SZATAŃSKA INSTRUMENTALIZACJA CHRZEŚCIJAŃSTWA W MODLITWIE MINISTRA WOJNY USA
Odmówił modlitwę przesłaną mu przez kapelana wojskowego, która była zgodna z jego wizją udzielania wsparcia religijnego żołnierzom w walce. Wezwał w niej między innymi do „przytłaczającej siły” przeciwko tym, którzy „nie zasługują na litość”. Stanowi to katastrofalną błędną interpretację i szatańską instrumentalizację chrześcijaństwa.
I. Transkrypcja nagrania wideo z „USA Today” z dnia 25 marca 2026 r.
Komunikat urzędnika:
„A teraz chciałbym przedstawić jednego z najpotężniejszych ludzi Boga , naszego Ministra Wojny, Czcigodnego Pete’a Hegsetha”. (Podkreślenie dodane)
(Pete Hegseth:)
Cóż, dziękuję, Hung. Naprawdę doceniam twoje przywództwo. I ja… To prawda. Nie sądzę, żeby istniało bardziej odpowiednie miejsce – mówię to co miesiąc. Każdego miesiąca jest to odpowiednie, żeby być właśnie tutaj. W tym miesiącu, i w tej chwili, jest to jeszcze bardziej odpowiednie, biorąc pod uwagę to, co robią teraz dziesiątki tysięcy Amerykanów.
I chcę powiedzieć tej grupie to, co powiedziałem opinii publicznej i co będę nadal mówił opinii publicznej, bezpośrednio i szczerze.
Proszę, módlcie się za nich każdego dnia. Proszę, zachęcajcie swoje rodziny, dzieci, szkoły, kościoły, społeczności i kręgi przyjaciół do otwartej modlitwy za naszych żołnierzy, aby dać im umiejętności, odwagę i mądrość, których potrzebują tam, gdzie są.
W zeszłym miesiącu chciałem podzielić się modlitwą, którą podzielę się dzisiaj, którą uważam za stosowną w obecnej sytuacji, ale która była równie stosowna w styczniu, jak i dzisiaj. Przesłał mi ją kapelan, który nadzorował operację Maduro. To była modlitwa, którą odmówił przed tą misją z wielkimi Amerykanami, którzy ją przeprowadzili, i chciał się nią ze mną podzielić.
I chcę się tym podzielić z tutejszą grupą. Postawcie się w sytuacji jednego z tych kilkuset Amerykanów, którzy szykują się do tego śmiałego ataku na Eoimę (?), w obliczu wielkiej niepewności.
A oto fragment Pisma Świętego, czytanie przed misją i modlitwa, która mu towarzyszyła. Najpierw czytanie z Księgi Psalmów, rozdział 18, wersety 37–42. Król Dawid pisze:
Ścigałem moich wrogów i dogoniłem ich, i nie wracałem, dopóki nie zostali zniszczeni. Przebiłem ich, tak że nie mogli się podnieść. Padli pod moje stopy. Bo dałeś mi siłę do walki. Sprawiłeś, że ci, którzy powstali przeciwko mnie, ugrzęźli pode mną. Sprawiłeś, że moi wrogowie odwrócili się ode mnie, a tych, którzy mnie nienawidzili, zniszczyłem. Wołali o pomoc, ale nie było nikogo, kto by ich wybawił. Wołali do Pana, ale im nie odpowiedział. Starłem ich jak proch na wietrze. Rzuciłem ich jak błoto na ulicę.
A potem on, kapelan, odmówił tę modlitwę, którą wspólnie z nim odmawiamy dziś rano:
Wszechmogący Boże, który przygotowujesz nasze ręce do wojny i nasze palce do walki. Ty, który niegdyś podburzyłeś narody północy przeciwko starożytnemu Babilonowi i zamieniłeś jego ziemię w bezludną pustynię, gdzie nikt nie mieszka. Teraz spójrz na niegodziwych, którzy powstają przeciwko Twojej sprawiedliwości i pokojowi sprawiedliwych.
