieważ wyprzedzanie spraw (w rzeczywistości Pana Boga) może być równie niebezpieczne jak ich celowe hamowanie... Polecam udział w modlitwie: "ROZPOCZYNAMY KRUCJATĘ RÓŻAŃCOWĄ O POKONANIE HEREZJI MODERNIZMU"
STACHU MA RACJĘ, TU NIE CHODZI O SŁÓWKA, TO CHODZI O BOGA PRAWDZIWEGO !

NIE PAMIĘTACIE CO ZROBIŁ PAN WASZ JEZUS CHRYSTUS, JAK ZOBACZYŁ ŻYDOWSKICH BANKIERÓW I HANDLARZY BEZCZESZCZĄCYCH DOM PANA ?

POGONIŁ ICH W... I TAK TRZEBA.. BOJAŹLIWE KATOLIKI, BOICIE SIĘ TYCH SŁUG DIABŁA, PODŁYCH PARCHUSOWYCH POSOBOROWYCH POSOBOROWCÓW ? PPPP, W NICH WIARY NIE …
More
STACHU MA RACJĘ, TU NIE CHODZI O SŁÓWKA, TO CHODZI O BOGA PRAWDZIWEGO !

NIE PAMIĘTACIE CO ZROBIŁ PAN WASZ JEZUS CHRYSTUS, JAK ZOBACZYŁ ŻYDOWSKICH BANKIERÓW I HANDLARZY BEZCZESZCZĄCYCH DOM PANA ?

POGONIŁ ICH W... I TAK TRZEBA.. BOJAŹLIWE KATOLIKI, BOICIE SIĘ TYCH SŁUG DIABŁA, PODŁYCH PARCHUSOWYCH POSOBOROWYCH POSOBOROWCÓW ? PPPP, W NICH WIARY NIE MA !
Krzysiekk likes this.
stanislawp
Ks Jacek Balemba jest bardzo delikatny w slownictwie I bardzo kulturalny z inteligencji, a znany nam ks inspector Jaroslaw Pizon wpakowal mu swoja onuce w USTA I zakneblowal jego wypowiedzi a nawet zabronil przyjmowania intencji Mszy (kasa)
Nie lodzmy sie!
Wilk jest Wilkiem, wilk jest zly, Wilk ma bardzo Ostre kly (pisze z iPhone)
yaphet and 2 more users like this.
yaphet likes this.
Irenikus likes this.
TYLKO POSOBOROWE POSOBOROWCE NIE MAJĄ SIĘ Z CZEGO NAWRACAĆ :)

NO, CHYBA, ZE Z TEGO:

CIERPLIWOŚĆ BOSKA WYSTAWIANA NA PRÓBĘ TYMI PROFANACJAMI:

FANTAZJE LITURGICZNE - ODPRAWIANIE MSZY TYŁEM DO BOGA

MODLITWY Z HERETYKAMI, POGANAMI


SZAFARZE ŚWIECKIE

BABY PRZY OŁTARZU

PIĄTKOWE ŚLUBY, ZABAWY

KOMUNIA DO RĄK, NA STOJĄCO, BEZ PATENY

KATOLICKIE POGRZ…
More
TYLKO POSOBOROWE POSOBOROWCE NIE MAJĄ SIĘ Z CZEGO NAWRACAĆ :)

NO, CHYBA, ZE Z TEGO:

CIERPLIWOŚĆ BOSKA WYSTAWIANA NA PRÓBĘ TYMI PROFANACJAMI:

FANTAZJE LITURGICZNE - ODPRAWIANIE MSZY TYŁEM DO BOGA

MODLITWY Z HERETYKAMI, POGANAMI


SZAFARZE ŚWIECKIE

BABY PRZY OŁTARZU

PIĄTKOWE ŚLUBY, ZABAWY

KOMUNIA DO RĄK, NA STOJĄCO, BEZ PATENY

KATOLICKIE POGRZEBY DLA MASONÓW I ATEISTÓW - ZGORSZENIE

ZŁE PROWADZENIE SIĘ KLERU - BRZUCHY WIELKIE, BABY, SODOMIA, LENISTWO
Ewelina Anna
@Rafał_Ovile Tak wiem. Dlatego warto się nawracać z każdej wady i wydoskonalać cierpliwość.
Rafał_Ovile
Ewelina Anna warto czuwać aby Krzyż, który niesiemy wyrażał się przez nasze usta błogosławieństwem zamiast przekleństwem. Ponieważ ten sam Krzyż może prowadzić do zbawienia lub samo-potępienia. A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: «Panie, nie poczytaj im tego grzechu!» Po tych słowach skonał".
I CO POSOBOROWE POSOBOROWCE NA SĄDZIE BOŻYM POWIECIE:

ZABRONILIŚMY MU ODPRAWIAĆ MSZY ŚWIĘTEJ WSZECHCZASÓW, BO TAK nam SIĘ PODOBAŁO ?

ummm..

czaaaarno to widzę..
One more comment from Nemo potest duobus dominis servire !
hmm.. ja uwielbiam ten neologizm:

POSOBOROWY POSOBOROWIEC :)

SAMA PRAWDA, TAK SIĘ SZCZYCĄ TYM SOBOREM MASONI, ŻE TO DLA NICH POWINIEN BYĆ KOMPLEMENT :)

POSOBOROWY POSOBOROWIEC :))))
Ewelina Anna
@Z Bractwem Piusa X Ja się nawracam z różnych niestosownych słówek, więc i Ks Michał może nad tym pracować. Ale większym grzechem jest działanie na rzecz zniszczenia Kościoła, przez nasyłanie na niego islamu. Jeśli więc mówimy o drzazgach w oku Ks Michała, to bądźmy konsekwentni. Módlmy się tym bardziej gorąco za belki tych, którzy są winni niszczenia Kościoła i naszej Ojczyzny. Jaka jest skala …More
@Z Bractwem Piusa X Ja się nawracam z różnych niestosownych słówek, więc i Ks Michał może nad tym pracować. Ale większym grzechem jest działanie na rzecz zniszczenia Kościoła, przez nasyłanie na niego islamu. Jeśli więc mówimy o drzazgach w oku Ks Michała, to bądźmy konsekwentni. Módlmy się tym bardziej gorąco za belki tych, którzy są winni niszczenia Kościoła i naszej Ojczyzny. Jaka jest skala tych grzechów? Porównanie drzazgi do belki, dosłownie.

Przyjmując, że każdy potrzebuje nawrócenia, a kto mówi, że nie zgrzeszył, jest kłamcą, możemy się modlić o umocnienie Ks Michała w cierpliwym znoszeniu szykan. Ale mu jak na razie piekło nie grozi. Tamci, których wymieniłam, jak się nie nawrócą mogą być winni niszczenia Mistycznego Ciała Chrystusa, czyli skończyć w piekle.

Więc jak najbardziej, módlmy się za Ks. Michała, ale jeszcze bardziej koniecznie za naszych hierarchów, by nas nie wydawali na rzezie, gwałty, mordy i społeczny bałagan, jaki nam chcą sprowadzić zamiast wiary czystej w Chrystusa i porządku chrześcijańskiego w Polsce.
stosowna and one more user like this.
stosowna likes this.
mistrzo likes this.
po co się u parchusa prowokatora wpisujecie
macie być katoliki roztropni jak
:
Jezus powiedział do swoich apostołów:

Oto Ja was posyłam jak owce między wilki.
Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.