Złam rózgę ciemiężcy. Pokrzyżuj ich nikczemne plany i połam zęby niegodziwych. Niech zło zginie w burzy Twojego gniewu. Niech ich byki pójdą na rzeź, bo nadszedł ich dzień, czas ich kary. Wylej swój gniew na tych, którzy knują próżne rzeczy i zdmuchnij ich jak plewy na wietrze. Daj tej specjalnej sile jasne i sprawiedliwe cele dla ich przemocy. Otocz ich jak tarcza. Ochroń niewinnych i niewinnych spośród nich. Uczyń ich strzały jak strzały wprawnego wojownika, który nie wraca z pustymi rękami.
Niech każda kula trafi w wrogów sprawiedliwości i naszego wielkiego narodu. Daj im mądrość w każdej decyzji, wytrwałość w nadchodzącej próbie, niezłomną jedność i przytłaczającą siłę w działaniu przeciwko tym, którzy nie zasługują na litość.
Ocal ich życie, wzmocnij ich determinację i spraw, by sprawiedliwość została wymierzona szybko i bez żalu, aby zło zostało odparte, a dusze niegodziwych skazane na wieczne potępienie, które im przygotowano.
Bo niegodziwcy uciekają, gdy nikt ich nie ściga, ale sprawiedliwi są odważni jak lew. Prosimy o to wszystko z ufnością i śmiałością w potężnym imieniu Jezusa Chrystusa, Króla królów. Amen.
Amen. Niech sprawiedliwi będą odważni jak lew. Módlmy się za naszych mężczyzn i kobiety, którzy są teraz w niebezpieczeństwie, pamiętając, że są tacy Amerykanie, którzy stają w naszej obronie, w obronie narodu amerykańskiego. I to jest z pewnością nasza modlitwa za nich dzisiaj.
To zaszczyt, że wszyscy tu jesteście i jestem niezmiernie wdzięczny za licznych przywódców, których widzimy, którzy pokładają ufność nie w rydwanach, ale w Królu Królów. W miejscu takim jak to, gdzie jest wiele rydwanów i wiele umiejętności – są piękne, kochamy je i wykorzystujemy najlepiej, jak potrafimy – rozumiemy, kim naprawdę jest Stwórca wszystkiego. I obyśmy poddali się Jemu w chwilach, gdy kuszą nas nasze własne umiejętności i misje, abyśmy mogli z pokorą przedstawić Mu to wszystko.
Dziękuję więc za Waszą obecność tutaj dzisiaj. Doceniam to.
To również zaszczyt, że dziś towarzyszy mi kolega z naszego Gabinetu. To prawdziwe błogosławieństwo być częścią Gabinetu pełnego pobożnych członków, którzy wspólnie się modlą, regularnie czytają Pismo Święte, spotykają się i modlą. To niesamowite być świadkiem.
A kiedy zastanawialiśmy się, kto mógłby dziś przyjść, naturalnym wydawało się zaproszenie mojego drogiego przyjaciela, 12. Sekretarza ds. Weteranów, Douga Collinsa. Jest on byłym członkiem Kongresu. Obecnie pełni funkcję kapelana Rezerwowych Sił Powietrznych. Przechodzi na emeryturę w maju.
Nie wiem, gdzie obecnie odbywa służbę wojskową. [Śmiech] To się liczy dzisiaj. To są punkty. Jeszcze ważniejsze jest to, że jest kaznodzieją baptystycznym, który kocha swojego Pana i Zbawiciela i nigdy nie wstydził się wyznawać imienia
Jezusa, gdziekolwiek był, na żadnym etapie swojego życia.
I głosi nam dziś ewangelię. Minister ds. Weteranów, mój przyjaciel Doug Collins. Proszę podejść. [Oklaski]
II. Nieporozumienie chrześcijaństwa
Korzystając z psalmu ze Starego Testamentu
Kapelan poprzedza swoją modlitwę wersetami z 18. Psalmu Dawida, które najwyraźniej mają służyć jako wzór dla kierunku modlitwy. Pan, do którego król Dawid zwraca się około 1000 r. p.n.e. jako do siły ochronnej w walce z wrogami, jest tu po prostu utożsamiany z Chrystusem 3000 lat później.
Dawid napisał wiele poetyckich psalmów, które rzeczywiście posiadają charakter proroczy, oferując wgląd w proroczy obraz Mesjasza, na przykład Psalm 23: „Pan jest moim pasterzem”. Sam Chrystus, a także Ewangeliści, wielokrotnie odwoływali się do Psalmów i je cytowali. Wiele Psalmów stało się zatem częścią chrześcijańskiej tradycji mądrościowej.
Należy je jednak zawsze interpretować w świetle Chrystusa, takiego jakim się objawił, Jego postawy i Jego nauk.
Jako król, Dawid miał za zadanie przewodzić swojemu wybranemu ludowi w jego rozwoju na ziemi, aby pewnego dnia mogło z niego wyłonić się najlepsze możliwe fizyczne ucieleśnienie Mesjasza. Musiał chronić go przed wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi, którzy grozili, że mu w tym przeszkodzą, w razie potrzeby nawet siłą zbrojną.
W tym celu w Psalmie 18 zwraca się do „Pana” w ponurym tonie, szukając siły i składając dziękczynienie. Oczywiście, nie chodzi tu o Mesjasza, lecz o Jahwe, duchowego przywódcę Żydów i Boga ludu, który przygotowuje na przyjście Mesjasza.
Absurdem jest uważać siebie za naród wybrany, utożsamiać Jahwe z Bogiem Ojcem i Mesjaszem, a później z Chrystusem, i nadużywać go jako bóstwa opiekuńczego obecnych wojen imperialistycznych USA.
Istota Chrystusa
Chrystus żył życiem absolutnego bezprzemocy aż do ukrzyżowania. Kiedy Piotr odciął ucho jednemu z żołnierzy podczas jego aresztowania, Chrystus zganił go słowami: „Schowaj miecz swój, bo każdy, kto miecza dobywa, od miecza ginie” (Mt 26,52). I uzdrowił ucho żołnierza (Łk 22,51).
Chrystus zawsze podkreślał wagę rozwoju wewnętrznego człowieka. W głębi duszy jest on narażony na ataki i kuszące podszepty diabła i szatana. Jeśli nie rozpozna ich lub im ulegnie, prowadzi to do złych uczynków w świecie zewnętrznym. Dlatego wszystko zależy od tego, czy ludzie połączą się z mocą Chrystusa i podejmą walkę ze złem w sobie, aby je pokonać. Wtedy pokój wstąpi w ich dusze. Kiedy Chrystus ukazał się uczniom, przedstawicielom ludzkości, po zmartwychwstaniu, zawsze najpierw powiedział: „ Pokój wam!”. A wewnętrzny pokój, zrodzony z boskiej miłości do każdego człowieka, jest warunkiem prawdziwego pokoju zewnętrznego.
Jeśli ta wewnętrzna wojna nie zostanie stoczona, zło będzie widoczne tylko w innych ludziach, rzekomo bezbożnych, wrogach, których należy zniszczyć, a wojna zostanie przeniesiona na zewnątrz. Każda wojna zewnętrzna jest znakiem, że wewnętrzna walka ze złem nie miała miejsca i nie toczy się, a zamiast tego jest rzutowana na zewnątrz. W ten sposób zło wewnętrzne zostaje całkowicie przeoczone. 3
Modlitwa Ministra Wojny
„Wszechmogący Boże, który przygotowujesz nasze ręce do wojny i nasze palce do
walki… Spójrz teraz na niegodziwych, którzy powstają przeciwko Twojej sprawiedliwości i pokojowi sprawiedliwych”.
Bóg Ojciec, jak twierdzi się w przypływie ślepej fantazji, uzbroił Amerykanów do wojny. Jakiż duch arogancji mu to podszepnął? Irańczycy są przedstawiani jako bezbożni, rzekomo buntujący się przeciwko pokojowi prawych Amerykanów. Jednak Stany Zjednoczone, nawet gdy negocjacje rzekomo trwały, złamały pokój i zaatakowały Iran.
A potem, podążając za wojenną mową psalmu, wszechmogący Bóg zostaje poproszony o pokrzyżowanie planów niegodziwych i zdmuchnięcie ich jak plewy na wietrze. Kulminacją tego jest prośba, aby każda kula wystrzelona przez ich własnych wojowników trafiła w cel, a przytłaczająca siła pokierowała ich działaniami „przeciwko tym, którzy nie zasługują na litość”.
A o to wszystko prosimy w imię Jezusa Chrystusa, Króla wszystkich królów. Cóż za kłamstwo! Bo co tak naprawdę powiedział Chrystus, na przykład w Kazaniu na Górze?
„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni w nim Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy przynoszą pokój światu, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi…”
Słyszeliście słowo wypowiedziane do ludu starożytnego: „Nie będziesz zabijał”. Oraz: „Kto zabija, popełnia wykroczenie przeciwko swojemu losowi”.
Powiadam wam: „Kto gniewa się na bliźniego swego, popełnia wykroczenie przeciwko swojemu losowi. I kto w pysze zwraca się przeciwko bliźniemu swemu, grzeszy przeciwko duchowemu przewodnictwu swojego ludu. I kto złorzeczy bliźniemu swemu w nienawiści i nieprzyjaźni, duszę swoją trawi ogień kosmiczny” (Ewangelia Mateusza 5:7-9, 21-22).
Amerykanie John i Nisha Whitehead piszą:
„Język współczesnego rządu to język imperium. To język dominacji, odwetu, podboju i kontroli – języka wrogów do zniszczenia, narodów do podporządkowania i dysydentów do uciszenia”.
Za rządów Trumpa ta imperialna retoryka została dodatkowo przesiąknięta religijnym zapałem, przedstawiając Jezusa Chrystusa nie jako rozjemcę, lecz symbol władzy, podboju i kontroli.
Wojna była owinięta płaszczykiem patriotyzmu, otulona Pismem Świętym, określana jako „sprawiedliwa” i reklamowana jako „pokój przez siłę”.
Ale to nie jest święta wojna. To wojna polityczna pod płaszczykiem świętej wojny.
Pomimo całego spektaklu – uniesionych krzyży, modlitw z mównic, polityków wzywających Boga, jednocześnie domagających się lojalności – wartości, które napędzają amerykańskie wojny i sprawowanie władzy, nie mają nic wspólnego z naukami Jezusa Chrystusa.
Jezus powiedział: Kochajcie swoich wrogów. Rząd mówi: Zniszczcie ich.
Jezus powiedział: Błogosławieni pokój czyniący. Rząd mówi: Błogosławieni podżegacze wojenni.
Jezus powiedział: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci i sióstr, Mnieście uczynili.
Rząd zamyka biednych, kryminalizuje bezdomnych, bombarduje cudzoziemców i nazywa to bezpieczeństwem.
To nie jest nieporozumienie co do chrześcijaństwa. To celowa parafraza.
Zobacz: Die Vereinnahmung der Religion: Wie das Pentagon … . Cały artykuł jest wart przeczytania.)
Można wręcz powiedzieć: to przeciwieństwo chrześcijaństwa, antychrześcijaństwo.
To język Antychrysta, który może działać poprzez ludzi, ponieważ nie zwracają uwagi na to, skąd pochodzą takie myśli, myśli, które mylnie biorą za swoje.
Der Gebetsgottesdienst des Kriegsministers im …